FAQ – Czy dieta dr Budwig komuś pomogła – komentuj

Czy dieta dr Budwig komuś pomogła?  To pytanie na pewno jest pierwszym, które zadaje sobie osoba szukająca skutecznego środka na swoje problemy zdrowotne.

W literaturze (patrz: Dieta dr Budwig ? bibliografia) można znaleźć twierdzącą odpowiedź, ale nic nie dodaje otuchy tak, jak relacja konkretnej osoby. Nasze rodzinne doświadczenia opisaliśmy we wpisach: Dieta dr Budwig ? dlaczego ją promujemyHistoria Bogdana się kończy i Dieta dr Budwig ? historia pana T. By wzbudzić entuzjazm tak potrzebny na początku każdej drogi, potrzeba jednak więcej “lokalnych” relacji. Mam nadzieję, że wkrótce pojawią się jako komentarze do tego posta. Nie muszą być tak szczegółowe, jak nasze!

Zatem, czy dieta dr Budwig Ci pomogła? Wszystkich, którzy zastosowali dietę prosimy o dzielenie się swoimi efektami w komentarzu do tego artykułu. Prosimy pisać, kiedy wprowadziłeś dietę, z jakiego powodu i z jakim skutkiem. Twoje doświadczenia są bardzo cenne dla nas i dla wszystkich, którzy śledzić będą ten wątek. W swoim i ich imieniu z góry dziękujemy!

7 odpowiedzi do “FAQ – Czy dieta dr Budwig komuś pomogła – komentuj”

  1. Dziękuję za odpowiedź. Zgadzam się co do tego, że ta dieta może zdziałać cuda przy objawach związanych ze stresem. Organizm, który dostał kiedyś negatywny impuls, może szybko wpaść w takie błędne koło, gdzie już nie wiadomo, co napędza co: stres chorobę, czy choroba stres…

    U mnie trzeci tydzień diety, i drugi kryzys ozdrowieńczy. Pierwszy był po 10 dniach i trzymał parę dni, potem zrobiło się lepiej. Ten teraz jest dość intensywny, bo doszły do niego straszne problemy ze snem. Piję Fermentgold (od Państwa), żeby odciążyć wątrobę, dużo piję i jak tylko mogę, siedzę na słońcu… więc mam nadzieję, że przejdzie. Ale mam też na ten temat pytanie: Czy kryzysy ozdrowieńcze są na tej diecie normalne? Chętnie bym usłyszała, jakie doświadczenia mają na tej diecie inni – chociażby dla otuchy :)

    1. Niestety, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Moja przyjaciółka – z tego, co pamiętam, a było to ok. 15 lat temu – czuła się dobrze od samego początku diety: była bardzo aktywna fizycznie (pomimo choroby) i nie zgłaszała żadnych kryzysów. Mój teść z kolei czuł się bardzo źle przynajmniej przez miesiąc (detoks pogłębiało działanie ziólek andyjskich). Potem jeszcze przez długi czas skarżył się na problemy trawienne po jedzeniu pasty (układ pokarmowy był u niego zawsze osłabiony i żywo reagował na emocje i stres). Myślę, że można “dochodzić do siebie” nawet i przez 3 miesiące.

  2. Witam,

    Chętnie dodałabym historię powodzenia w całkowitym wyprowadzeniu się z choroby. Ale jest tak, jak Pani mówi, na wyzdrowienie potrzebny jest czas. Sama jestem na diecie drugi tydzień (jem codziennie musli budwigowe i potem drugą porcję jej kremu na obiad). Mam na celu wyleczenie przewlekłego stanu zapalnego w nerwie trójdzielnym. Za pomocą niemieckiej fundacji Dr. Budwig znalazłam informacje, że dostarczanie dużych ilości omegi3 i 6 sprawdza się w takich schorzeniach, jak również w chorobach autoimmunologicznych. Jednak pierwsze efekty są widoczne dopiero po kilku tygodniach, a długoterminowa poprawa zaczyna się po ok. 2-3 miesiącach przyjmowania olei. Te informacje sprawiły, że stałam się bardziej cierpliwa w swojej budwigowej wędrówce, bo na początku oczekiwałam efektów praktycznie natychmiastowo.

    Natomiast muszę koniecznie dodać swoje trzy grosze na temat, jak ta dieta pomaga. Bo w jednej – bardzo niespodziewanej – dolegliwości, dieta Dr. Budwig pomogła mi już po upływie tygodnia! Od pięciu lat miałam dziwny rodzaj astmy tudzież problemy z oddychaniem, czy niedotlenieniem. Jeden lekarz mówił, że to napięcie przepony, drugi, że powiększona wątroba, a trzeci, że mam niedorozwój(?) krtani i płuc związany z alergiami, na które cierpiałam od dzieciństwa. Nic nie pomagało: ćwiczenia oddechowe, regularny sport, rozciąganie, osteopatia, akupunktura, fizjoterapia? Przestałam nawet nosić paski, bo myślałam, że uciskają mi od dołu na płuca? Po kilku dniach na oleju, złapałam oddech. Jeden, drugi, trzeci :) Dzięki Doktor Budwig, w wieku 30 lat, nareszcie nauczyłam się oddychać! Bezdech wrócił raz, na bardzo krótko, i teraz przez większość dnia, oddycham głęboko, normalnie i naturalnie. Podstawą filozofii Dr. Budwig jest dotlenienie komórek, i może właśnie tak się ono u mnie zaczęło: wyregulowaniem obciążonego systemu oddechowego.

    Jak tylko pojawią się inne pozytywne zmiany, będę zdawać relacje.

    Mam pytanie do administratorów strony: Czy udzielają Państwo konsultacji na temat prowadzenia diety? Mam kilka pytań, na które nie odpowiedziało mi jeszcze żadne forum, zamówiłam też u Państwa oleje i Fermentgold i chciałam spytać o konkretne dawkowanie.

    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź

    1. Bardzo dziękuję za Pani komentarz! Mam swoją teorię – narazie jeszcze nie zweryfikowaną – że w przypadku dolegliwości które mają bardziej psycho- niż somatyczny charakter dieta dr Budwig potrafi działać cuda bardzo szybko. Tak jak i homeopatia zresztą. Mam tu na myśli oczywiście nie konkretne problemy natury psychiatrycznej ale nasze typowe bolączki dnia codziennego, które bezpośrednio wpływają na poziom naszej odporności czy też sposób oddychania, a szczególnie przewlekły stres. Ze względu na ogromną wagę, jaką kwasy omega-3 mają dla kondycji chociażby neuroprzekaźników, zmiany mogą następować tak spektakularnie. Oczywiście wcale nie znaczy to, że jestem pewna, że w Pani przypadku problemy z oddychaniem miały swoje przyczyny w stresie.

      Bardzo się cieszę, że podzieliła się Pani z nami swoim sukcesem i mam nadzieję, że w przypadku pozostałych dolegliwości poprawa też nadejdzie dość szybko!

      Odnośnie Pani pytania o możliwe konsultacje: niestety nie jesteśmy w stanie sprostać konsultacjom indywidualnym. Także z powodów prawnych, bo ani mąż ani ja nie jesteśmy lekarzami. Bardzo chętnie dzielimy się jednak swoimi opiniami na tym blogu. Prosimy, aby pytania do nas zadawać w komentarzach. Staramy się jak najbardziej precyzyjnie dzielić się tym, co wiemy. Zależy nam też na tym, aby odpowiedź mogła posłużyć innym osobom, które mogą mieć podobne problemy czy wątpliwości.

      Jeżeli jednak jakieś pytanie nie nadaje się do publicznego opublikowania w ramach komentarza, zapraszam do kontaktu przez email naszego sklepu. Tak otrzymane pytania na pewno do nas dotrą.

      Serdecznie Panią pozdrawiam i liczę na kolejne pozytywne relacje :)

  3. Panie Tomaszu, musimy dać ludziom czas. Wyleczenie z choroby nowotworowej może zostać stwierdzone po 5 latach od diagnozy… Nie każdy ma wówczas ochotę wracać do swoich ciężkich przeżyć i się nimi dzielić w komentarzach. Mimo to zaryzykowałam i opublikowałam ten wpis. Każda odważna osobista relacja, która się tu pojawi, na pewno okaże się pomocna dla niejednego chorego. Warto na nią poczekać choćby i 5 lat. Pozdrawiam!

  4. Wygląda na to, że nie ma osób chętnych do podzielenia się swoimi doświadczeniami w tej materii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.