Dr Google – dobrze się z nim skonsultować przed wizytą u lekarza

Boże, jak się cieszę ;), że naukowcy zauważają, iż pacjent samoedukujący się w internecie to pacjent o większych szansach w procesie leczenia. Naprawdę. Bo najgorsze, co może się choremu przytrafić to zrzucenie swojego problemu na innych i bierność w procesie leczenia. A przecież lekarz to też człowiek i może się mylić. Nawet jeśli ma tytuł profesora. Tak było w przypadku mojego teścia, któremu profesor nefrologii w badaniu USG guza pomylił lewą nerkę z prawą…

Czytaj dalej „Dr Google – dobrze się z nim skonsultować przed wizytą u lekarza”

Biopsje nie są bezpieczne, podobnie jak i gardzący pacjentem lekarze

Wpis ten dedykuję młodemu lekarzowi, którego kolejna pogardliwa facebookowa notka skłoniła mnie wreszcie do opisania groźnego zjawiska, jakim jest zupełnie nienaukowe zadufanie w medycynę, jakoby opartą tylko na faktach. Na przykładzie biopsji, kiedyś uważanej za 100% bezpieczną, dziś zaś udowodnioną przyczynę przerzutów nowotworowych, pokażę Ci, że w kwestii zdrowia liczy się przede wszystkim komunikacja między pacjentem a lekarzem. Uczciwa i otwarta. Pozostawiająca pacjentowi świadomy wybór”mniejszego zła”. Jest ryzyko, musi być wybór. Także w przypadku biopsji!

Mój teść Bogdan nie zgodził się na biopsję. Dlatego do dziś tak naprawdę nie mamy pewności, jaki charakter miało „jajo” w jego nerce, z którym – pomimo fatalnej prognozy onkologa – teść żył, stosował dietę dr Budwig i funkcjonował jak zdrowy człowiek przez 12 lat. Nie zgodził się na biopsję, bo logika oraz „alternatywne źródła wiedzy” wskazywały na ryzyko rozprzestrzenienia się guza. Onkolodzy zaprzeczali temu, a nawet wyśmiewali, z wyższością zapewniając o 100%-wym bezpieczeństwie biopsji… To było zaledwie 20 lat temu. No i masz babo placek: strachliwi pacjenci mieli jednak rację, a zadufani onkolodzy mylili się!

Czytaj dalej „Biopsje nie są bezpieczne, podobnie jak i gardzący pacjentem lekarze”

Życie to coś więcej niż pozostawanie przy życiu

„Co sprawi, że życie będzie miało sens w obliczu śmierci?” Na to pytanie stara się odpowiedzieć lekarka, Lucy Kalanithi w oparciu o bolesne doświadczenie towarzyszenia mężowi umierającemu na raka. W listopadowy, zaduszny czas – ogromnie trudny dla ciężkochorych – gorąco polecam jej bardzo ciekawy wykład na TED (link poniżej).

Czytaj dalej „Życie to coś więcej niż pozostawanie przy życiu”

Grypa a „efekt wybielacza” – c.d.

„Grypę a efekt wybielacza” opublikowałam najpierw na salonie 24. Napisałam, że znajomy lekarz nie poprzestał na praktykowaniu medycyny w jedyny słuszny sposób, czyli ten nauczany na akademiach medycznych i szkoleniach organizowanych przez firmy farmaceutyczne i próbuje skutecznie pomóc pacjentom korzystając z wiedzy zdobywanej na własną rękę.

No i dostało się bohaterowi mojego wpisu zaocznie od sceptycznych komentatorów Salonu. Za co? Czytaj dalej „Grypa a „efekt wybielacza” – c.d.”

Grypa a „efekt wybielacza”

Rozmawiałam przez telefon z kolegą lekarzem zatroskanym o zdrowie swoich dorosłych dzieci. Nie poprzestał na praktykowaniu medycyny w jedyny słuszny sposób, czyli ten nauczany na akademiach medycznych i szkoleniach organizowanych przez firmy farmaceutyczne. Dlatego próbując skutecznie pomóc pacjentom, przez lata poszerzał swą wiedzę na własną rękę. Czytaj dalej „Grypa a „efekt wybielacza””

Dlaczego boimy się raka?

W komedii „Kocha, lubi, szanuje” główny bohater po cichu przeżywa pewien dramat. Znajomi z pracy zamartwiają się jego stanem. Gdy bohater w końcu wyjawia, że powodem jego depresji jest kryzys małżeński, kolega wybucha gromkim śmiechem. Z ulgą kwituje: „Uff! To mógł być przecież rak!!!” W życiu, jak w filmie: to właśnie rak uważany jest za największy dopust boży. Czy słusznie?

Czy w wyleczenie z choroby nowotworowej wątpimy, bo wiemy, że nauka ciągle szuka skutecznego lekarstwa na każdy etap tej choroby? A może dlatego, że stosowane współcześnie terapie niosą za sobą wiele zniszczeń, których symbolem stały się wypadające włosy? A może jednak dlatego, że w odróżnieniu od chorób serca, leczenie nowotworowe trwa znacznie dłużej i wiele od nas wymaga?

W filmowej komedii „Kocha, lubi, szanuje” główny bohater po cichu przeżywa pewien dramat. Znajomi z pracy zamartwiają się jego stanem. Gdy w końcu okazuje się, że powodem depresji jest kryzys małżeński, kolega wybucha gromkim śmiechem. Z ulgą kwituje: „Uff! To mógł być przecież rak!!!”

W życiu, jak w filmie: to właśnie rak uważany jest za największy dopust boży. Czy słusznie?

Czytaj dalej „Dlaczego boimy się raka?”

Homeopatia – kto ją traktuje niepoważnie?

Do dyskusji nt. homeopatii włączają się naukowe autorytety, tymczasem leki homeopatyczne leczą skutecznie niezależnie od jej wyników.

Jedną z najbardziej zniszczonych książek w mojej biblioteczce jest „Medycyna homeopatyczna. Poradnik dla każdego” Stephena Cummingsa i Dany Ullman (wyd. Mada, 2001). Sięgam po nią dość często, bo mam trójkę dzieciaków: dwoje w wieku szkolnym, jedno – w przedszkolnym.

Czytaj dalej „Homeopatia – kto ją traktuje niepoważnie?”