Dieta dr Budwig – dlaczego zdrowy jadłospis powinien być różnokolorowy

data publikacji:

ostatnia edycja:

Każdy naturalny kolor jedzenia sygnalizuje obecność innej ważnej dla zdrowia substancji. Wiele z nich ma tak potężne działanie, że tworzy się z nich leki. Różnokolorowy jadłospis niesie ze sobą ochronę antynowotworową, promuje zdrowe serce, zdrowy mózg, zdrowe oczy i wiele innych korzyści dla zdrowia. Co roku może uratować przed przedwczesną śmiercią tysiące osób w Polsce, a na świecie miliony. W naprawdę zdrowej diecie nie powinno zatem zabraknąć żadnego koloru. Szczególnie w ciężkiej chorobie. Poznaj całą tęczę zdrowia, by wkomponować ją w codzienne posiłki i cieszyć się znacznie zdrowszym i dłuższym życiem, niż przeciętny Polak.

Kolorowa dieta może uratować Cię i 30 tysięcy innych Polaków przed przedwczesną śmiercią, w tym przed zawałem, udarem i rakiem

Zdrowa tęcza na talerzu? Tylko naturalnie!

Bardzo zdrową zasadą jest planowanie jadłospisu w taki sposób, aby codziennie na talerzach lub w kubkach znalazły się wszystkie kolory tęczy.

Choć barwa może się wydawać jedynie walorem estetycznym, tak naprawdę niesie ze sobą ogromną wartość odżywczą i zdrowotną. O ile jest naturalna!

Kolorowe jedzenie zawiera bowiem naturalne barwniki (głównie roślinne), które dla organizmu okazują się kluczowe dla zdrowia. Co ważne, nie ma tego jednego najzdrowszego. Wszystkie są potrzebne, bo każdy – o ile jest naturalny! – dba o inny aspekt Twojego zdrowia.

Zdrowy jadłospis musi być naturalnie kolorowy.
Naturalnie„- to znaczy bez dodatków sztucznych barwników.

Bo sztuczne (syntetyczne) barwniki, w odróżnieniu od naturalnych, pochodzą nie z żywności, a z ropy nafowej (!) i niosą ze sobą duże ryzyko zdrowotne.

„Sztuczne barwniki spożywcze są wytwarzane z ropy naftowej i zostały zatwierdzone przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) w celu wzmocnienia koloru przetworzonej żywności. (…) Spożywanie syntetycznych barwników spożywczych i ich zdolność do wiązania się z białkami organizmu może mieć istotne konsekwencje immunologiczne. To spożycie może aktywować kaskadę zapalną, może powodować indukcję przepuszczalności jelitowej dużych cząsteczek antygenowych i może prowadzić do reakcji krzyżowych, autoimmunizacji, a nawet zaburzeń neurobehawioralnych.”

źródło: Vojdani A, Vojdani C. „Immune reactivity to food coloring.” Altern Ther Health Med. 2015;21 Suppl 1:52-62.

Mimo to, producenci żywności wykorzystują sztuczne barwniki w dużych ilościach, bo kolor dodaje jedzeniu walorów estetycznych, co przekłada się na większe zyski ze sprzedaży.

Ty jednak postaw na naturalnie kolorową żywność, by barwa na talerzu nie tylko przyciągała uwagę, czy apetyt, ale przede wszystkim zdrowie.

Wszystkie barwy zdrowia

Uwaga na początek

Pamiętaj, że każdy naturalny produkt zawiera kilka barwników, które tak jak na palecie malarza mogą „przysłaniać” jeden drugi. Dlatego nie zdziw się, że po fioletowe, niebieskie, czy pomarańczowe kolory odeślę Cię m.in do ciemnozielonego jarmużu, czy niebiesko-zielonej spiruliny 🙂

Fioletowe i niebieskie

Te barwy to zasługa niebieskich i różowo-fioletowych antocyjanów, które obficie występują w owocach jagodowych i płatkach kwiatowych. Oczywiście niebieskich i różowo-fioletowych! Choć nazwa „antocyjany” wywodząca się z greki odnosi się konkretnie do barwy niebieskiej ( anthos – kwiat + kyaneos – niebieski), to trzeba wiedzieć, że antocyjany mogą być też pomarańczowe i czerwone (np. w truskawkach). Bo zabarwienie antocyjanów zależy od warunków środowiska, m.in. od odczynu pH, wpływu enzymów lub obecności jonów metali.

Wszystkie antocyjany mają silne działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze, dlatego można je wykorzystywać jako naturalne konserwanty. Są potężnymi antyoksydantami i mają działanie przeciwzapalne oraz regulujące ważne procesy komórkowe (np. apoptozę!). Dlatego chronią przed nowotworami. Chronią też przed degeneracją: wzrok, mózg, serce i naczynia krwionośne.

Aby zapewnić porcję tego koloru w codziennym jadłospisie sięgaj po:

warzywaowocesuplementy
ciemnozielony jarmuż (!)

„modrą”, czyli czerwoną kapustę
(bo po dodaniu octu przebarwia się na czerwono)

„fioletową” cebulę (zwaną czerwoną :))

buraki

bakłażan (koniecznie ze skórką!)

fioletowe odmiany warzyw,
np. fioletową marchewkę lub fioletowy kalafior

ciemne fasole
ciemne owoce jagodowe,
w tym ciemne winogrona
(zobacz, które owoce są najcenniejsze „fitaminowo”)

maliny

truskawki

figi

czarne oliwki
spirulinę

Zielone i żółtozielone

Zieleń to barwa uzyskana z chlorofilu – barwnika o naprawdę potężnej, „fotovoltaicznej” wręcz mocy, bo potrafi przechwytywać energię słoneczną (przypomnij sobie fotosyntezę). Swoją nazwę także wywodzi z greki (khloros – żółto-zielony + phylon – liść). Zwykle dominuje i przysłania inne współobecne w roślinach barwniki (np. czerwono-żółte karotenoidy). Każda cząsteczka chlorofilu zawiera atom magnezu, dlatego zielone liście roślin są doskonałym źródłem tego ważnego pierwiastka.

Chlorofilowi zwykle towarzyszą inne cenne dla zdrowia fitochemikalia. Zatem, jeśli na talerzu znajdziesz zielone warzywo, bądź pewien, że dostarczy ci ono nie tylko chlorofilu, ale i całą masę super zdrowych polifenoli.

Sam chlorofil – choć stanowi podstawę życia na Ziemi – wydaje się być traktowany przez naukę po macoszemu. Wciąż brakuje jednoznacznych badań, które potwierdziłyby to, co o chlorofilu wie medycyna naturalna, czyli, że:
– działa super antyoksydacyjnie,
– ma właściwości krwiotwórcze i pomaga w anemii (chlorofil to zielony odpowiednik hemoglobiny!),
– wykazuje działanie przeciwnowotworowe,
– utrzymuje organizm w równowadze hormonalnej, emocjonalnej,
– dodaje energii i sprawności, zarówno fizycznej, jak i umysłowej.

Na twoim talerzu codziennie powinno się znależć przynajmniej jedno poniższe źródło chlorofilu:

warzywaowocesuplementy
warzywa kapustne (krzyżowe),
w tym:
kapusta włoska,
brukselka,
brokuły,
rukola,
rzeżucha
i jarmuż 🙂

szpinak

sałata

zielone zioła i przyprawy,
np.
pokrzywa,
mniszek lekarski,
pietruszka,
koperek,
szczypiorek
kiwi

zielone winogrona

zielone oliwki
spirulini
chlorelli
sok z młodego jęczmienia

Żółte, pomarańczowe i czerwone

Za te barwy odpowiadają karotenoidy. Pierwszy z nich, tzw. beta-karoten został wyizolowany z marchwi i to właśnie od marchwi (łac. carota) pochodzi nazwa tej ogromnie licznej rodziny. Znajdziemy tu m.in. likopen, luteinę, czy zeaksantynę, które wykorzystuje się szeroko do produkcji suplementów diety, a nawet leków. Karoteoidy rozpuszczają się w tłuszczach, zatem dodatek tłuszczu poprawi ich wchłanialność.

Karotenoidy odgrywają ogromną rolę ochronną zarówno w organizmach roślinnych, jak i zwierzęcych, bo są niesamowicie silnymi antyoksydantami. Między innymi chronią przed szkodliwym działaniem światła UV. W ciele człowieka stanowią punkt wyjścia do produkcji witaminy A i budowy plamki żółtej w oku. Stoją zatem na straży wysokiej odporności, silnych kości, zdrowej skóry i doskonałego wzroku. Ponadto zabezpieczają nas przed:
– degeneracją mózgu i układu nerwowego,
– chorobami serca i układu krwionośnego,
– chorobami nowotworowymi,
– osteoporozą,
– cukrzycą,
– otyłością!

Dlatego staraj się, aby w Twojej codziennej diecie w ciągu tygodnia znalazło się jak najwięcej pozycji z tej bogatej w karotenoidy listy:

warzywaowocesuplementy
marchew

pomidory
(zarówno surowe, jak i suszone i przeciery)

papryka

bataty

dynia

oraz ciemnozielone (!) warzywa:
jarmuż,
sałata rzymska,
szpinak,
kapusta włoska,
zielona pietruszka,
brokuł.
papaja

pomarańcze i inne cytrusy

arbuz

morele

mango

wiśnie
spirulina
chlorella
sok z młodego jęczmienia

Białe i brązowe

W kontekście tęczowych kolorów, białe i brązowawe barwy wydają się nieatrakcyjne. Ale to tylko pozory. Białe i „bure” warzywa i owoce są niezwykle bogatym żródłem bezbarwnych lub jasnożółtych antoksantyn (gr. anthos – kwiat + xanth – żółty), z których najsłynniejszą jest być może kwercetyna.

Antoksantyny są silniejszymi przeciwutleniaczami niż witamina C! Wykazują działanie przeciwnowotworowe i stymulujące odporność. (chorym na raka polecam zjadać 1 seler dziennie!). Są także silnie antyzapalne, antybakteryjne i antywirusowe, dlatego upatruje się w nich szansy na skuteczne leczenie infekcji koronawirusowych.

W twoim codziennym jadłospisie nie powinno zatem zabraknąć poniższych:

warzywaowocesuplementy
cebula i czosnek

imbir

korzeń pietruszki

korzeń selera

rzepa

kalarepa

pasternak

kalafior

ziemniak

grzyby (!)

białe fasole
jabłka

gruszki

banany
zioła, np.
skrzyp, rumianek, dziurwaiec

przyprawy, np.
kurkuma,
oregano,
kolendra,
imbir,
zielona pietruszka

herbata
zielona, czarna, pu-erh

W jakiej formie zjadać owoce i warzywa?

Ponieważ różne substancje, różnie reagują na obróbkę i do tego z biegiem czasu ulegają samoistnej degradacji,
aby uzyskać maksimum korzyści zdrowotnych, najlepiej kierować się następującymi zasadami:

Owoce

  • kupować lokalne
    (w trakcie transportu i przechowywania szybko tracą witaminę C!)
  • najlepiej zjadać na surowo lub suszone
  • od puszek i mrożonek – jak radziła dr Budwig – lepiej trzymać się z daleka, bo dlugie przechowywanie niszczy wiele fitamin.

WARZYWA

  • kupować lokalne
    (w trakcie transportu i przechowywania, tak jak owoce szybko tracą witaminę C!)
  • najlepiej częściowo zjadać na surowo (lub zblanszowane), a częściowo ugotowane
  • jesli gotować, to najlepiej na parze lub w niewielkiej ilości wody (a wodę tę koniecznie wykorzystać do przyrządzenia innego posiłku, bo zawiera wiele cennych substancji)
  • często korzystać z przecierów pomidorowych (bo zawierają skoncentrowany likopen)
  • unikać smażenia, które najbardziej niszczy wartości odżywcze
  • unikać puszek i mrożonek, bo długie przechowywanie, tak, jak w przypadku owoców „wyjaławia” z wartości odżywczych.

Ile kolorowych porcji warzyw i owoców powinno się codziennie znaleźć na talerzu?

W Polsce Instytut Żywności i Żywienia rekomenduje codziennie:
4-5 porcji warzyw ( w tym max 1 porcja ziemniaków)
i
1-2 porcje owoców.

Najnowsze badanie z Harvardu pokazuje, że należy codziennie jeść przynajmniej 5 porcji warzyw i owoców (lub 3 porcje warzyw i 2 porcje owoców) innych niż ziemniaki i soki owocowe.

W diecie dr Budwig – moim zdaniem najdoskonalszej diecie na świecie ? – powinienieś zjeść codziennie:
minimum 4 porcje warzyw
i
minimum 2 porcje owoców.

Ale ile to 1 porcja warzyw i owoców?

Można przyjąć, że 1 porcja to minimum pół, a maksimum 1 kubek.

Na przykład:

  • 1 porcja surowych warzyw liściastych to: 1 kubek nieco ugniecionych :),
  • 1 porcja rozdrobnionych surowych warzyw korzeniowych to: pół kubka, chyba, że bardzo lubisz, lub jesteś bardzo chory wtedy 1 kubek!
  • 1 porcja ugotowanych warzyw to: 1 kubek,
  • 1 porcja surowych owoców to: pół kubka lub objętość pięści
  • 1 porcja soku owocowego to: pół kubka1 kubek
  • 1 porcja soku warzywnego (także kiszonego): pół kubka1 kubek

Jak to przekłada się na konkretny jadłospis?

W zdrowym, różnokolorowym jadłospisie zgodnym z dietą dr Budwig jednego dnia powinny się znaleźć, np.:

  • pół kubka soku z kiszonych buraków na czczo (kolor fioletowy)
  • pół kubka malin do porannego musli (kolor czerwony)
  • 1 kubek soku z marchwi (kolor pomarańczowy)
  • 1 kubek sałaty rzymskiej +parę plasterków cebuli i papryki (kolor zielony, biały i czerwony)
  • pół kubka sosu pomidorowo-czosnkowego do kaszy + plaster pieczonego selera owiniety w glony nori (kolor czerwony, biały i zielony)
  • 1 kubek soku z papai i jabłek (kolor pomarańczowy i biały)
  • pół banana do owsianki na kolację (kolor biały)
  • porcja spiruliny (kolor zielony, fioletowy i pomarańczowy)

Podejmij wyzwanie tęczowego jadłospisu i kolejne zakupy w warzywniaku skomponuj różnokolorowo.