Po odcięciu glukozy, nowotwór ginie!

Dr Budwig i wielu innych naturopatów od lat twierdzili publicznie, że komórka nowotworowa jest bardzo krucha i łatwo ją zniszczyć. Przekonywali, że w wielu przypadkach wystarczy tylko zmiana diety, aby choroba nowotworowa zaczęła się cofać. Czy tak jest rzeczywiście? Czy nawet bardzo złośliwy nowotwór, który w ciągu kilku tygodni doprowadza chorego do zupełnego wyniszczenia, jest strukturą łatwą do zniszczenia? Okazuje się, że tak. Wreszcie naukowcy zaobserwowali to dokładnie.

Co wspólnego mogą mieć zakwasy z nowotworami?

Zakwasy powstają na skutek niedotlenienia komórek w czasie dużego wysiłku. Gdy intensywnie trenujemy i nie oddychamy przy tym głęboko, komórki cierpią na niedobór tlenu i nie mogą przeprowadzać  procesów spalania, które wyzwalają potrzebną energię. Muszą jednak nadal pracować, zatem nadal potrzebują energii.  Włączają więc „tryb awaryjny” – pod nieobecność tlenu, zamiast spalać glukozę do dwutlenku węgla i wody, zaczynają ją fermentować beztlenowo. W efekcie powstaje kwas mlekowy, który na parę godzin zakwasza komórki, zalegając w nich. Wówczas właśnie może pojawić się odczuwana przy wysiłku bolesność mięśni.

Taki sam proces fermentacji może zachodzić w komórkach nowotworowych. Jednak w przypadku nowotworów nie jest włączonym na chwilę trybem awaryjnym: jest jedynym możliwym sposobem komórki nowotworowej na przetrwanie. Po odcięciu glukozy, komórka nowotworowa musi zginąć… i jak się okazuje, ginie.

Glukoza jedynym paliwem dla nowotworów złośliwych?*

Wiadomość z marca 2006 roku: naukowcy z R-Biopharm AG z Niemiec pod wodzą 42-letniego dr. Johannesa Coy’a odkryli, że nowotwory złośliwe (czyli te, dające przerzuty) nie pozyskują energii z reakcji utleniania, tak jak zdrowe komórki, ale z fermentacji beztlenowej!  80 lat wcześniej, noblista Otto Warburg ogłosił już, że przyczyną nowotworzenia komórek jest zablokowanie procesów oddechowych w komórkach.   Teraz naukowcy zidentyfikowali szczegółowo zachodzące procesy metaboliczne i tym samym potwierdzili naukowo słuszność tezy Warburga. Jak piszą: „otworzyli całkowicie nowy wachlarz możliwości diagnostycznych i terapeutycznych.”

Dla osób interesujących się medycyną naturalną odkrycie naukowców z R-Biopharm AG nie jest, aż tak rewolucyjne, jak się wydaje. Od dawna już wiemy, że glukoza to podstawowe paliwo dla raka. Takie zdanie mieli przecież wcześniej inni wybitni naukowcy: poczynając od Otto Warburga, przez Thurstena Thunberga, Johannę Budwig, czy Maxa Gersona… Antynowotworowe diety dr Budwig i dr Gersona oparte właśnie na tym założeniu, działały już 50 lat temu i – oczywiście – nadal działają. Odkrycie naukowców z Darmstadt nie zmieniło zatem stanu rzeczy. Ma ono jednak wielkie znaczenie, bo wprowadziło temat fermentacji  „na salony” medycyny akademickiej.

Potwierdzono zatem naukowo fakt, że glukoza może być JEDYNYM paliwem, na jakim komórki złośliwego nowotwora mogą się rozwijać. Odkryciem naukowców z Darmstadt jest wskazanie, iż w przypadku złośliwych nowotworów, fermentacja nie jest „trybem awaryjnym” ze względu na niedobór tlenu. Wykazali oni, że nawet w obecności tlenu komórki złośliwych nowotworów fermentują glukozę, zamiast ją utleniać! Decyduje o tym obecność konkretnych enzymów. Badacze zaobserwowali, że z chwilą odcięcia dostaw glukozy do złośliwego guza, nowotwór ginie! Żadna inna substancja nie może dostarczyć mu energii. Badacze z Biopharm spodziewają się, że odkrycie czynnika blokującego enzym, odpowiedzialny za włączenie trybu fermentacji stanowić będzie  przełomowe odkrycie w leczeniu raka.

Konkludują jednak, że nie tylko nauka, ale:

„(…) Ale i pacjenci z nowotworami, które fermentują glukozę mogą odegrać aktywną rolę w chronieniu się przed tymi agresywnymi guzami. Na przebieg choroby oraz jakość życia chorego może wpłynąć zmiana diety. Ponieważ nowotwory te są nie tylko zależne od dostaw glukozy, ale do tego nie są w stanie wykorzystać tłuszczów jako źródła energii, stąd niskoglukozowa i niskowęglowodanowa dieta bogata w oleje i proteiny może uczynić życie nowotwora znacznie trudniejszym. ”

Przypomnę, że dieta dr Budwig, którą promujemy na Primanaturze to dieta, która spełnia powyższe warunki.

Zobacz dlaczego promujemy dietę dr Budwig.

Tutaj możesz przeczytać więcej o naukowych założeniach diety dr Budwig.

Na marginesie

W wielu skutecznych dietach nowotworowych surowo zakazuje się spożywania cukru (zarówno w  postaci czystego cukru, jak i słodzonych nim potraw, np. ciastek, słodyczy). Mimo to w dietach tych  dostarczane są duże dawki glukozy i fruktozy, np. w diecie dr Budwig chory może słodzić herbaty miodem, a w diecie dr Gersona wypija ponad 10 szklanek soków dziennie. Czy to nie dziwne?  Skoro diety te działają leczniczo, jak to jest z owocami, miodem, szampanem itp?  To temat na odrębny artykuł :) Dociekliwym jednak zasygnalizuję dwa problemy:

  • pierwszy to fakt, że naukowcy z Darmstadt zaobserwowali obecność enzymu odpowiedzialnego za fermentację (TKTL1, ang. transketolase-like-1), jednak nie odnieśli się do tego, co spowodowało zablokowanie enzymu przeprowadzającego utlenianie; dieta dr Budwig odblokowuje aktywność właśnie tego drugiego („żółty enzym Warburga”), zatem po uruchomieniu utleniania, glukoza nie jest już szkodliwa, jest przecież podstawową substancją służącą do „wymiany energetycznej” w przyrodzie :)
  • drugi fakt to taki, że ta sama substancja wyekstrahowana z czegoś, a substancja występująca w tym czymś naturalnie (a zatem wraz z jej naturalnymi „towarzyszami” m.in. enzymami, witaminami, minerałami)  to dwa zupełnie inne składniki pokarmowe – inaczej metabolizowane, np. biały, oczyszczony ryż może powodować chorobę beri-beri, a nieoczyszczony – leczy z niej (przeczytaj o tym tutaj)

*artykuł pod tym tytułem opublikowaliśmy na Primanaturze w 2007 roku

Źródła:
R-Biopharm AG: www.r-biopharm.com

Ten wpis został opublikowany w kategorii Badania naukowe a dieta dr Budwig, Leczniczy post Breussa, Nowotwory, Szczegółowe zasady diety dr Budwig, Zdrowa dieta i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

148 odpowiedzi na „Po odcięciu glukozy, nowotwór ginie!

  1. Agnieszka W. pisze:

    NAJLEPSZYM LEKARSTWEM NA RAKA JEST NASZ SYSTEM ODPORNOSCIOWY !!!
    https://www.youtube.com/watch?v=kym5pL3ayxs
    https://www.youtube.com/watch?v=JH3A0WXkPOI
    Jesli linki nie zadzialaja!
    MUSICIE WPISAC W GOGLE:
    1/ PLAGA 1 RAK – odcinek 1 „GENEZA” you tube
    2/ PLAGA 1 RAK – odcinek 2 „SYSTEM” you tube

  2. ana pisze:

    BULLSHIT
    Ale spoko, „leczcie” dalej nowotwory dietami, przynajmniej szybko znikniecie z tego świata ;)

  3. Marzena pisze:

    Witam.Ja sama wyleczylam jedna chorobę dietą Ewy Dąbrowskiej.Lecz niestety organizm człowieka lubi płatać figle pojawił się u mnie nowotwór. Ale jestem pewna że ta dieta również zdziała cuda.

    • Agnieszka W. pisze:

      Marzenko pamietaj, ze dieta warzywno – owocowa dr Ewy Dabrowskiej, oczyszcza organizm z toksyn (podobnie jak terapia Gersona). Po oczyszczeniu trzeba organizm zregenerowac wartosciowym pozywieniem (absolutnie nalezy odrzucic zywnosc produkowana fabrycznie z ogromna iloscia chemii, cukier – niszczy flore bakteryjna jelit. Zboza – gluten, a nawet kasze – rodzina traw, zawieraja bialka zblizone do zboz. Gluten dziurawi jelita!
      Kolagenem zregenerujesz jelita i tkanki laczne. (rosoly gotowane na kosciach wolowych szpikowych, cielecych, jagniecych, kurze lapki, nozki itp.
      Zrob badanie na poziom Wit. D 25 OH, ludzie chorujacy na raka maja ponizej 10 ng a powinno byc powyzej 60 ng do 100. Polecam https://www.doz.pl/apteka/p126106-Olimp_Gold-Vit_D3__K2_kapsulki_30_szt. Bo w 1 kaps. jest 4000 j.m + 50 ug K2mk7.
      Ja biore 2 kps. dziennie. I koniecznie Wit C polecam: https://www.ekodlaciebie.pl/ekozywnosc/suplementy/899-witamina-c-z-kapusty-280g.html a jeszcze lepiej wlewy z askorbinianu potasu https://pl-pl.facebook.com/ukryteterapie/posts/1560332967539489.
      Kapiele w chlorku magnezu lub w siarczanie magnezu oraz balsam krzemowy – uwodniona krzemionka prof. Wacława Tuszyńskiego 200ml – Limba (brak krzemu w organizmie spowoduje, ze nie przyswoja sie zadne pierwiastki).
      A jesli zoladek jest niedokwaszony, (prawidlowe pH to 1,5 do 2,5) jesli pH jest ponad 3 – pokarm nie bedzie prawidlowo strawiony, zle strawione bialka itp przenikaja przez nieszczelne jelita do krwiobiegu, nasz system odpornosciowy wytwarza przeciwciala przeciwko intruzom i mamy nieustanny stan zapalny w organizmie oraz wynikajace z tego choroby i od naszych genow uzaleznione jest co wylosujemy.
      W czasach wspolczesnych witaminy i mikroelementy sa tylko w ziolach, mozna np listki pokrzywy dodawac do koktajli (pokrzywa zawiera: kwas foliowy, żelazo, mnóstwo witaminy C, wapń, krzem, magnez, potas, chlorofil ? to tylko kilka z jej bezcennych składników, które wzmacniają, oczyszczają i regenerują ludzki organizm. Mozna wyciskac sok.
      Mlode listki brzozy zawieraja (flawonoidy, saponiny, garbniki katechinowe, kwas askorbinowy, betulinę i sole mineralne), mozna pic herbatki.
      Krwawnik, dziurawiec (…) ale ziola kupowane w aptece nie maja zadnych wartosci bo wyciskane sa z nich soki a reszta suszona jest w bebnach, wrecz moga szkodzic. http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dlaczego-ziola-z-apteki-nie-lecza-2015-01
      Zeby byc zdrowym, trzeba sie o siebie zatroszczyc! Zapewniam, ze warto to niezwykle uczucie nie chorowac absolutnie na nic.

  4. Kate pisze:

    W wielu skutecznych dietach nowotworowych surowo zakazuje się spożywania cukru (zarówno w postaci czystego cukru, jak i słodzonych nim potraw, np. ciastek, słodyczy). Mimo to w dietach tych dostarczane są duże dawki glukozy i fruktozy, np. w diecie dr Budwig chory może słodzić herbaty miodem, a w diecie dr Gersona wypija ponad 10 szklanek soków dziennie. – to nic odkrywczego. Cukier od kiedy sięgam pamięciom nazywany był białą śmiercią. Wszystkie soczki z supermarketów, napoje, nektary, nie mówiąc juz o napojach gazowanych zawierają tone cukru… Wiem, że nie jest łatwo odstawic cukier. Ja słodzę 1/4 łyżeczki, rozcienczam soki albo staram sie ich w ogole nie pic no i nie jem słodyczy – polecam Habaicynę, skutecznie gasi chęć podjadania a oprócz tego ma działanie antynowotworowe oraz wzmacnia organizm. Polecam.

    • Jimmi pisze:

      W diecie dr Gaersona pije się soki warzywne

    • Tamara pisze:

      Zgadzam się z Tobą w 100% w kwestii cukru, ,również rozcieńczam soki i też biorę habaicynę, ale niezbyt długo, bo kupiłam jakiś miesiąc temu. Masz rację, że teraz mniej chce mi się podjadać słodycze. Dla mnieto ogromne wybawienie, bo nawet w nocy musiałam wstawać, a teraz mimo późnej godziny nic mnie nie kusi mimo że w domu są jakieś słodycze które syn dostał na komunię.

  5. kol pisze:

    Ktoś już pewnie to napisał ale rak przy niedostatku glukozy zmusza okalające go zdrowe komórki aby go odżywiały przy czym staje się bardziej agresywny. Tak, że nie opłaca się
    pozbawiać raka cukru.

  6. Łukasz pisze:

    JEDNO SŁOWO — KETOZA!!! Jeżeli rak rzeczywiście ginie po odcięciu węgli/cukrów to ta dieta, nie dość, że sama w sobie cudowna, na pewno wyeliminuje cukry z organizmu.

  7. Agnieszka W. pisze:

    TOKSYNY są przyczyna raka oraz wszystkich cywilizacyjnych chorób! W czystych, dotlenionych komórkach nie ma szans, żeby rozwinęła się komórka rakowa. Oczyść organizm!!! Natychmiast zastosuj dietę warzywno – owocowa dr Ewy Dąbrowskiej, rób soki warzywne, koktajle zielone, surówki warzywne etc. „Przeplukaj” kazda komorke z toksyn i dostarcz jej witamin, mikroelementow, doskonalej „wody” zawartej w soku z warzyw. To bardzo wazne! Jelita sa w tragicznym stanie: gluten dziurawi jelita, cukier niszczy prawidlowa flore bakteryjna. Mozna robic lewatywy (najlepsze z własnej uryny). Uryna jest doskonałym naturalnym lekiem, gdyż zawiera komórki macierzyste. Glodowki wodno- urynowe zalatwiaja, kazdego raka. Zeby zregenenerowaly sie nieszczelne jelita oraz tkanki laczne nalezy dostarczyc KOLAGENU (kolagen sprawia, ze tkanka laczna jest elastyczna i mocna – nie pozwala na przerzuty komorek rakowych, o tym mozecie przeczytac w ksiazkach dr Ratha i dr Aleksandry Niedzwiecki, sa tez filmiki na youtube). Najlepszy kolagen – wpisz w gogle: „wlasciwosci lecznicze rosolu gotowanego na kosciach”. Picie takiego rosolu (gotowanego wiele godzin) regeneruje jelita, rozpuszcza kamienie oraz zlogi w przewodach zolciowych. Jesli kiedykolwiek miales alergie – zniknie, egzeme – zniknie, choroby autoimmunologiczne – zostana wyciszone. Bo kolagen zregeneruje nieszczelne jelita i juz przez nie do krwiobiegu nie beda przenikac: patogeny, toksyny, niestrawione bialka itp. (To sa przyczyny wszystkich chorob!!!) A jak sie odzywiac? Powtorze za Hipokratesem „Niech twoje pozywienie bedzie lekarstwem a lekarstwo pozywieniem”. Ani na „jote” nic sie nie zmienilo od czasu kiedy Pan H. wypowiedzial te slowa! Czyli wszystko co jest zmienione przez „czlowiekow” GMO – nie tykaj. Zboza sa zmodyfikowane genetycznie dlatego dziurawia jelita! Cukier porownywany do heroiny – zapomnij o nim. Przemyslowa produkcja zwierzat, karmionych paszami GMO (przez obecny rzad zezwolenie na zakup pasz GMO do 2021 roku) sa szkodliwe dla organizmu ludzkiego. Unikaj lososia norweskiego film „Cala prawda o rybach” youtube. A co jesc? Jak najprosciej! Kiszonki zregeneruja flore bakteryjna jelit, mieso np. jagniecina, baranina, krolik, wiejski: kurczak, kura, kaczka, ges (naturalne pozywienie jest lekarstwem). Wit. C lewoskretna zazywac w gramach a najlepiej wlewy dozylne, bardzo wazna Wit. D3 10000 j.m. (mozna zbadac poziom wit D, kazdy chory ma jej niedobor) Filmiki Jerzy Zieba (TV niezalezna). Eliksir dlugowiecznosci KOMBUCHA z grzyba herbacianego (poczytajcie: wlasciwosci kombuchy). Kefir zrobiony w domu (grzybek tybetanski tzw. ziarna kefirowe zalac tlustym mlekiem – po 24 godz. gotowy. Kefir, ktory odbuduje prawidlowa flore bakteryjna. Nasze jelita nazywane sa „drugim mozgiem” i to od nich zalezy czy bedziemy zdrowi czy chorzy. W 90 % zdrowie zalezy od stanu naszych jelit. Wszystko o czym napisalam zastosowalam na sobie. Wyleczylam chorobe „nieuleczalna” RZS. W wieku 56 lat jestem w najlepszym stanie jaki kiedykolwiek mialam. Nie wiem co to bol glowy, stawow, nie przeziebiam sie, 20 letnia depresja zniknela. Trzy lata temu bylam wrakiem czlowieka nie mialam sily wstac z lozka, chodzilam o kulach. Dzisiaj to tylko smutne wspomnienie. Od 3 lat nie zazylam ani jednej tabletki. Cofnela sie miazdzyca dolnych konczyn, zniknelo wysokie cisnienie mam teraz 80/120. Nie tykam glutenu! Po zrobieniu proby na sobie zjedzeniu malej orkiszowej buleczki upieczonej w domu (spuchniete powieki, oczy czerwone i bol glowy caly dzien), nie bylo rzutu RZS bo oczyszczony jest organizm ale tak reaguje organizm na „trucizne” – gluten. Wspomne jeszcze o „oleju z kwiatow konopii indyjskiej”, ze jest doskonalym naturalnym lekiem (oczywiscie, ze zakazanym bo za duzo ludzi byloby zdrowych!) Polecam „Kacik Hani” youtube. Hania majac guzy w plucach, raka mozgu, raka trzustki i raka kosci leczy sie sama olejem w/w. Najwazniejsze wziac swoje zdrowie w swoje rece! Nie powierzac nikomu bo nikt nie bierze odpowiedzialnosci za Twoje zycie! dr Jan Pokrywka „Chemioterapia pomaga czy zabija?” youtube

    • Violeta pisze:

      Hania umarła

      • Agnieszka W. pisze:

        Ta dzielna, optymistycznie nastawiona, urocza kobieta – umarla.
        Kibicowalam jej z calego serca!
        Bo ja rowniez podjelam sie doprowadzenia swojego organizmu do uzdrowienia i wiem jakie to jest wyzwanie.
        Roznica miedzy jej choroba a moja jest taka, ze u mnie nastepowal rzut choroby (eksperymentowalam na sobie) a u Hani – przerzut.
        Po dwoch latach (4 razy dieta warzywno – owocowa) po wypiciu 2 lykow wina nastapil rzut RZS (reumatoidalnego zapalenia stawow – mrowienie opuszkow palcow u rąk, egzema na dloniach). Dlugo zastanawialam sie o co chodzi? I odkrylam, ze oczyscil sie organizm ale nie zregenerowal!
        Wpisalam w gogle: jak zregenerowac jelita? I znalazlam informacje o rosole gotowanych wiele godzin, ktory zawiera: Kolagen ? (jest głównym białkiem strukturalnym obecnym w ludzkim organizmie, które pomaga tworzyć tkankę łączną i ?uszczelnia? błonę śluzową przewodu pokarmowego!!!) Aminokwasy, takie jak glicyna, prolina, arginina, zawarte w bulionie kostnym, posiadają działanie przeciwzapalne.
        Zawiera duże ilości wapnia, magnezu i innych składników odżywczych, które odgrywają ważną rolę w tworzeniu zdrowego kośćca. Żelatyna zawarta w bulionie kostnym jest hydrofilowym koloidem, który przyciąga i trzyma płyny, w tym również soki trawienne, wspierając w ten sposób prawidłowe trawienie.
        Ugotowalam rosol (obgotowuje kosci, wylewam wode, myje ganek, jak trzeba obmywam kosci z brazowego nalotu, dodaje 2 d. lyzki octu jablkowego, sol himalajska lub kamienna, liscie laurowe, ziele angielskie, pieprz ziarnisty i gotuje na malenkim ogniu, ma wrzec, do 20 godz. – godzine przed wylaczeniem dodaje wloszczyzne) pilam go przez 2 tyg. codziennie.
        Reakcja mojego organizmu byla „tragiczna” po kilku lykach czulam sie tak jakby ktos skopal mnie w brzuch. Po trzech razach minelo i sie nie powtorzylo. Mysle, ze moje jelita byly w baaaaardzo zlym stanie (mojemu mezowi nic nie bylo). Przez 2 tyg. moj mocz byl bialy i nieprawdopodobnie smierdzacy – rozpuszczaly sie kamienie i zlogi z przewodow zolciowych) nie mam juz zapalen pecherza co bylo moja zmora. Nie mam rzutow RZS. Po prostu mimo mojego wieku jestem zdrowsza od moich dzieci. Kiedy pytaja o jakies tabletki przeciwbolowe mowie, ze nie mam bo mnie nic nie boli i nie kupuje juz od 4 lat.
        A kochana Hania miala doskonałe naturalne lekarstwo, olej z kwiatow konopii indyjskiej dzieki, ktoremu zniknal rak mozgu, rak trzustki, guzy w plucach zostaly otorbione, zniknal rak kosci ale pojawialy sie przerzuty na kosciach w innych miejscach. Nalezy pamietac, ze w tak powaznych chorobach nasza tkanka laczna jest w katastrofalnym stanie i jesli jej nie zregenerujemy nie mamy szansy zeby organizm sie uleczyl. Bo jelita nadal beda nieszczelne a to powoduje zatruwanie organizmu.
        Hania nagrala 372 filmiki o pieknej Australii, ona i jej maz Janusz sa glownymi bohaterami – urocze malzenstwo. Polecam kacikhani na you tube. Juz tylko tyle mozemy dla niej zrobic.

        • ewka pisze:

          Witam,
          u mojego taty właśnie zdiagnozowano glejaka wielopostaciowego lewego płata skroniowego -całkowicie nieoperacyjny. Doszukałam się kilku rzeczy, które chcę wprowadzić do jego leczenia:
          1. dieta dr. Budwig
          2. czosnek
          3. olej konopny – i tu proszę o pomoc,który wybrać?
          4. vit c – również proszę o pomoc w dobraniu odpowiedniej dawki
          5. ogórek morski
          6. bioenergoterapia
          7. zyflamend

          z góry dziękuję za pomoc i szybką odpowiedź

          • Alicja (Primanatura) pisze:

            Jeśli chce Pani zastosować dietę dr Budwig, to właściwy jest olej lniany nie konopny. Olej konopny jest OK, ale już po zakończeniu diety w jej głównej fazie w czasie leczenia.

            Co do witaminy C tutaj sprawa jest skomplikowana, bo doktor Budwig była przeciwna suplementowaniu witamin izolowanych. W jej diecie jest dużo surowych owoców, warzyw, kiszonek, przypraw oraz ziół np. w postaci herbat z dzikiej róży, które dostarczają wysokich dawek witaminy C w naturalnej postaci i „w naturalnym towarzystwie” czyli wraz z innymi wążnymi metabolicznie dla witaminy C składnikami. Dlaczego dr Budwig nie zgadzała się na suplementację izolowanych witamin? Stawiała bowiem na stymulację procesu oddychania komórkowego, a zatem utleniania. Dowóz wyizolowanej witaminy C i innych silnych antyoksydantów uważała za szkodliwy w tym kontekście, bo działający „konserwująco” na olej lniany a zatem antyutleniająco – uważała je za przeszkodę do właściwego zmetabolizowania oleju lnianego w organiźmie. Oczywiście zdaję sobie sprawę z faktu, że w wyniku utleniania powstają wolne rodniki i witamina C (a także E i niektóre metale) pełni bardzo ważną ochronę przeciwko ich szkodliwemu działaniu i że jest powszechnie z powodzeniem stosowana w postaci dużych dawek zarówno doustnie jak i dożylnie. Podczas stosowania diety dr Budwig przez mojego teścia lata temu, gdy jeszcze nie wiedzieliśmy o tym, że dr Budwig była przeciwna suplementacji witaminy C i E, mój teść stosował równolegle z dietą dr Budwig zarówno witaminę C jak i witaminę E w dawkach odpowiednio: 3 x 600 mg oraz 3 x 400 IU. I efekty diety były widoczne nawet gołym okiem (stan skóry). Niestety nie mam więcej doświadczeń z suplementacją megadawek w diecie dr Budwig. Mam natomiast duże doświadczenie we włączaniu do diety w potrójnych dawkach suplementu Transfer Facto Plus z USA na bazie colostrum, betaglukanów z owsa, grzybów shiitake, maitake, cordyceps i acemannanów (zarówno mój teść, jak i część jego znajomych jak pan T., którego przypadek również został opisany na Primanaturze).

    • Marta pisze:

      Cała prawda zawarta w pigułce ??

    • Marta pisze:

      Super opis ??

    • Marta pisze:

      Nie wiem skąd te znaki zapytania się pojawiają…..

    • Aneta pisze:

      Bardzo interesujące

  8. kasia3k pisze:

    Ostatnie badania (nie jakieś artykuły, tylko realne badania) potwierdzają, że np. ogórek morski zabija do 95% komórek rakowych. Jest w Polsce dość trudno dostępny, ale jeszcze niedawno widziałam na allegro. Podsyłam link do przykładowego artykułu: http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0053087

  9. Mona pisze:

    A czy ktoś z Was słyszał o kapsaicynie jako środku antynowotworowym? Ja od jakiegoś czasu zażywam suplement z kapsaicyną. Wiem, że dostepnych jest wiele publikacji na temat zdolności do apoptozy komórek przez kapsaicynę. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z tym związane? Np. przyjmowanie kapsaicyny przez dłuższy okres czasu?

    Pozdrawiam

    • Tomek pisze:

      Jaki suplement zażywasz? Od kiedy? Słyszałem o kapsaicynie jako substancji antynowotworowej. Czytałem, że można samemu uzyskać.
      Pozdrawiam

    • Lidka pisze:

      Jest dużo badań na temat tego jak kapsaicyna niszczy komórki rakowe. Poszukaj w necie. Ja używam Habaicyny, kupuje przez internet, ale jest dostępna z tego co czytałam również stacjonarnie. Należy czerpać z natury to co najcenniejsze. Ale nie zdecydowałabym się na przerwanie leczenia konwencjonalnego. Stosuje Habaicyne wspomagająco. Pozdrawiam

    • Tomasz Holuj pisze:

      tak tak . Opublikowano badania prowadzone na duzych grupach ludzi obserwujac ich diete , zwyczaje , prace itd . Te obserwacje trwaly ponad 25 lat ! Odkryto iz te spolecznosci , ktore spozywaly ostre przyprawy zlozone z kajenne ( chili / cayenne ) codziennie , wykazywaly znacznie mniejsza zachorowalnosc na nowotwory . Wyodrebniono wlasnie te przyprawe ( cayenne ) jako sprawcza dla tego zjawiska . Jednak w grupach , gdzie spozywano te przyprawy okazjonalnie , od czasu do czasu , nie odkryto zadnych istotnych zmian . Szukalem preparatow zawierajacych cayenne bo ta przyprawa wlasnie ma kapsaicyne ale znalazlem tylko takie z malenka zawartoscia tej substancji i dlatego wcinam codziennie , prawie do kazdego posilku i w roznych postaciach te male papryczki lub posypuje sproszkowanym chili co sie da a da sie duzo .

    • joanna pisze:

      Witam serdecznie tak potwierdzam kapsaicyna jest antynowotworowa !!!!

    • Martyna pisze:

      Ja mam doświadczenia przyjmuję od czterech miesięcy habaicynę ale ona oprócz kapsaicyny ma jeszcze pierzgę pszczelą, więc nie wiem co konkretnie zasługuje na pochwałę, ale wydaje mi się że jestem bradziej odporna, w poprzednich latach często wyskakiwały mi opryszczki, katar i przeziębienia na wiosnę, a w tym roku nic, w dodatku mam więcej energii niż zazwyczaj. Liczę na to że skoro już takie efekty zaobserwowałam, to i efekt profiaktyczny będzie dobry. Mam zamiar brać przez pół roku, w wakacje zrobie sobie przerwę i od październiak znowu zaczynam. Nie wiem jak mówią badania co do tego czy trzeba brać cały czas czy też można sobie robić przerwy?

  10. moti pisze:

    Same dyrdymały. A czy ktoś naprawdę poprawił swoje zdrowie tą dietą dr Budwig? :( Czy poprawił jakość życia przy ciężkim nowotworze? ;(

    • róża pisze:

      Gwarantuję,że TAK

    • Tomasz Holuj pisze:

      nie znalem porad dr Budwig ale stosuje podobne zalecenia od kilku lat i mam znakomite rezultaty w zmniejszaniu wynikow PSA przy nowotworze prostaty . Z 4.9 do 2.1 . To chyba rewelacja ?

      • Kali07 pisze:

        Od paru lat zmagam się z psa i każde doświadczenie w tym zakresie jest dla mnie bardzo ważne, czy możesz podać jakieś szczegóły na temat tych zaleceń.

  11. Tomek pisze:

    Choruję na raka, czy jest tu ktoś kogo uratowała dieta i ma chorobę i wyleczenie udokumentowane?

    • róża pisze:

      Jeżeli chorujesz na raka …wypróbuj wszystkiego co możliwe…znam ludzi których uratowała bioenergoterapia…mogę pomóc

      • Ela pisze:

        Witam ma Pani kogoś żeby polecić? U mnie podejrzewa się jakieś zmiany w piersi. Karmiłam dzieci piersią, zakończyłam karmienie pierś zrobiła się lekko twarda jeszcze przez kilka dni odciągałam pokarm, ale już później nie leciał i myślałam że to już się samo unormuje, ale w końcu trafiłam na usg i Pani stwierdziła „jak dla mnie to rak musi Pani natychmiast zrobić biopsję” Nie wiem co robić, miałam robiony masaż piersi (związane z terapią wisceralną) i inne próby wyleczenie tej twardości ale niestety pierś nadal twarda choć początkowo po masażach trochę zmiękła to teraz już się zatrzymało i dalej nie chce ruszyć. Może powinnam powtórzyć usg u dobrego specjalisty, proszę kogoś polecić.

        • IWONA pisze:

          PROSZĘ POJECHAĆ DO ŚWIEBODZIC DO EUROPEJSKIEJ AKADEMII MEDYCYNY LUDOWEJ
          TAM NAPEWNO PANI POMOGĄ BEZ CHEMII I NAŚWIETLEŃ. NIE ROBIĆ BIOPSJI I MAMMOGRAFII.

          • Ewa pisze:

            ”NIE ROBIĆ BIOPSJI I MAMMOGRAFII.”

            Czy wie Pani co pisze? Naraża Pani nie
            mądrymi radami tą Panią!! Czy ma Pani poczucie odpowiedzialności? Żaden ZNACHOR nie wyleczy z raka!!

            Można zastosować dietę bez glukozy, ale nie odpowiedzialne radzić komuś by nie szedł do lekarza i nie robił badań.

        • ewa pisze:

          zrobił sie „zastój” z mleka i tyle, napisz kobieto jak to sie skończyło!!!!

      • hania pisze:

        NIGDY !!!!!!!!!To jeszcze gorsze diabelstwo Pomaga chwilowo, po czym wraca ze zdwojona siłaa

    • zbyszek pisze:

      Ja też choruję na raka i próbuję wszystkich metod….

    • Tomasz Holuj pisze:

      Jak najbardziej ! Udalo mi sie obnizyc wyniki PSA o 50% przy uzyciu naturalnych metod . Trzeba jednak w to wejsc , postudjowac , odkryc istnienie terapii znakomicie udokumentowanych naukowo oraz … posiadac dyscypline wlasna dla wykonywania takich zalecen

    • joanna pisze:

      Witam Tomku nowotwór złośliwy -zlikwidowałam w 1 miesiąc i 10 dni .

  12. Alice pisze:

    Pomogła mi terapia Gersonai być może uzupełnienie niedoboru wit D3.
    Od 7 lat walczę z rakiem piersi. Doszło do przerzutów.
    Dowiedziałam się z internetu o terapii Gersona i zamówiłam książkę. Po czterech miesiącach nie mogłam uwierzyć, ale markery, które rosły z czasem, po prostu spadły. Nie mogłam w to uwierzyć. Moja lekarka zamiast cieszyć się ze mną, odpowiedziała z przekąsem „No! Zobaczymy na jak długo!”
    Ponadto czytalam, że niedobór wit D3 wpływa na rozwój raka piersi, prostaty i jelita grubego. Zbadałam. Miałam 7,a norma jest od 30-100.Calymi latami chodziłam z niedoborem tej witaminy nie zdając sobie sprawy. Po ok 1,5 miesiąca łykania D3, osiągnęłam normę, ale aby lepiej się wchłaniała popijałam na łyżeczce olejem lnianym, bo wit D3 z tluszczem dobrze się wchłania.

    • red pisze:

      ciesze się z twoich sukcesów ale tak negatywne reakcje lekarzy sprawiają, że opadają mi ręce…nie w ich interesie jest nasze zdrowie, zwłaszcza jeśli osiągnęliśmy je sami bez udziału medycznej mafii.

  13. Patulinka pisze:

    Jeśli w rodzinie wystąpiło zachorowanie na raka warto wykonać badanie DNA genetic lab określające ryzyko zachorowania na nowotwór między innymi jelita,płuc,prostaty,piersi.Badanie daje możliwość zapobiegania chorobie oraz obrazuje stan naszego organizmu pod takim wzgledem aby lekarz specjalista mógł bezpośrednio skierować na odpowiednie badania (oczywiście w przypadku takiej potrzeby).

    • Baws czeladnik pisze:

      Co ty pierdolisz jebany zakuty łeb to ze twój ociec dziadek pradziadek miał raka a ty masz ich geny predyspozycje tak zwana do tej choroby to nie zachorujesz jeżeli niewpierdasz cukru (dieta ketogenna -dieta na której wykorzystujesz tłuszcz jako zródło energi a cukier znika z twojego zycia. Szkoda ze tylko chcesz zarobić na ludzkiej głupocie jebana gnida.

    • Jolanta pisze:

      Czyżby? To wykonaj te badania na swojej rodzinie..

    • róża pisze:

      Lekarz specjalista widzi tylko własne potrzeby .Zadbajcie więc o własne:)))

    • jola pisze:

      Ja robilam takie badania. Genow nie znaleziono. Za to po roku znaleziono raka!!!

  14. Michal pisze:

    Nowotwory głównie odżywiaja się glukozą. Ale nawet w przypadku braku dostepu do glukozy potrafiązminić metabolizm i odzywiać się glutaminą. Wtedy dodatkowo staja się jeszcze bardziej agresywne i dzielą się szybciej. Link do badań: http://www.sciencedaily.com/releases/2013/01/130131144427.htm Kluczowe jest tutaj białko: PKC?. Gdy komórkanowotowrowa posiada to białko jej metabolizm nie zmieni sie i jej głownym „paliwem” bedzie glukoza.

  15. Czytajac fascynujaco ciekawe i artykuly i wypowiedzi na tej stronie zaczelam sie zastanawiac, czy nikt tu w Polsce nie wie, ze FRUKTOZA znajdujaca sie w owocach i niektorych warzywach jest GORSZA DLA ZDROWIA of glukozy i sacharozy forma cukru? Czytam o tym od wielu lat w literaturze medycznej i dietetycznej anglosaskiej, glownie amerykanskiej. Stad przestrzega sie, aby nie jesc za duzo i slodkich owocow, i nie pic ZADNYCH sokow owocowych, i przestrzega sie, ze tak popularne i uwazane za zdrowe zaczynanie dnia od szklanki soku pomaranczowego to najgorszy rodzaj diety.. nie przytocze tu wywodu naukowego dlaczego fruktoza jest najgorsza, bo to zajeloby zbyt duzo miejsca, ale wrzuccie haslo FRUKTOZA na GOOGLE i dostaniecie panstwo napewno odpowiedz.. Dla informacji – mieszkalam 22 lata w Szwecji, 8 lat w Anglii i wracam niedlugo do Szwecji po smierci mojego partnera brytyjskiego. Moge powiedziec, ze jako tako znam tzw. ZACHOD.. a w ostatnich dniach BBC TV podalo rewelacyjne odkrycia niemieckiej grupy badaczy nad rakiem – immunologiczne leczenie i realna mozliwosc szczepionek, na kilka rodzajow raka. Czy o tym wiecie? Pozdrawiam z Poludniowej Walii, Anna

    • Alicja (Primanatura) pisze:

      Hmmm… Nie bardzo wiem, co odpowiedzieć na takie dictum, Pani Aniu. Z jednej strony badania naukowe wskazują, z drugiej strony od conajmniej 50 lat ciężkochore osoby z nowotworami leczą się dietami opracowanymi przez słynnych już na całym świecie naturopatów: dr Maxa Gersona (13 szklanek soków dziennie, w tym owocowe!), dr Johannę Budwig (sok z papai i jabłek, sok ze słodkiej marchewki), Johannę Brandt (dieta winogronowa na raka), Normana Walkera – pioniera diety raw food, który wyłącznie na sokach dożył 99 lat życia! „Z trzeciej strony”, badania naukowe nie wynalazły jeszcze przecież skutecznego, uniwersalnego leku na raka.. No właśnie, bo wszystko w przyrodzie jest względne i ta prawda wymyka się nauce spod kontroli (chociażby z powodu tzw. observer bias). Osobiście wierzę (bo w nauce coś trzeba jednak założyć na wiarę :) ) , że efekt, z jakim zakończy się dane doświadczenie, zależy od relacji między obiektami. Tak więc jestem np. przekonana, że ekstrahowany do celów masowej produkcji spożywczej zarówno cukier, jak i nawet modny ostatnio ksylitol, oraz oczywiście syrop glukozowo-fruktozowy – wyizolowane substancje – nie wyjdą konsumentowi na zdrowie. Z pokorą jednak chylę czoło przed naturą, która człekokształtne istoty obdarzyła apetytem na owoce :) Nie są one źródłem wyłącznie glukozy i fruktozy. Zawierają dziesiątki (a może i setki?, któż to wie, co zostanie odkryte przez naukę za 10, 20, a potem za 100 lat) związków chemicznych skomponowanych tak, aby działać synergicznie. Zbadanie kompletu tych synergicznych powiązań dla jednego chociażby owoca, o ile wiem wykracza poza obecne możliwości nauki. Nie jestem teraz w stanie w komentarzu, ad hoc rzeczowo polemizować z Pani tezą. Obiecuję jednak, że po swojemu rozprawię się z tym tematem wkrótce. Dziękuję pięknie za inspirację i ciepło pozdrawiam!

      • Margo pisze:

        Zupełnie się z Panią zgadzam. Im coś mniej przerobionego przez CZŁOWIEKA, tym lepsze, zdrowsze. Ile ludzi wyszło z ciężkich chor?b prowadząc własne śledztwa żywieniowe. Ostatnio zainteresował mnie pierwiastek śladowy JOD. Gdzie w organizmie ludzkim powinno go być najwięcej? Ot?ż we wszelkich gruczołach, przede wszystkim piersiowych u kobiet. Świat cierpi na niedobór jodu (populacja japońska ma go w dostatecznej ilości dlatego mniej tam chorób nowotworowych powodowanych jego brakiem) . W ogóle brak minerałów śladowych to efekt eksploatowania gleby i przetworzonej żywności.

    • Renata Wieloszynski pisze:

      Witam, mam znajomego w USA, ze zdiagnozowanym rakiem pluc. Tak mi przykro, ale wielu ludzi uwaza wszelkie metody naturalne, wprowadzenie diety za jakies sbsurdalne propozycje. Ludzie czesto wierza slepo jedynie lekarzom. Brakuje mi dostepu do konkretnych artykulow w jezyku ang., ktore w sposob naukowy, poparty badaniami pojazuja druga strone przemyslu farmaceutycznego. Chcialam zapytac czy ma Pani fb? Jesli tak czy moge wyslac Pani zaproszenie, a tym samym miec z Pania kontak? Pani doswiadczenie musi byc niezwykle. Mieszkanie w tych dwóch krajach to jedno, ale mieszkanie kogos swiadomego, czytajacego literature fachowa byloby dla mnie bardzo inspirujace. Przede mna wyzwania. Za dwa lata bede mieszkac w USA. To duze wyzwanie dla mnie. Tak jak Pani jestem swiadomym obywatelem, nie mozna mnie otlumanic tak latwo. Szkoda tylko, ze ucze sie angielskiego od 3 lat dopiero i to za malo, zeby czytac artykuly w tym jezyku. A Pani moze to robic. Pozdr.

      • IWONA pisze:

        NA RAKA PŁUC NAJLEPSZA JEST METODA SZEWCZENKI PROSZĘ POCZYTAĆ. POLECAM EUROPEJSKĄ AKADEMIĘ MEDYCYNY LUDOWEJ W ŚWIEBODZICACH

    • meg pisze:

      To nie do końca tak jest jak ty to zrozumiałaś. Szkodliwa jest fruktoza wyselekcjonowana z owoców, spożywana jako słodzik do żywności, albo w soku przetworzonym, kartonowym, natomiast ta z błonnikiem w naturalnej postaci działa już inaczej i nie wywołuje chorób – to jakieś błędy w tłumaczeniu spowodowały taki pogląd jak prezentujesz. W niektórych artykułach spotkac można nieuprawniona nadinterpretację wyników badań – trzeba bardzo ostrożnie do tego tematu podejść. Fruktoza jako jedyny cukier prosty odkłada się jako tłuszcz w wątrobie, ale nikt na diecie owocowej (prowadzono badania) nie ma otłuszczonej wątroby.

    • Tomasz Holuj pisze:

      Obawiam sie ze te rewelacje na temat owocow i sokow owocowych nie sa rzetelnie przebadane i nie sa rzetelnie odczytane . Soki owocowe kupowane w supermarketach , chocby byly niewiadomo jak pyszne to sa wytwarzane w taki sposob ,ze ich jakosc dla zdrowia nie moze byc uwazana za lecznicza ani nawet pomocna . Te soki musza przetrwac w opakowaniach wiele miesiecy i juz ten sam fakt powinien budzic podejrzenia . Sok wycisniety przez nas i od razu wypity to zupelnie co innego . Dzialanie glukozy w takim soku , jak i w owocach jest zupelnie inne niz dzialanie cukru , ktory jest substancja chemiczna , znana od 150 lat ,czy cos na ksztalt . Fruktoza swiezutka w owocach jest lekiem . Znam osoby zywiace w duzej mierze tylko owocami , ktorych zdrowie jest godne pozazdroszczenia .

  16. Sherlock pisze:

    Wszystkim walczącym i zapobiegającym nowotworom polecam przeczytać książkę Campbellów – „Nowoczesne zasady odżywiania”. Nie ma bardziej wartościowej od tej książki w tym temacie, a naprawdę wiele przeczytałam i mogę porównać różne teorie – okazuje się, że węglowodany to tylko 1 strona medalu. Polecam przeczytanie tej książki szczególnie zwolennikom diety Kwaśniewskiego.

    • meg pisze:

      Książka Davida Campbella jest rewelacyjna, a porady skuteczne! Jestem na jego diecie, na diecie Kwaśniewskiego też byłam i niestety musiałam operować kamienie żółciowe – to chora dieta, wszyscy na niej maja wysoki cholesterol i są podatni na chorobę wieńcową i nadciśnienie.

  17. Tadeusz pisze:

    Doktor Jan Kwaśniewski od lat 70-tych ubiegłego wieku pisze i przekonuje, że rak bez węglowodanów ginie. Gorąco polecam jego Dietę Optymalną, ale nie „na ślepo”, lecz dopiero po lekturze jego książek. Ja przeczytałem, przemyślałe i kilka late temu przestawiłem się na polecany przez niego model żywienia. Schudłem, obniżyło mi się ciśnienie krwi (miałem nadciśnienie), podczas mycia głowy tracę dużo mniej włosów, prawie się nie przeziębiam, jem małe posiłki i jestem najedzony.

    • Alicja (Primanatura) pisze:

      Dieta dr. Kwaśniewskiego co do idei mnie przekonuje, nie jestem jednak jej zwolenniczką z jednego powodu: dostępne w sklepach mięso (a na zwierzecych tłuszczach i białku opiera się przecież dr Kwaśniewski) jest nafaszerowane szkodliwą chemią „zewnętrzną” (nienaturalne składniki pasz, antybiotyki, hormony, konserwanty) i dodatkowo szkodliwą chemią „wewnętrzną” (wskutek bardzo stresujących, nienaturalnych warunków intensywnej hodowli, zwierzęta hodowlane produkują ogromne ilosci hormonów stresu itp). Dodatkowo wartości odżywcze mięsa pochodzacego z takich hodowli znacznie różnią się od mięsa zwierząt hodowanych w warunkach naturalnych (jak to drzewiej na wsiach bywało), co np. widać w profilu kwasów tłuszczowych. Dieta oparta w głównej mierze na produktach ze zwierząt hodowlanych w dłuższej perspektywie może, moim zdaniem oczywiście, przynieść wiele szkód dla zdrowia :( Dieta dr Budwig oparta o zdrowe zimnotłoczone, nieprzetworzone, bio tłuszcze roślinne jest wg mnie najdoskonalszą formą niskowęglowodanowej, wysokotłuszczowej diety, jaką możemy łatwo zrealizować.

    • Sonja Engel pisze:

      Jestem na zywieniu dr.J.Kwasniewskiego ponad 20 lat ,wyleczylam sie w ciagu kilku dni z cukrzycy, nadcisnienia ,Mam prawie 60 lat jestem zdrowa,zdrowsza niz 25 lat temuJem ok 8-12 zoltek dziennie ,wywary i zupy kolagenowe ,nie prawda jest ,ze sie je duza miesa Ok.30-60 gr .bialka na dobe to zoltka,kolagen,troche warzyw,orzechy ,cacao,,salceson ,,smietana ,boczek ,maslo,smalec.Jezeli ktos je duzo miesa ,to nie jest na zywieniu optymalnym.Medycyna od ponad 30 lat wie ze rak zywi sie cukrem ,a w zoltkach ginie ,rozpada sie po kilku dniach.

      • meg pisze:

        To białko zwierzęce wywołuje raka – jeśli pozostaniesz optymalna pewnie przekonasz się o tym. Poczytaj dla równowagi Campbella – jest wiele naukowych publikacji podważających poglądy Kwaśniewskiego, który tak naprawdę żadnych klinicznych i na wielką skalę badań nie prowadził. Sam też optymalny nie jest.

        • Mathias pisze:

          Bzdura moja kolezanka nie je miesa i ma raka a nikt w roodzinie nie chorowal na raka tymbardziej te dyrdymaly ktore tutaj czytam plakac sie chce polecam film nowa medycyna germanska

        • Tomasz Holuj pisze:

          niedokladnie — znam wegeterian , ktorzy nie przezyli raka . Wiekszosc osob tutaj cytuje fragmentaryczne doswiadczenia i fragmenty wynikow badan , ktore to badania rowniez dotycza bardzo waskich zagadnien szerszego znacznie zjawiska . Ostroznie !!

  18. EwelinaRusek pisze:

    Niedawno trafiłam na książkę dotycząca Terapii Gersona http://www.taniaksiazka.pl/cud-terapii-gersona-charlotte-gerson-dr-morton-walker-p-506232.html, czy ktoś udzielający się na tym forum próbował się z nią zmierzyć? Jestem bardzo ciekawa efektów, bo sama noszę się z zamiarem wprowadzenia jej w życie.

  19. Krzysztof pisze:

    Witam
    Ponad 1/3 miodu to glukoza.Dlaczego więc w diecie dr Budwig występuje miód ,wiedząc że glukoza jest pożywką nowotworów ?
    pozdrawiam serdecznie

    • Robert M pisze:

      Wskazuje w artukule iż to cukry naturalne nie złożone nie nasycone i łatwo przyswjalne = mniej szkodliwe. Więc dopuszczalne jako zdrowe naturalne i lecznicze. Należy jedynie uważać z czego jest miód z jakiej uprawy ponieważ możemy być na coś uczuleni w związku z czym sami osłabimy swoją odporność – nie sprzyja to w leczeniu żadnej choroby.

      Pozdrawiam

  20. Agnieszka pisze:

    Czy dieta dr Budwig i brak spożycia glukozy działa takze na chłoniaki?

    • alicja pisze:

      oczywiscie zero cukru , malo weglowodanow, zero bialej maki , natomiast duzo sokow warzywnych z sokowirowki, , odkwaszanie organizmu przez jedzenie kiszonek , picie soku z cytryny z woda i wit B17 czyli pest5ki z gorzkiej moreli , wit C liposomalna , to wszystko niszczy kazdego raka ,mozna w terapiach antynowotworowych stosowac olej z konopii bardzo skuteczny tylko jak go w polsce zdobyc?

      • Alicja (Primanatura) pisze:

        Znaleźliśmy już bardzo dobrego producenta oleju konopnego BIO i jak dobrze pójdzie, w kwietniu będziemy już go mieć w naszym sklepiku. Zawsze świeży, tak jak i lniany :)

        • BACHA pisze:

          Olej z nasion konopi to nie olej z owocow konopi -to zasadnicza roznica.Olej z owocow chociaz latwy do zdobienia w domu
          jest niedostepny w sprzedazy:)

      • Tina pisze:

        Czytałam,że nie wolno łączyć witaminy B17 ze sokiem cytrynowym,ponieważ jest to bardzo niebezpieczne

  21. Jowita pisze:

    Szkola medycznz przy Harvard University twierdzi iz 98% chorob jest mmozliwiwych do unikniecia poprzez odpowiednie srodki zapobiegawcze – wlasciwe odzywianie, ruch, zmniejszenie stresu

  22. Zojka pisze:

    Rak groźna choroba,ważna profilaktyka.
    A BORELIOZA też sieje żniwo zgonów,a lekarze nie potrafią leczyć,wręcz ignorują pacjentów.Paranoja

    • Rom pisze:

      Czytałem o Polaku Wagabundzie mieszkającym na łonie przyrody w Zakopanem i Kazimierzu, że z Boreliozy po ukąszeniach kleszczy leczy się głodówkami, wystarczy mu14 dni, ale On robi 20 ot tak sobie.

      • ania pisze:

        Co się dzieje z tym krajem… A wystarcz pójść prywatnie i wszystko się zmienia. Leczenie boreliozy jest bardzo ważne, wszyscy to wiemy, jak można siebie zaniedbywać? A jak lekarz może zaniedbać pacjentów? Moja mama jeździła swego czasu na terapie do Biocare w Warszawie. Leczą tam nowoczesną metodą dr Rifea. Nie szczędziła ani sił ani czasu.

  23. szeik pisze:

    odpowiedzia na to zagadnienie jest Germańska Nowa Medycyna, która wykazuje , niestety, ignorancje szkolnej medycyny, sama pokazuje czym jest rak, nowotwór i jak należy do niego podejść.
    http://www.germanska-nowa-medycyna.pl/index.php

  24. Anonim pisze:

    A dla mnie się wydaje ,że już można wyleczyć tego RAKA ale nikt nic nie powie bo cała farmeceutyka legnie w gruzach .

  25. Gazda pisze:

    Czemu nie cytujecie dokładnie wyników badań, tylko wybieracie z nich to, co Wam wygodne? Elementy terapii wg dr Coy to:

    „? 1. Tocotrienol (100 mg na dzień)
    ? 2.Redukcja węglowodanów do maksymalnie 1 g na kilogram masy ciała (na dzień)
    ? 3. Składniki odżywcze w szczególności polifenole w wystarczającej ilości
    ? 4. Omega-3 kwasy tłuszczowe (10 g dziennie) plus średniołańcuchowe trójglicerydy (MCT)- takze 10g dziennie
    ? 5. Mleczan (1,5 g dziennie)

    Niestety, moje zalecenia terapii często sprowadzają się tylko do zaniechania, cukru i węglowodanów. Nasze własne badania, ale także prace grup zewnętrznych badań wskazują, że ograniczenie węglowodanów nie wystarcza.”

    Konkluzja naukowca na końcu chyba jest jasna?

  26. Leon-Gdansk pisze:

    Ustosunkowanie się do uwag dyskutantów.

    Witam. Zacznę od wypowiedzi Marcina – Pozostaje nam albo uwirzyć, albo umrzeć. Odpowiadam na to wołanie – należy uwierzyć w siebie, ale nie w lekarzy. Konieczne jest stosowanie w życiu zasady: „Nasze zdrowie w naszych rękach”.
    Próbowałem w postach przedstawić materiały, które pomogłyby stosować w życiu zasady ujęte w tych zdaniach.

    Teraz pokrótce ustosunkuję się w punktach
    do dalszych przedstawionych pytań i wątpliwości mających wpływ na nasze zdrowie.
    1/. Rozwój cywilizacji.
    – Obecnie mniej się ruszamy niż poprzednio, a ruch jest życiem. Jest najważniejszym czynnikiem w poprawie naturalnego krążenia krwi /naturalnego odżywinia komórek/.
    – Chemia wszechobecna towarzyszy nam w codziennym życiu.
    – Spożywamy mało zdrowej żywności w porównaniu z porzednim okresem.
    – Zmienił się sposób leczenia chorób niezakaźnych. Leczenie naturalne zamieniło się na chemiczne /leczenie pigułką/.W konsekwencji skuteczność walki z chorobami znacznie się pogorszyła.

    2/. Stres demobilizujący – blokuje nasze działanie. Wtedy nie ptrafimy zmobilizować się w postępowaniu do walki z chorobą.
    3/. Walka – o zdrowie jest bardzo ważna w każdej chorobie. Najpierw człowiek poddaje się psychicznie, a dopiero później następuje choroba fizyczna, nigdy odwrotnie.
    4/. Dieta – W niektórych rodzajach raka, np. jelita grubego jest główną przyczyną zewnętrzną tej choroby. Można przypuszczać, że w wielu schorzeniach odgrywa znaczną rolę.
    Pozdrawiam.

  27. Leon-Gdansk pisze:

    Rzeczywistość w jakiej żyjemy walcząc o zdrowie /kontynuacja tematu/

    3. Pomoc w leczeniu ze strony lekarzy.

    Witam. Czy możemy spodziewać się lepszej pomocy ze strony lekarzy w leczeniu chorób niezakaźnych, w tym rakotwórczych? – nie, nie możemy. Wynika to z faktu, że lekarze są wynagradzani za chorobę, a nie za zdrowie. Widać to bardzo wyraźnie z dwóch definicji profilaktyki zdrowotnej. Profilaktyka zdrowotna medyczna, ustalona w 1973r przez WHO /J. Słonecki – internet/ zaleca – aby po powstaniu choroby jak najszybciej zgłosić się do lekarza i rozpocząć leczenie. Profilaktyka zdrowotna hipokratejska, naturalna zapobiega powstawaniu choroby. Dąży do odkrycia praw natury po to, aby skutecznie unikać chorób. Dożo pracy poświęca na udukację,ucząc ludzi jak żyć , żeby nie chorować. Lekarz funkcjonuje jako nauczyciel, albo osoba interweniująca w naprawdę trudnych sytuacjach /K. Romanowski- internet/.

    Ja od lat postępuję zgdnie z profilaktyką zdrowotną naturalną i jestem sprawny fizycznie mimo sędziwego wieku /82 lata/ i tylu chorób atakujących organizm. Nie prześladują mnie bóle. Znam przyczyny tych chorób i nie pozwalam, aby rozwinęły się do stanu wymagającego interwencji lekarzy. Pomaga mi w tym pojawiający się ból – jako najlepszy przyjaciel człowieka.

    Patrząc na zadania, jakie wynikają dla lekarzy z tych dwóch profilaktyk zdrowotnych zrozumiałym staje się, która z nich pozwala istnieć i działać im w dotychczasowym trybie. Obecnie całe postępowanie lekarzy jest ukierunkowane na leczenie chorób już powstałych, a nie na zapobieganie pojawiającym się zchorzeniom niezakaźnym.Zanim lekarze nie będą opłacani za zdrowie,a nie za chorobę pacjenta , nie poprawi się stan leczenia ludzi w chorobach niezakaźnych, w tym także rakotwórczych. Pozdrawiam.

  28. Leon-Gdansk pisze:

    Rzeczywistość w jakiej żyjemy walcząc z rakiem.

    Witam Dla każdego człowieka najdroższym skarbem jest jego zdrowie i zycie. Chcąc walczyć o te skarby musimy wiedzieć w jakiej rzeczywistości mamy to czynić. Dlatego niezmiernie ważną sprawą staje się potrzeba poznania chociaż trochę istniejących warunków. Poniżej są przedstawione trzy elementy tej rzeczywistości.

    1. Leki na raka.

    Nasuwa się logiczne pytanie – w jakim stopniu zaawansowania są badania nad lekami na raka? Odpowiedzią na to pytanie może być następująca informacja. – Skuteczna walka z chorobami wymaga najpierw rozpoznania ich przyczyn, a dopiero później poszukiwania lekarstw do zwalczania tych przyczyn. Obecnie medycyna akademicka nie zna jeszcze nawet przyczyn poszczególnych chorób rakotwórczych /jako chorób niezakaźnych/, za wyjątkiem raka płuca, którego przyczyną jest palenie papierosów.

    Pewnym wytłumaczeniem istniejącego stanu rzeczy może być odpowiedź, jaką udzieliła dr M. Winiarska w Polityce 47/2012. W rozmowie o poszukiwaniu skutecznego remedium na raka i o tym, dlaczego to takie trudne powiedziała: „Jest dużą nieodpowiedzialnością wyrokować na podstawie badań podstawowych , bez potwierdzenia w kolejnych badaniach u ludzi, że udało się znależć cudowny lek na raka. Za dużo w tym jest marketingu , a za mało uczciwości”.

    2. Leczenie chorób niezakaźnych.

    Medycyna akademicka w znacznym stopniu uporała się na świecie z leczeniem chorób zakaźnych. Natomiast walka z chorobami niezakaźnymi jest nadal wielkim nierozwiązanym problemem dla społeczeństw. Rak należy do chorób niezakaźnych. Wykryto szczepionkę na raka szyjki macicy, a to jest choroba zakaźna.
    W/g raportu WHO /Światowej Organizacji Zdrowia/ w 2008r choroby niezakaźne były przyczyną 63% wszystkich zgonów na świecie /K. Romanowski – internet/.

    W opracowaniu światowych trendów zdrowotnych, w którym wzięło udzial 480 naukowców z 302 instytucji i 50 krajów czytamy między innymi: Dokonaliśmy ogromnego postępu w walce ze śmiertelnymi chorobami zakaźnymi, w czego rezultacie zwiększyła się przeciętna długość życia. Jednak lata późnej starości obfitują w cierpienia związane z wieloma problemami zdrowotnymi, którym wciąż nie potrafimy zaradzić /Internet/.

    Niejako pewnym wyjaśnieniem tego stanu rzeczy może być wypowiedź K. Romanowskiego /Internet/: „Współczesna medycyna tak naprawdę nie leczy choroby niezakaźnej tylko zwalcza jej objawy, co na dłuższą metę bardziej szkodzi niż pomaga człowiekowi”. Stwierdzenie to można wyraźić inaczej, np. w postaci prawa paradoksu leczenia chorób niezakaźnych. – „IM więcej lekarzy tym bardziej rośnie ilość chorych ludzi leczonych przez nich”. Pozdrawiam.

  29. Leon-Gdansk pisze:

    PRZYCZYNY ZEWNĘTRZNE RÓŻNYCH RODZAJÓW RAKA /kontynuacja tematu/.

    Witam. Poprzednio przedstawiono tok rozważań – dlaczego w miejscach chorych nie krąży prawidłowo krew dla czterech rodzajów nowotworów: raka piersi, raka płuca, raka jelita grubego i raka skóry. Również przez analogię można wskazać przyczyny zewnętrzne poniższych dwóch rodzajów choroby. Jak to podkreślałem w poprzednich postach przyczyna wenętrzna jest taka sama jak w każdym rodzaju raka, tj. niedokrwienie, niedożywienie chorych komórek.

    Rak narządów ciała spowodowany urazami powypadkowymi.

    Od dziesięcioleci istnieje obiegowa opinia wśród ludzi, że w wyniku wypadków ulegają uszkodzeniu różne części ciała, w których z upływem czasu pojawia się rak. W takich sytuacjach przyczyną zewnętrzną jest – uraz powypadkowy powodujcy uszkodzenie naczyń krwionośnych, a tym samym przerwanie normalnego krążenia krwi, przerwanie normalnego odżywiania komórek i tkanek tych miejsc. Komórki nowotworowe mogą pojawić się w miejscach,w zależności od stopnia uszkodzenia ciała.
    Walka organizmu o naprawę chorych narządów może trwać wiele lat i ją przegrać.Np. znana piosenkarka Anna German uległa ciężkiemu wypadkowi samochodowemu we Włoszech w 1967r, a zmarła na raka w 1982r. Organizm zmagał się z chorobą przez 15 lat. Mamy tutaj dokładny czas inkubacji raka w uszkodzonych miejscach organizmu człowieka.

    Rak „boi się noża”, „boi się światła”.

    Podobnie jak poprzednio istnieje obiegowa opinia wśród ludzi, że rak boi światła, czy boi się noża. Taką opinię można tłumaczyć tym, że operacja różnego rodzaju raka wykonana późno, przy dużym zaawansowaniu choroby przyspiesza śmierć pacjenta. Zaistniała okoliczność stanowi przyczynę zewnętrzną zdarzenia.
    Naczynia krwionośne miejsc operowanych zostają uszkodzone. Słaby organizm nie jest w stanie szybko ich odbudować. Występuje tam gorsze krążenie krwi, gorsze odżywianie chorych komórek, a to przyspiesza rozwój raka i śmierć pacjenta. Widać z tego, jeżeli lekarze uznają w swoim leczeniu, że konieczna jest operacja przy chorobie raka, musi być wykonana odpowiednio wcześnie. Wtedy organizm będzie posiadał wystarczającą siłę i czas aby odbudować naczynia krwionośne uszkodzone w czasie wykonywania operacji. Pozdrawiam.

  30. Leon-Gdansk pisze:

    PRZYCZYNY ZEWNĘTRZNE RÓŻNYCH RODZAJÓW RAKA /kontynuacja tematu/.

    Rak jelita grubego.

    Wstęp. Witam. Przyczyna zewnętrzna raka jelita grubego nie jest jeszcze dostatecznie udokumentowana. U mnie wystąpiły objawy raka jelita grubego w postaci śluzu w kale. Zastosowałem odpowiednią dietę pokarmową, eliminującą zaparcia. Stosuję ją każdego dnia już przez 15 lat i nie pozwalam przez to aby rak się rozwinął. Wiem, że dietę będę musiał stosować do końca życia.

    1/ Przyczyna zewnętrzna. – Niewłaściwa dieta zawierająca małą ilość błonnika i płynów w pokarmie. Długo zalegający kał niszczy naczynia krwionośne w ściankach jelita. W wydalanym kale pojawia się krew i śluz.
    2/ Przyczyna wewnętrzna. – Brak odżywiania komórek w ściankach jelita grubego, spowodowane niedokrwieniem, wynikające głównie z niedostatku tlenu.
    3/ Skutek. – Obumieranie pojedyńczych komórek ścian jelita i pojawianie się tam polipów – łagodnych gruczolaków w postaci niewielkich uwypukleń lub guzków.
    4/ Walka z przyczyną zewnętrzną. – Przejście na właściwą dietę, zawierającą odpowiednią ilość błonnika i płynów w pokarmie.
    5/ Uzdrawianie chorych komórek ścian jelita. – Powrót właściwego krążenia krwi w ściankach jelita. Następuje przywracanie prawidłowego odżywiania chorych komórek i normalne oddawanie stolca.

    Rak skóry – czerniak.

    Czerniak powodowany jest nadmiernym grzaniem słońca przy unieruchomionym ciele. Człowiek należy do gromady ssaków , charakteryzujących się stałą temperaturą ciała /36,6 stopni Celsjusza/.Istnieje pewna granica tolerancji temperatury ciała, minimalnej jak i maksymalnej. Jednak po jej przekroczeniu krew omija te mejsca. Szczególnie na te zmiany temperatury jest narażona skóra człowieka. Przy opalaniu się w bezruchu /np drzemki/ temperatura skóry może znacznie przekroczyć bezpieczną wielkość maksymalną. Wówczas występują trwałe zmiany w komórkach skóry, co w efekcie doprowadza do pojawienia się czerniaka. Wniosek – Można i należy się opalać na słońcu /dostarcza się przez to organizmowi witaminy D/ ale w ruchu.

    Wiedza na temat występowania raka skóry istniała w Polsce już około 70 lat temu. Gdy miałem kilkanaście lat i opalałem się na słoncu, moja Mama przestrzegała mnie, że mogę to czynić ale będąc w ruchu. Nie mam prawa leżeć na słońcu w bezruchu, a tym bardziej zasypiać. Wtedy zachoruję na raka skóry, na chorobę na którą nie ma ratunku. Tę przestrogę stosuję przez całe życie.
    Skóra „schodziła” u mnie chyba więcej niż 100 razy. Z początku przy tym występował duży ból, z czasem kompletnie zanikł. Mając około 75 lat pojawiły się na plecach dwa znamiona. Wtedy przestałem wystawiać te miejsca na słońce. Powstałe znamiona smarowałem maścią propolisową. Teraz są one zagojone i po nich zostały ślady na skórze. Rak skóry nie jest chorobą, która pojawiła się wśród ludzi ostatnio. Przez wieki ludzkość umiała sobie z nim radzić i nie był takim problemem jak stał się obecnie.
    Dalszy ciąg tematu nastąpi. Pozdrawiam.

  31. Leon-Gdansk pisze:

    PRZYCZYNY ZEWNETRZNE RÓŻNYCH RODZAJOW RAKA

    Witam. Idąc po myśli, że ustalona hipoteza ukierukowuje poszukiwania nowych rozwiązań starałem się w każdym rodzaju raka znaleźć odpowiedź na pytanie – co może być przyczyną zewnętrzną powodującą niewystarczające krążenie krwi w miejscu choroby? W ten sposób zbudowana jest treść postu dla każdego rodzaju raka.

    Rak piersi

    Wstęp. Przyczyna zewnętrzna raka piersi jest znana i dobrze naukowo udokumentowana /Primanatura – Czy noszenie biustonoszy może spowodowac raka?/. Jest ona prosta i jak sądzę zrozumiała dla każdej, faktycznie zainteresowanej osoby. Znając przyczynę choroby najskuteczniejsza jest walka z nią, wtedy gdy zastosuje się profilaktykę hipokratejską /naturalną/. Można uczynić to przy wczesnym zauważeniu, między innymi objawami guzka na piersi. Poznana walka z tą chorobą może być przykładem, że w przyszłości dla wszystkich innych rodzajów raka zostaną naukowo ustalone przyczyny zewnętrzne.

    Medycyna akademicka nie uznaje badań naukowych dotyczących raka piersi, przeprowadzonych przez małżeństwo Sydney Ross Singer i Soma Grismaijer. Badania te pozwalają nie dopuścić do powstania choroby i zatrzymać ją przez stosowanie profilaktyki naturalnej. Nic dziwnego, że tak postępują, gdyż lekarze są dopiero potrzebni po powstaniu choroby w sposób zaawansowany.

    1/ Przyczyna zewnętrzna. – Uciskanie biustonosza na naczynia krwionośne piersi, utrudniające normalne krążenie krwi.
    2/ Przyczyna wewnętrzna. – Brak odżywiania komórek piersi, spowodowane niedokrwieniem, głównie z niedostatku tlenu.
    3/ Skutek. – Obumieranie pojedyńczych komórek piersi, pojawianie się między innymi objawami guzka.
    4/ Walka z przyczyną zewnętrzną. – Usunięcie biustonosza uciskającego naczynia krwinośne piersi.
    5/ Uzdrawianie chorych komórek piersi. – Odtwarzanie normalnego krążenia krwi w piersi. Dostarczanie tlenu w odżywianiu, zanikankie guzka, powrót zdrowia.

    Rak płuca

    Wstęp. Od dawna wiadomo, że to choroba palaczy papierosów. Jest sprawą powszechnie znaną, również akceptowaną przez lekarzy i nie wymagającą przzekonywania. Jest wyróżniona przyczyna zewnętrzna – palenie papierosów. W przyszłości medycyna akademicka będzie zmuszona akceptować na wzór raka płuc przyczyny zewnętrzne wszystkich rodzajów chorób rakotwórczych. Jak w każym przypadku raka niezmiernie ważną sprawą jest wczesne zauważenie zewnętrznych objawów choroby. Umożliwia to skuteczne zastosowanie profilaktyki naturalnej /hipokratejskiej/.

    1/ Przyczyna zewnętrzna. – Dym papierosowy niszczy naczynia krwionośne w komórkach płuca, utrudniając normalne krążenie krwi.
    2/ Przyczyna wewnętrzna. – Brak odżywiania komórek płuca /spowodowane niedokrwieniem/, wynikające głównie z niedostatku tlenu.
    3/ Skutek. – Następuje obumieranie pojedyńczych komórek płuca. Pojawia się kaszel, świszczący oddech, duszności i inne objawy.
    4/ Walka z przyczyną zewnętrzną. – Zaprzestanie palenia papierosów w odpowiednim czasie.
    5/ Uzdrawianie chorych komórek płuca. – Następuje powolny powrót normalnego krążenia krwi w naczyniach krwionośnych płuca. Powraca odżywianie chorych komórek, w tym szczególną rolę odgrywa tlen, potrzebny do oddychania komórkowego. Powoli zanikają zewnętrzne objawy choroby.

    Dalszy ciąg tematu nastąpi. Pozdrawiam.

  32. Leon-Gdansk pisze:

    CZYNNIKI ZWIAZANE Z POJAWIENIEM SIĘ RAKA

    Witam.Poniżej podaję czynniki, które odgrywają rolę w powstawaniu raka. Są one takie same dla wszystkich rodzajów chorób rakotwórczych, ale rola jaką odgrywają jest różna w poszczególnych schorzeniach. Wypunktowanie tych czynników umożliwi lepsze zrozumienie przyczyn zewnętrznych i wewnętrznej powstawania raka.

    1/ Geny – odgrywają rolę w każdej chorobie raka.
    2/ Chemia – wszechobecna, towarzyszy człowiekowi w codziennym życiu / w tym również jako pigułka lekarska/.
    3/ Czas powstawania /inkubacji/ raka – trwa od kilku do kilkunastu lat, zależy od warunków w jakich się tworzy.
    4/ Początek choroby – zaczyna sie od obumierania pojedyńczej komórki i w okół niej dzieje się tak samo z następnymi, tworząc najczęściej guzek o różnej wielkości.
    5/ Rak powstaje – głównie w wyniku braku tlenu w odżywianiu chorych komórek organizmu.
    6/ Walka z rakiem – polega na tym, aby w miejscach organizmu zaatakowanego przez raka odtworzyć normalne krążenie krwi, a wtedy tlen znajdujący się w niej poradzi sobie z wrogiem.
    7/ Stosowanie profilaktyki naturalnej /hipokratejskiej/ w chorobach rakotwórczych /jako chorobach niezakaźnych/ będzie konieczne do końca życia.

    W profilaktyce naturalnej walki z rakiem, główne działanie wiąże się z krążeniem krwi. Poniżej podane są różne jej funkcje spełniane w organiźmie człowika.
    a/ Dostarcza komórkom składniki odżywcze /tlen, płyn, pokarm/.
    b/ Odprowadza do płuc dwutlenek węgla.
    c/ Odprowadza do nerek i gruczołów potowych substancje, które ulegną wydaleniu.
    d/ Rozprowadza w organiźmie ciepło, będące produktem przemiany materii, uczestnicząc tym w termoregulacji organizmu.
    e/ Przeprowadza transport nośników informacji /hormonów/ kontrolujących i integrujących czynności ustroju i substancji katalizujących /enzymów/, kontrolujących przebieg reakcji chemicznych.
    f/ Odgrywa istotną rolę w mechanizmach obronnych organizmu, zadania te pełnią białe ciałka krwi.
    Pozdrawiam.

    .

  33. Leon-Gdansk pisze:

    Witam. Odpowiadam Panu Dariuszowi na zadane pytania.

    Przedstawię Panu drogę, jaką kroczę aby odpowiedzieć na postawione pytania. Do rozwiazania każdego leczenia chorób niezakażnych podchodzę kierując się dwoma wytycznymi:
    1/ uznawaną /przeze mnie/ „filozofią” leczenia,
    2/ zbudowaną hipotezą określającą przyczynę chorób niezakaźnych.
    – Filozofia leczenia – to zapewnienie w chorobach niezakaźnych ciągłego odżywiania /ciągłego krążenia krwi/ chorym komórkom organizmu człowika.
    – Rozpatrywana hipoteza posiada dwie przyczyny choroby: wewnętrzną i zewnętrzną. Przyczyną wewnętrzną jest niewystarczające odżywianie /niewystarczajace krążenie krwi/ komórek w miejscu choroby organizmu. Przyczyna ta jest taka sama dla chorób niezakaźnych i potwierdziła się przy rozwiązywaniu leczenia wielu schorzeń.

    Na marginesie przypomnę, że w medycynie istnieje podział chorób na dwie główne grupy: zakaźne i niezakaźne. Nazwy występujących wyrazów wyjaśniają znaczenie tych chorób. Podział ten jest prosty i zrozumiały, bardzo pomaga w walce z chorobami. Choroby zakaźne to te, którymi możemy się zarazić, np. grypa czy angina. Medycyna akademicka zna przyczynę ich występowania, odpowiednio wirusy i bakterie. Choroby niezakaźne to wszystkie inne, którymi nie można się zarazić. Lekarze nie znają ich przyczyny /czy może nie chcą znać/ ich powstawania.

    Przechodząc do odpowiedzi na Pana pytania – „Czy mechanizm nowotworzenia, narastania, naciekania komórek nowotworowych jest w każdym przypadku taki sam ? Inaczej, czy zależy od tych samych czynników, przyczyn, etc.”
    informuję następująco. – W większości przypadków różnych rodzajów raka widać wyraźną przyczynę zewnętrzną, wyraźne zatory utrudniające normalne krążenie krwi. Szczególnie dobrze można to zaobserwować przy raku piersi, kiedy ramiączka biustonosza uciskają naczynia krwionośne. Pana pytanie dotyczy sprawy bardziej skomplikowanej. Guzy neuroendokrynne wywodzą się z komórek endokrynnych rozproszonych w całym organiźmie człowika. Zajmują jeden narząd lub różne grupy. Dotyczą głównie układu pokarmowego, tzw. grupy trzustkowo – żołądkowo – jelitowej. Tak jest w Pana przypadku.
    W tym dość rzadko występującym typie raka można postawić hipotezę, że tą przyczyną zewnętrzną jest niewystarczające przygotowanie pokarmu w ustach, w jego pierwszym etapie trawienia. Pokarm krótko przebywa w ustach, nie jest wystarczająco rozdrobniony i zmieszany ze śliną. Dużą negatywną rolę może odgrywać również spożywanie alkoholu.

    Przyczyna wewnętrzna – niewystarczające krążenie krwi spowodowane przyczyną zewnętrzną, nie jest w tym przypadku tak łatwo zauważalna. Przy moim poziomie wiedzy medycznej, jak te procesy szczegółowo przebiegają wewnątrz organizmu, nie jestem w stanie Panu wyjaśnić. Wychodząc z założenia, że każdy rodzaj raka powstaje w miejscu zagłdzenia komórek macierzystych, głównie z powodu braku tlenu i w tym wypadku tak się może dziać.

    Typ Pana raka nie jest tak groźny jak inne rodzaje. Lekarze podają, że niezmiernie ważny jest w takich przypadkach optymizm. Jak widać Panu go nie brakuje i na pewno przyczyną śmierci /każdy musi umrzeć/ nie będzie ta choroba. Powodzenia w walce. POzdrawiam.

  34. Leon-Gdansk pisze:

    Przyczyny powstawania raka.

    Witam. Jak podaje K. Romanowski profilaktyka hipokratejska dąży do doskonałego odkrycia praw natury, aby skutecznie unikać chorób. Rozwija medycynę edukacyjną, zapobiegawczą. Uczy ludzi jak żyć żeby nie chorowac. Chcąc skutecznie unikać chorób rakotwórczych należy znać ich przyczyny.

    Można postawić chipotezę dwoch przyczyn chorób rakotwórczych: przyczynę wewnętrzną i przyczyny zewnętrzne. Przyczyna wewnętrzna , bezpośrednia powodowana jest długotrwałym niedokrwieniem, długotrwałym niedożywieniem – zwłaszcza niedotlenieniem chorych komórek organizmu człowieka. Ta przyczyna wewnętrzna choroby jest taka sama dla wszystkich rodzajów raka. Natomiast przyczyny zewnętrzne są różne dla każdego rodzaju chorób rakotwórczych. Przypomnijmy, że człowiek bez pokarmu /to co jemy/ może żyć 3 tygodnie, bez płynów tydzień, bez tlenu 3 minuty. Te składniki odżywcze dostarcza wszystkim komórkom organizmu krążąca krew.

    Każda komórka organizmu człowieka posiada wewnętzne laboratorium tzw. mitochondrium, w którym w wyniku procesu oddychania następuje przyswajanie składników odżywczych i przetwarzanie ich na energię niezbędną do życia. W 1926 r prof. Otto Warburg otrzymał Nagrodę Nobla z dziedziny medycyny i fizjologii za odkrycie i opisanie mechanizmu oddychania komórkowego. W latach trzydziestych dwudziestego wieku opóblikował pracę, w której stwierdził, że zmiana oddychania z tlenowego na beztlenowe jest przyczyną powstawania komórek rakotwórczych /źródło – internet/.
    Jak widać główny problem obraca się wokół dostarczania tlenu przez krążącą krew do komórek organizmu w miejscu powstawania raka. Ta krążąca krew w organiźmie jest blokowana przez różne czynniki stanowiące przyczyny zewnętrzne raka. W profilaktyce naturalnej – hipokratejskiej dążymy do poznania tych przyczyn i im zapobiegania. Następnie staramy się nie pozwolić na powstawanie chorób rakotwórczych, a tym samym wyeliminowanie wkraczania lekarza z profilaktyką komercyjną.

    Idąc dalej w rozumowaniu o znaczeniu tlenu w powstawaniu raka nasuwają się następujące wątpliwości:

    1/ Czy można zastąpić główny składnik odżywczy komórki, jakim jest tlen, ustalony przez prawa natury, jakimś innym środkiem?
    2/ Czy da się ustalić jedno lekarstwo na raka, które by zastąpiło wszystkie czynniki zewnętrzne – wszystkie przyczyny zewnętrzne wywołujące choroby rakotwórcze?

    3/ Następny problem, dieta dr Budwig jest wspaniała i nie może być kwestionowana. Jest tylko jedno pytanie – czy krążąca krew w organiźmie jest w stanie dostarczyć ją w potrzebne miejsce dla zwalczania komórek rakotwórczych, jeżeli przyczyny zewnętrzne choroby blokują ten dostęp?
    Dieta jest ważna, ale najważniejszy jest tlen. Jeżeli tlen nie jest dostarczany do chorej komórki nic nie pomoże. Czyli wysiłek należy najpierw skierować na likwidację zatorów dla krążącej krwi, a wtedy działanie diety będzie naprawdę widoczne.

    4/ Dalsze logiczne rozumowanie podpowiada – żeby szbciej znaleźć lekarstwo na choroby rakotwórcze /choroby niezakaźne przewlekłe/, coraz liczniej niszczące ludzkość, należy zmienić kolejność postępowania. Medycyna akademicka najpierw główny wysiłek winna skierować na ustalenie przyczyny występowania raka, a później szukać lekarstwa na zwalczanie tej przyczyny choroby. Obecne działanie to syzyfowa praca, prowadząca do nikąd. Znaleziono lekarstwo – szczepionkę na raka szyjki macicy, bo znana była przyczyna tej choroby.
    Jak widać i w badaniach naukowych, w poszukiwaniu lekarstwa na choroby rakotwórcze dominuje nurt komercyjny, obliczony na zysk finansowy. Nie ma tu troski o jak najszybsze odkrycie tak oczekiwanych przez ludzkość medykamentów.

    Wyjaśnienia niektórych określeń.
    – Często używam i nadal będę to czynił w swoich postach słowa hipoteza, wymaga ono więc nieco informacji. Jak twierdzą znawcy w naukach przyrodniczych, a taką jest meducyna nie ma rzeczy udowodnionych. Są natomiast mniej lub bardziej potwierdzone hipotezy. Fakty udowodnione bezdyskusyjnie są tylko w matematyce. Hipotezy naukowe porządują wiedzę w określonej dziedzinie,/ ukierunkowują poszukiwania nowych rozwiązań. Przedstawiona hipoteza dwóch przyczyn pojawiania się chorób rakotwórczych /przyczyny wewnętrznej i przyczyn zewnętrznych/ znajdują potwierdzenie w praktyce. Postaram się to wykazać w postach.
    – Następna sprawa wymagająca podkreślenia. W literaturze naukowej znane jest tzw. Prawo rozwoju nauki Poppera. W/g tego prawa aby nauka mogła się rozwijać w każdej dziedzinie wiedzy, winny być rozpatrywane i krytycznie dyskutowane alternatywne propozycje rozwiązywania danego problemu. Istnienie monopolisty w każdej dziedzinie działalności człowieka jest rzeczą szkodliwą dla społeczeństwa. A więc staram się dyskutować o problemie leczenie różnych rodzajów raka. Myślą przewodnią moich propozycji jest przyjęcie następującej filozofii leczenia raka – dążenie do zapewnienia ciągłego odżywiania, zwłaszcza dotlenienia /ciągłego krążenia krwi/ komórek zaatakowanych przez chorobę.
    Następny mój post będzie nosił tytuł: Przyczyny zewnętrzne różnych rodzajów raka. Pozdrawiam.

    • Alicja (Primanatura) pisze:

      / Następny problem, dieta dr Budwig jest wspaniała i nie może być kwestionowana. Jest tylko jedno pytanie ? czy krążąca krew w organiźmie jest w stanie dostarczyć ją w potrzebne miejsce dla zwalczania komórek rakotwórczych, jeżeli przyczyny zewnętrzne choroby blokują ten dostęp?

      Problem z dotlenieniem komórki rozpoczyna się „na wejściu” do niej, czyli na błonie komórkowej. Źle zbudowana błona (nie zawierająca nienasyconych kwasów tłuszczowych) charakteryzuje się niezwykle niskim potencjałem elektrycznym. Niskie napięcie na błonie komórkowej ogranicza jej zdolności transportowe. I nawet jeśli krew dostarczy wystarczającą ilość tlenu „pod drzwi”, tlen nie da rady wniknąć do środka. Są jednak takie substancje, które w takich warunkach nie będą miały problemu. Wśród nich jest glukoza :( Dlatego jestem przekonana, że dieta dr Budwig ma kluczowe znaczenie w terapii nowotworowej. Pozwala odbudować się błonie komórkowej, a tym samym przywrócić jej zdrowe napięcie -90 mV. Po regeneracji, błona przepuści tlen do środka i komórka będzie znów mogła nim oddychać. Skuteczność diety dr Budwig skłania do przyjęcia hipotezy, że taki jest m.in. mechanizm jej działania.

      Pozdrawiam i dziękuję za Pana cenne komentarze!

      • Dariusz z Podbeskidzia pisze:

        Nawiązując do Twojej Alicjo konkluzji i poprzedzających, paranaukowych, rozsądnych wypowiedzi Leona, pytanie mam do Was bezpośrednio lub pośrednio do kogoś kto wie, może naprowadzić do źródeł. Czy mechanizm nowotworzenia, narastania, naciekania komórek nowotworowych jest w każdym przypadku taki sam? Inaczej, czy zależy od tych samych czynników, przyczyn, etc? Czy dotyczy również nowotworów neuroendokrynnych?Jestem w trakcie badań i diagnostyki nowotworowej, nowotworów neuroendokrynnych, zaburzeń metaboliczno-endokrynologicznych, po usunięciu takowego obrzydliwca z trzustki(moim szczęściem i Bożym Błogosławieństwem trzustka cała)oraz obserwacji podobnych(wg hist-pat) paskudztw w żołądku i gruczole krokowym(prostata). Zawziąłem się na tą chwilę i „nie lubię ;-)” mądrej i pięknej pani chirurg, mojego lekarza prowadzącego, ponieważ chcę być daleko od jej skalpela. Na stronę ‚Primanatura’ trafiłem zupełnie przypadkowo w ludzkim rozumieniu pojęcia przypadek, jednak po przykazaniu przez innego prowadzącego dr n.med przyjmowania oleju lnianego w ilości minimum 8 łyżek dziennie i minimum dwóch łyżek zmiażdżonego pełnowartościowego lnu a także sugestii poważnego spojrzenia na dietę dr Budwig. Diety tej i sposobu życia, w rozwinięciu nieco podobnej w moim przypadku diety makrobiotycznej obecnie stosowanej. Nie ukrywam, że w moim wieku niespecjalnie mam ochotę na jakieś tam raki, zresztą za 30-40 lat również tej ochoty raczej nie będę przejawiał :)
        Proszę rozwińcie temat w miarę możliwości, nie znalazłem do tej pory we wpisach i w komentarzach niczego co sugerowałoby obecność tematu.
        pozdrawiam Dariusz

        • Alicja (Primanatura) pisze:

          Panie Dariuszu,

          w większości, naturalne metody lecznicze służą wsparciu całego organizmu. Dzięki temu, odzyskując równowagę, reguluje się praca wszystkich układów. Czy akademicka systematyka chorób jest przydatna w leczeniu? Śmiem wątpić. Ta sama choroba oznakowana przez lekarza konkretnym kodem (szczególnie nowotworowa) może byc u kazdego pacjenta spowodowana innym czynnikiem. Np. rak piersi może byś związany z noszeniem za ciasnych staników, stosowaniem antykoncepcji hormonalnej albo kryzysem relacji partnerskich. Są także nowotwory spowodowane infekcją wirusową.

          Skuteczne metody naturalne nie są wycelowane w konkretne zaburzenia (metaboliczne, hormonalne, itd.). Ciekawe : tradycyjna medycyna chińska stosuje regułę matki i dziecka, w odniesieniu do chorych organów. W wielkim skrócie można ja określic tak: chory organ (organ-dziecko) choruje w wyniku zaburzeń organu-matki, który powinien byc leczony. Dzieki swojemu „uniwersalnemu” działaniu nakierowanemu na przywracanie homeostazy (od komórki po całe tkanki i organy) metody naturalne dają wszystkim „organom-matkom” możliwość własciwego zaopiekowania sie chorymi „organami-dziećmi”. I w ten sposób organizm leczy sie sam :) Musi miec jednak właściwy budulec do naprawy i energię do pracy. I dieta dr Budwig zapewnia te 2 wazne elementy na róznych poziomach (od komórki i kwantowych energii, po „makro”- metaboliczne relacje między organami i układami).

          Oczywiście można pokusić się o analizę skuteczności diety dr Budwig dla każdego typu choroby. O ile czas pozwoli, będę zgłębiać tę wiedzę i dzielić się nią z Państwem na tym blogu.

          Narazie można przecytać o diecie dr Budwig w kontekscie raka prostaty oraz raka piersi i jajników:
          http://www.primanatura.pl/antynowotworowe-dzialania-siemienia-lnianego/
          http://www.primanatura.pl/antynowotworowe-dzialanie-siemienia-lnianego-cz-2-rak-piersi-i-jajnikow/

          Pozdrawiam Pana!

  35. Leon-Gdansk pisze:

    Witam. Odpowiadam Pani Luka na zadane pytania.

    Moje wypowiedzi można przeczytać w następujących pozycjach:
    1/ Google. Leon-Gdansk/Dlaczego będąc inżynierem odważyłem się zabierać głos na tematy medyczne.
    2/ Moja książka pt. „Leczenie reumatyzmu osteoporozy /raka/ własnym organizmem”. Podtytuł: Na podstawie własnych doświadczeń.
    3/ Google. Leon-Gdansk/Blog.
    4/ www. rzs.pl/Forum/Leczenie/Potrzebuję pomocy i rady/Leon-Gdansk.
    5/ www. rzs.pl/Forum/Czego się boję w rzs/Dzieciaki i my z rzs/Leon-Gdansk.
    6/ www. primanatura.pl/Czy noszenie biustonoszy może powodować raka?/Leon-Gdansk.

    Kontakt ze mną: e-mail leonchalimoniuk@onet.pl

    Przepraszam za długie czekanie na odpowiedź. Pozdrawiam.

  36. Leon-Gdansk pisze:

    Naturalna profilaktyka raka

    Rodzaje profilaktyki medycznej
    Istneją dwie definicje profilaktyki zdrowotnej: 1/ profilaktyka prozdrowotna – to zapobieganie chorobom poprzez utrwalanie prawidłowych wzorców zdrowego stylu życia, 2/ profilaktyka promedyczna – to działanie majace na celu zapobieganie chorobom poprzez ich wczesne wykrycie i leczenie. Profilaktyka promedyczna została ustalona przez WHO i obwiązuje od 1973r /j. Słonecki-internet/. Szerzej te dwa rodzaje profilaktyki opisuje Krzysztof Romanowski, specjalista chirurgii ogólnej Akademii Medycznej w Warszawie, lekarz trdycyjnej medycyny chińskiej /internet/.Podaje on – „W historii niemal każdego systemu medycznego występowały dwa nurty: hipokratejski i komercyjny.
    Nurt hipokratejski – był nurtem medycyny profilaktycznej. Taka medycyna dążyła do doskonałego odkrycia praw natury i fizjologii po to, aby skutecznie unikać chorób. Ten nurt rozwijał medycynę edukacyjną, zapobiegawczą. Uczono ludzi jak żyć, żeby nie chorowac. Wtedy lekarz funkcjonowałby jako nauczyciel, albo osoba interweniujaca w naprawdę w trudnych sytuacjach. Wtedy potrzeba byłoby mało lekarzy i nie byłoby biznesu.
    Nurt komercyjny – szczególnie rozwinęty we wspólczesnej cywilizacji zachdniej. Dąży do maksymalnego uzależnienia człwieka od usługi lekarskiej i od leków. W nurcie medycyny komercyjnej działanie ma na celu zapobieganie chorobom, poprzez ich wczesne wykrycie i leczenie. Chodzi by przy pomocy propagandy i strachu jak najprędzej wykryć u każdego jakąś chorobę, oczywistą lub wyimaginowaną /dziedziczną/, by tym sposobem produkować pacjentów tj. nabywców leków i usług medycznych. Co to ma wspólnego ze zdrowiem i profilaktyką. Innymi słowy medycyna komercyjna stała się obecnie niczym innym, jak fabryką chorób, które sama wytwarza, a następnie stosuje sztukę zwaną leczeniem, która polega na walce z objawami. Na zdrowie nie ma tu miejsca.

    Może niektóre osoby będą miały do mnie pretensję, że w swoim poście przytaczam tak radykalne wypowiedzi innych osób. Czuję się w pełni upoważniony moralnie do popierania takich opinii. Właśnie dokładnie postępuję w/g nurtu hipokratejskiego, podporżądkowuję się w codziennym życiu prawom natury. Nie korzystam z leków, ani z usług lekarskich i dlatego mimo sędziwego wieku jestem sprawny fizycznie. Nie prześladują bóle, a tyle chorób mnie atakuje. Jak balansuję na granicy bólu w chorobach reumatycznych można zobaczyć w postach – Google/Leon-Gdansk: „Znaczenie bólu w chorobach reumatycznych”, „Jak walczę z bólem reumatycznym /z chorobą reumatyczną/”.

    Z tych dwóch nurtów profilaktyki widać wyraźnie, który i dlaczego odpowiada medycynie akademickiej. Leczenie objawowe – leczenie skutków chorób rakotwórczych /chorób niezakaźnych/, a nie ich przyczyn jest syzyfową pracą, która prowadzi do nikąd. W badaniach naukowych jest to pogoń za własnym cieniem. Wybrany przez medycynę akademicką sposób profilaktyki chorób niezakaźnych, nazywanych również przewlwkłymi zapewnia lekarzom trwały dopływ pacjentów. Przykro stwierdzić, że nurt komercyjny tak bardzo rozpowszechnił się w naszym życiu. Przecież chodzi tu o zdrowie i życie – to co jest najdroższe dla każdego człowieka.

    Wydawać by się mogło, że przez swoje wypowiedzi dążę do marginelizacji zawodu lekarza. Wcale tak nie jest. Jak podaje Jean Carper /USA/ w książce pt. „Cudowne kuracje” medycyna akademicka posiada wielkie osiągnięcia w czterech obszarach: chorobach zakaźnych, w chirurgii, w leczeniach powypadkowych oraz w chorobach dziedzicznych. Chwała im za to. Natomiast Jean Carper pisze – „Pewne autorytety w dziedzinie profilaktyki zdrowotnej uważają, że marnotrawimy nasze narodowe środki odkąd straciliśmy kontrolę nad rozprzestrzenianiem się przewlekłych chorób łącznie z chorobami serca i rakiem”. Dalej podaje – „Mamy do czynienia z prawdziwą epidemią nieodpowiednio leczonych przewlekłych chorób. Jak widać problem włściwego leczenia chorób rakotwórczych /chorób niezakaźnych/ narasta w cywilizacji zachodniej.

    • Luka pisze:

      jestem pod wrażeniem Pana wypowiedzi, bo w gruncie rzeczy odzwierciedla ona moje poglądy, wiedzę i przekonania w tym zakresie. Czułam się osamotniona w tej kwestii, ale dzięki Panu to się zmieniło. Mój pogląd dot. medycyny, farmacji i profilaktyki zgadza się z pańskim w 100%. Dlaczego jest tak niepopularny i nie znajduje zastosowania w szeroko pojętej praktyce? to pieniądze, oczywiście. Firmy farmaceutyczne żyjące z naszych chorób nie są zainteresowane ich likwidacją. Naiwny kto wierzy, że jego zdrowie leży komukolwiek na sercu. Zdrowie weź w swoje ręce i weź za nie odpowiedzialność. Współczesna medycyna sprawdza się w dziedzinach wymienionych przez Pana i na tym koniec. W innych tylko szkodzi, nakręcając sobie koniunkturę, to dla mnie oczywiste. Dlaczego świat jest ślepy? dlaczego pod pretekstem i płaszczykiem pomocy otrzymujemy zakamuflowaną śmierć z odroczonym wykonaniem wyroku, bo dobry pacjent, to żywy pacjent pełen przewlekłych chorób. Zdrowie to wróg medycyny i farmacji. Pozdrawiam Pana z całego serca. Gdzie mogłabym więcej poczytać w tym duchu? proszę o kontakt :)

      • anna pisze:

        Bardzo sie ciesze za wpis Luka i Leona. Tez tak mysle i zdecydowanie wzielam zdrowie i dbanie o nie w swoje rece i mam tego piekne efekty. Nie kwestionuje medycyny konwencjonalnej i jej osiagniec ale trzymam sie od niej z daleka. Mysle ze swiat nie jest slepy ale wiekszosc ludzi nie chce brac odpowiedzialnosci za wlasne zycie i zdrowie bo to wymaga podejmowania wlasnych decyzji, czasem wyzeczen i poswiecania czasu dla swojego zdrowia i zdrowia swoich bliskich. To nie jest propagowany obecnie stylu zycia latwego, przyjemnego ktory dla mnie jest „wyscigiem szczurow” ubranym w ladne slowka.Decyzja jak zyjemy nalezy do kazdego z nas i ciesze sie ze jest nas coraz wiecej. Pozdrawiam slonecznie.

  37. Leon-Gdansk pisze:

    Wprowadzenie do profilaktyki chorób rakotwórczych.
    Witam. Przeczytałem wszystkie posty znajdujące się na tej stronie i znam wypowiedzi dyskutantów. Przytoczę zdanie użytkownika o nazwie Marcin „Pozostaje nam uciec na Marsa, albo uwierzyć.” Potrzebny jest nam optymizm. Wielu chorobom rakotwórczym można zapobiegać, stosując ich profilaktykę. Znane są przyczyny chorób w postaci tzw. czynników zewnętrznych, różnych dla różnych rodzajów raka. Spróbuję je podać. Profilaktykę leczenia każdy może stosować tylko sam, bez udziału lekarzy. Nie czekajmy na cudowny lek, bo zabraknie nam życia, żeby z niego skorzystać.
    W swoich postach będę się starał przedstawic materiały, które jak mam nadzieję pozwolą Wam uwierzyć w siebie i mieć siłę do walki z rakiem. Podkreślam, że taką walkę każdy może stosować tylko sam, bez prowadzenia za rękę, jak to czynią lekarze w postaci wypisywanych recept.

    Teraz trochę informacji o sobie. W moim zainteresowaniu jest medycyna praw natury. Podkreślam słowo praw natury. Człowiek jest cząstką natury. Prawa natury ukształtowały anatomię i fizjologię /budowę i dziłanie/ organizmu człowieka. Chcemy czy nie chcemy prawa te nadal oddziałuja na nasz organizm i decydują o zdrowiu. Prawa natury są nadrzędne, obowiązujące każdego i dziąłają zawsze.
    Staram się poznać te prawa natury oraz ich dziłanie w codzinnym moim życiu. Podstawowymi prawami natury np. dla reumatyzmu są następujące tzw. czynniki zewnętrzne, decydujące o przyczynie choroby: 1/ ruch w życiu człowieka, 2/ oddziaływanie temperatury otoczenia, 3/ znaczenie ciążenia grawitacyjnego. Organizm człowieka jest tak cudownie zbudowany, że daje sygnały gdy zdrowie jest zagrożone. Np. ból jest najlepszym przyjacielem człwieka. Gdybym go włściwie nie doceniał, dawno bym już nie żył. Mam 81 lat i nie prześladuje mnie żaden ból. A tych chorób przez życie nazbierałem bez liku. /Google: Leon -Gdansk „Choroby niezakaźne przewlekłe mojego organizmu”/

    Zeby zrozumieć jak przebiega i może dziłać leczenie medyczne oraz leczenie naturalne, niezbędne jest uporządkowanie istniejacych faktów, związanych z tym problemem. W medycynie występuje podział chorób na dwie głowne grupy: choroby zakaźne i niezakaźne.Nazwy tłumaczą ich sposób pojawiania się. Choroby zakaźne w przeszłości były nieszczęściem ludzkości, czyniły spustoszenie wśród wielu narodów. Medycyna akademicka opanowała je. Swiatowa Organizacja Zdrowia /WHO/ w 2006 roku, z okazji 60-ciolecia swojej dziłalności przypomniała w raporcie, że już ponad 200 lat istnieją szczepionki na choroby zakaźne. Pierwszą szczepionkę odkryto w 1796 r na ospę, a ostatnią w 2006 r na raka szyjki macicy. Wszystkie inne rodzaje raka należą do grupy chorób niezakaźnych.
    Przyczyna chorób zakaźnych jest znana. Wywołują ją zarazki bakterii, wirusy oraz grzyby pasożytnicze. Natomiast medycyna akademicka nie zna przyczyny występowania chorób niezakaźnych. Leczy objawy – skutki chorób. Chorób niezakażnych nie da się całkowicie wyleczyć, trwają do końca życia. Można je tylko zaleczyć, będą ciągle powracać. Ja w swoich postach postaram się podać hipotezę, umożliwiającą wskazać przyczynę występowania niektórych rodzajów raka i innych chorób niezakaźnych. Pozdrawiam.

  38. Marcin pisze:

    Pozostaje uciec nam na Marsa… albo uwierzyc. Optymizm choc trudny bo w koncu juz widzielismy tyle niepowodzen, ulatwia zycie, zmienia nastawienie..
    Polecam film „Cienista dolina” z Hopkinsem, ktory traktuje o pisarzu znanym, autorze „Narnii” czyli C.S. Lewisie. Poza tym, film „Zycie jest Piekne” araz List do Hebrajczykow w Nowym testamencie, ktory orusza temat wiary, definiuje czym jest wiara, daje przyklady wiary. :) Nie poddawajmy sie.

    :)

  39. technokracja pisze:

    Skoro taka prymitywna i zapomniana metoda (lewatywa) sprawdza się czy oczyszczanie limfy więc dlaczego upuszczanie krwi praktykowane dawniej nie miałoby być dobre bo dawcy krwi są zdrowsi . Ślina również odgrywa kluczową rolę . Pozostaje mocz – picie zwiększonej ilości wody powoduje rozrzedzenie moczu i zmniejszenie ryzyka wystąpienia raka pęcherza. Jasno widać że rak powstaje w wyniku nagromadzenia szkodliwych substancji w organizmie. Oprócz odpowiedniej diety właśnie nawadnianie organizmu jest bardzo ważne np. sokami. Bez jedzenia człowiek przeżyje około miesiąca , bez wody 3 dni , bet tlenu 8 minut .

    • teresa pisze:

      bez jedzenia można żyć o wiele dłużej niż miesią,moja mama żyła od lutego do 26 kwietnia,moja siostra zwilzała jej tylko usta.Miała nawrót raka żołądka.umierała śmiecią głodową.Była wspniałą otwaartą kobietą,nakarmiła każdego,kto był w potrzebie,także chodzącego po domach żebraka.
      JA TYDZIEŃ TEMU DOWIEDZIAŁM SIĘ ,ze mam raka trzustki z przerzutem do jamy brzusznej/otrzewnej/-wodobrzusze.Przez lekarzy KONOWAŁÓW, ktorzy zamiast badań lekceważą ból i wzdęcia brzucha ,zalecając espumisan,albo coś na wątrobę,wysoki cukier – zwiększając dawki leków,dając dodatkowe.I tak dostałam wyrok śmierci,bo na operacę za późno,gdyż przerzut,a chemia może będzie ale też chyba za późno,a leczyło mnie tylu specjalistów.
      POZDRAWIAM I ŻYCZĘ ZDROWIA.

      • Amazonka pisze:

        Mnie uratował 3 lata temu groch (ciecierzyca) z kapustą ( metoda NIA ). Życzę zdrówka :)

        • Wiewiorka pisze:

          Amazonki, czy miałaś przerzuty? Czy byłaś leczona tradycyjnie (chemioterapia, etc.)?
          Bardzo czekam na Twoja odpowiedz bo zamierzam skorzystać z terapii NIA

  40. technokracja pisze:

    Dużo czytałem na temat raka , przyczyny które go powodują : nowa żywność – sztucznie barwiona , konserwowana ,słodzona i z wypełniaczami zamiast prawdziwych składników np. talk , również GMO bo zawiera toksyny , spaliny – dymy toksyczne – smażenie , woda z kranów zawierająca tablicę mendelejewa ( rzeki trute przez fabryki) , fale elektromagnetyczne (tel.komórkowe , mikrofalówki),stare kineskopy – promieniowanie jonizacyjne (?), prześwietlenia rentgenem ,ścierająca się powłoka teflonowa , pleśnie(wydzielają toksyny , grzyby np. drożdże żywią się właśnie cukrem !!!) i na koniec geny ? Czyli czynniki które powodują obumieranie komórek np. cukier jest szkodliwy bo ma inną polaryzację , żywność z mikrofalówki również zmienia swoją polaryzację – niby to zmieniono w nowszych modelach ale nadal pozostaje niszczący wpływ fal na żywność. Równie dobrze można uwzględnić kwaśne deszcze to jest obieg zamknięty. Ostatnio nawet po wizycie u dentysty dostałem do zęba plombę tymczasową oczywiście toksyczną aż mnie w gardle drapało od niej – zawierała tlenek cynku i przy każdym szczotkowaniu część tlenku się ścierała więc nawet tak banalny zabieg przyczynia się do naszych chorób. No i mega ważny problem plomby dentystyczne z amalgamatem zawierają bardzo toksyczną rtęć dlatego unikajcie jak ognia czarnych plomb.Również mogą tu mieć znaczenie pasożyty które znajdując się w naszych jelitach wydzielają toksyny.

    Terapia dr Fizyki Ashkara opiera się na oczyszczaniu limfy z toksycznych substancji w bardzo prymitywny sposób ale jak się okazuje czasami skuteczny. Z tkanek nie da się tego usunąć np. nadmiaru żelaza dlatego chorujemy – wszystko róbmy z umiarem bo gdy przekroczymy granicę organizm nie wytrzymuje. Unikajmy tłuszczy o niskiej temperaturze dymienia i wędzonych potraw (ryby , szynki , kiełbasy).

    Wspomagamy organizm witaminami w tabletkach ale zdarza się że zawierają one talk. Ostatnio afery z odświeżaną żywnością , podrabianą solą , przeterminowanym mięsem dodawanym do pierogów oraz zgniłymi jajami które po suszeniu były mączką jajeczną. Nie chce ale wspomnę o chorobie wściekłych krów które były karmione zmielonymi móżdżkami czyli także mięso zwierząt stanowi zagrożenie bo zawiera hormony i ryby zawierają toksyczną rtęć morską np. łosoś wiec wszystko może być skażone , całe nasze otoczenie bo w powietrzu podczas manipulacji pogodą rozpylane są rakotwórcze substancje które potem wdychamy , również z elektrowni atomowych powstające dymy nie są obojętne dla zdrowia bo promieniowanie w pyłach na nas wpływa jak podczas wybuchu w Czarnobylu.

    Być może ezoteryka odegra rolę w tym wszystkim np. odpromieniacze z kryształów czyli powrót tak naprawdę do korzeni , podobno drzewa emanują energią więc dobrze byłoby przebywać wśród takiego otoczenia. Napewno powinniśmy patrzeć na zachód tuż za granicą czyli na Niemców bo oni naprawdę mają potencjał prozdrowotny i wprowadzają go w życie.
    Ale my za to nie mamy żadnej elektrowni jednak czy możemy się czuć bezpiecznie gdy będą w sąsiednich krajach ?

    Czynniki które wpływają niekorzystnie na nasze zdrowie
    brak słońca(naturalne promieniowanie) , szkodliwe pasty do zębów (fluor) , chlor dezynfekcyjny , aluminium (np. folia do pieczenia , kartonowo-aluminiowe opakowania soków , garnki), folia plastikowa do gotowania , bakterie , wirusy. Ostatnio rozważam możliwość tego że potrawy z puszek metalowych źle wpływały na wygląd cery i miały żelazny posmak , nwirusy zmieniając DNA człowieka mogą powodować raka bo przecież takie wirusy np. drogą kropelkową mogą być przenoszone między członkami rodziny. Terapie genetyczne , mikroroboty lecznicze dopiero przed nami ale rozwój niesie ofiary. Zawsze jest coś za coś ;)

    Na koniec preparaty które są chowane przed światem i które swoimi właściwościami biją rekordy w leczeniu raka pochodzące z dziewiczych amazońskich lasów oraz składniki które wogóle nie są brane pod uwagę w diecie a mają kluczowe znaczenie dla równowagi organizmu np. koloidalne złoto i srebro ale ich podawanie to wyższa szkoła jazdy że się tak wyrażę . Sami wiemy że w morzu są rozpuszczone miliardy ton złota a stąd pochodzą oprócz mięsa ryb z rtęcią także tran , oleje omega 3 , jod itd…
    Oprócz tego co spożywamy równie ważne jest zdrowie psychiczne , politycy(masoni)i pracodawcy(wyzyskiwacze) nie dają nam spokoju dlatego mogą być pomocne zioła , masaże i medytacje relaksacyjne dla równowagi ciała i psychiki. Również hałas i mrugające światło ekranów mogą powodować rozdrażnienia . Szczególnie groźne są szumy i piski ale być może wystarczą tylko zatyczki do uszu(tzw. stopery). Zdrowe relacje międzyludzkie są kluczowe.

    • Lena pisze:

      Wiem to wszystko niby, każdego słowa jestem świadoma, a czytam to zebrane w takim zbitku i mam łzy w oczach. Za dużo naraz. Za dużo naraz wiedzieć i pamiętać. To prawda wszytko, jest tego jeszcze więcej i nie wiadomo jak się przed tym ustrzec. Dostaliśmy Eden w swoje ręce i oto co jest po paru wiekach, cholera.

      • anna pisze:

        Mysle ze nie jest tak zle, nie trzeba wszystkiego wiedziec ale trzeba zaczac ta wiedze wprowadzac w swoje zycie i dowiadywac sie wiecej i znow wprowadzac poprawki u siebie i w sobie. To nie jest latwe ale mozliwe i czym wczesniej zaczniemy tym lepsze efekty mozemy osiagnac. Nie bojmy sie zmian, nie wierzmy nikomu ale to co brzmi dla nas logicznie wprowadzajmy w swoje zycie powoli i stopniowo i obserwujmy efekty tego w naszym ciele i umysle. Kazdy jest inny wiec nie czekajmy na zlote srodki i receptury. To wszystko wymaga czasu wiec nauczmy sie cierpliwosci i wytrwalosci. Czy nasze zdrowie i zycie nie sa tego warte?

    • Janusz pisze:

      Proszę Państwa nie komentować przyczyn i zachorowań na nowotwory, gdyż JESTEŚCIE PAŃSTWO DYLETANTAMI, LAIKAMI I SWOJE IDIOTYCZNE WYNURZENIA PROPAGUJECIE JAKO PEWNIKI, PODDAJĄC W WĄTPLIWOŚĆ DOTYCHCZASOWE OSIĄGNIĘCIA NAUKOWE W WALCE NOWOTWORAMI.Przyczyny powstawania nowotworów są bardzo różne\genetyczne, środowiskowe, sposób odżywiania etc.\. Tak naprawdę do czerwca 2013 r nikt precyzyjnie nie określił na świecie, jak powstają i na jakiej zasadzie komórki nowotworowe, tylko dr. Warburg i inni biochemicy stwierdzili, iż komórki nowotworowe powstają w środowisku beztlenowym, a jądra tych komórek „odżywiają” w 100% glukozą. Moment powstawania komórek raka, jest dalej zagadką ostatnich 100 lat i nikt go nie określił naukowo, ani też nie podał precyzyjnych przyczyn. Powstawanie komórek nowotworowych ze zdrowych komórek organizmu jest procesem absolutnie do obecnej chwili nie znanym. Dopóki nie poznamy precyzyjnych przyczyn powstawania komórek raka, dopóty nie będzie on w 100% wyleczalny.

      • rydia pisze:

        Prosze pana panie Januszu o nie zwracanie nam uwagi, zeby nie komentowac tak waznego tematu. Kim pan jestes panie wazny Januszu aby zarzucac nam dyletanctwo? Te badania naukowe wsadz pan sobie gleboko w dupsko, bo tacy z nich naukowcy na ile zaplaca im korporacje za wyniki badan.

  41. Sabina pisze:

    jeszcze musicie duzo poczytac zanim zrozumiecie c\zym tak naprawde jest nowotwor,nie twierdze ze brak wam 5 klepki ale zemna było tak samo,rozne rzeczy mnie nachodziły w myslach jak zachorowała moja mama,czy to genetyka czy choroba zakazna jak mowią (brodawczak ludzki),rozmaicie ją leczylismy,nawet barszcz robiony na zamowienie dawał efekty ze markery spadały do momentu kiedy moja mama opadła z sił,niechciała juz wstawac z łozka,organizm sie poddał a ja czytałam bo za wszelką cene niechcialam by umarła i zrozumialam dopiero 2 lata po śmierci..po pierwsze istotne jest to ze jest nas baardzo duzo i kolokwialnie mowiac ziemia tez broni sie przed dużą ilością -nas- od strony ziemi jestesmy poprostu pasozytami i niezapominajcie ze ziemia to tez zywy twór..od ponad stu lat istnieją lekarstwa ktore leczą rozne schorzenia,ktore niestety w genach zostaja i przenosza sie na potomstwo,chociaz kazdy chce zyc to bylismy jestesmy i bedziemy cholernymi egoistami,niemyslimy o przyszłym pokoleniu tylko o sobie ale to odwieczny minus ludzkosci.Nastepnie wynalazki,chemia,szybko zrobiona zywnosc to takze przyczynia sie do niszczenia naszych komorek,niezaduzo ale jednak i nawet kiedy osobiscie nas to niewykonczy, to niszczycielską siłe naszych ,znowu uzyje ,egoistycznych wynalazkow,zobaczymy w nastepnym pokoleniu na naszych dzieciach,bo uszkodzone geny mogą mutowac w przyszłosci,wiec niewyleczy nas z tego zaden koncern farmaceutyczny(bo oni mają do sprzedania jeszcze niejedno nieskuteczne lekarstwo) tylko my takze,siłą i wolą walki musimy sobie pomoc,nieufajcie do konca chemioterapiom,widziałam jak moja mama cierpiała,widzialam chociaz niemialam wiedzy ze naturalne srodki i wola walki pomagają a przedewszystkim WIEDZA bez tego przegramy.Dodam jeszcze ze to wszystko zalezy tylko od nas bo ci na samej gorze szczebla dowolnie nami grają.

    • Janusz pisze:

      Z całym szacunkiem, ale plecie Pani głupoty bla,bla,bla. Aby komentować i opisywać przyczyny nowotworów trzeba dogłębnie poznać dotychczasową wiedzę o nowotworach\efekty naukowe dr Warburga etc\ i komentować.

      • rydia pisze:

        Z calym szacunkiem Sabinko, zgadzam sie z Twiomi teoriami w wiekszosci. Zal mi ludzi, ktorzy oddzielili ducha od ciala i sugeruja, ze ich wiedza jest jedyna, bo doswiadczalna i zbadana. Pozdrawiam Sabinko cieplutko

  42. fezoj pisze:

    główną przyczyną raków sa fale radiowe a w szczególności mikrofale

  43. Maciek pisze:

    To nie jest takie proste jak wam się wszystko wydaje, rak to straszna choroba, i trzeba sobie powiedzieć prawdę prosto w oczy – OBECNIE NIE MA LEKU NA RAKA – to tylko mrzonki i wykorzystywanie trudnej a i toś często dramatycznej sytuacji osób jak i ich rodzin dla zwykłych materialnych potrzeb każdej maści sprzedawczyków. Istny żer na „ludzkiej padlinie”.
    Od roku borykamy się w raz żoną z tym problemem i wszędzie tylko kasa kasa i tylko kasa – z cynizmem i pełnym wyrachowanie.

    Wyczytałem całe biblie, wsysam każde nowości na temat leczenia raka i NIC. Wiem to nie jest pocieszające – ale większość ludzi na tego typu forach nie wiedzą o czym piszą i raczej wychodzi to na kpinę z losu i pokazuje bezsilność współczesnej medycyny wobec narastającego problemu jakim jest RAK. I jak się dobrze wczytacie zaczynamy mieć problem z genetycznym przenoszenie choroby na następne pokolenie.
    Dziś to jeszcze bajka ale jeśli coś się z tym nie zrobi za parę lat będziemy mogli to porównać do epidemii Dżumy.

    Drastycznie spada jakość jedzenia, młodzi ludzie mało jedzą warzyw i owoców, takie jedzenie jak fasola, groch, kasza to ściana, mało są dotlenieni, stres, żarcie barach-szybkowarach to pełna zakąska dla raka. Z drugiej strony rolnicy walą do płodów rolnych tony chemikaliów pot tylko by towar się nie zepsuł i tak możemy opowiadać do us—nej wielkiej nicość i co to da – kasa i tylko kasa – powodzenia

    • remi pisze:

      i masz tu Maciku wpełni racje, my borykamy się z tym problemem od 2 lat – jak narazie jest ok i mam nadzieję że tak będzie jeszcze długo , czego i wam życzę. Jak by co mozna pisać / lipsk1921(at)wp.pl

    • anna pisze:

      Mysle ze uswiadamianie ludziom ze przyczyna raka i innych chorob cywilizacji jest miedzy innymi to co jemy, czym oddychamy, jak przygotowujemy nasze posilki, jak zyjemy, jak myslimy, jakie emocje w sobie pielegnujemy, ….. nie ma nic wspolnego z wykorzystywaniem dramatycznych sytuacji ludzi do nabijania wlasnej kasy. Sposob w jaki korzystamy z tych informacji zalezy od nas i od nas zalezy czy zaczniemy kupowac drogie i „uzdrawiajace” rzeczy czy zaczniemy zmieniac swoje myslenie, sposob zycia i odzywiania sie, czy zaczniemy brac swoje zycie i zdrowie w swoje rece! Praca nad soba i dla siebie nie jest latwa ale nie jest kosztowna i nikomu nie nabija kasy. Z czasem okazuje sie w recz ze nasze koszty utrzymania spadaja. Polecam sprawdzic w zyciu.

    • ania pisze:

      zgadzam sie. sami sobie gotujemy ten los w imie kasy.

    • Maria pisze:

      Dziś to jeszcze bajka ale jeśli coś się z tym nie zrobi za parę lat będziemy mogli to porównać do epidemii Dżumy.
      Praktycznie zgadzam się z Tobą a zwłaszcza z tą częścią poniżej
      Drastycznie spada jakość jedzenia, młodzi ludzie mało jedzą warzyw i owoców, takie jedzenie jak fasola, groch, kasza to ściana, mało są dotlenieni, stres, żarcie barach-szybkowarach to pełna zakąska dla raka. Z drugiej strony rolnicy walą do płodów rolnych tony chemikaliów pot tylko by towar się nie zepsuł i tak możemy opowiadać do us?nej wielkiej nicość i co to da ? kasa i tylko kasa ? powodzenia

  44. młoda pisze:

    Myślę, że choroby nowotworowe mogą być wywoływane przez różne czynniki: generowane wskutek ‚niszczącej’ diety albo uwarunkowane genetycznie. Prawdopodobnie są jeszcze inne.
    Dane, które mówią o gwałtownym wzroście zachorowań na raka wskazują na większą częstość występowania pierwszego czynnika – złej diety. Gdyby znacząca ilość ludzi cierpiała na ww. chorobę z powodu nieszczęśliwych mutacji to żadna dieta-cud nie odnosiłaby sukcesu.
    A większość ludzi nie może chorować z powodu mutacji, ponieważ zmiany DNA nie utrwalają się tak szybko (w przeciągu kilkudziesięciu lat) w obrębie gatunku. Natomiast w rodzie obciążonym taką dysfunkcją może występować często.

  45. ona pisze:

    nowotwory sa genetycznie uwarunkowane, mutacje genowe tak jak w mojej rodzinie powoduja zachorowania na zespol Lyncha
    zadne wyelimionowanie glukozy nic nie da jesli geny sa zmutowane, powinni wynalesc lek powodujacy zaprzestanie mutacji mlh 1
    ale moze to za 200 lat

  46. pero pisze:

    diety ketonowe nadzieją ludzkośći

  47. Magda pisze:

    To w sumie pokazuje prostą i smutną zależność między ogromnym wzrostem spożycia oczyszczonego cukru i rosnącą ciągle liczbą zachorowań na nowotwory.. Może w końcu powinno się pojawić coś takiego jak etyka w przemyśle spożywczym…
    ” W ciągu ostatnich 20 lat konsumpcja cukru w USA wzrosła z 26 funtów do 135 funtów na osobę na rok. W latach 1887-1890 wynosiła 5 funtów na osobę na rok. Choroby serca i rak we wczesnych latach 90′ były nieznane..” – to jest oczywiście tłumaczenie ze strony anglojęzycznej.. pierwszej z brzegu (http://www.healingdaily.com/detoxification-diet/sugar.htm. Po wrzuceniu do googli zapytania o wzrost spożycia cukru w Polsce pokazuje się lista stron przemysłu spożywczego i parę stron o odchudzaniu.. Informacji na ten temat ciągle jest za mało.. Robicie super robotę Primanaturo! :)

    • Rozterka pisze:

      W tekscie , w zdaniu „we wczesnych latach 90-tych (…) rak był nieznany – chodzi oczywiśćie o lata 90-te XiX wieku ?

    • anawa pisze:

      Byłoby dobrze aby autorka tej strony starała się śledzić najnowsze badania nad rakiem. Niestety, wg najnowszej wiedzy tytuł tego artykułu jest prawdziwy tylko warunkowo. 31 stycznia 2013 w piśmie Cell opublikowano opis pracy nad metabolizmem komórek nowotworowych. Otóż komórki nowotworowe giną przy braku glukozy jako paliwa, ale TYLKO I WYŁĄCZNIE gdy komórka nowotworowa produkuje białko PKCz. Jeśli komórki nie produkują tego białka komórka przechodzi na spalanie innych związków, np. glutaminy. Guzy nowotworowe rosną wówczas szybciej i stają się bardziej agresywne, „skłonne” do dawania przerzutów. Pozdrawiam. anawa

      • Alicja (Primanatura) pisze:

        Dziękuję za cenną uwagę. Muszę jednak bronić tytułu artykułu, bo nadal jest prawdziwy. Przecież jeśli napiszę, że w Europie mieszkają ludzie rasy białej, to nie zarzuci mi Pani, że teza jest prawdziwa warunkowo :) Natomiast zmienię w treści artykułu kontekst sformułowania „jedynego paliwa”, aby rzeczywiście nie zamykać się na nowe możliwości.

        Niestety tak to już jest w nauce, że odkrywa się ciągle nowe mechanizmy. Przytoczona przez Panią publikacja na pewno nie jest ostania w tym temacie :( Dlatego, ponieważ nauka nigdy nie da nam ostatecznie pewnej prawdy, musimy zachować zdrowy rozsądek i postawić na praktykę. Stąd w dziedzinie wielu chorób moje zainteresowanie kieruję na alternatywne pogranicza medycyny, bowiem naukowa medycyna narazie – strywializuję – „daje ciała” :(

        • pt1B pisze:

          Nie,bo manipuluje i sugeruje,ze wystarczy wyeliminowac z diety glukoze,zeby rak przestal sie rozprzestrzeniac. Alternatywna medycyna,jest wspaniala, ze przez 2 lata „stwierdzala”,ze moja zona,ktora byla fanka altmedu jest calkowicie zdrowa, a miala raka… Dobrze,ze zachowala zdrowy rozsadek i zaufala tej naukowej medycynie, ktora jednoznacznie podala informacje na temat jej stanu, bo teraz mogloby byc juz za pozno…. Niestety dzieci juz nie bedziemy mieli…

        • Małgosia pisze:

          Pani Alicjo,
          podsumowanie godne człowieka myślącego.
          I ja korzystałam jakiś czas z „dobrodziejstw” medycyny konwencjonalnej (dwa rodzaje antybiotyków +pompa protonowa). Mój organizm powiedział – dość! Diametralnie zmniejszyłam spożywanie produktów pszennych na korzyść kaszy jaglanej i gryczanej (jagły prawie codziennie i na różne sposoby!), cukrów (tylko miód z wiadomej pasieki), nie jadam mięsa, z białka zwierzęcego jem żółtka jaj gotowane na miękko, niektóre twarogi, niektóre jogurty a z warzyw przede wszystkim bardzo dużo zieleniny.
          Od dwóch lat nie wiem, co to ból żołądka.
          Drogą dedukcji i doświadczenia (uporczywe śledztwo dotyczące związków przyczynowo-skutkowych w zakresie prawidłowej diagnozy oraz leczenia tzw. choroby wrzodowej żołądka) doszłam do zaskakujących dla mnie wniosków : choroba wrzodowa żołądka ma swoje źródło w braku homeostazy w organizmie (co przekłada się na patologiczne namnażanie helicobacer pylori, które to bakterie znajdują się w każdym ludzkim organizmie, tak, jak inne mikroorganizmy pełniące w zdrowym ciele swoje funkcje, np. candida w ilościach przydatnych)
          Są dwa podstawowe czynniki mające w tym swój udział – stres oraz czynniki fizyczne czyli warunki środowiskowe (pokarm, powietrze, ruch).
          Jeden filarów, czyli dobre nawyki żywieniowe są w stanie wpłynąć poprzez ciało na dobre samopoczucie i idąc dalej , zmniejszają stres.
          Czy dążenie do homeostazy, drogą jak wyżej, nie jest LECZENIEM ? Leczeniem globalnym człowieka, leczeniem chorób przewlekłych, które medycyna konwencjonalna traktuje objawowo …? Odpowiedzią jestem ja sama i wiele innych osób, które na własną rękę z determinacją szukali i znaleźli.
          Serdecznie pozdrawiam Panią i wszystkich myślących.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *