Dieta dr Budwig – czy siemię lniane jest toksyczne?

Siemię lniane zawiera substancje cyjanogenne, czyli takie, które mogą przekształcić się w cyjanowodór (kwas pruski, chem. HCN). Dr Budwig jednak przez 50 lat ordynowała swoim pacjentom duże dawki siemienia i oleju lnianego a jej pacjenci nie tylko nie ulegali zatruciom, a wręcz zdrowieli ze śmiertelnych chorób. Jak zatem wygląda realne zagrożenie zatruciem kwasem pruskim w diecie dr Budwig?

Nitrylozydy w siemieniu

Cyjanowodór jest bardzo silną trucizną. Przyjmuje się, że dawka 1 mg kwasu pruskiego na 1 kg masy ciała człowieka grozi ciężkim zatruciem lub śmiercią (LD50 = 1,5 mg na/kg masy ciała). W związku z tym wiele oficjalnych źródeł przestrzega przed spożywaniem siemienia lnianego mielonego samemu na świeżo.

Nasiona lnu (podobnie jak i łodyga oraz liście) zawierają dwa związki cyjanogenne należące do grupy glikozydów nitrylowych (inaczej: nitrylozydów): linustatynę oraz neolinustatynę. Dopóki ziarno jest nienaruszone, związki te są stabilne i nie ulegają przemianom chemicznym. Dzieje się tak, ponieważ glikozydy i aktywujące je enzymy umieszczone są w różnych częściach ziarna i nie stykają się ze sobą. Dopiero w momencie pęknięcia łupiny i naruszenia struktury ziarna, następuje aktywacja enzymów, które rozpoczynają przemianę glikozydów w cyjanowodór. Proces ten nazywamy cyjanogenezą (produktami pośrednimi cyjanogenezy linustatyny i neolinustatyny są: linamaryna oraz lotaustralina).

Cyjanogeneza nie zachodzi, jeśli zmielone nasiona zalejemy gorącą wodą, lub gdy je zagotujemy w wodzie, ponieważ enzym aktywujący przemiany jest białkiem, i jak każde białko w wysokiej temperaturze ulega denaturacji i traci swoje właściwości.

Przeciwnie: zalanie zmielonego siemienia wodą chłodną lub zimną przyspieszy cyjanogenezę (następuje hydroliza nitrylozydów).

Zalanie całego (nie zmielonego) siemienia zimną wodą nie powoduje cyjanogenezy, ponieważ – jak już wcześniej napisałam – w nienaruszonym ziarnie glikozydy nie mają kontaktu z enzymami. Dlatego spożycie śluzów powstałych w wyniku zalania zimną wodą całego siemienia nie powoduje powstania cyjanowodoru.

W diecie dr Budwig zmielone siemię nie jest jednak podgrzewane, ani prażone. Mieli się je zawsze na świeżo i dodaje do soków, szampana lub jogurtu. W tej postaci zjadane jest codziennie, regularnie w stosunkowo dużych ilościach (3-6 łyżek dziennie). Co więcej, w okresie przejściowym (moment rozpoczęcia diety) chory jest zobowiązany do zjedzenia aż 250 g mielonego siemienia w ciągu1 dnia! (zobacz szczegóły) Czy to jest rzeczywiście bezpieczne?

Dr Różański podaje w swojej publikacji na temat nitrylozydów zawartych w siemieniu:

„Zawartość związków cyjanogennych, wg prof. R. Hänsel’a (Instytut Farmakognozji i Fitochemii Uniw. w Berlinie) i prof. O. Sticher’a (Zakład Farmakognozji i Fitochemii ETH w Zürichu, 2007 r.) w nasionach lnu wynosi 0,1-1,5%. Gdy zajmowałem się glikozydami cyjanogennymi przy badaniu stresu u różnych roślin (stres wywołany węglowodorami naftowymi) zawartość glikozydów cyjanogennych w nasionach lnu wynosiła 0,5-0,9%, podczas gdy w grupie kontrolnej (nie poddanej stresowi) – 0,2-0,3%.(…) 1 g linamaryny uwalnia 109,3 mg cyjanowodoru (~105,2 mg CN) „. (zobacz całą publikację dr. Różańskiego)

Siemię lniane używane w diecie dr Budwig pochodzi z upraw ekologicznych, zatem domniemywam, że może zawierać mniejsze dawki nitrylozydów. Przyjmując jednak kontrolnie maksymalne wartości, 250 g siemienia lnianego może zawierać max. nawet 3,75 g glikozydów cyjanogennych, które mogą dostarczyć nawet 410 mg czystego kwasu pruskiego! Załóżmy, że pacjent waży 60 kg. Wówczas na 1 kg wypada aż 6,83 mg cyjanku! Przypomnę, że już dawka 1 mg na 1 kg masy może być dawką śmiertelną, prowadzącą do porażenia oddechowego. Dlaczego jednak taka gigantyczna dawka siemienia nie powoduje zatrucia, jeśli chory stosuje dietę dr Budwig?

Korzystne współdziałanie

Paracelsus zasłynął powiedzeniem, że „to dawka odróżnia truciznę od lekarstwa”. Jednak dawka to nie jedyny czynnik wpływający na stopień szkodliwości substancji toksycznej. Wiadomo, że pewne związki spożywane w towarzystwie innych oddziaływują ze sobą wzajemnie. Okazuje się, że właściwie dobrane towarzystwo może znacznie złagodzić toksyczność substancji wyjściowej, a nawet zamienić ją w lekarstwo. I właśnie w tym tkwi istota zdrowotnych właściwości skądinąd śmiertelnie trującej substancji. Dr Budwig była dyplomowanym farmaceutą. Przemyślała drobiazgowo każdy zalecany w diecie składnik pożywienia, tak, aby współdziałając z innymi maksymalnie wykorzystać jego prozdrowotne właściwości. Przykładem są chociażby pasta dr Budwig, Oleolox oraz Linomel.

W diecie dr Budwig zmielone siemię lniane zjada się albo po uprzednim zmieszaniu z sokami owocowymi, albo w towarzystwie nabiału, miodu i owoców. Posiłek z mielonego siemienia można przygotowywać sobie samemu. Można też skorzystać z półproduktu: Linomelu, który dr Budwig opracowała i opatentowała (grubo zmielone siemię lniane wymieszała z miodem i mlekiem). W ten sposób  jednocześnie z siemieniem i jego nitrylozydami dieta dr Budwig dostarcza choremu substancje bogate w siarkę i grupy tiolowe (-SH), takie jak cysteina i metionina. W codziennym jadłospisie aktywna siarka pojawia się codzienne w dużych ilościach, np. w twarożku pasty, czosnku, cebuli (oleolox), płatkach owsianych (!).

Co się dzieje z cyjankiem w obecności siarki?

Zanim wyjaśnię, najpierw muszę przedstawić dwa ważne enzymy: linamarazę  i rodanazę.

Linamaraza (inaczej: beta d-glukozydaza) to enzym zawarty w siemieniu lnianym – ten, który aktywuje glikozydy po zmiażdzeniu nasiona. Innymi słowy inicjuje cyjanogenezę. Aktywność linamarazy jest hamowana w środowisku kwasowym (o niskim pH). Zatem wmieszanie zmielonego siemienia do świeżo wyciśniętego soku zabezpiecza je przed gwałtownymi przemianami glikozydów w cyjanowodór.

Rodanaza (inaczej: siarkotransferaza tiosiarczanowa) to enzym  obecny we wszystkich zdrowych komórkach, a także w surowych pokarmach, które z natury są bogate w enzymy, np. w surowych owocach, szczególnie owocach jagodowych (a także oczywiście w świeżo wyciskanych sokach). Znajduje się ona również w komórkach człowieka. W obecności aktywnej siarki rodanaza neutralizuje cyjanowodór: przekształca go w tiocyjaniany (inaczej: rodanki, siarkocyjanki). Ich toksyczność jest 200 razy mniejsza od cyjanowodoru! Co więcej tiocyjanki służą do kolejnych korzystnych dla zdrowia transformacji. Rodanaza jest zatem enzymem odtruwającym.

Dr Budwig, świadoma działania tych enzymów umiejętnie zestawiła zmielone siemię lniane z kwasami owocowymi (w sokach owocowych) i aktywną siarką (w postaci grup tiolowych aminokwasów). Dzięki temu cyjanogeneza jest w jej diecie w pełni kontrolowana przez blokowanie linamarazy w środowisku kwasowym lub neutralizowana przez aktywną rodanazę. To nie wszystko.

Od lat niektórzy naukowcy – wbrew oficjalnemu stanowisku medycyny – twierdzą, że komórki chore, które są upośledzone oddechowo mają znacznie zmniejszoną ilość rodanazy oraz zwiększoną ilość linamarazy, w porównaniu z komórkami zdrowymi.

W przypadku dostarczenia cyjanowodoru do komórki zdrowej – o ile do komórki dostarczymy też aktywne związki siarki – występująca tam obficie rodanaza zneutralizuje truciznę, przekształcając ją w rodanek! Wątroba – najbogatszy rezerwuar rodanazy w organizmie człowieka – w miarę potrzeby przekształca cyjanek w wit. B12 (cyjanokobalamina), która dla pacjentów – szczególnie tych chorych na nowotwory – ma ogromne znaczenie, a której przecież brakuje w bezmięsnej, antynowotworowej diecie. Zarówno wit. B12, jak i rodanki, które powstają jako metabolity cyjanowodoru mają liczne pozytywne oddziaływanie na zdrowie (przeciwbólowe, poprawiające nastrój, wydajność procesów metabolicznych i wiele innych).  Warto przypomnieć, że pacjenci dr Budwig relacjonowali, że dieta ma bardzo szybkie i skuteczne działanie przeciwbólowe. Po części właśnie za sprawą cyjanogennych związków zawartych w siemieniu…

A co się dzieje w przypadku komórki upośledzonej, nowotworowej?

Są 2 scenariusze:

  1. W przypadku dostarczenia komórkom nowotworowym nitrylozydów (czyli substratów, z jakich w wyniku cyjanogenezy powstaje cyjanowodór), linamaraza dokona konwersji nitrylozydu do postaci bardzo toksycznego dla komórki cyjanowodoru. Tak powstały w komórce cyjanowodór (lub gotowy cyjanowodór dostarczony bezpośrednio do komórki) nie zostanie zneutralizowany przez rodanazę, ponieważ w komórkach nowotworowych jej brakuje. W efekcie zadziała toksycznie na chorą komórkę, prowadząc do jej obumarcia.
  2. W przypadku dostarczenia komórkom nowotworowym gotowego cyjanowodoru, nie zostanie on zneutralizowany, bo przecież w komórkach nowotworowych brakuje odtruwającej rodanazy! I tym razem kwas pruski zadziała toksycznie na chorą komórkę, prowadząc do jej obumarcia.

Co ciekawe, alkohol zwiększa toksyczność cyjanowodoru, a przeciez dr Budwig zalecała ciężko chorym pacjentom wypijanie lampki szampana z wmieszanym zmielonym siemieniem lnianym!

Słuszność tej teorii została potwierdzona w latach 40-tych i 60-tych. W 1947 r. naukowcy W. Fishman  i A. Anylam opublikowali serię badań, z których wynikało, że komórki nowotworowe rzeczywiście charakteryzują się wysoką aktywnością linamarazy. [1-4].  W 1962 r. chirurg John Morrone wydał raport z przeprowadzonych przez siebie badań na 10 pacjentach nowotworowych z przerzutami, u których zastosował dożylnie leatril (nitrylozyd otrzymywany z pestek brzoskwiń, inna nazwa: amygdalina czyli wit. B17). [5] Obiecujące wnioski z powyższej publikacji zostały poddane w wątpliwość z powodu nie przedstawienia przez autora wystarczających danych. [6]

W latach 80-tych rozpoczęła się dość gwałtowna anty-laetrilowa kampania środowiska farmaceutycznego i jednoczesna zmiana wyników badań naukowych nad wpływem nitrylozydów cyjanogennych na zdrowie (badania te głównie koncentrowały się na amygdalinie). W obliczu tych badań zdyskredytowano prozdrowotne działanie amygdaliny. Zakwestionowano też zależność między poziomem rodanazy i linamarazy od stopnia upośledzenia oddechowego komórki. Najnowsze publikacje pokazują jednak, że jest inaczej.

W 2006 roku naukowcy z Kyung Hee University w Południowej Korei opublikowali badanie, z którego wynika, że zastosowanie amygdaliny u pacjentów z rakiem prostaty wywołało apoptozę chorych komórek [6]. Natomiast jedno z najnowszych badań opublikowane 5 marca 2010 r. (!) a przeprowadzone na Central South University w Changsha w Chinach sugeruje, że rodanaza rzeczywiście nie we wszystkich komórkach występuje tak samo obficie [7]. Uczeni zaobserwowali, że brakuje jej w komórkach o upośledzonych funkcjach oddechowych: w komórkach starzejących się. Badanie zostało wykonane na komórkach nabłonka okrężnicy. Możemy przypuszczać, że analogiczna sytuacja dotyczy i innych upośledzonych oddechowo komórek. A przecież komórki rakowe ZAWSZE są komórkami o zaburzonych procesach oddechowych (fermentują).

Podsumowanie

Abstrahując od aktualnego stanu badań i oficjalnych opinii środowiska medycznego na temat antynowotworowej skuteczności związków cyjanogennych, ponad 50-letnia praktyka dr Budwig pokazała, że regularne dostarczanie pożywienia bogatego w cyjanki w ramach odpowiednio zbilansowanej diety nie jest szkodliwe dla zdrowia i przynosi chorym na nowotwory poprawę stanu zdrowia – to wiemy nie tylko z jej książek, ale i osobistych świadectw wyleczonych pacjentów. Polubmy mielone siemię i korzystajmy z jego leczniczych właściwości!

Uwaga: Osoba korzystająca z diety dr Budwig nie powinna włączać do swojej kuracji syntetycznej amygdaliny, ponieważ zarówno siemię lniane jak i migdały i orzechy stosowane w diecie codziennie, dostarczają choremu dużych ilości związków cyjanogennych i dodatkowa suplementacja mogłaby być niekorzystna dla zdrowia. Glikozydy cyjanogenne z siemienia lnianego są bowiem odpowiednikami amygdaliny, która jest nitrylozydem cyjanogennym pochodzącym z pestek brzoskwiń.

Przeczytaj także, jak nitrylozydy siemienia aktywują papainę w soku z papai.

Literatura:

[1] Fishman, W. & Anylam, A. (1947) „A comparison of the beta-glucuronidase activity of normal, tumor and lymph node tissues of surgical patients” Science 106: 66-67.

[2] Fishman, W. & Anylam, A. (1947) „Beta-glucuronidase activity of blood and tissue of obstetrical and surgical patients.” Science 105: 646.

[3] Fishman, W. & Anylam, A. (1950) „Beta-glucuronidase activity in human tissues.” Fourth Int Cancer Res Congress 6: 1034-41.

[4] Homburger, 1. & Fishman, W. The Physiopathology of Cancer. NYC: P.B. Hoeber, 1955. P.842.

[5] Morrone, J.A. (1962) „Chemotherapy of Inoperable Cancer: preliminary report of 10 cases treated with laetrile” Exp Med Surg 20: 299-308.

[6] Lewis JP: Laetrile (Informed Opinion). West J Med 127:55-62, Jul 1977

[7]Chang HK, Shin MS, Yang HY, Lee JW, Kim YS, Lee MH, Kim J, Kim KH, Kim CJ. „Amygdalin induces apoptosis through regulation of Bax and Bcl-2 expressions in human DU145 and LNCaP prostate cancer cells.” Department of Physiology, College of Medicine, Kyung Hee University, South Korea. Biol Pharm Bull. 2006 Aug;29(8):1597-602.

[8] Yi H, Li XH, Yi B, Zheng J, Zhu G, Li C, Li MY, Zhang PF, Li JL, Chen ZC, Xiao ZQ, „Identification of Rack1, EF-Tu and Rhodanese as aging-related proteins in human colonic epithelium by proteomic analysis”, Key Laboratory of Cancer Proteomics of Chinese Ministry of Health, Xiangya Hospital, Central South University, Changsha 410008, China. J Proteome Res. 2010 Mar 5;9(3):1416-23.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Badania naukowe a dieta dr Budwig, O składnikach diety dr Budwig, orzechy, nasiona, kiełki - esencja życia, tłuszcze są ważne i ważniejsze czyli Omega-3-6-9, Ziołolecznictwo i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

168 odpowiedzi na „Dieta dr Budwig – czy siemię lniane jest toksyczne?

  1. Karina pisze:

    Od ponad roku zamiast sniadania wypijamy z mezem szklanke kefiru domowej roboty z grzybka tybetanskuego dodajac czubata duza lyzke ZMIELONEGO siemienia, ostropestu , chia , slonecznika i dyni . Dodajac duza lyzke oleju z konopi..
    Czy tak Nie robimy sobie krzywdy????????!!!!!!!!

  2. 22 pisze:

    a zalanie całego siemia lnianego gorąca wodą albo gotowanie go jest szkodliwe bo o tym nie ma mowy w artykule

  3. joanna pisze:

    Witam,

    Nasunęło mi się pytanie, czy skoro enzym linamaraza jest inaktywowany w środowisku kwaśnym, to czy nie jest logiczne, że takie świeże zmielone siemie lniane po dostaniu się do żołądka nie będzie już dla nas potencjalnie szkodliwe?

    Stąd, bez wględu na to czy spożywamy je „na zimno” czy po obróbce termicznej, czy w pojedynkę czy w towarzystwie kwaśnych soków czy bogatego w aminokwasy nabiału, ostatecznie siemie lniane nikomu nie szkodzi?

    Pozdrawiam serdecznie ;)

    • berbla pisze:

      Pod warunkiem, że mamy wystarczającą ilość kwasu solnego w żołądku. O ile się nie mylę, to większość społeczeństwa ma niestety niedokwasotę, spowodowaną zażywaniem zbyt dużej ilości preparatów zobojętniających środowisko żołądka. Popularna zgaga wcale nie musi oznaczać nadkwasoty, bo zarzucanie treści żołądkowej do przełyku nie jest li tylko skutkiem zbyt dużej ilości HCL, ale wielu innych. I zaczyna się błędne koło.

  4. Jolanta pisze:

    Czy spożywanie mielonego siemienia lnianego w sokach warzywnych jest niebezpieczne? Wszędzie czytam o połączeniu z sokiem owocowym siemienia lnianego,a może poprostu dodać cytrynę do soku warzywnego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *