Dieta Dr Budwig - Medycyna Naturalna - Zdrowie
Dieta dr Budwig – czy siemię lniane jest toksyczne?

Dieta dr Budwig – czy siemię lniane jest toksyczne?

Siemię lniane zawiera substancje cyjanogenne, czyli takie, które mogą przekształcić się w cyjanowodór (kwas pruski, chem. HCN). Dr Budwig jednak przez 50 lat ordynowała swoim pacjentom duże dawki siemienia i oleju lnianego a jej pacjenci nie tylko nie ulegali zatruciom, a wręcz zdrowieli ze śmiertelnych chorób. Jak zatem wygląda realne zagrożenie zatruciem kwasem pruskim w diecie dr Budwig?

Nitrylozydy w siemieniu

Cyjanowodór jest bardzo silną trucizną. Przyjmuje się, że dawka 1 mg kwasu pruskiego na 1 kg masy ciała człowieka grozi ciężkim zatruciem lub śmiercią (LD50 = 1,5 mg na/kg masy ciała). W związku z tym wiele oficjalnych źródeł przestrzega przed spożywaniem siemienia lnianego mielonego samemu na świeżo.

Nasiona lnu (podobnie jak i łodyga oraz liście) zawierają dwa związki cyjanogenne należące do grupy glikozydów nitrylowych (inaczej: nitrylozydów): linustatynę oraz neolinustatynę. Dopóki ziarno jest nienaruszone, związki te są stabilne i nie ulegają przemianom chemicznym. Dzieje się tak, ponieważ glikozydy i aktywujące je enzymy umieszczone są w różnych częściach ziarna i nie stykają się ze sobą. Dopiero w momencie pęknięcia łupiny i naruszenia struktury ziarna, następuje aktywacja enzymów, które rozpoczynają przemianę glikozydów w cyjanowodór. Proces ten nazywamy cyjanogenezą (produktami pośrednimi cyjanogenezy linustatyny i neolinustatyny są: linamaryna oraz lotaustralina).

Cyjanogeneza nie zachodzi, jeśli zmielone nasiona zalejemy gorącą wodą, lub gdy je zagotujemy w wodzie, ponieważ enzym aktywujący przemiany jest białkiem, i jak każde białko w wysokiej temperaturze ulega denaturacji i traci swoje właściwości.

Przeciwnie: zalanie zmielonego siemienia wodą chłodną lub zimną przyspieszy cyjanogenezę (następuje hydroliza nitrylozydów).

Zalanie całego (nie zmielonego) siemienia zimną wodą nie powoduje cyjanogenezy, ponieważ – jak już wcześniej napisałam – w nienaruszonym ziarnie glikozydy nie mają kontaktu z enzymami. Dlatego spożycie śluzów powstałych w wyniku zalania zimną wodą całego siemienia nie powoduje powstania cyjanowodoru.

W diecie dr Budwig zmielone siemię nie jest jednak podgrzewane, ani prażone. Mieli się je zawsze na świeżo i dodaje do soków, szampana lub jogurtu. W tej postaci zjadane jest codziennie, regularnie w stosunkowo dużych ilościach (3-6 łyżek dziennie). Co więcej, w okresie przejściowym (moment rozpoczęcia diety) chory jest zobowiązany do zjedzenia aż 250 g mielonego siemienia w ciągu1 dnia! (zobacz szczegóły) Czy to jest rzeczywiście bezpieczne?

Dr Różański podaje w swojej publikacji na temat nitrylozydów zawartych w siemieniu:

„Zawartość związków cyjanogennych, wg prof. R. Hänsel’a (Instytut Farmakognozji i Fitochemii Uniw. w Berlinie) i prof. O. Sticher’a (Zakład Farmakognozji i Fitochemii ETH w Zürichu, 2007 r.) w nasionach lnu wynosi 0,1-1,5%. Gdy zajmowałem się glikozydami cyjanogennymi przy badaniu stresu u różnych roślin (stres wywołany węglowodorami naftowymi) zawartość glikozydów cyjanogennych w nasionach lnu wynosiła 0,5-0,9%, podczas gdy w grupie kontrolnej (nie poddanej stresowi) – 0,2-0,3%.(…) 1 g linamaryny uwalnia 109,3 mg cyjanowodoru (~105,2 mg CN) „. (zobacz całą publikację dr. Różańskiego)

Siemię lniane używane w diecie dr Budwig pochodzi z upraw ekologicznych, zatem domniemywam, że może zawierać mniejsze dawki nitrylozydów. Przyjmując jednak kontrolnie maksymalne wartości, 250 g siemienia lnianego może zawierać max. nawet 3,75 g glikozydów cyjanogennych, które mogą dostarczyć nawet 410 mg czystego kwasu pruskiego! Załóżmy, że pacjent waży 60 kg. Wówczas na 1 kg wypada aż 6,83 mg cyjanku! Przypomnę, że już dawka 1 mg na 1 kg masy może być dawką śmiertelną, prowadzącą do porażenia oddechowego. Dlaczego jednak taka gigantyczna dawka siemienia nie powoduje zatrucia, jeśli chory stosuje dietę dr Budwig?

Korzystne współdziałanie

Paracelsus zasłynął powiedzeniem, że „to dawka odróżnia truciznę od lekarstwa”. Jednak dawka to nie jedyny czynnik wpływający na stopień szkodliwości substancji toksycznej. Wiadomo, że pewne związki spożywane w towarzystwie innych oddziaływują ze sobą wzajemnie. Okazuje się, że właściwie dobrane towarzystwo może znacznie złagodzić toksyczność substancji wyjściowej, a nawet zamienić ją w lekarstwo. I właśnie w tym tkwi istota zdrowotnych właściwości skądinąd śmiertelnie trującej substancji. Dr Budwig była dyplomowanym farmaceutą. Przemyślała drobiazgowo każdy zalecany w diecie składnik pożywienia, tak, aby współdziałając z innymi maksymalnie wykorzystać jego prozdrowotne właściwości. Przykładem są chociażby pasta dr Budwig, Oleolox oraz Linomel.

W diecie dr Budwig zmielone siemię lniane zjada się albo po uprzednim zmieszaniu z sokami owocowymi, albo w towarzystwie nabiału, miodu i owoców. Posiłek z mielonego siemienia można przygotowywać sobie samemu. Można też skorzystać z półproduktu: Linomelu, który dr Budwig opracowała i opatentowała (grubo zmielone siemię lniane wymieszała z miodem i mlekiem). W ten sposób  jednocześnie z siemieniem i jego nitrylozydami dieta dr Budwig dostarcza choremu substancje bogate w siarkę i grupy tiolowe (-SH), takie jak cysteina i metionina. W codziennym jadłospisie aktywna siarka pojawia się codzienne w dużych ilościach, np. w twarożku pasty, czosnku, cebuli (oleolox), płatkach owsianych (!).

Co się dzieje z cyjankiem w obecności siarki?

Zanim wyjaśnię, najpierw muszę przedstawić dwa ważne enzymy: linamarazę  i rodanazę.

Linamaraza (inaczej: beta d-glukozydaza) to enzym zawarty w siemieniu lnianym – ten, który aktywuje glikozydy po zmiażdzeniu nasiona. Innymi słowy inicjuje cyjanogenezę. Aktywność linamarazy jest hamowana w środowisku kwasowym (o niskim pH). Zatem wmieszanie zmielonego siemienia do świeżo wyciśniętego soku zabezpiecza je przed gwałtownymi przemianami glikozydów w cyjanowodór.

Rodanaza (inaczej: siarkotransferaza tiosiarczanowa) to enzym  obecny we wszystkich zdrowych komórkach, a także w surowych pokarmach, które z natury są bogate w enzymy, np. w surowych owocach, szczególnie owocach jagodowych (a także oczywiście w świeżo wyciskanych sokach). Znajduje się ona również w komórkach człowieka. W obecności aktywnej siarki rodanaza neutralizuje cyjanowodór: przekształca go w tiocyjaniany (inaczej: rodanki, siarkocyjanki). Ich toksyczność jest 200 razy mniejsza od cyjanowodoru! Co więcej tiocyjanki służą do kolejnych korzystnych dla zdrowia transformacji. Rodanaza jest zatem enzymem odtruwającym.

Dr Budwig, świadoma działania tych enzymów umiejętnie zestawiła zmielone siemię lniane z kwasami owocowymi (w sokach owocowych) i aktywną siarką (w postaci grup tiolowych aminokwasów). Dzięki temu cyjanogeneza jest w jej diecie w pełni kontrolowana przez blokowanie linamarazy w środowisku kwasowym lub neutralizowana przez aktywną rodanazę. To nie wszystko.

Od lat niektórzy naukowcy – wbrew oficjalnemu stanowisku medycyny – twierdzą, że komórki chore, które są upośledzone oddechowo mają znacznie zmniejszoną ilość rodanazy oraz zwiększoną ilość linamarazy, w porównaniu z komórkami zdrowymi.

W przypadku dostarczenia cyjanowodoru do komórki zdrowej – o ile do komórki dostarczymy też aktywne związki siarki – występująca tam obficie rodanaza zneutralizuje truciznę, przekształcając ją w rodanek! Wątroba – najbogatszy rezerwuar rodanazy w organizmie człowieka – w miarę potrzeby przekształca cyjanek w wit. B12 (cyjanokobalamina), która dla pacjentów – szczególnie tych chorych na nowotwory – ma ogromne znaczenie, a której przecież brakuje w bezmięsnej, antynowotworowej diecie. Zarówno wit. B12, jak i rodanki, które powstają jako metabolity cyjanowodoru mają liczne pozytywne oddziaływanie na zdrowie (przeciwbólowe, poprawiające nastrój, wydajność procesów metabolicznych i wiele innych).  Warto przypomnieć, że pacjenci dr Budwig relacjonowali, że dieta ma bardzo szybkie i skuteczne działanie przeciwbólowe. Po części właśnie za sprawą cyjanogennych związków zawartych w siemieniu…

A co się dzieje w przypadku komórki upośledzonej, nowotworowej?

Są 2 scenariusze:

  1. W przypadku dostarczenia komórkom nowotworowym nitrylozydów (czyli substratów, z jakich w wyniku cyjanogenezy powstaje cyjanowodór), linamaraza dokona konwersji nitrylozydu do postaci bardzo toksycznego dla komórki cyjanowodoru. Tak powstały w komórce cyjanowodór (lub gotowy cyjanowodór dostarczony bezpośrednio do komórki) nie zostanie zneutralizowany przez rodanazę, ponieważ w komórkach nowotworowych jej brakuje. W efekcie zadziała toksycznie na chorą komórkę, prowadząc do jej obumarcia.
  2. W przypadku dostarczenia komórkom nowotworowym gotowego cyjanowodoru, nie zostanie on zneutralizowany, bo przecież w komórkach nowotworowych brakuje odtruwającej rodanazy! I tym razem kwas pruski zadziała toksycznie na chorą komórkę, prowadząc do jej obumarcia.

Co ciekawe, alkohol zwiększa toksyczność cyjanowodoru, a przeciez dr Budwig zalecała ciężko chorym pacjentom wypijanie lampki szampana z wmieszanym zmielonym siemieniem lnianym!

Słuszność tej teorii została potwierdzona w latach 40-tych i 60-tych. W 1947 r. naukowcy W. Fishman  i A. Anylam opublikowali serię badań, z których wynikało, że komórki nowotworowe rzeczywiście charakteryzują się wysoką aktywnością linamarazy. [1-4].  W 1962 r. chirurg John Morrone wydał raport z przeprowadzonych przez siebie badań na 10 pacjentach nowotworowych z przerzutami, u których zastosował dożylnie leatril (nitrylozyd otrzymywany z pestek brzoskwiń, inna nazwa: amygdalina czyli wit. B17). [5] Obiecujące wnioski z powyższej publikacji zostały poddane w wątpliwość z powodu nie przedstawienia przez autora wystarczających danych. [6]

W latach 80-tych rozpoczęła się dość gwałtowna anty-laetrilowa kampania środowiska farmaceutycznego i jednoczesna zmiana wyników badań naukowych nad wpływem nitrylozydów cyjanogennych na zdrowie (badania te głównie koncentrowały się na amygdalinie). W obliczu tych badań zdyskredytowano prozdrowotne działanie amygdaliny. Zakwestionowano też zależność między poziomem rodanazy i linamarazy od stopnia upośledzenia oddechowego komórki. Najnowsze publikacje pokazują jednak, że jest inaczej.

W 2006 roku naukowcy z Kyung Hee University w Południowej Korei opublikowali badanie, z którego wynika, że zastosowanie amygdaliny u pacjentów z rakiem prostaty wywołało apoptozę chorych komórek [6]. Natomiast jedno z najnowszych badań opublikowane 5 marca 2010 r. (!) a przeprowadzone na Central South University w Changsha w Chinach sugeruje, że rodanaza rzeczywiście nie we wszystkich komórkach występuje tak samo obficie [7]. Uczeni zaobserwowali, że brakuje jej w komórkach o upośledzonych funkcjach oddechowych: w komórkach starzejących się. Badanie zostało wykonane na komórkach nabłonka okrężnicy. Możemy przypuszczać, że analogiczna sytuacja dotyczy i innych upośledzonych oddechowo komórek. A przecież komórki rakowe ZAWSZE są komórkami o zaburzonych procesach oddechowych (fermentują).

Podsumowanie

Abstrahując od aktualnego stanu badań i oficjalnych opinii środowiska medycznego na temat antynowotworowej skuteczności związków cyjanogennych, ponad 50-letnia praktyka dr Budwig pokazała, że regularne dostarczanie pożywienia bogatego w cyjanki w ramach odpowiednio zbilansowanej diety nie jest szkodliwe dla zdrowia i przynosi chorym na nowotwory poprawę stanu zdrowia – to wiemy nie tylko z jej książek, ale i osobistych świadectw wyleczonych pacjentów. Polubmy mielone siemię i korzystajmy z jego leczniczych właściwości!

Uwaga: Osoba korzystająca z diety dr Budwig nie powinna włączać do swojej kuracji syntetycznej amygdaliny, ponieważ zarówno siemię lniane jak i migdały i orzechy stosowane w diecie codziennie, dostarczają choremu dużych ilości związków cyjanogennych i dodatkowa suplementacja mogłaby być niekorzystna dla zdrowia. Glikozydy cyjanogenne z siemienia lnianego są bowiem odpowiednikami amygdaliny, która jest nitrylozydem cyjanogennym pochodzącym z pestek brzoskwiń.

Przeczytaj także, jak nitrylozydy siemienia aktywują papainę w soku z papai.

Literatura:

[1] Fishman, W. & Anylam, A. (1947) „A comparison of the beta-glucuronidase activity of normal, tumor and lymph node tissues of surgical patients” Science 106: 66-67.

[2] Fishman, W. & Anylam, A. (1947) „Beta-glucuronidase activity of blood and tissue of obstetrical and surgical patients.” Science 105: 646.

[3] Fishman, W. & Anylam, A. (1950) „Beta-glucuronidase activity in human tissues.” Fourth Int Cancer Res Congress 6: 1034-41.

[4] Homburger, 1. & Fishman, W. The Physiopathology of Cancer. NYC: P.B. Hoeber, 1955. P.842.

[5] Morrone, J.A. (1962) „Chemotherapy of Inoperable Cancer: preliminary report of 10 cases treated with laetrile” Exp Med Surg 20: 299-308.

[6] Lewis JP: Laetrile (Informed Opinion). West J Med 127:55-62, Jul 1977

[7]Chang HK, Shin MS, Yang HY, Lee JW, Kim YS, Lee MH, Kim J, Kim KH, Kim CJ. „Amygdalin induces apoptosis through regulation of Bax and Bcl-2 expressions in human DU145 and LNCaP prostate cancer cells.” Department of Physiology, College of Medicine, Kyung Hee University, South Korea. Biol Pharm Bull. 2006 Aug;29(8):1597-602.

[8] Yi H, Li XH, Yi B, Zheng J, Zhu G, Li C, Li MY, Zhang PF, Li JL, Chen ZC, Xiao ZQ, „Identification of Rack1, EF-Tu and Rhodanese as aging-related proteins in human colonic epithelium by proteomic analysis”, Key Laboratory of Cancer Proteomics of Chinese Ministry of Health, Xiangya Hospital, Central South University, Changsha 410008, China. J Proteome Res. 2010 Mar 5;9(3):1416-23.

131 Odpowiedzi to Dieta dr Budwig – czy siemię lniane jest toksyczne?

  1. Żarłoczna pisze:

    Trafiłam przypadkiem na ten arcyciekawy artykuł – bardzo dziękuję. Szczególnie, że stało się to tego samego dnia, w którym przeczytałam przepis na krakersy lniane. Po przeczytaniu Waszego artykułu wnioskuję, że ten przepis jest ryzykowny, niewłaściwy – oczywiście nikt nie zje wielu krakersów, by się zatruć, ale jednak… Proszę o potwierdzenie moich podejrzeń lub ich rozwianie, bo bardzo mnie to zaciekawiło. Ludzie, którzy nie znają struktury nasion i chemii, tworzą często przepisy kulinarne, które nic ze zdrowiem nie mają wspólnego. Jeśli ten tutaj jest w porządku, będę spokojna:) Z góry dziękuję!
    Oto ten wątpliwy przepis:
    http://blog.bionica.pl/krakersy-bezglutenowe-z-nasion-lnu-i-sezamu/#more-1846

    • Alicja (Primanatura) pisze:

      Hmmm… Widzę, że tytuł posta odstraszył wielu z Państwa od siemienia. Niesłusznie! W końcu przecież konstatuję: ” ponad 50-letnia praktyka dr Budwig pokazała, że regularne dostarczanie pożywienia bogatego w cyjanki w ramach odpowiednio zbilansowanej diety nie jest szkodliwe dla zdrowia i przynosi chorym na nowotwory poprawę stanu zdrowia” :) Proszę się zatem nie bać cyjanków w umiarkowanej ilości i w dobrym towarzystwie, którym są owoce, cysteina, metionina i miód. Krakersy z przepisu suszone w temp. ponizej 100 stopni to moim zdaniem bardzo zdrowa przekąska. Prosz etylko pamiętać o przechowywaniu ich z dala od światłą, bo kwasom Omega-3 bardziej niż temp. w piekarniku szkodzi własnie światło. Smacznego :)

  2. Jan pisze:

    Witam.
    Mam pytanie. Czy jedzenie samego siemienia lnianego w ziarnach bez wcześniejszej obróbki (zalewnia wodą, mielenia, dodawania soków itp) może zaszkodzić? Chodzi o ziarna nie mielone, ale gryzione. Tzn. tak jak je się np. słonecznik łuskany. Jakie ilości są szkodliwe? 10 gram, 100 gram dziennie?

  3. Andy pisze:

    Mam pytanie, czy lepiej, jak będę jadł siemię świeżo zmielone czy ne mielone, tylko w połączeniu z gorącą wodą?

  4. Adi pisze:

    Przed zmieleniem dodaję odrobinę cukru i tyle.Mielę w starym młynku po kawie.Przesypuję w słoiczek i stawiam na stół aby codziennie nie zapominać rano czy też wieczorem złapać łyżeczkę i popić wodą.:)

  5. Adi pisze:

    Od ponad roku a może nawet 1,5 jem siemie lniane zmielone,popijając wodą mineraną,jakieś ponad pół szklanki po delikatnym śniadanku,w towarzystwie leków na nadciśnienie,oraz również zmielonego wiesiołka i nic mi nie jest.Cholesterol spadł.Z rozbiciem na HDL i LDL jest już dobrze w granicach średnich.Moja mama je siemie tak samo popijając letnią herbatą albo przestudzoną do tego kapsułki z czosnkiem i lekarze zachodzą w głowę jak możn mieć takie dobre badania odnośnie holesterolu.Minimalne niskie wartości przy schorzeniach typu nadciśnienie,migotanie przedsionków i 90 kilogramów wagi

  6. […] ostrożność, ponieważ zmielone nasiona lnu może zawierać śladowe ilości cyjanowodoru (http://www.primanatura.pl/czy-siemie-lniane-jest-toksyczne/) dlatego zalewamy je tylko wrzątkiem i pijemy w towarzystwie soków owocowych, mleka i […]

  7. jaa pisze:

    a ja zjadałam przez 2 miesiące ok 1 mg cyjanowodoru i żyję i nawet mam się świetnie, dobrze się czuję moja skóra i włosy uległy ogromnej poprawie. Nie bójcie się jeść lnu, ja jestem tego żywym przykładem że nie szkodzi, może zwalczyło u mnie komórki rakowe, szkoda że nie można tego sprawdzić. A dodam jeszcze jedno większość mojego spożywanego siemienia było zalewane nie gorącą wodą.

  8. Anonim pisze:

    bardzo ciekawy artykul

  9. karmel pisze:

    kiedyś zalewałam dwie łyżki siemienia wrząca wodą, odstawiałam pod przykryciem na ok. 20 minut i wypijałam rozgryzając pestki. teraz robię tak samo, tylko że przed wypiciem wszystko miksuję. czy nie zaszkodzę w ten sposób sobie? dodam, że pierwsza „kuracja” siemieniem trwała 3 miesiące i czułam się po niej bardzo dobrze.

    • Ewa pisze:

      A czym masz sobie zaszkodzić..? Przecież w artykule wszystko jest dokładnie opisane… Jak zalewasz siemię gorącą wodą to niszczysz enzym aktywujący cyjanogenezę – więc wszelkie prozdrowotne właściwości cyjanowodoru cię omijają, bo on w ogóle nie powstaje. Takie siemię na ciepło nie ma w sobie nic specjalnie zdrowego, ale super wpływa na przewód pokarmowy, szczególnie w przypadku osób z wrzodami itp.

  10. aga pisze:

    2 łyżki zmielonego siemienia , cukier do smaku, jogurt naturalny – pycha

  11. agnieszka pisze:

    a ja robię tak, łyżkę niezmielonego siemienia zjadam i piję ciepłą kawę, czy tak może być bo takiego ugotowanego to chyba nie zjem

    • truther pisze:

      Obserwuj reakcję swojego organizmu, to jest podstawowy wyznacznik. Osobiście piłem kawę przed i po kleiku z siemienia lnianego… dobrze się po tym czułem. Ja często robię siemię lniane z kakao (mielę ziarna organiczne) i z jajami… świetne na śniadanie :D
      Swoją drogą i siemie i kawa i kakao pomagają przy wypróżnieniach.

  12. enna pisze:

    a ja czasami jadłam siemię lniane (rozgryzałam całe ziarna w ustach) i nic mi po tym nie było. Nie wiedziałam, ze trzeba koniecznie gotować, nie zawsze mi się chciało. Fakt, że zazwyczaj miałam jakieś inne jedzenie w żołądku, raczej nie jadłam tego na czczo :) Mam inne pytanie. Piłam olej lniany przez około 1,5 miesiąca, około rok temu (mam niedoczynność tarczycy, może Hashimoto?, leukopenię, lekką niedokrwistość, zapalenie żołądka, astmę…no sporo tego jest). Pomogło na żołądek. W tym miesiącu wykryto mi mięśniak macicy, Jestem załamana, dwa lata temu go nie było. Czy olej lniany przyczynił się do tego? Może to bujda z tym olejem? Namówiłam na jego picie mojego tatę (na cholesterol), a teraz się boję, ze cos mu będzie. Moja ginekolog twierdzi, ze guza mam od niedoczynności i dlatego, ze nie biorę tabletek (faktycznie od ok. 1,5 roku przestałam brać Euthyrox, nie czułam się już tak źle i chciałam leczyc się naturalnie). Jestem skołowana, nie wiem, co robić – czy brać z powrotem leki, czy warto leczyć się naturalnymi produktami?

    • truther pisze:

      Parselsus powiedział, że to dawka czyni truciznę. Z nienasyconymi kwasami tłuszczowymi, a zatem z olejem lnianym jest podobnie. Nienasycone kwasy tłuszczowe, szczególnie omega-3 są niestabilne i podatne na utlenianie. Nadmiar nienasyconych kwasów tłuszczowych prowadzi do stresu oksydacyjnego. Ryzyko/efekty stresu oksydacyjnego ogranicza odpowiednia ilość przeciwutleniaczy, ale najsensowniej jest po prostu nie przesadzać z tymi tłuszczami/olejami i przyjmować je w łatwo przyswajalnej postaci, dlatego należy je emulgować do postaci past czy majonezu.
      A co do cholesterolu, to nie daj się zwieść, to nie jest przyczyna chorób, gdyby tak było to cholesterol nie byłby składnikiem każdej ludzkiej komórki i nie byłby on w 80% produkowany przez nasz organizm, to jest szalenie istotna substancja, jest ona prekursorem syntezowanej w naszym organizmie witaminy D, hormonów steroidowych, żółci i innych niezbędnych do życia substancji. Bardzo ciekawie i w całkiem prosty sposób biochemia cholesterolu jest opisana na stronie: http://www.cholesterol-and-health.com . Naprawdę gorąco polecam, interesująca lektura, zawiera fakty nie opinie ;)

      • enna pisze:

        dziękuję za odpowiedź. Na razie nie piję oleju, ale następnym razem będę go piła znacznie mniej lub robiła pasty. Chciałabym, żeby coś wreszcie pomoglo

  13. Werbena pisze:

    A czy zalane gorącą wodą siemię i następnie zmielone z 2 łyżkami kakao i bananem i cukrem waniliowym jest zdrowe? Czy wówczas nie zachodzi cyjanogeneza? Bardzo proszę o odpowiedź, bo nie wiem czy dobrze robię…

  14. Anna pisze:

    Siedzę przy kompie i chrupię siemię lniane budwigowe na surowo. Zjadłam już jakieś 50 g. Mniam. Robię tak od kilku dni i czuję się świetnie :DD

  15. ewa pisze:

    Hm od 2 dni jem siemie lniane(lekko zmielone) 1 łyzka stolowa z jogurtem. I po pewnym czasie od zjedzenia boli mnie żołądek czuję jakby coś mi ten żołądek rozciągało. A na następny dzień czuję jakbym miała zatkane jelita i taka wzdeta jestem. Czy to znaczy że ja po prostu tego siemienia nie mogę spozywać ale z jakiego powodu?

  16. kasia pisze:

    siemię lniane nie jest toksyczne, więcej na ten temat można przeczytać tutaj http://leczniczeziola.pl/930/siemie-lniane

    • Istota pisze:

      Na podanej przez Ciebie stronie, kasia, ANI SŁOWA nie ma na temat nietoksyczności siemienia lnianego. Ot artykulik jakich wiele w necie, płytko traktujący temat i nie poruszający najważniejszej kwestii jaką są toksyczne związki zawarte w siemieniu.
      Proszę przeczytać ZE ZROZUMIENIEM to co zostało napisane na TEJ stronie i nie wprowadzać w błąd czytelników, bo kogoś to może kosztować zdrowie i życie!!!

  17. Vanda pisze:

    bezpieczna dawka lnu, stosując tylko dla omegi3- to 2łyżki oleju lnianego zmieszanego z serkiem chudym,jogurtem, łyżeczką miodu i zmiksowane wszystko razem oraz 1-2łyżki świeżo zmielonego siemienia połączonego z ekologicznym sokiem owocowym,warzywnym, lub chudym jogurtem,kefirem, wodą , kaszą ugotowaną na wodzie……..

  18. gatek pisze:

    witam. Właśnie zaczynam ‚przygodę’ z siemieniem i mam kilka pytań. 1. Jaka jest dzienna bezpieczna dawka siemienia. Dzisiaj Wypilam 6 łyżek siemienia zalanych chłodna woda. Do tego jeszcze 6 łyżeczek z twarozkiem. Spożywan dla kwasów omega3 nie w celach leczniczych.
    2. Czy aby toksyczne związki zamieniły sie na leczące musi byc mieszanka twarogu z jogurtem, czy jesli zaleje mlekiem SOJOWYM również bedzie Mialo takie właściwości jak w pierwotnej wersji?
    3. Skad wiedziec ze kupione siemie jest wysokooleinowe? Spożywanie niskooleinowego mija sie przeciez z celem. Aktualnie mam siemie z Flosa. Slyszalam ze dobre jest sante, jednak w okolicznych sklepach nie mieli takiego.

  19. elka pisze:

    Planowałam zacząć jeść siemię w ten sposób- garść ziarenek dziennie rozgryzając je (nie chcę się bawić w codziennie mielenie każdej porcji…). Czy w takiej formie jest szkodliwe? I czy ewentualnie mogę popijać wodą?

    • nie,nie można żuć,,,wpisz hasło ..w jakiej formie spożywam siemię lniane?…..i dowiesz się że nie zalane wrzątkiem tylko zimną wodą wytwarza CYJANOGENEZE bardzo szkodliwą substancję/kiedyś też tak jak Ty w ten sposób zajadałam len-ale nie wiedziałam że to bardzo żle/,,,Zmieszane mielone siemię natomiast w jogurcie,kefirze,dodane do gorącej zupki lub twarożku razem z 1 łyżką oleju lnianego nie jest szkodliwe bo zachodzi wtedy reakcja nie szkodząca organizmowi

      • AK pisze:

        Ale czy zalane zimną woda i pozostawione na wiele godzin chyba pozwoli na ulotnienie się związkowi cyjano…?

      • Ewa pisze:

        Proszę nie pisać bzdur – wszystko zostało dokładnie opisane w artykule, więc nie wiem, skąd ta całkowita niewiedza na temat siemienia, cyjanogenezy itd…? Kłania się czytanie ze zrozumieniem :)

    • Zulus pisze:

      Jem siemię lniane na surowo 50 gram dziennie i jest ok. Wszak napisane jest, że cyjanogeny w małych ilościach leczą z …. :D

  20. Mariola pisze:

    Witam, mam pytanie do osób jedzących pastę, jogurty czy soki ze zmielonym na świeżo siemieniem lnianym, czy przy okazji robienia badań oznaczaliście Państwo poziom wit. B12 (cyjanokobalamina) ? U mnie po miesiącu zjadania 4-6 łyżek świeżo zmielonego siemienia lnianego dziennie/ dodawanego do różnych soków owocowych/ wzrósł gigantycznie ponad normę poziom wit.B 12 co jest bardzo niebezpieczne w przypadku osób z chorobą nowotworową. Poza siemieniem jem tylko pastę /chudy twarog i olej/ , kasze, owoce i warzywa, więc jedynym źrodłem cyjanków musi być zmielone siemię. W tej chwili je odstawiłam, ale nie wiem co dalej robić z tak ważnym elementem diety dr Budwig. Może p. Alicja doradzi… pozdrawiam

    • gostek pisze:

      sama pani widzi, że co za dużo to niezdrowo. nie lepiej odżywiać się po prostu tak jak się należy? proponuję bioslone.pl tam przynajmniej się pani dowie co to prawdziwe zdrowie i jak go mieć. a te wynalazki z jakimiś metodami to strata czau.

    • ewa pisze:

      Za dużo tego siemienia jesz zaleca się spozywać 1-2 łyżki stołowe dziennie.

  21. Marcin pisze:

    Witam serdecznie,
    będę wdzięczna za odpowiedź na dwa pytania:

    1) w moim śniadaniu (płatki żytnie błyskawiczne, kostka czekolady gorzkiej, słonecznik, żurawina, banan – zalane zimną wodą lub mlekiem) dodaję łyżkę całego nie zmielonego siemienia, to wszystko stawiam na ogień na ok 10min. Zjadam razem z ziarnkami siemienia. Czy w takiej formie siemię jest zdrowe? (i czy traci cenne omega-3?)

    2) czy zalane całe siemię gorącą wodą, można wypić w całości czy lepiej pić tylko zawiesinę bez nasion?

    Dziękuję i pozdrawiam

  22. Koper pisze:

    „Cyjanogeneza nie zachodzi, jeśli zmielone nasiona zalejemy gorącą wodą, lub gdy je zagotujemy w wodzie”
    Przecież siemie lniane jest także sprzedawane już zmielone… Nie sądzę żeby oni to mielili zalewali wodą suszyli i pakowali :P coś to jest nie tak, albo ja źle zrozumiałem :)

  23. ante pisze:

    Mam pytanie odnośnie mielonego siemienia, one musi być bezwzględnie podawane z nabiałem, czy musi być też koniecznie owoc cytrusowy czy sok i jakie proporcje siemienia do nabiału?

  24. Anonim pisze:

    Tak,to już jest Twój koniec,szybko żegnaj się z rodziną bo możesz nie zdążyć :-))

  25. Alicja pisze:

    RATUNKU !!!!! ZMIELILAM SIEMIE LNIANE, ZALALAM ZIMNA WODA I ZJADLAM!!! 2 LYZKI , POSZLAM SZYBKO ZWYMIOTOWAC JAK TO PRZECZYTALAM (BO PO ZJEDZENIU STWIERDZILAM, ZE SOBIE POCZYTAM O TYM) I TERAZ DZIWNIE MI SIE ODDYCHA, CZY UMRE?? MAM DZWONIC NA POGOTOWIE?

  26. Vanda pisze:

    P.Alicjo! czy wypijając codziennie 2-3 łyzki zmielonego siemienia z sokami,jedząc serek z olejem,ziarnami,owocami–wyklucza jedzenie innych potraw,np.ryby,śledzie,jaja ekologiczne,czy tez od czasu do czasu ekologicznego drobiu,lub dziczyzny??
    Czy w takim układzie olej i siemie nie działa niszcząco na komorki nowotworowe???

  27. Em pisze:

    fantastyczny artykul!

  28. Contessa pisze:

    No dobrze, to dlaczego ta trucizna siemię lniane mielone/ jest sprzedawana w aptekach. To chyba jakiś żart.

    • Alicja (Primanatura) pisze:

      Siemię lniane mielone sprzedawane w aptekach jest:
      1) odtłuszczone, czyli pozbawione kwasów Omega-3.
      2) pozbawione nitrylozydów cyjanogennych w wyniku obróbki termicznej.
      To, co takie sklepowe mielone siemię dostarcza w dalszym ciągu, to jedynie błonnik i lignany.

  29. Vanda pisze:

    Pytanie do P.Alicji

    Skoro siemie lniane stosuje się w nowotworach piersi estrogenozaleznych,to czy w estrogeno ujemnych nie stosowac diety dr Budwig??

    • Alicja (Primanatura) pisze:

      Nie, jak najbardziej dieta jest pomocna we wszystkich typach nowotworów. Rzecz w tym, że akurat w przypadku tych estrogenozaleznych, mechanizm działania składników diety został juz przez współczesnych naukowców rozpoznany i dzięki temu oficjalne jednostki badawcze mogą rekomendować siemię lniane jako naturalny lek dla nowotworów estrogenozależnych.

  30. dorotagoska pisze:

    Jak to nie dodaje się siemienia do letniej wody przecież na prawie każdym opakowaniu pisze że można siemię dodać do jogurtów i innych mlecznych potraw.

  31. Vanda pisze:

    do piotrscheibach..czy moglby Pan napisac troche wiecej na temat swojej choroby,oraz zastosowania diety??

  32. piotrscheibch pisze:

    zastapilem chemioterapie dieta Dr Budwig – wynik brak nawrotu choroby nowotworowej

  33. emilka pisze:

    Bardzo ciekawy artykul ktory wlasnie przeczytalam jedzac sniadankowa salatke z siemieniem lninym

  34. jakto pisze:

    Jak to gorącą przecież wtedy niszczy się omega 3 ?
    ja codziennie mielę simie lniane firmy sante, tak gdzieś z 5łyżeczek, zalewam zimną wodą i piję wszytsko niedobre ale co z tego. robię tak od roku i mnie cyjanowodór nie zagazował.
    Dodatkowo teraz dodaję do tego jeszcze pestki dynii i sezamu, mielę wszytsko razem, serio tak niedobre że chcę się wymiotować ale mózg chodzi lepiej.

    • Mik pisze:

      A ja od jakich 7 lat codziennie miele 50g siemienia i mieszam ze szklanka kefiru produkowanego samodzielnie z grzybka tybetańskiego.
      Jak mierzyłem cholesterol to lekarz zapytał się czy biorę jakieś lekarstwa przeciw cholesterolowi :-), bo poziom jest na dolnej granicy.
      Powiedziałem, ze nie. To może nie jem serów? Powiedziałem ze jem, najlepiej lubię te tłuste.
      Skwitował to ze to musi być jakieś dobre podłoże genetyczne…

      • Anna pisze:

        Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale zbyt niski cholesterol to nic dobrego, powoduje szybsze starzenie się organizmu – poczytaj sobie.

  35. Ania pisze:

    Mam pytanie-czy sok z kapusty może być uzyskany za pomocą zwykłych sokowirówek czy niezbedne jest użycie wolnoobrotowych wyciskarek ślimakowych?Bardzo proszę o odpowiedz.
    pozdrawiam Ania

    • Alicja (Primanatura) pisze:

      Nie próbowałam odwirowywać kiszonej kapusty, ale słyszałam, że to nie daje efektu. Bardzo dobrze natomiast spisuje się stosunkowo tania, ręczna wyciskarka ślimakowa, np. Lexen Healthy Juicer 2G. Sprawdziłam :)

  36. Robert pisze:

    Witam
    Czy z uwagi na zwiazki cyjanogenne mozna jednoczesnie spozywac siemie lniane i suplementowac wit b12 ?

  37. [...] zmielonego siemienia lnianego z wodą (najlepiej gorącą ? powód) w odpowiedniej proporcji  daje w efekcie substancję konsystencją przypominającą białko [...]

Drodzy Goście, komentujcie i dyskutujcie do woli, pamiętajcie jednakże o szacunku dla innych użytkowników. Krytyka jest w porządku, ale usuniemy niekulturalne komentarze. Nie umieszczajcie linków w komentarzach oraz używajcie prawdziwego imienia i nazwiska, lub inicjałów - inaczej komentarze mogą zostać zakwalifikowane jako spam. Aloha!