Twoje dziecko ciągle choruje? Zmień 3 rzeczy w diecie!

data publikacji:

ostatnia edycja:

Wszyscy wiemy, że zdrowa dieta to jeden z filarów dobrego zdrowia. Mimo to dziwimy się, czemu nasze pociechy tak bardzo chorują. Ano, chorują, bo karmimy je mega słodkimi płatkami śniadaniowymi, jogurcikami i batonikami, w których znajdują się ogromne ilości cukru, złego tłuszczu i soli, które niszczą odporność. Dowiedz się, jak od zaraz poprawić dietę swojego dziecka.

1. Ogranicz cukier

Cukier to wróg numer 1. Nadmiar cukru w diecie niszczy zdrowie i odporność.

Jak?

Po każdym posiłku we krwi podnosi sie poziom cukru. Wzrost cukru we krwi powoduje:

  • wzrost ilości czynników prozapalnych, takich jak białko CRP czy interleukina-6, które sprzyjają większej chorobliwości.
  • paraliżowanie działania komórek odpornościowych, których zadaniem jest zwalczanie wirusów i bakterii,
  • zaburzenie flory bakteryjnej i osłabienie odporności jelitowej, co obniża odporność na infekcje.

I nie dotyczy to tylko chorobowych stanów hiperglikemii.

Po każdym posiłku z dużą ilością czystego cukru, komórki odpornościowe Twojego dziecka są sparaliżowane nawet do 5 godzin!

Nie mogą w tym czasie właściwie bronić go np. przed infekcją bakteryjną.

Ograniczenie dosładzanych pokarmów w diecie dziecka to pierwszy ważny krok na drodze budowy silnego układu odpornościowego.

Co zatem wyeliminować?

Poniżej niezdrowa lista na początek:

  • słodzone płatki śniadaniowe,
  • dosładzane jogurty owocowe i serki,
  • słodycze,
  • słodzone soki i napoje.

2. Popraw jakość tłuszczy

W tej materii konieczne są 2 kroki:
2.1. Przede wszystkim skończ z karmieniem swojego dziecka codziennie frytkami, chipsami, donutami i… kotletami

W każdym z tych pokarmów znajduje się wiele szkodliwych związków, w tym:

  • tzw. AGE czyli końcowe produkty glikacji (ang. AGE’s – Advanced glycation end-products), które upośledzają odporność podobnie jak do rafinowany cukier
  • tłuszcze trans, które mają wiele negatywnych skutków dla zdrowia, w tym działanie prozapalne sprzyjające częstym zachorowaniom.

Po prostu skończ ze smażeniem na olejach roślinnych!

One się zupełnie do tego nie nadają, bo w trakcie smażenia ulegają szkodliwym przemianom chemicznym. Dodatkowo niosą ze sobą ogromne ilości Omega-6, o czym zaraz będzie mowa.

2.2. Włącz do diety codziennie 1-2 łyżki świeżego oleju lnianego

Aby właściwie działać organizm potrzebuje odpowiednich ilości dobrych tłuszczy, czyli wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Wśród nich 2 ważne typy to Omega-3 i Omega-6.

Nasza współczesna dieta bazuje na wysoko przetworzonej żywności, która dostarcza głównie kwasów Omega-6. To powoduje nierównowagę Omega-3 i Omega-6.

Przyjmuje się, że proporcja od 1:1 do 1:4 Omega-3 do omega-6 jest proporcją zdrową, ale niestety we współczesnej diecie Omega-3 pojawia się w znikomych ilościach, co daje proporcję 1:15 i mniej.

Czym to skutkuje?

Nadmiar Omega-6, przy nie doborze Omega-3 w organizmie prowadzi do upośledzenia wielu ważnych procesów, w tym reakcji odpornościowych.

Stajemy się wtedy bardziej podatni na wszystkie choroby:

  • na infekcje,
  • na alergie,
  • na autoagresje
  • na raka!

Olej lniany jest najbogatszym roślinnym źródłem kwasów Omega-3.

Na każdą 1 część Omega 6 zawiera aż 3 części Omega-3, co pozwala przywracać właściwą proporcję Omega 3 do Omega-6 w diecie.

Już 1 łyżka oleju lnianego dziennie, czyli ok. 10 g oleju dostarcza aż 5 g kwasu Omega-3 w postaci kwasu ALA (alfa-linolenowego).

3. Ogranicz sól

Sól w nadmiarze jest równie szkodliwa jak cukier. Działa prozapalnie i negatywnie wpływa na florę bakteryjną.

Naukowcy uważają, że nadmiar soli w diecie może być odpowiedzialny za rozwój chorób autoimmunologicznych, takich jak wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroba Leśniowskiego-Crohna, reumatoidalne zapalenie stawów, czy toczeń.

Dlatego odzwyczajaj dziecko (i siebie!) od super słonego smaku.

Jak?

  • Zwiększ ilość surowych pokarmów, one rzadko kiedy potrzebują solniczki.
  • Zaprzyjaźnij się z solą ziołową, pieprzem, w tym ziołowym i innymi przyprawami.

Sprawdź doświadczalnie, że nie tylko sól czyni potrawy smacznymi 🙂