Zażywasz statyny? Miej się na baczności! – cz. 1

Pół roku temu zmarł mój ojciec. Pisałam już o próbach ratowania go ze śpiączki:  Śpiączka i co dalej?

Tym razem skupię się na tym, co doprowadziło tatę do śpiączki. Do bolesnych wspomnień nakłonił mnie artykuł blogera rolikmana: Czy statyny to medyczna pomyłka?

Bezpośrednią przyczyną śmierci mojego ojca w czerwcu 2011 było nagłe zatrzymanie krążenia. Tato był na dużych dawkach sterydów i towarzyszących im leków (np. duże dawki potasu). W ten sposób leczony był z „autoimmunologicznego” zapalenia wielomięśniowego (polymyositis), które zdiagnozowano u niego po tym, jak w lutym 2011 r. trafił na ostry dyżur Szpitala Jana Pawła II w Krakowie z podejrzeniem zawału. Zawał wykluczono. Owszem serce się rozpadało, ale w tak samo zastraszającym tempie jak mięśnie szkieletowe.

Kardiolog przejmujący mojego ojca na oddziale chorób wieńcowych od razu zapytał o statyny i pokiwał głową ze zrozumieniem, gdy moja odpowiedź była twierdząca.  Zatem to nie serce trzeba leczyć, ale mięśnie wogóle. Tato został odesłany z kardiologii na immunologię, gdzie miano przeprowadzić diagnostykę różnicową.

Kolejni specjaliści jednak, słysząc hasło „statyny” reagowali już inaczej niż wspomniany kardiolog. Immunolodzy badający tatę,  z uporem maniaka i do tego gołosłownie odrzucali możliwość postatynowych efektów ubocznych. „Przecież Pani ojciec zażywał statyny 4 lata! Gdyby miało się coś stać, to stałoby się wcześniej.” Upierali się przy schorzeniu autoimmunologicznym, choć wyniki diagnostyki wcale na to nie wskazywały.  Dopięli jednak swego i ostatecznie postawili diagnozę „autoimmunologiczną”. Dawano mi do zrozumienia, że niezaleznie od przyczyny i tak lekarstwa na chorobę taty nie ma, i już! „Można ją jedynie próbować zatrzymać. A szanse na to dają tylko sterydy, które podaje się w takim przypadku standardowo” … w mega dawkach. I nikt nie daje gwarancji, że się uda…

Próbowałam nakłonić tatę do rezygnacji ze sterydów. Na próżno. Po 2-tygodniowej kuracji gigantycznymi dożylnymi dawkami, tato został wypisany do domu. Nadal zażywał duże dawki doustnie.  Efekt: samopoczucie poprawiło się , a  energia rozsadzała tatę od środka.  Upalnego 31 maja, wychudzony po ostrej rabdomiolizie, ale nabuzowany sterydami, w tajemnicy przed rodziną wsiadł w samochód i pojechał do garażu, aby reperować swój ukochany wóz, tak zaniedbany przez ostatnie miesiące. Wymienił opony, wycinał dziurawy kawał błotnika, aby go zaspawać… Nie zdawał sobie sprawy, że nadal jest słaby. Sterydy włączyły „zasłonę dymną”. Wyłączyły czujność i czucie. Zasłabł… Pracując pół dnia w upale, nie pijąc nic, odwodnił się.  Nie był lekarzem – nie wiedział, że leki jakie zażywa, mogą go zabić w takich warunkach.

W konsekwencji odwodnienia w upalny dzień doszło do tragedii. Nie wiadomo, jak długo tato leżał przy samochodzie, zanim nadjechała karetka.  Zapewne za długo, skoro zmarł na 3 dobę, nie wybudziwszy się ze śpiączki. Wiadomo jednak, jak długo zażywał statyny. Jako pacjent kardiologiczny (po wymianie zastawki) stawiał się posłusznie na kontrole okresowe, raportując swojej „mądrej” pani kardiolog, że jest coraz słabszy. Cholesterol przez ostatni rok był poniżej normy. Ale pani kardiolog utrzymywała normalne dawki simwastatyny… Nie zastanawiał jej fakt, że pacjent zgłasza osłabienie mięśni. W końcu to pacjent w podeszłym wieku. To takie „typowe osłabienie” dla 70-latka… Nietypowe stało się dopiero po gwałtownym zaostrzeniu, gdy pojawiła się także niewydolność oddechowa. Ale tego pani doktor też nie zauważyła!

Lekarze mają obowiązek zgłaszania działań ubocznych leków. Nie robią tego!  

Każde opakowanie statyn zawiera ulotkę, a w niej informację na temat możliwych skutków ubocznych.

Mój tato zażywał 2 rodzaje simwastatyny: simvacard i simvasterol. Simvacard ma nastepujące ostrzeżenie:

Możliwe skutki uboczne: Są rzadkie, zwykle miernie nasilone i przemijające. Zwiększenie aktywności enzymów wątrobowych, bóle brzucha, zaparcia, wzdęcia, osłabienie i bóle głowy. Mogą również wystąpić nudności, biegunka, objawy dyspeptyczne, świąd skóry, wypadanie włosów, zawroty głowy, skurcze mięśni, zapalenie trzustki, parestezje (zaburzenia czucia), wymioty, niedokrwistość. Odnotowano rzadkie przypadki zapalenia wątroby (żółtaczka) oraz wystąpienia reakcji nadwrażliwości. W przypadku wystąpienia innych, niewymienionych działań niepożądanych należy poinformować lekarza.   Lek stosowany zgodnie z zaleceniami nie wpływa na sprawność psychofizyczną i zdolność prowadzenia pojazdów oraz obsługę maszyn. „

Simvasterol, zaś:

„Możliwe skutki uboczne: Bóle brzucha, zaparcia i wzdęcia, osłabienie i bóle głowy. Podczas stosownania leku odnotowano także nudności, biegunkę, wysypkę, objawy dyspeptyczne, świąd, łysienie, zawroty głowy, kurcze mięśni, bóle mięśni, zapalenie trzustki, parestezje, neuropatię obwodową, wymioty i niedokrwistość. Rzadko występowały przypadki rabdomiolizy i zapalenia wątroby lub żółtaczki. Również rzadko stwierdzano zespół nadwrażliwości z niektórymi z następujących objawów: obrzęk naczynioruchowy, zespół toczniopodobny zapalenie naczyń, zmiany obrazu krwi, zapalenie i bóle stawów, pokrzywka, nadwrażliwość na światło, gorączka, zaczerwienienie twarzy, duszność i złe samopoczucieW przypadku wystąpienia innych, nie wymienionych objawów niepożądanych, należy o nich poinfromować lekarza.   Lek stosowany zgodnie z zaleceniami nie wpływa na sprawność psychofizyczną i zdolność prowadzenia pojazdów oraz obsługę maszyn. „

W czyim interesie lekarze prowadzą diagnostykę róznicową, w czasie której ignorują oczywiste fakty? Dlaczego, wbrew informacji pacjenta, lekceważą związki objawów niepożądanych z zażywanym lekiem? Czy dlatego, aby w ulotkach leków można było nadal pisać, np: „rzadko występowały przypadki rabdomiolizy”? Ilu 60-, 70-latków umiera rocznie z powodu „statynowego interesu”, wykazując „typowe dla wieku” osłabienie mięśni?

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Konwencjonalne terapie medyczne, Nadciśnienie, miazdzyca, choroby serca, Opisy konkretnych przypadków chorobowych, TO może szkodzić i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Zażywasz statyny? Miej się na baczności! – cz. 1

  1. Irena pisze:

    Moja mama brała statyny wiele lat (wiek 86 lat). teraz cierpi na silne skurcze rąk i nóg.
    Lewą ręką nie może już prawie poruszać, tak ma powykręcaną.
    Znajoma ma 94 lata, nigdy nie zażywała statyn, mimo że ma cholesterol dużo powyżej 300. Na cholesterolu można zbić miliardy, a okazuje się, że nie jest taki szkodliwy, jak o nim piszą!

  2. Irena pisze:

    Moja mama brała wiele lat statyny (wiek 86 lat ). Teraz odczuwa silne skurcze mięśni rąk i nóg. W lewej ręce ma tak silny skurcz, że nie może nią prawidłowo poruszać, skurcz wykręca rękę. Oprócz tego dochodzą bóle głowy, drętwienia i inne dolegliwości.
    Mam znajoma nie brała statyn, ma cholesterol dużo powyżej 300 i ma 94 lata, i prawie żadynch dolegliwości. Na cholesterolu można robić świetne, miliardowe interesy!

  3. Alina pisze:

    Ja brałam statyny przez wiele lat, na ulotkach nie było ostrzeżenia co może dziać się naprawdę ze zdrowie. Po 3 latach zaczęły mi się kruszyć /nie psuć/ ale kruszyć zęby, straciłam ich 15 sztuk. Zapalenia nerek 3 krotne, raz stwiedzone w szpitalu, utrata świadomości, bóle mięśni tak duże, że nie mogłam podnieść się z łóżka. I nie wiedziałam od czego to jest. A dziś podam do sądu BGP Products Poland i Jacka Glinkę i innych i zażądam za zmarnowanie mi zdrowia, za zmarnowanie mi zycia, bo nie mogłam z niego korzystać. Od roku nie pije statyn, lepiej się czuję fizycznie, nie bola mi mięsnie tylko pozostały dziwne skurcze w całym ciele. Ale nie daruję w/w odpowiedzialnym za ten lek co okazał się trucizną.

  4. bozenna pisze:

    Witam,statyny a konkretnie wasilip biore od pol roku,od trzech mcy nie moge podniesc do gory rak,bola mniez tylu na plecach w okolcy ledzwiowej mam uczucie oslabienia,nie moge spac,przytylam az 10 kgczuje sie zmeczona,nie mam ochoty nawet wyjsc z domu totalna beznadzieja,nie wiem,ale chyba to wina statyn,co prawda cholesterol calkowity spadl do 190, frakcje dobre.Poradze sie lekarza,ale taka jakosc zycia?nie wiem co zrobie,moze ktos mi podpowie,pozdrawiam

    • Alina pisze:

      tylko, że nawet duży cholesterol nie szkodzi zdrowiu jak te cholerne statyny. Ja przeszłam piekło – utrata zębów, zapalenia nerek, wątroby, trzustki i to wszystko powodowały statyny…. sprawa będzie w sądzie. Oni na tym robili biznes miliardowy, a ja cierpiałam i cierpiała. Ciekawe jak do tego podejdzie sąd? Nie pij statyn bo szybko umrzesz.

    • Zdzisław pisze:

      wejdż na You Tube izapoznaj się z wykładami p.J.Żięby lub kup jego książkę pt. ukryte terapie czego lekarz ci nie powie.

  5. sylwia pisze:

    witam czy mogę się dowiedzieć czy w lekach na alergię też są te statyty pulmicort i inne sterydy

  6. Jeremi pisze:

    Witam
     
    Odstawiłem statyny i co dalej?
     
    Piszę o tym, ponieważ w Internecie jest mało osób, które podzieliły się swoimi doświadczeniami po odstawieniu statyn. Jestem po angioplastyce + stent w 1999 r. Obecnie dobijam do 70 l. Po kilku latach przyjmowania statyny (Zocor 20 mg) + aspiryna, na początku czerwca, zdecydowałem się na przerwanie tej kuracji. Dlaczego? Dwie przepukliny pachwinowe, nie wiedzieć skąd, depresja, zmiany skórne, problemy z układem trawienia i perystaltyką jelit. Podejrzewałem statyny, czy słusznie? – nie wiem. Zocor odstawiałem przez dwa tygodnie, stopniowo. Mój lekarz rodzinny nie był ?zachwycony? moją decyzją, ale polecił systematyczną kontrolę poziomu cholesterolu. Zobaczmy jak to wyglądało w okresie ośmiu miesięcy.
    1. Wyniki na statynie, 03.06.2015 r.
    cholesterol całkowity         164
    cholesterol HDL                   64
    cholesterol LDL                    86
     
    homocysteina             14,00
     ————————————————-
    2. Wyniki bez statyny, 25.08.2015 r.
    cholesterol całkowity        197
    cholesterol HDL                   62
    cholesterol LDL                 117
     
    homocysteina            9,10
     ———————————————–
    3. Wyniki bez statyny, 19.10.2015 r.
    cholesterol całkowity        194
    cholesterol HDL         55
    cholesterol LDL        124
     
    homocysteina            brak badań       
     ———————————————-
    4. Wyniki bez statyny, 2.02.216 r. Uwaga: to ostatnie badanie tuż po grypie.
    cholesterol całkowity        212
    cholesterol HDL         55
    cholesterol LDL        133
     
    homocysteina            8,60  
     ——————————————-
    Zła wiadomość jest taka, że cholesterol całkowity wzrósł, czego należało się spodziewać. Stosunek HDL do LDL się pogorszył. Natomiast dobra wiadomość dla zwolenników homocysteiny jest taka, że jej poziom w kolejnych badaniach spadał po przyjmowaniu witamin z grupy B, nawet w dawkach wskazanych przez producenta. A to właśnie homocysteina ma być odpowiedzialna za stany zapalne w  tętnicach i, co za tym idzie, odkładanie się blaszki miażdżycowej. Poprawił mi się stan psychiczny, koncentracja i jasność umysłu. Wydolność na dzień wpisu, godzina szybkiego marszu bez zmęczenia. Dużo pracuję w stresie z wykorzystaniem komputera. Co mam zamiar zrobić? Tak z przezorności, przejść na dietę japońską, a na wiosnę wsiąść na rower. Już to ćwiczyłem i miałem wyniki jak przy statynie. Moim zdaniem, co widać też z wyników. nie spisał się suplement diety ?Policosanol?, który miał utrzymywać na normalnym poziomie dobry cholesterol. Przyjmowałem go przez 6 tygodni przed ostatnim badaniem.
     

    • Alicja (Primanatura) pisze:

      Panie Jeremi, bardzo, bardzo dziękuję za podzielenie się w komentarzu Pana wynikami! I ogromnie się z nich cieszę. Częściowo z dość egoistycznych pobudek, bo potwierdzają, że stoję po „jasnej stronie mocy” ;), stronie tych, co mają rację. Ale tak serio – tak, jak Pan zasugerował – takich właśnie informacji potrzebują Ci, którzy rozważają za i przeciw statynom. Pozdrawiam Pana bardzo ciepło :)

  7. Marzenka pisze:

    Proszę o kontakt do kogoś kto też ma problemy z mięśniami po statynach !!! Ważne !!!

    • Alina pisze:

      Ja miałam i dalej je mam mimo odstawienia statyn. Zrobiły mi spustoszenie przede wszystkim w uzębieniu, zęby kruszyły sie i rozpadały. Bóle mięśni straszne, nie mogłam podnieść się z łóżka a miałam wtedy 5 4 lata. Stale miałam problemy z nerkami, zapalenia i zapalenia. Bóle trzustki i cos działo się z głową, traciłam orientację. Przez 8 lat z przerwami brałam statyny, i zauważyłam gdy je odstawiałam, ze czuję się lepiej, nie bolały mnie tak mięśnie. Ja wnosze sprawę do sadu za trucie mnie. To nie sa leki to są trucizny.

  8. Marzenka pisze:

    Proszę o kontakt do kogoś kto ma problemy poważne z mięśniami po statynach, to bardzo ważne !!!

    • Niema pisze:

      Biorę starymi drugi dzień i mam bóleiesmi w nodze i ostry ból brzucha. Czekam do 3 dni i jesli nie przejdzie odstawiam, bo juz naczytałam sie o skutkach ubocznych i złe ocenianym cholesterolu przez Sanaff

  9. nihal pisze:

    Witam od dawna cierpię na różne dolegliwości lekarze przypisują to niby nerwicy od dawna chciałem przejść na dieta Budwig ponieważ dużo o niej słyszałem i strasznie w nią wierzę . Problem jest w tym , że za bardzo nie chce stracić kilogramów. a druga sprawa chciałbym z kimś skonsultować tą dietę ponieważ do gotowania to się nie nadaję a te kilka posiłków co tu jest rozpisanych to sie znudzi po 2 miesiącach czy mogłbym prosić na jakiś namiar ponieważ chciałbym się więcej czegoś dowiedzieć albo czy znacie Państwo jakiegoś dietetyka który by mnie mógł przez to poprowadzić dziękuję i pozdraiwma
    Michał

  10. Pingback: Masz wysoki cholesterol? To dobrze, będziesz długo żył! (2) | Medycyna naturalna, nasze zdrowie, fizyczność i duchowość

  11. Pingback: Statyny, ?Nie, dziękujemy? dr Jerzy Jaśkowski « Zenobiusz's Blog

  12. Janusz pisze:

    Statyny należą do najczęściej sprzedawanych leków, wartość sprzedaży tylko jednego preparatu atorwastatyny firmy Pfizer pod nazwą handlową Lipitor wyniosła w 2006 roku 13 miliardów dolarów, co czyni z niej najpopularniejszy lek na receptę na świecie.
    Trzeba mieć na uwadze, że gdy poważne objawy uboczne stają się znane, sprzedaż statyn może maleć, a że są to najbardziej dochodowe leki, więc należy się liczyć z ofensywą reklamową. Lekarze też coś dostają od producentów, za upychanie tak dochodowych środków. Stąd ich „lekceważenie” objawów ubocznych.

    Czynnikami zwiększającymi ryzyko miopatii, są:
    zaawansowany wiek, drobna budowa ciała, niedoczynność tarczycy, upośledzona czynność nerek,
    przyjmowanie leków hamujących metabolizm statyn: fibratów, kwasu nikotynowego, werapamilu, amiodaronu, digoksyny, azolowych leków przeciwgrzybiczych, antybiotyków makrolidowych, inhibitorów proteazy HIV, nefazodonu, fluoksetyny, leków przeciwhistaminowych, benzodiazepin,
    spożywanie dużych ilości soku grejpfrutowego,
    nadużywanie alkoholu.

    zobacz:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Statyny

  13. Krzysztof pisze:

    W sytuacji przymusowej musimy zaufać lekarzowi. A lekarze dla tzw. Ochrony Własnej D. muszą się stosować do procedur które czasem chronią pacjenta, a czasem są zabójcze. Moje własne doświadczenie: W 2011r wstawiono mi stenty i m. in. zastosowano statynę (teraz wiem, że bez sprawdzenia poziomu cholesterolu). Po 4 miesiącach było badanie cholesterolu: 144. HDL=38; LDL=86 i jeszcze uparcie zbijano. Wówczas jeszcze nie wiedziałem co się dzieje naprawdę, ale było mnóstwo skutków ubocznych ktore podobno miały być normalne. Jak w styczniu 2013 zacząłem się dusić, samowolnie odstawiłem statynę i na wszelki wypadek zrobiłem analizę: Chol.=122; HDL=34; LDL=75; Po 2 dniach oddech wrócił do normy.
    Zacząłem myśleć, czytać i stabelaryzowałem wszystkie posiadane wyniki. Dotarłem nawet do starych wyników sprzed zabiegu: Chol=201; HDL=40; LDL=142. Teraz po odstawieniu statyny w marcu 2013 jest: Chol=229; HDL=45; LDL=161.
    Nie jest to miejsce na opisywanie szczegółów, ale są też dość poważne uszkodzenia tkanek mięśniowych, pomimo iż CK=71,7 (wcześniej … ja, ani lekarze – nie wiadomo dlaczego).
    Pozwolę sobie na podsumowanie: zgodnie z procedurami jest O.K. ale obecnie wiem, ze leczą mnie niedoedukowani lekarze, a głównie chyba ich strach przed ew. prokuratorem. Czy to jest leczenie ?
    Mam nadzieję, że mój organizm przynajmniej częściowo poradzi sobie jeszcze ze spustoszeniem m. in. po statynie.
    Ja i tak mam szczęście że przerwałem tę ignorancję po ok. 14 miesiącach.

    • Radoslaw pisze:

      Szanowny Panie Krzysztofie!
      Dopiero teraz ( to juz ponad 2 lata) trafilem na te strone.
      Trzy lata temu mialem wstawione 3 stenty.
      Caly czas zazywam rozmaite leki na serce I statyny.
      Boje sie samodzielnie odstawic statyny, z powodu tych stentow.
      Chcialem sie dowiedziec, czy nadal obywa sie Pan bez statyn.
      A moze znalazl Pan lekarza, ktory leczy ?
      Z powazaniem
      Radoslaw Godowski
      Nowy Jork

  14. Justyna pisze:

    Ja chcę się sądzić, może pozew zbiorowy??? Mój mąż przyjmował statyny (Sortis Pfizer) przez ok. 2 lata, teraz (styczeń 2013) ma stwierdzoną polineuropatię obwodową o niestwierdzonej etologii. W ulotce Sortisu nie ma w „Skutkach ubocznych” ani neuropatii ani polineuropatii… no cóż

  15. Marek pisze:

    statyny to wielkie gieeee, tak jak brednie oficjalnej medycyny n.t. diety wysokotluszczowej, cholesterolu itp. – wlasnie przestalem je brac, wcinam tlusto i niskoweglowodanowo – dieta Kwasniewski – paleo i wreszcie czuje ze zyje. Koniec z omdleniami, bieleniem palcow na mrozie i traceniem czucia, szumami w glowie, refluksem i wiecznym rozwolnieniem. Wystarczy…????? http://www.ziolaiprzyprawy.info/2012/07/04/blog/smalec-dlaczego-wszyscy-go-nienawidza-cholesterol-zdrowie/#.UQUPlPKa-Fw , http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&cat=4, http://www.zyjwpaleolicie.pl/?page_id=1452

  16. restart pisze:

    Ameryki nie odkryłaś, że statyny mogą powodować uszkodzenia mięśni. Tylko że statyny, jak każdy lek, stosuje się wtedy, gdy – tu zacytuję formułkę – w opinii lekarza korzyści z przyjęcia leku są większe niż ewentualne skutki uboczne. A statyny stosuje się w przypadku hipercholesterolemii, która, jak wiemy, może spowodować ostry epizod sercowo-naczyniowy praktycznie w każdej chwili. Są więc lekiem ratującym życie.

    • Alicja (Primanatura) pisze:

      Co do hipercholesterolemii mamy zdecydowanie różne zdanie. „Naukowcy zajmujący się problemem i publikujący swoje opracowania w naukowym periodyku ?Lancet? zauważyli, ze w przypadku osób powyżej 85 roku życia wysoki poziom cholesterolu wróży długowieczność, podczas gdy niski poziom cholesterolu w tym wieku zmniejsza szansę na przeżycie kolejnych lat.” Nawet WHO zrewidowała swoje dotychczasowe poglądy nt. głównych czynników ryzyka dla ostrych epizodów sercowo-naczyniowych. Po szczegóły odsyłam tutaj: http://www.primanatura.pl/nieslawa-cholesterolu-cz-1/

  17. mariusz pisze:

    Mam 34 lata i od 9 lat choruję na polimiosit i całe szczęście że nigdy niezdawałem sie na lekarzy bo po przeczytaniu tego artykułu jestem w szoku. Jeżeli to możliwe to prosiłbym autora artykułu o kontakt to bardzo ważne dla mnie. Dziękuje i pozdrawiam

    • Anonim pisze:

      Witaj ja też choruje na zapalenie wielomięśniowe. Chciałabym sie z Tobą skontaktować, mój mail dolores51(at)op.pl

  18. TRZY ZDANIA TRZY SŁOWA pisze:

    Kiedys na standardowym badaniu u lekarza zaistnial temat statyn. Po sprawdzeniu danych typu wiek, stan zdrowia, srodoowisko, waga, palenie, picie itd poradzono mi, zebym zaczal zazywac statyny.

    Coz, lekarz zna sie na tym, ja nie. A poniewaz czytalem gdzies jakis artykul o statynach, bardzo pozytywny, stwierdzajacy, ze to lek cudo, jak kiedys aspiryna, ze zapobiega atakom serca, wylewom, ze w ogole obniza cholesterlo i dlatego itd itp… Slowem ucieszylem sie.

    Zaczalem zazywac, ale po jakims czasie zaczalem czuc sie jak stary dziadek, rano nie moglem (prawie) podniesc sie z lozka, dopadly mnie takie bole, ze az bylo nieprzyjemnie, musialem sie rozruszac, zeby egzystowac normalnie. Przeczytalem ulotke uwazniej i okazalo sie, ze to moze byc jeden z objawow ubocznych. poszedlem do lekarza i poskarzylem sie. Wiec doszlismy do wniosku, ze moze ten rodzaj leku akurat gorzej znosze, wiec sprobujemy innego producenta.

    Wiec znow bralem statyny, ale lamanie w ksciach i miesniach nie odchodzilo, wiec… przestalem statyny lykac. troche mi bylo szkoda, bo zazywajac je cieszylem sie, ze nie dostane wylewu tak szybko no i ze pompka dluzej podziala pompujac krew.

    Po roku znow u lekarza na standardowym badaniu, na cos tam narzekalem – temat statyny. Znow sprawdzil co trzeba i poradzil pwrocic. Sprobowalem, po 2 tygodniach to samo. Bole, sztywnosci, slowem nie trawie tych statyn. Wiec znow je porzucilem i nie zamierzam brac.

    Tym bardziej, ze teraz znalazlem na necie mnostwo tak negatywnych ocen i historii ludzi, ktorzy stracili przez statyny sdrowie, ze az strach.

    Ale, skoro sa polecane i zazywane przez dziesiatki milionow osob na swiecie, to niezly to jest biznesik dla firm farmaceutycznych…

    A bez statyn cholesterol mi podskoczyl…. zaledwie minimalnie, jest prawie w granicach normy.

    Nie ma sie co truc.
    TRZY ZDANIA TRZY SLOWA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *