Łuszczyca – czy skuteczna immunostymulacja dietą i innymi środkami jest możliwa?

Jedna z naszych czytelniczek i pierwszych klientek z łuszczycą. pani Marta, ok. 50 lat, od wczesnego dzieciństwa zmagała się z silną łuszczycą. Oto, co napisała mi w kwietniu 2006, po około 2 miesiącach stosowania preparatu na odporność*:
„Co do postępów w walce to są minimalne, a może więcej niż minimalne. Są miejsca gdzie skóra jest prawie gładka, ale tego w tym roku jest tak dużo, szczególnie uda i pośladki, że te nieliczne poprawy mało mnie cieszą. Na pewno nie pojawiają się nowe zmiany, a to już sukces, bo pora roku sprzyja łuszczycy. Zwiększyłam melatoninę, narazie doszłam do 10 mg, od kilku lat zażywam melatoninę, ale 3 mg tak jak napisali w książce stosownie do wieku. Jestem dobrej myśli i czekam na słońce.”

Bardzo się cieszę, że pani Marta była cierpliwa, bo już w lipcu przysłała kolejnego maila, tym razem bardzo radosnego.

Czytaj dalej Łuszczyca – czy skuteczna immunostymulacja dietą i innymi środkami jest możliwa?

Nasz sklep to historia naszych bliskich

Wahaliśmy się, czy nasz sklep z olejami do diety dr Budwig powinien być reklamowany na tym blogu. Informacje, które tu zamieszczamy wynikają przecież z chęci dzielenia się naszą wiedzą, przekonaniami i doświadczeniami, a nie z handlowych pobudek. Sklep jednak zaistniał w tzw. międzyczasie i postanowiliśmy o tym napisać. Dlaczego?

Czytaj dalej Nasz sklep to historia naszych bliskich

Zażywasz statyny? Miej się na baczności! – cz. 2

Mój tato zmarł 2 czerwca 2011 roku w wyniku tzw. NZK (nagłego zatrzymania krążenia). Jego ostatnie dni w śpiączce opisałam w artykule „Śpiączka i co dalej”. NZK nie przydarzyło się bez przyczyny. Mój ojciec przez 4 miesiące przed śmiercią zmagał się z ogromnie ciężkimi objawami postatynowej rabdomiolizy, czyli rozpadem mięśni spowodowanym przez statyny – leki przeciwcholesterolowe.  Czytaj dalej Zażywasz statyny? Miej się na baczności! – cz. 2

Mój dziadek ma raka

„Opowiem historię Mikołaja – mojego dziadka, u którego w 2008 roku wykryto rzadko występującą chorobę – szpiczaka mnogiego, a później w 2014 roku raka jelita grubego. Ale wszystko po kolei.” – tak zaczyna się osobista relacja pani Kasi.

Czytaj dalej Mój dziadek ma raka

Leczenie „poza systemem” – prawdziwe relacje

Nie znam dotąd osoby, która sięgnęłaby po alternatywne metody leczenia wyłącznie w wyniku zapoznania się z nimi przez przypadek lub z czystej ciekawości. Wszyscy, których znam, a którzy zdecydowali się wspomagać metodami niekonwencjonalnymi, doświadczyli konkretnej potrzeby. O tym będziemy pisać w sekcji: Przypadki.

„Jeśli lekarze byliby w stanie pomóc każdemu pacjentowi (co byłoby wspaniałe), wówczas, jak sądzę, żaden pacjent nie odwiedzałby „znachora”!
Rudolf Breuss, naturopata leczący postem, autor bestsellera pt. „The Breuss Cancer Cure” Czytaj dalej Leczenie „poza systemem” – prawdziwe relacje

Francja prosi o wsparcie! Także w naszym interesie.

Francuscy działacze organizacji IOZN, wśród nich prof. Henri Joyeux – chirurg onkolog, proszą wszystkich Europejczyków o poparcie ich petycji w sprawie masowych szczepień dzieci (dziewczynek i chłopców) przeciwko wirusowi HPV.

Sprawa leży w interesie każdego polskiego rodzica, zarówno zwolennika, jak i przeciwnika szczepień!

Czytaj dalej Francja prosi o wsparcie! Także w naszym interesie.

Nie karmcie koni olejem lnianym. Albo… karmcie. Czyli o związku lipcówki z siemieniem i nie tylko.

Od jakiegoś czasu jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami koników (na zdjęciu nasz mini-szetland Mela, fot. Ewa Podermańska). Chcąc nie chcąc musimy więc zapoznawać się z hasłami takimi jak ochwat, starzec zwyczajny, kolka, lipcówka, bycie wleczonym po ziemi, drogie siodła itp. Dosyć poczesne miejsce w tych zagadnieniach zajmują problemy końskiej diety oraz odwiedziny w sklepach „dla koni”, gdzie można kupić olej lniany.

Czytaj dalej Nie karmcie koni olejem lnianym. Albo… karmcie. Czyli o związku lipcówki z siemieniem i nie tylko.

Dlaczego boimy się raka?

W komedii „Kocha, lubi, szanuje” główny bohater po cichu przeżywa pewien dramat. Znajomi z pracy zamartwiają się jego stanem. Gdy bohater w końcu wyjawia, że powodem jego depresji jest kryzys małżeński, kolega wybucha gromkim śmiechem. Z ulgą kwituje: „Uff! To mógł być przecież rak!!!” W życiu, jak w filmie: to właśnie rak uważany jest za największy dopust boży. Czy słusznie?

Czy w wyleczenie z choroby nowotworowej wątpimy, bo wiemy, że nauka ciągle szuka skutecznego lekarstwa na każdy etap tej choroby? A może dlatego, że stosowane współcześnie terapie niosą za sobą wiele zniszczeń, których symbolem stały się wypadające włosy? A może jednak dlatego, że w odróżnieniu od chorób serca, leczenie nowotworowe trwa znacznie dłużej i wiele od nas wymaga?

W filmowej komedii „Kocha, lubi, szanuje” główny bohater po cichu przeżywa pewien dramat. Znajomi z pracy zamartwiają się jego stanem. Gdy w końcu okazuje się, że powodem depresji jest kryzys małżeński, kolega wybucha gromkim śmiechem. Z ulgą kwituje: „Uff! To mógł być przecież rak!!!”

W życiu, jak w filmie: to właśnie rak uważany jest za największy dopust boży. Czy słusznie?

Czytaj dalej Dlaczego boimy się raka?

Omega-3 – dobre, bo szybko się psują, ale stosuj je zanim się zepsują!

Najkrótsza recepta na zdrowe odżywianie? Jedz to, co się szybko psuje, zanim się zepsuje. Unikaj masowo produkowanej żywności, zakonserwowanej po to, aby miesiącami stać na półkach sklepowych bez żadnych oznak zepsucia. Szczególną uwagę skieruj na oleje, które mają dostarczyć Ci cenne kwasy Omega-3. Kupuj te, które jeszcze się nie zepsuły, choć są do tego zdolne w każdej chwili!

Najkrótsza recepta na  zdrowe odżywianie?

Jedz to, co się szybko psuje, zanim się zepsuje.  Unikaj masowo produkowanej żywności, zakonserwowanej po to, aby miesiącami stać  na półkach sklepowych bez żadnych oznak zepsucia. Szczególną uwagę skieruj na oleje, które mają dostarczyć Ci cenne kwasy Omega-3.  Kupuj te, które jeszcze się nie zepsuły, choć są do tego zdolne w każdej chwili!

Czytaj dalej Omega-3 – dobre, bo szybko się psują, ale stosuj je zanim się zepsują!

Zdrowa moda na zieloną żywność czyli „fast food”, który warto jeść – cz.1

Są takie dni, kiedy fast food na śniadanie, obiad i kolację ratuje nam życie… na chwilę. Są też tygodnie, kiedy oddech spłyca się dzień po dniu, bo jedynym ruchem, na jaki nas stać jest ruch palców na klawiaturze. W takich warunkach mocna kawa lub cola na pobudzenie pomagają tylko na chwilę.

Są takie dni, kiedy fast food na śniadanie, obiad i kolację ratuje nam życie… na chwilę. Są też tygodnie, kiedy oddech spłyca się dzień po dniu, bo jedynym ruchem, na jaki nas stać jest ruch palców na klawiaturze. W takich warunkach mocna kawa lub cola na pobudzenie pomagają tylko na chwilę.

Czytaj dalej Zdrowa moda na zieloną żywność czyli „fast food”, który warto jeść – cz.1

Historia Bogdana się kończy

Mój teść Bogdan nie żyje. Zmarł 24 lipca 2012 roku. To dzięki niemu mój mąż i ja zwróciliśmy uwagę na medycynę alternatywną i poznaliśmy dietę dr Budwig. W 2000 roku Bogdan usłyszał bowiem diagnozę: guz nerki prawej. Komentarz lekarza brzmiał: „Ma Pan 3 miesiące życia.” Częściowo początek tej historii opisałam tutaj: Dieta dr Budwig – dlaczego ją promujemy. Oto cała historia Bogdana.

 

Mój teść Bogdan nie żyje. Zmarł 24 lipca 2012 roku. To dzięki niemu mój mąż i ja zwróciliśmy uwagę na medycynę alternatywną i poznaliśmy dietę dr Budwig. W 2000 roku Bogdan usłyszał bowiem diagnozę: guz nerki prawej. Komentarz lekarza brzmiał: „Ma Pan 3 miesiące życia.”  Częściowo początek tej historii opisałam tutaj:  Dieta dr Budwig – dlaczego ją promujemy.  Oto cała historia Bogdana.

Czytaj dalej Historia Bogdana się kończy

Dieta dr Budwig – historia pana T.

Historia leczenia choroby nowotworowej. Dieta dr Budwig i suplementy na odporność (nowotwór prostaty z przerzutami).

Wiele osób pyta, czy znam kogoś, kto wyleczył się z przerzutów do wątroby. Załączam poniżej autentyczny list.  Starszy pan, którego przypadek jest w nim opisany w liście, zmarł – bodajże – w 201o  roku. Proszę jednak zwrócić uwagę, że choroba została zdiagnozowana znacznie wcześniej, a wątroba i trzustka praktycznie wyczyściły się w ciągu ok. 4 miesięcy od rozpoczęcia stosowania diety dr Budwig oraz suplementów.

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – historia pana T.

Wczesne wykrywanie raka piersi – za czy przeciw

O tym, że mammografia niesie ze sobą poważne konsekwencje dla zdrowych kobiet, a mimo to jest oficjalnie promowana.

Czy myślą Państwo, że wczesne wykrycie raka gwarantuje wyleczenie? Służyć temu mają tzw. badania przesiewowe, o których ciągle głośno. Do akcji promocyjnej, takiej jak np. Rajd Teraz Kobiety kierowane są znane, publiczne osoby. Pełnym troski głosem namawiają osoby zdrowe do poddania się tym badaniom, stawiając siebie za przykład.

Czytaj dalej Wczesne wykrywanie raka piersi – za czy przeciw

Dieta dr Budwig – masz wątpliwości?

Obranie jakiejkolwiek metody leczenia powinno pociągać za sobą pełną jej akceptację ze strony pacjenta, bez wątpliwości.

Osoby chore często mają wątpliwości, czy obierając naturalną metodę leczenia podjęły właściwą decyzję.  Zwykle dla spokoju własnego (i nie tylko) sumienia decydują się i na proponowane leczenie konwencjonalne, i metody naturalne, o których dowiadują się z rozmaitych źródeł. Te drugie stosują najczęściej bez wiedzy lekarzy,  już po powrocie z terapii szpitalnej. A wszystko po to, aby nie mieć sobie nic do zarzucenia.

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – masz wątpliwości?

Dieta dr Budwig – kaloryczność

Dieta dr Budwig dostarcza ponad 2000 kcal dziennie, mimo odrzucenia mięsa, cukru i tłuszczów zwierzęcych.

Wiele osób ma wątpliwości, czy przejście na dietę dr Budwig będzie dla nich zdrowe.  Uważają oni, że odrzucenie pożywnych składników takich jak mięso, czy tłuszcze zwierzęce to poważny uszczerbek na kaloryczności codziennych posiłków.

Czy rzeczywiście?

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – kaloryczność

Światowy marsz przeciwko „szczepionkowej” cenzurze

Rodzice 2-miesięcznej dziewczynki, która zmarła w październiku ubiegłego roku, tydzień po jej pierwszym złożonym szczepieniu, apelują o światowy marsz w obronie praw do rzetelnej informacji o szczepieniach.

Obywatelska akcja w sprawie nie cenzurowania informacji o szczepionkach i wolności wyboru szczepień TRWA

Raphaël Sirjacobs oraz Béatrice Dupont- rodzice zmarłej Stacy (jej historia poniżej) są aktywnie zaangażowani w obywatelską, międzynarodowa akcję mającą na celu domaganie się od władz rzetelnej polityki informacyjnej w sprawie szczepień i szczepionek. Po raz pierwszy apelowali do całego świata o przyłączenie się do akcji, organizując w piątek, 20 stycznia 2012 marsz-demonstrację w Brukseli. Oto treść ich historycznego apelu: Czytaj dalej Światowy marsz przeciwko „szczepionkowej” cenzurze

Zażywasz statyny? Miej się na baczności! – cz. 1

Skutkiem ubocznym zażywania statyn może być zapalenie wielomięśniowe i rabdomioliza – gwałtowny rozpad mięśni.

Pół roku temu zmarł mój ojciec. Pisałam już o próbach ratowania go ze śpiączki:  Śpiączka i co dalej?

Tym razem skupię się na tym, co doprowadziło tatę do śpiączki. Do bolesnych wspomnień nakłonił mnie artykuł blogera rolikmana: Czy statyny to medyczna pomyłka? Czytaj dalej Zażywasz statyny? Miej się na baczności! – cz. 1

Szczepienia a wolność wyboru – petycja

Przymus szczepień ogranicza wolność obywateli w zakresie wyboru metody leczenia. Istnieje ryzyko zaostrzenia sankcji prawnych.

Przymus szczepień jest niezgodny z podstawowym prawem człowieka do wolności, w tym wolności wyboru metody leczenia.  Istnieje ryzyko zaostrzenia sankcji prawnych wobec rodziców, którzy nie chcą szczepić swoich dzieci z obawy przed groźnymi odczynami poszczepiennymi.

Sejm zabiera się za prace nad „Ustawą o chorobach zakaźnych” i przymusem szczepień. Stowarzyszenie „STOP NOP” (www.stopnop.pl) redaguje apel do posłów i prosi o pomoc w rozpowszechnieniu go. Narazie gotowa jest petycja do Ministerstwa Zdrowia, którą można podpisać online na stronie:
http://petycje.pl/7000

 

Czytaj dalej Szczepienia a wolność wyboru – petycja

Czy można świadomie zwalczyć chorobę?

Wim Hof zademonstrował, że medytacja ma wpływ na zdrowie. Badania zostały udokumentowane laboratoryjnie.

Od dawna praktycy medytacji twierdzili, że może ona odziaływać na system immunologiczny – pozwalając zwalczać choroby. Na poparcie tego poglądu – załączam niezwykle ciekawy materiał filmowy. Naukowcy przebadali Wim’a Hof’a, który chciał udowodnić, że może świadomie sterować swym układem odpornościowym. Badania przyniosły pozytywny wynik!

Zobacz film w youtube.

Dieta dr Budwig – o soku z papai i ananasa

Soki z papai i ananasa odgrywają w diecie dr Budwig ważną rolę. Enzymatyczne białka tych owoców mają wielorakie właściwości zdrowotne.

W książce pt. „Cancer. The problem and the solution” dr Budwig po raz ostatni zamieściła szczegółowe wytyczne do prowadzenia diety. Szczególną uwagę zwróciła tam na włączenie do etapu przejściowego soku z papai w połączeniu z oryginalnym Linomelem czyli granulatem z siemienia, który sama opatentowała (alternatywnie można korzystać z mielonego na świeżo siemienia lnianego BIO lub podobnych granulatów: Linufitu albo naszego Przysmaku śniadaniowego Primanatura). Konkretnym pacjentom (np. panu Otto W.) przepisywała ten sok także w czasie zasadniczej kuracji, w ilości aż 3 szklanek dziennie: po obiedzie, ok. godz.15:00, przy czym do każdej szklanki polecała mu wmieszać 1-2 łyżek Linomelu.

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – o soku z papai i ananasa

Dieta dr Budwig – przepisy na dania obiadowe – cz.2

Przepisy na jesienne dania obiadowe z dyni i pasty dr Budwig.

Dzisiaj proponuję jesienne wariacje dyniowe.

Spaghettti orkiszowe z sosem dyniowym

Składniki  na ok. 2 porcje:

  • 20 dag makaronu spaghetti z pełnej mąki orkiszowej (lub inny typ makaronu z pełnej maki orkiszowej),
  • ok. 25 dag dyni ,
  • 6 pomidorków koktailowych (można opuścić ten składnik),
  • 2 łyżki oleju kokosowego,
  • 1 cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • szczypta pieprzu cayenne,
  • tymianek i rozmaryn,
  • sól, pieprz
  • oraz pasta z odpowiedniej ilości łyżek oleju lnianego.
Pokrojoną w kostkę dynię wkładamy na 10 minut do nagrzanego na 220 stopni piekarnika.
W tym czasie kroimy drobno cebulę i podsmażamy ją krótko na oleju kokosowym. Do cebuli dodajemy zmiażdzone ząbki czosnku a następnie rozpieczoną w piekarniku dynię. Dodajemy przyprawy. Dusimy razem ok. 10 minut.
Przekrojone na pól pomidorki wkładamy do wyłączonego już piekarnika, aby je lekko zgrillować. W tym czasie gotujemy makaron wg instrukcji na opakowaniu.
Wykładamy na talerz porcję makaronu, na to porcję sosu, a na sos – porcję pasty. Dekorujemy małymi pomidorkami.

Zapiekanka ziemniaczano-dyniowa:

Składniki  na ok. 2 porcje:

  • 5-6 średnich ziemniaków,
  • ok. 50 dag dyni,
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • sól i pieprz ziołowy
  • zioła prowansalskie
  • oraz porcja pasty z odpowiedniej ilości łyżek oleju lnianego.
Ziemniaki ugotować wcześniej ( np. po śniadaniu) w mundurkach na parze przez ok. 15 minut. Zostawić do wystygnięcia.
Rozgrzać piekarnik do 225 stopni. Ziemniaki i dynię pokroić w plasterki o grubości ok. 5 mm (plasterki dyni powinny mieć średnicę zbliżoną do średnicy ziemniaków). W rondlu rozpuścić olej kokosowy, dodać do niego przyprawy. Następnie wsypać tam dynię i ziemniaki. Dobrze wymieszać, aby warzywa oblepiły się olejem z  przyprawami. Układać plasterki na przemian, „na stojąco”,  w naczyniu żaroodpornym. Zapiekać w piekarniku przez 10-15 minut.
Dekorujemy na talerzu porcją pasty.

Zupa dyniowa z soczewicą „po hindusku”

Składniki na ok. 2 porcje:

  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 szklanka soczewicy zielonej
  • ok. 50 dag dyni
  • 2 marchewki
  • łyżka drożdży liofilizowanych
  • sól i pieprz ziołowy
  • zestaw ziół kuchni hinduskiej, po szczypcie: szafranu lub kurkumy, cynamonu, garam masali (ilość dopasować do własnych upodobań)
  • posiekana łyżeczka imbiru
  • szczypta cząbru
  • oraz 2 łyżki oleoloxu

Cebulę drobno posiekac. Rozgrzać w rondlu  olej kokosowy. Wsypać zioła hinduskie, a po ok. 30 sek. dodać cebulę. Gdy się lekko zeszkli, dodać czosnek, marchew pokrojona w talarki, imbir i dynię. Poddusić ok. 5 minut po czym dorzucić soczewicę i zalać 4 szklankami wody. Dodać drożdże i pozostałe przyprawy. Gotować ok. 20 minut. Podawać w takiej postaci lub zmiksowaną. Na talerzu dodać łyżkę oleoloxu.

Dieta dr Budwig – przepisy na dania obiadowe cz.1

Dieta dr Budwig. Przepisy na główne dania obiadowe – cz.1.

Uwaga! 
Przed daniem obiadowym podajemy sałatkę, a po daniu obiadowym – deser.
 
Do każdego z przedstawionych niżej dań można podać porcję pasty dr Budwig, albo w postaci nieprzyprawionej ( a la śmietana) lub przyprawionej (np. jako sos czosnkowy). Podanie sosu modyfikuje smak potrawy i urozmaica codzienne menu.

 

Pożywna zupa warzywna – wersja bez pomidorów

Składniki na ok. 2 porcje:

  • parę warzyw, np. mały seler, kawałek pora, 1 marchewka, 1 mała pietruszka, 1 cebula (bez kapusty)
  • 4 łyżki czerwonej soczewicy
  • łyżka drożdży liofilizowanych
  • zioła do przyprawienia: majeranek, szałwia
  • sól ziołowa i pierz do smaku
  • 2 łyżki oleoloxu
  • mała ilość wody (na tyle, aby warzywa były zanurzone, a zupa po zmiksowaniu gęsta)

Warzywa wyszorować, pociąć na mniejsze kawałki. Zalać wrzącą wodą.  Dodać soczewicę i zioła. Gotować na wolnym (to ważne!*) ogniu ok. 15 minut .  Ugotowane warzywa wraz z odrobiną wywaru zmiksować. Zmiksowane warzywa wrzucić z powrotem do wywaru. Nalać na talerze po ok. 1,5 szklanki zupy. Doprawić na talerzu solą ziołową oraz łyżką oleoloxu.

Pożywna zupa warzywna – wersja z pomidorami

Składniki na ok. 2 porcje:

  • parę warzyw,  np. mały seler, kawałek pora, 1 marchewka, 1 mała pietruszka, 1 cebula (bez kapusty)
  • 4 łyżki czerwonej soczewicy
  • 1 duży pomidor lub łyżka przecieru pomidorowego
  • łyżka drożdży liofilizowanych
  • zioła do przyprawienia: wyciśnięty ząbek czosnku, majeranek, bazylia
  • sól ziołowa i pieprz do smaku
  • 2 łyżki oleoloxu
  • mała ilość wody (na tyle, aby warzywa były zanurzone, a zupa po zmiksowaniu gęsta)

Warzywa (za wyjątkiem pomidora) wyszorować, pociąć na mniejsze kawałki. Zalać wrzącą wodą.  Dodać soczewicę i zioła. Gotować na wolnym ogniu (to ważne!*) ok. 15 minut. Ugotowane warzywa wraz z odrobiną wywaru zmiksować z pomidorem lub przecierem. Zmiksowane warzywa wrzucić z powrotem do wywaru. Nalać na talerze po ok. 1,5 szklanki zupy. Doprawić na talerzu solą ziołową oraz łyżką oleoloxu.

Ziemniaki ze szpinakiem lub pokrzywą

Składniki na ok. 2 porcje:

  • ok. średnich 6 ziemniaków
  • wiązka szpinaku lub pokrzywy
  • 4 łyżki oleoloxu
  • 2 ząbki czosnku
  • pół małej cytryny
  • sól ziołowa i pieprz do smaku

Ziemniaki wyszorować, nie obierać, ugotować na parze. Na patelni rozpuścić przez 1 minutę oleolox (uważać, żeby nie dymił),  dodać wyciśnięte ząbki czosnku i przez minutkę przyszklić,  po czym dorzucić ziemniaki pokrojone w grube plastry i wmieszać surowe liście  szpinaku lub pokrzywy. Rozdzielić danie na 2 talerze. Skropić cytryną. Dodać sól i pieprz do smaku.

Brązowy ryż z kalafiorem lub brukselką

Składniki na ok. 2 porcje:

  • szklanka ryżu brązowego
  • 2 szklanki przekrojonych na pół brukselek lub 2 szklanki różyczek kalafiora
  • łyżka oleju kokosowego
  • zioła do przyprawienia: ząbek czosnku, szczypta pieprzu cayenne, łyżka majeranku,
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 4 łyżki oleoloxu
  • sól ziołowa i pieprz do smaku
W rondlu przez minutkę rozpuścić olej kokosowy, po czym dodać ząbek czosnku i szczyptę pierzu cayenne i podszklić przez minutkę. Wsypać ryż, wymieszać z olejem, po czym dolać 2 szklanki wody. Gotować na wolnym ogniu ok. 20-30 minut, aż do wchłonięcia wody (moze byc konieczne dolanie wody, jesli ryz nie zdąży zmieknąć).  Warzywa ugotować na parze przez ok. 15 minut.

Gdy ryż i warzywa będą gotowe,  na dużej patelni lub w rondlu rozpuścić oleolox. Dodać majeranek i sos sojowy, po czym wmieszać warzywa i ryż. Rozdzielić danie na 2 talerze. Dodać sól i pieprz do smaku.

Kaszo-ryż z soczewicą

Składniki na ok. 2 porcje:

  • pół szklanki ryżu brązowego
  • pół szklanki kaszy gryczanej niepalonej
  • pół szklanki soczewicy czarnej
  • zioła do przyprawienia: łyżka majeranku, łyżka drożdży liofilizowanych, szczypta pieprzu cayenne,
  • 4 łyżki oleoloxu
  • sok z pół cytryny
  • sól ziołowa i pieprz do smaku

Ryż i soczewicę zalać 2 szklankami wrzącej wody i gotować ok. 15 minut na wolnym ogniu. Dosypać kaszę. Dolać  szklankę wrzącej wody, dodać majeranek. Gotować na wolnym ogniu jeszcze ok. 15 min (do miękkości wszystkich składników). Dodać oleolox, sok z cytryny i szczyptę pieprzu cayenne. Wymieszać. Na talerze nałożyć po ok. 1,5 szklanki potrawy. Doprawić solą i pieprzem. Bardzo dobrze smakuje z dodatkiem pasty.

 

* Aby zachować jak najwięcej wartości odżywczych, warzywa gotujemy jak najkrócej oraz na jak najmniejszym ogniu. (gotowanie na wolnym ogniu zapobiega pękaniu ścianek komórkowych warzyw).

 

Leczenie czy uzdrawianie? Wybór należy do Ciebie :)

Słowo uzdrawiać czyli „przywracać zdrowie” przestało normalnie funkcjonować. Dlaczego?

Czy leczenie polega dziś na uzdrawianiu?

Jeśli napiszę, że lekarz uzdrowił pacjenta, mało kto mi uwierzy, prawda?

Czytaj dalej Leczenie czy uzdrawianie? Wybór należy do Ciebie :)

Śpiączka i co dalej

Obniżanie temperatury ciała po urazie podnosi szanse pacjenta na wybudzenie ze śpiączki mózgowej.

środa wieczór, 1 czerwca 2011

Mój ojciec leży od 48 godzin w śpiączce. Przedwczoraj zasłabł i stracił przytomność bez świadków. Nie wiadomo, jak długo pozostawał bez oddechu. Reanimacja powiodła się. Już po pierwszej defibrylacji praca serca i oddech wróciły. Tato oddycha sam. Ale… narazie nie ma z nim kontaktu.

Czytaj dalej Śpiączka i co dalej

Niezdrowe tłuszcze spożywcze – cz.1

Tłuszcze spożywcze, produkowane na masową skalę są w większości szkodliwe dla zdrowia.

Już na początku lat 50-tych dr Budwig próbowała przekonać świat, jak  niebezpieczne jest spożywanie przetworzonych tłuszczów spożywczych.  Niestety wpływowa finansjera skutecznie blokowała rozprzestrzenianie się  jej odkryć mimo faktu, że pani dr misję swą wypełniała oficjalnie jako  przedstawiciel rządu niemieckiego ds. badań nad wpływem produkowanej na  masową skalę żywności oraz lekarstw na zdrowie człowieka.

Czytaj dalej Niezdrowe tłuszcze spożywcze – cz.1

Niesława cholesterolu – cz. 1

Najlepiej sprzedającymi się lekami na świecie są statyny (obniżające poziom cholesterolu). To ogromny przekręt medycyny!

Świat już wie, że cholesterol nie jest taki zły. Niestety większość naszych polskich lekarzy jeszcze tego nie wie, albo nie chce wiedzieć i w dalszym ciągu stosuje u pacjentów z arteriosklerozą (miażdżycą) niebezpieczne dla organizmu leki farmaceutyczne zbijające poziom cholesterolu we krwi.

Czytaj dalej Niesława cholesterolu – cz. 1

Homeopatia – kto ją traktuje niepoważnie?

Do dyskusji nt. homeopatii włączają się naukowe autorytety, tymczasem leki homeopatyczne leczą skutecznie niezależnie od jej wyników.

Jedną z najbardziej zniszczonych książek w mojej biblioteczce jest „Medycyna homeopatyczna. Poradnik dla każdego” Stephena Cummingsa i Dany Ullman (wyd. Mada, 2001). Sięgam po nią dość często, bo mam trójkę dzieciaków: dwoje w wieku szkolnym, jedno – w przedszkolnym.

Czytaj dalej Homeopatia – kto ją traktuje niepoważnie?

Dieta dr Budwig – jak działa?

Dieta dr Budwig działa w oparciu o naukowo udowodnione fakty. Jest najskuteczniejszą dietą leczniczą..

Czy dieta może być jedynym lekarstwem?

Czy serek z olejem może wyleczyć raka?

Śmiem twierdzić, że tak. Dla mnie dieta dr Budwig jest najbardziej uniwersalną, naukowo uzasadnioną i najskuteczniejszą dietą leczniczą na świecie.

Są tacy lekarze, którzy wyśmialiby mnie teraz szyderczo. Niestety, lekceważenie kwestii odżywiania jest w gabinetach lekarskich nagminne. Zbyt łatwo ulegamy złudzeniu, że aktywne substancje chemiczne znajdują się tylko w tabletkach, proszkach, konserwantach… Zapominamy, że naturalne produkty, i siemię, i olej i serek też składają się z konkretnych substancji chemicznych. I okazuje się, że są to jak najbardziej aktywne związki, których działanie bezpośrednio decyduje o naszym zdrowiu… Czytaj dalej Dieta dr Budwig – jak działa?

Czy noszenie biustonoszy może powodować raka?

Biustonosz uciskając piersi utrudnia prawidłowe krążenie limfy i krwi. Może powodować obrzęki, bolesność oraz cysty i guzki w piersiach.

Ból piersi, cysty lub guzki mogą być spowodowane przez częste noszenie stanika. Takiego zdania są Sydney Ross Singer i jego żona Soma Grismaijer, autorzy książek na temat szkodliwego wpływu biustonoszy na zdrowie piersi. Na  stronie www.breastnotes.com Singer proponuje kobietom przyłączenie się do programu Breast Cancer Prevention (Profilaktyka Raka Piersi).

O co chodzi w projekcie? O zaprzestanie noszenia staników. To najlepszy sposób profilaktyki raka piersi: nic nie kosztuje i nie pociąga za sobą żadnego ryzyka. Wg autorów 95% kobiet, które uczestniczą w projekcie obserwuje poprawę stanu zdrowia piersi.

Czytaj dalej Czy noszenie biustonoszy może powodować raka?

Seks w chorobie – cz.1

Aktywność seksualna nie tylko manifestuje nasz poziom energii. Jest też doskonałym sposobem na jej uzyskanie.

Nie, nie żartuję. To poważny temat. Z kilku powodów.

Popęd seksualny jak papierek lakmusowy

Znamy wiele czynników chorobotwórczych. Nie jest jasne jednak, dlaczego tylko u części osób narażonych na nie rozwija się konkretna choroba. Medycyna koncentruje się na szukaniu winowajcy w genach. Istnieją wszakże takie sfery naszego życia, które odgrywają niebagatelną rolę w skutecznym pielęgnowaniu zdrowia. Są to dieta, sprawność fizyczna, udane więzi emocjonalne oraz… seks. Lekarz rzadko pyta o te kwestie podczas badania. Tymczasem mają one ogromny wpływ na nasze codzienne samopoczucie, a tym samym i zdrowie.  Mogą generować albo silny chorobotwórczy stres, albo mnóstwo prozdrowotnej satysfakcji.

Libido doskonale odzwierciedla stan naszego zdrowia. To naturalne w świetle potrzeby zachowania gatunku.  Rozmnażać powinny się przecież osobniki najzdrowsze. Spadek popędu seksualnego powinien być zatem jednym z pierwszych sygnałów utraty zdrowia. Zwykle znacznie wyprzedza inne objawy choroby przewlekłej. Zatem gdy przewlekle chory pacjent zaczyna z powrotem przejawiać zainteresowanie sferą seksualną, dla mnie jest to daleko bardziej przekonywujący dowód na jego zdrowienie, niż wyniki badań laboratoryjnych.

Seks – fizjologia, relacje, stres i energia

Małpy bonobo są bardzo rzadko eksponowane w ogrodach zoologicznych, bo – jak tłumaczą zajmujący się nimi zoolodzy – jako jedyne z człekokształtnych mają bardzo podobne zachowania seksualne do ludzi, co może wprowadzić zwiedzających w nie lada zakłopotanie. Uprawiają „wyrafinowany” seks nie tylko w celach rozmnażania.  Jest on dla nich codziennym „narzędziem” do podtrzymywania bliskich i czułych więzi partnerskich, m.in. niezawodnym sposobem na zażegnywanie konfliktów! Dzięki swoim codziennym praktykom seksualnym społeczność bonobo należy do jednych z najbardziej wyluzowanych na świecie!

U nas ludzi, podobnie jak u kuzynów bonobo, zachowania seksualne także wychodzą poza prokreację. Dzięki temu mamy możliwość korzystania z dobrodziejstw płynących ze współżycia przez cały rok. Fizjologiczne, potwierdzone medycznie następstwa zbliżenia nie ograniczają się jedynie do narządów płciowych. Wzrost ciśnienia, przyspieszona akcja serca to ogólne reakcje organizmu wyzwalane w czasie stosunku. Wraz z nimi poprawia się dotlenienie i odżywienie wszystkich komórek. Pojawiające się później odprężenie daje poczucie spokoju i spełnienia. Czy można się więc dziwić, że bonobo uprawiające seks na okrągło w ogóle nie przejawiają agresji?

No dobrze, ale jak się to wszystko ma do choroby?

Wg starożytnych systemów medycznych, takich jak medycyna chińska, czy indyjska ajurweda zachowania seksualne odgrywają bardzo istotną rolę w przepływie energii życiowej (chi, prana) w organizmie i …. między organizmami. Zakłócenie przepływu energii życiowej prowadzi do rozwoju choroby.

Zewnętrzną manifestacją energii jest nasz poziom aktywności, także seksualnej oraz wyrażane przez nas emocje (gniew to bardzo rzadka emocja w rodzinie bonobo!). Seksualność jest zarówno wyrazem naszej energii, jak i sposobem na jej zyskanie. W czasie każdego zbliżenia dochodzi do wymiany energii między organizmami. W okresie dzieciństwa bliskość z ciałem matki jest normalnym zjawiskiem koniecznym dla prawidłowego, zdrowego wzrostu młodego organizmu. Jak wiele kontakty cielesne dają i dziecku i matce sprawdzono już na przykładzie wielu eksperymentów, w tym i tych bardzo okrutnych, gdy pozbawiano małpiątka jakiegokolwiek kontaktu zaraz po urodzeniu. Cielesna bliskość dziecka z rodzicem, w dorosłym życiu ulega transformacji w kontakty seksualne z partnerem.

Medycyna akademicka nie zajmuje się narazie ani tematem przepływu energii w organizmie, ani tym bardziej między organizmami. Dostrzega jednak, że wiele chorób, w tym  nadciśnienie, cukrzyca, czy choroby nowotworowe nie są uwarunkowane wyłącznie obiektywnymi, fizycznymi czynnikami. Medycyna konwencjonalna wprowadziła zatem pojęcie choroby psychosomatycznej: choroby, która rozgrywa się w ciele, ale która najprawdopodobniej rozwinęła się na skutek pewnych psychicznych, czy też emocjonalnych przeżyć pacjenta. Stres psychiczny został już oficjalnie uznanym czynnikiem chorobotwórczym.

Seks postrzega się jako czynnik łagodzący stres, zarówno przez bezpośrednio wyzwalane pozytywne emocje, jak i przez pogłębienie więzi z partnerem, co wzmacnia poczucie bezpieczeństwa, pozwala poczuć się potrzebnym itp. Brak bliskości, brak więzi nie sprzyja zdrowiu. Bez względu na to, czy patrzymy na ten problem okiem lekarza ajurwedy, czy psychologa.

Po odcięciu glukozy, nowotwór ginie!

O badaniach potwierdzających, że cukier odżywia raka, i o tym, że zmiana diety może go łatwo zniszczyć.

Dr Budwig i wielu innych naturopatów od lat twierdzili publicznie, że komórka nowotworowa jest bardzo krucha i łatwo ją zniszczyć. Przekonywali, że w wielu przypadkach wystarczy tylko zmiana diety, aby choroba nowotworowa zaczęła się cofać. Czy tak jest rzeczywiście? Czy nawet bardzo złośliwy nowotwór, który w ciągu kilku tygodni doprowadza chorego do zupełnego wyniszczenia, jest strukturą łatwą do zniszczenia? Okazuje się, że tak. Wreszcie naukowcy zaobserwowali to dokładnie.

Czytaj dalej Po odcięciu glukozy, nowotwór ginie!

Antynowotworowe działanie siemienia lnianego – cz. 2 rak piersi

O badaniach wykazujących, że siemię lniane silnie hamuje rozrost guzów piersi, nawet gdy podawane jest w postaci słodkiej babeczki.

Czy to możliwe, aby babeczka z siemienia lnianego miała porównywalne, a nawet lepsze działanie lecznicze niż oficjalnie stosowane leki chemioterapeutyczne, np. takie jak Tamoxifen? W 2006 roku Piotr napisał na Primanaturze artykuł pt. „Siemię lniane spowalnia rozwój raka piersi” i podał przepis na babeczkę. Poniżej rozwijam podjęty przez niego temat. Przepis na babeczkę znajduje się na końcu artykułu.

Czytaj dalej Antynowotworowe działanie siemienia lnianego – cz. 2 rak piersi

Antynowotworowe działanie siemienia lnianego – cz.3 policystyczne jajniki i guzy jajników

Pisałam już o wcześniejszych badaniach dr Demark-Wahnefried nad siemieniem lnianym w kontekście prostaty (Antynowotworowe działanie siemienia lnianego – cz.1 rak prostaty). Kolejna publikacja dr Demark  z 2007  roku dotyczyła klinicznego studium przypadku 31-letniej kobiety cierpiącej na zespół wielotorbielowatych jajników (łac. syndroma ovariorum policysticum, ang. polycystic ovary syndrome, PCOS) [1]. Zastosowano siemię lniane i uzyskano spektakularne wyniki!

Czytaj dalej Antynowotworowe działanie siemienia lnianego – cz.3 policystyczne jajniki i guzy jajników

Dr Budwig – sylwetka naukowca, który pokonał raka

O dr Johannie Budwig – genialnej, bezkompromisowej kobiecie, która wstrząsnęła światem producentów margaryn.

Dobry lekarz powinien sam długo i zdrowo żyć. Dr Johanna Budwig zmarła w wieku 94 lat.  Gdyby nie wypadek, jakiemu uległa zimą 2002 roku, być może i dziś jeszcze wygłaszałaby błyskotliwe wykłady… Była jednym z największych chemików, a zasłynęła z opracowanej na początku lat 50-tych XX wieku diety leczniczej. Od jej nazwiska kuracja ta oparta na oleju lnianym znana jest na całym świecie jako dieta dr Budwig. Przez wielu pacjentów, a także nielicznych specjalistów – niepokornych wobec medycznego establishmentu – uważana jest za najbardziej skuteczną terapię przeciwnowotworową i przeciwmiażdżycową na świecie. Kim była dr Budwig i dlaczego o jej odkryciach nie mówi się oficjalnie?

Czytaj dalej Dr Budwig – sylwetka naukowca, który pokonał raka

Dieta dr Budwig – przepisy na sałatki cz.1

Dieta dr Budwig. Przepisy na sałatki przed obiadem – cz.1.

…czyli przepisy na appetizer przed obiadem.

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – przepisy na sałatki cz.1

Dieta dr Budwig – przepisy na śniadaniowe musli

Dieta dr Budwig. Jadłospis cz.1: przepisy na śniadaniowe musli.

W leczniczej diecie dr Budwig, codziennie na śniadanie podaje się musli ze specjalnie przygotowanego granulatu siemienia lnianego (Linufit, Linomel, Przysmak śniadaniowy Primanatura) lub mielonego na świeżo siemienia lnianego. Takie musli jest bardzo zdrowe i bardzo smaczne, więc warto je zjadać nie tylko w diecie dr Budwig (co obowiązkowe), ale warto je też włączyć do „normalnego” jadłospisu.

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – przepisy na śniadaniowe musli

Antynowotworowe działanie siemienia lnianego – cz.1 rak prostaty

W antynowotworowej diecie dr Budwig siemię lniane stosuje się codziennie. Czy badania naukowe potwierdzają jego lecznicze działanie na raka prostaty?

W antynowotworowej diecie dr Budwig chory codziennie otrzymuje 6-8 łyżek mielonego siemienia lnianego. Czy badania naukowe oficjalnie potwierdzają jego lecznicze działanie na nowotwory?

Czytaj dalej Antynowotworowe działanie siemienia lnianego – cz.1 rak prostaty

Dieta dr Budwig – czy siemię lniane jest toksyczne?

Czy zjadanie zmielonego na świeżo siemienia lnianego grozi zatruciem kwasem pruskim? Co wspólnego ma amygdalina (wit. B17) z siemieniem?

Siemię lniane zawiera substancje cyjanogenne, czyli takie, które mogą przekształcić się w cyjanowodór (kwas pruski, chem. HCN). Dr Budwig jednak przez 50 lat ordynowała swoim pacjentom duże dawki siemienia i oleju lnianego a jej pacjenci nie tylko nie ulegali zatruciom, a wręcz zdrowieli ze śmiertelnych chorób. Jak zatem wygląda realne zagrożenie zatruciem kwasem pruskim w diecie dr Budwig?

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – czy siemię lniane jest toksyczne?

Dieta dr Budwig – dlaczego ją promujemy

10 lat temu mój teść usłyszał diagnozę: guz prawej nerki. Zdecydował się odrzucić proponowane leczenie szpitalne i zastosował dietę dr Budwig.

Zajmujemy się promocją diety dr Budwig w Polsce już od 2001 roku. W  2000 r. mój teść Bogdan uległ wypadkowi w pracy. Na skutek upadku z dużej wysokości, doznał krwotoku z pęcherza moczowego. Podczas rutynowego badania USG okazało się, że w jego prawej nerce tkwi guz, o całkiem sporej wielkości kurzego jaja!

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – dlaczego ją promujemy

Dieta dr Budwig – najczęstsze błędy w stosowaniu diety

Rozpoczynając dietę leczniczą dysponujemy zwykle niewielką wiedzą. W natłoku wprowadzanych zmian, łatwo przeoczyć jakiś istotny szczegół.

Gdy mój teść Bogdan 10 lat temu rozpoczynał dietę dr Budwig, nie dysponowaliśmy tak szczegółową wiedzą, jak obecnie i zrobiliśmy wiele błędów stosując ją w praktyce.

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – najczęstsze błędy w stosowaniu diety

Kryzys ozdrowieńczy w leczeniu naturalnym

W czasie leczenia może nastąpić gwałtowne pogorszenie objawów choroby. Jakie są przyczyny kryzysu i jak sobie z nim radzić?

Ze wszystkich naturalnych terapii, jakie dotąd poznałam najbardziej przekonała mnie dieta dr Budwig prowadzona równocześnie z pracą nad ciałem i „duszą” pacjenta. Niezależnie jednak od tego, jaką metodę leczenia wybierze chory, zastosowanie każdej naturalnej terapii może się wiązać z bardzo silnym kryzysem ozdrowieńczym.

Czytaj dalej Kryzys ozdrowieńczy w leczeniu naturalnym

Zaangażowanie chorego we własne leczenie

O tym, jak ważny jest świadomy wybór metody leczenia oraz zaangażowanie pacjenta w proces leczniczy. Wskazówki w przypadku chorych dorosłych i dzieci.

Nie ma nieuleczalnych chorób, są tylko nieuleczalni pacjenci”.
Dr John Raymond Christopher

Znam osoby, które chorowały na śmiertelne choroby. Wśród nich były i takie, które odniosły zwycięstwo nad chorobą, jak i takie, które zostały pokonane… Dziś jestem jeszcze bardziej utwierdzona w przekonaniu, że zarówno sukces, jak i porażka rodzą się z tego samego nasienia: własnego przekonania.

Czytaj dalej Zaangażowanie chorego we własne leczenie

Dieta dr Budwig – 10 przykazań diety

Wydrukuj i przyklej na lodówkę! To wskazówki, które bardzo ułatwią pierwsze tygodnie stosowania diety leczniczej.

Pierwotnie spisałam 6 przykazań dietetycznych diety dr Budwig, jednak teraz – po 10 latach doświadczeń – aby jak najpełniej, a jednocześnie w sposób skondensowany przekazać jej ideę, bardziej odpowiedni okazał się dekalog. Po wydrukowaniu i przyklejeniu na lodówce, 10 przykazań może bardzo ułatwić pierwsze tygodnie dostosowywania się do diety leczniczej.

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – 10 przykazań diety

O walce z chorobą Alzheimera, diecie dr Budwig, lucernie i diecie zgodnej z grupą krwi.

Pani Krystyna Penkala dzieli się swoim doświadczeniem w walce z chorobą Alzheimera, na którą zachorowała jej mama.

Poniższy list przesłała nam w 2007 roku nasza Czytelniczka. Dzieli się w nim swoim doświadczeniem w walce z chorobą Alzheimera.
Pani Krystyno, jesteśmy bardzo wdzięczni za poświęcony czas!

„Piszę te słowa z wewnętrznej potrzeby niesienia pomocy wszystkim tym, którzy jej bezskutecznie poszukują, pomocy w walce o zdrowie i godne życie dla swoich bliskich, dotkniętych ciężką „nieuleczalną” chorobą.

Mija dziesięć lat odkąd zmagam się z chorobą Alzheimera. To właśnie ta straszna choroba stała się udziałem mojej mamy i mnie jako jej opiekunki. Przez pierwsze osiem lat, zdając się na działanie tzw. medycyny konwencjonalnej, choroba rozwijała się można rzec książkowo, nie zostawiając wątpliwości, co do trafności postawionej diagnozy. Diagnozy przerażającej, bo niedającej szans na jakąkolwiek poprawę stanu zdrowia ani nawet na zatrzymanie postępów choroby.

W obliczu pogarszającego się stanu zdrowia, bezsilności oficjalnej medycyny, pomna swoich pozytywnych doświadczeń, a przez to darząca ogromnym zaufaniem naturalne metody lecznicze, ani na chwilę nie ustawałam w poszukiwaniu pomocy ze strony medycyny alternatywnej, opierającej się na leczeniu przyczyn, nie tylko skutków trawiących nas chorób. W listopadzie 2003 roku, kiedy to tak naprawdę straciłam nadzieję, niespodziewanie nastąpił przełom w leczeniu. Właściwie trafniej byłoby napisać odbicie od dna, ponieważ w tym czasie stan zdrowia psychicznego i fizycznego mojej mamy, dobiegał kresu swoich możliwości. Skrajne wycieńczenie organizmu i listopadowe chłody spowodowały rozwój zapalenia płuc. Po podaniu mamie serii antybiotyków, obserwując niestety tragiczne, wyniszczające skutki ich działań ubocznych, zdecydowałam się na leczenie infekcji metodą naturalną. Odstawiłam antybiotyki, a w ich miejsce zaczęłam podawać duże dawki czosnku, trzy razy dziennie po cztery, pięć świeżo roztartych ząbków (aby wykorzystać aseptyczne właściwości tego specyfiku, należy spożyć świeży czosnek, jednak nie wcześniej niż 15 minut po jego rozdrobnieniu, jest to jeden z najsilniej działających naturalnych antybiotyków).

W tym czasie był to z mojej strony akt rozpaczy, jednak jak się później okazało zrobiłam wreszcie coś naprawdę „mądrego”. Powoli, ale systematycznie zaczęły ustępować objawy zapalenia płuc. W tym samym czasie natknęłam się na książkę amerykańskiego lekarza, naturoterapeuty Petera J. D’Adamo pod tytułem „Jedz zgodnie ze swoją grupą krwi. Encyklopedia zdrowia”. Dzięki niej uzmysłowiłam sobie jak kardynalne dla naszego zdrowia jest prawidłowe odżywianie. Słowa Hipokratesa ? niech pożywienie będzie dla was lekarstwem a lekarstwo pożywieniem?, stały się dla mnie w pełni zrozumiałe. Więcej informacji na temat medycyny naturalnej znajdziecie Państwo na Primanatura.pl

Co znaczy prawidłowe odżywianie w kontekście najnowszych odkryć a w szczególności diety zgodnej z grupa krwi? Na to pytanie nie można odpowiedzieć jednym zdaniem. Przyzwyczajono nas do tego, że odżywianie i medycyna to dwie różne sprawy. Rzadko uzmysławiamy sobie, że to właśnie jedzenie, za pośrednictwem skomplikowanych procesów zachodzących w organizmie, ma wpływ na każdą z komórek naszego ciała. Grupa krwi nie jest obojętnym czynnikiem w tym procesie. Pełni miedzy innymi funkcję zaworu kontrolnego układu immunologicznego i trawiennego, nadzoruje zdolności organizmu do przetrwania i rozwoju. Autor diety w swoich książkach szczegółowo wyjaśnia mechanizm pozytywnego i negatywnego reagowania poszczególnych grup krwi na różne pokarmy. Wyjaśnia również szczegółowo naukowe i antropologiczne przesłanki do powstania czterech odrębnych grup krwi. Gdyby nie przemiany, jakie zaszły w strukturze krwi, nie przetrwałby gatunek ludzki. Każda z czterech grup ewoluowała pod wpływem rozwoju fizjologicznego gatunku ludzkiego i zmieniających się warunków klimatycznych. Grupa krwi odegrała znaczącą rolę w procesach adaptacyjnych, które w toku ewolucji uzbrajały nasz system odpornościowy przeciwko nowym wirusom i bakteriom, przystosowywała czuły system trawienny człowieka do nieznanych mu dotąd pokarmów. Tak, więc grupa krwi stanowi swego rodzaju dziedzictwo decydujące o naszej indywidualności.

W tym miejscu pozwolę sobie wrócić do historii mojej mamy. Zaczęłam ściśle i rygorystycznie stosować zasady diety zgodnej z grupa krwi, licząc na to, że chociaż spowolnię lub zatrzymam postęp choroby. Teraz, po prawie dwóch latach od jej zastosowania, mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że następuje jej powolny regres. To nie chwilowa poprawa zdrowia, to stały, systematyczny do niego powrót. W przeciągu kilku miesięcy dietetycznej kuracji stało się oczywiste, że przyjmowane wcześniej przez mamę lekarstwa psychotropowe byłyby tylko zbędnym balastem zatruwającym jej organizm. Ostre objawy choroby psychicznej zupełnie ustąpiły i tak jest do dziś. Powoli mama wyrywa się z objęć demencji, staje się coraz bardziej komunikatywna, zaczyna na nowo rozumieć i interesować się otaczającym ją światem.

W marcu tego roku natknęłam się na stronę internetową Pani Alicji Krzywańskiej (Primanatura). Z wielkim zainteresowaniem przestudiowałam zamieszczone tam materiały. Moją szczególną uwagę zwróciła dieta dr Budwig. Stała się ona dla mnie kolejnym potwierdzeniem na to, że dzięki diecie można pokonać nawet najgroźniejszą chorobę. Od kwietnia stosuję kanony żywieniowe tej diety w powiązaniu z dietą zgodną z grupa krwi. W praktyce oznacza to wyłączenie z jadłospisu niektórych zalecanych przez dr Budwig pokarmów a niewskazanych ze względu na grupę krwi. W przypadku grupy ?A?, bo taką ma moja mama, jest to rezygnacja na przykład z ziemniaków, pomidorów, papryki, pomarańczy, mandarynek, bananów, na rzecz brokułów, marchwi, pietruszki, cebuli, pora, czosnku, grapefrutów czy cytryn. Lista pokarmów jest oczywiście o wiele dłuższa, te wymienione przeze mnie stanowią tylko przykład na negatywne lub pozytywne oddziaływanie pożywienia na organizm w zależności od posiadanej grupy krwi. Trudno mi autorytatywnie stwierdzić, że jest to najsłuszniejsze rozwiązanie, ale na pewno nie osłabia działania ani jednej, ani drugiej kuracji zdrowotnej. Mam nadzieję, że jest wręcz przeciwnie, bo efekty są nadspodziewanie dobre. Coraz częściej mama mile mnie zaskakuje niebywałą od kilku lat jasnością umysłu. Na razie są to chwile, ale chwile piękne, powtarzające się coraz częściej i trwające coraz dłużej.

Pasta dr Budwig, oprócz niezaprzeczalnych walorów zdrowotnych, okazała się bardzo smaczna, daje mi wiele nowych możliwości kulinarnych, których nie miałam stosując tylko dietę grupy krwi. Znakomicie zastępuje mi śmietanę czy majonez, a przez to wzbogaca jadłospis o potrawy, z których dotychczas musiałam zrezygnować. Świetnie nadaje się do mizerii z ogórków, stanowi bazę sosów do surowych i gotowanych jarzyn, koktajli z truskawkami czy jagodami. Wraz z czosnkiem, kiełkami lucerny, poppingiem z amarantusa lub otrębami owsianymi jest smacznym, leczniczym śniadaniem dla osób z grupą krwi ?A?.

W tym miejscu chciałabym zachęcić do regularnego spożywania kiełków z ziaren zbóż. Są one niezwykle cennym źródłem witamin i składników mineralnych. Łatwo można je wyhodować w domu. Znali je już bardzo dawno temu mieszkańcy Dalekiego Wschodu i z powodzeniem wykorzystywali przyrządzając różne potrawy. Kiełki dostarczają organizmowi to, co niezbędne do prawidłowego funkcjonowania – wiele witamin m.in. A, C, PP a także składników mineralnych ? potas, żelazo, cynk, magnez, fosfor. Kiełki zawierają tych składników więcej niż ziarna, z których zostały wyprodukowane. Dodatkowym plusem przemawiającym za kiełkami jest to, że są bardzo dobrze przyswajalne przez organizm i lekkostrawne. Kiełki lucerny (alfalfa) zawierają rzadko występującą w roślinach witaminę B12, poza tym są bogate w witaminy A, C i D oraz lecytynę. Poprawiają pamięć, mają właściwości pobudzające.

Kiełki rzodkiewki dzięki dużej ilości witaminy C podnoszą odporność organizmu. Zawierają dużo siarki, dlatego wpływają korzystnie na stan skóry, włosów i paznokci. Kiełki pszenicy obfitują w żelazo, miedź, witaminę B6. Są wskazane dla osób zmęczonych i zestresowanych, poprawiają trawienie. Kiełki soczewicy zawierają dużo żelaza, magnezu i witaminy C. Dobrze wpływają na stan zębów. Kiełki soi są wyśmienitym źródłem żelaza, witaminy C i B1. Regularne ich zjadanie koi nerwy, dodaje energii i apetytu. Kiełki słonecznika mają dużo cynku i żelaza. Najkorzystniej jest hodować je samemu, bo są zawsze pod ręką i zawsze świeże. Najwygodniej to robić w specjalnym pojemniku, z nasion niezaprawianych chemicznie, dostępnych w sklepach ze zdrowa żywnością. Do mojej hodowli wybieram oczywiście tylko te nasiona, które są zgodne z mamy grupą krwi.

Na szczególną uwagę i szersze omówienie zasługują wspomniane już wcześniej kiełki lucerny, z których walorów zdrowotnych mogą korzystać wszyscy, za wyjątkiem osób o grupie krwi ?0?. W medycynie ludowej od dawna wykorzystywano niezwykłe właściwości lecznicze lucerny, powszechnie kojarzonej raczej z rośliną pastewną. Obecnie badania naukowe potwierdzają, że części lucerny znajdujące się nad ziemią, a zwłaszcza jej liście, zawierają znaczne ilości beta karotenu, witamin B, C, D, E i K oraz soli mineralnych: potasu, żelaza, wapnia i fosforu. Te dwa ostatnie składniki są bardzo pożyteczne dla kości i zębów. Dzięki wysokiej zawartości chlorofilu lucerna ma także działanie odtruwające. Angielska nazwa lucerny brzmi alfalfa. To słowo pochodzenia arabskiego znaczy ojciec i prawdopodobnie ma związek z jej nadzwyczajnym działaniem wzmacniającym i leczniczym. Z sukcesem można ją stosować przy ostrych i przewlekłych zaburzeniach trawienia. Pomaga w leczeniu wzdęć, wrzodów i braku apetytu, ponieważ, podobnie jak surowa kapusta, jest bogata w witaminę U. Alkalizujące właściwości lucerny wykorzystuje się do leczenia wrzodów trawiennych powstających w miejscach, w których błona śluzowa traci odporność na trawiące działanie kwasów żołądkowych (w przełyku, żołądku lub w jelicie). Działanie to wspiera węglan magnezu, często dodawany do nowoczesnych preparatów.

Lucerna zawiera też substancje przeciwgrzybicze, dlatego wzmacnia działanie bakterii Acidophilus. Lucerna jest dobrym, naturalnym środkiem przeczyszczającym, moczopędnym i obniżającym gorączkę. Poznano również jej działanie zapobiegające powstawaniu wola (powiększeniu tarczycy). Lucerna wspomaga wchłanianie i przyswajanie węglowodanów, białka, wapnia, żelaza i innych pierwiastków śladowych. Lucerna lub jej wyciąg, działa szczególnie korzystnie na osoby w starszym wieku. Wzmacnia system immunologiczny, spowalnia proces starzenia się. Zwiększa siłę życiową, wydolność fizyczną, zapewnia lepszy sen. Lucerna wspomaga leczenie ostrego i przewlekłego zapalenia pęcherza moczowego lub prostaty, zmniejsza też bóle reumatyczne i wspomaga laktację. Swoje działanie rozwija powoli, ale jest ono gruntowne. Lucerna zawiera duże dawki witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, być może, dlatego połączenie kiełków z pastą dr Budwig opartej przecież na oleju lnianym, daje u mojej mamy tak dobre rezultaty lecznicze.
Dłuższa kuracja może spowodować kumulację witamin, dlatego po 2-3 miesiącach należy zrobić w niej miesięczną przerwę.

Biolog, Frank Bouer, nazwał lucernę wielkim uzdrowicielem. W zielonych liściach tej rośliny odkrył osiem enzymów niezbędnych dla naszego organizmu. Ponadto stwierdził, że w 100 gramach lucerny zawarte jest 8000 j.m.  witaminy A oraz od 20000 do 80000 j.m. witaminy K. Ta druga wspomaga krzepnięcie krwi i zapobiega zbyt dużej utracie krwi podczas miesiączkowania. Również osobom, które często miewają krwotoki z nosa, może pomóc witamina K, zawarta na przykład w wyciągu z lucerny. Długo trwająca biegunka może być jednym z objawów niedoboru witaminy K. Osoby zażywające leki zmniejszające krzepliwość krwi (tzw. antykoagulanty), bez konsultacji z lekarzem nie powinny stosować preparatów zawierających witaminę K.

Całkiem niedawno przeczytałam w jednym z artykułów stwierdzenie, że choroba Alzheimera jest chorobą szoku oksydacyjnego. Przed szkodliwym wpływem oksydantów bronią organizm, tak zwane antyutleniacze. Słowa te stanowią potwierdzenie na słuszność podjętej i prowadzonej przez ze mnie kuracji leczniczej, obfitującej w błonnik, będący miotłą do wymiatania zanieczyszczeń pokarmowych, w antyutleniacze takie jak czosnek, cebula , brokuły, produkty z mąki z pełnego przemiału oraz w zieloną herbatę, stanowiącą sposób na porcję pełną przeciwutleniaczy, których moc wielokrotnie przewyższa pod tym względem, działanie witaminy C.

Na zakończenie muszę wspomnieć o pozytywnych skutkach zdrowotnym, jakich doświadczyłam osobiście, poprzez eliminację produktów żywnościowych, zawierających bezpośrednio w swoim składzie chemiczne dodatki konserwujące, poprawiające smak czy wygląd. Parę lat temu przez prawie pół roku cierpiałam na chroniczną biegunkę. Nie wiem, jaki byłby tego finał, gdybym przypadkiem nie natrafiła na listę szkodliwych dodatków żywnościowych. Po jej przestudiowaniu dotarło wreszcie do mnie, że większość z nich jest albo rakotwórcza, albo utrudniająca przemianę materii. Zrobiłam sobie ?rachunek sumienia? i zrezygnowałam całkowicie z żywności tak ?wzbogaconej?. Po tygodniu wiedziałam już, że był to strzał w dziesiątkę. Stopniowo wszystkie nieprzyjemnie objawy choroby ustąpiły. Jednak nawet teraz po kilku latach od opisanej sytuacji, muszę się ich bezwzględnie wystrzegać. Chemiczne zanieczyszczenie żywności jest zmorą naszych czasów, trudno nie wpadać w tego typu pułapki, zapewniam jednak, że warto je wyeliminować z codziennej diety, dając w ten sposób odpocząć wątrobie i tak już nadmiernie obciążonej przez zanieczyszczenia z gleby, powietrza czy wody.

Nie ukrywam, że propagowany przez ze mnie sposób na uzyskanie i utrzymanie dobrej kondycji zdrowotnej, pochłania wiele czasu, wymaga cierpliwości, dużego samozaparcia i walki z nałogiem złego jedzenia. Jestem przekonana, że w ten sposób można skutecznie walczyć nie tylko z chorobą Alzheimera, ale także z wszystkimi innymi chorobami cywilizacyjnymi, takimi jak nowotwory, Parkinson, choroba niedokrwienna serca czy cukrzyca. Gorąco wszystkich do tego zachęcam, bo o zdrowie trzeba nieustannie zabiegać, często walczyć o jego odzyskanie, jak napisał nasz narodowy wieszcz Jan Kochanowski ” szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie jako smakuje, aż się zepsuje”. Podobno zdrowie to nie wszystko, ale na pewno wszystko bez zdrowia, to nic.

Z poważaniem
Czytelniczka Primanatury
K. P.”

Post Breussa – kontrola ciśnienia krwi

Jak kontrolować i wspierać pracę serca podczas przeprowadzania postu Breussa.

Breuss zwracał szczególną uwagę  na wsparcie układu naczyniowego, a szczególnie mięśnia sercowego w czasie przeprowadzania postu.

Czytaj dalej Post Breussa – kontrola ciśnienia krwi

Post Breussa – herbaty na specyficzne schorzenia

Przepisy na herbaty ziołowe stosowane w antynowotworowym poście Breussa w przypadku konkretnych schorzeń.

Poniżej podaję przepisy Rudolfa Breussa  na herbaty ziołowe wspomagające leczenie konkretnych stanów chorobowych. Nazwałam je Herbatami Specyficznymi. Można je stosować niezależnie od postu.

Czytaj dalej Post Breussa – herbaty na specyficzne schorzenia

Post Breussa – przepisy podstawowe

Herbata szałwiowa, nerkowa, sok warzywny i zupa cebulowa – podstawowe przepisy stosowane w czasie antynowotworowego postu Breussa.

Podstawowe przepisy na stosowane podczas postu Breussa herbaty ziołowe, sok i zupę pochodzą z książki Rudolfa Breussa pt.: „The Breuss Cancer Cure”, wyd. przez Alive Books, 1995. Zobacz aktualne wydanie: The Breuss Cancer Cure.

Do przeprowadzenia kuracji należy zaopatrzyć się w ekologicznie uprawiane warzywa oraz zioła. Codziennie należy z nich wykonać poniższe napoje:

  1. „Herbata Szałwiowa” przyrządzana jest z następujących ziół:
    • Salvia officinalis (szałwia lekarska)
    • Hypericum perforatum (dziurawiec zwyczajny)
    • Mentha piperita (mięta pieprzowa)
    • Melissa officinalis (melisa lekarska)
  2. Sposób parzenia:
    1-2 łyżeczek szałwi zalewamy 2 szklankami wrzącej wody i gotujemy bez przykrycia 3 minuty (koniecznie bez przykrycia, aby usunąć toksyczny olejek eteryczny zawierający tujon). Odstawiamy z ognia. Następnie dodajemy po 1 łyżeczce pozostałych ziół (już bez szałwi) i pozostawiamy do naciagnięcia przez 10 minut. Gotowe. Teraz najlepiej herbatę odcedzić i postawić w nieprzezroczystym dzbanku, pod przykryciem. W ciągu calego dnia pacjent powinien wypić do 3 litrów tej herbaty.

  3. „Herbata Nerkowa” przyrządzana jest z ziół:
    • 15g Equisetum arvense (skrzyp polny)
    • 10g Urtica dioica (pokrzywa zwyczajna)
    • 8g Polygonum aviculare (rdest ptasi)
    • 6g Hypericum perforatum (dziurawiec zwyczajny)
  4. Ilość ta wystarczy na 3 tygodnie dla 1 osoby.

    Sposób parzenia:
    Napój przyrządza się rano na cały dzień. 1/2 łyżki stołowej (albo dużą szczyptę, tzn. ilość ziół, jaka mieści się między kciukiem a palcem wskazującym i środkowym) zalać 1/2 szklanki gorącej, ale nie wrzącej wody i zaparzać przez 10 minut. Nastepnie odcedzić i odcedzone zioła zagotować w odrebnej 1 szklance gorącej wody, gotowac przez 10 minut. Nastepnie po odcedzeniu zlać oba napary razem.

    Pić 3 x dziennie po 1/4 szklanki (ok. 60 ml) zimnej herbaty, poczynając od rana na pusty żołądek, a następnie przed obiademoraz na noc, przed snem.

    Uwaga: tę herbatę pije się tylko przez 3 tygodnie, nie dłużej ! Można stosować ją profilaktycznie, szczególnie przed planowanymi operacjami lub przy rozmaitych stanach zapalnych, ale nigdy nie przekraczać 3 tygodni. Minimalny odstęp między kolejnym zastosowaniem to 2-3 tygodnie, ale generalnie nie powinno się jej pijać częściej niż 3-4 razy w roku. Ponadto w czasie picia tej herbaty należy w diecie unikać mięsa!

  5. „Herbata bodziszkowa” przyrządzana jest z zioła:
    • Geranium robertianum (bodziszek cuchnący)
  6. Sposób parzenia:
    Aby przygotować porcję na cały dzień dla 1 osoby, 1/2 łyżki stołowej bodziszka (albo dużą szczyptę, tzn. ilość ziół, jaka mieści się między kciukiem a palcem wskazującym i środkowym) zalewamy 1/2 szklanki gorącej, ale nie wrzącej wody i zaparzamy przez 10 minut. Pić powoli zimną herbatę, w ciągu całego dnia pojedynczymi, małymi lykami. Mogą wystąpić skutki uboczne ( ze względu na zawartość radu), wtedy należy skonsultować sie z lekarzem, najlepiej naturopatą.

  7. Sok warzywny przyrządzany jest z ekologicznie uprawianych warzyw:
    • 3 części buraków czerwonych, np. 300g
    • 1 część marchewki, np. 100g
    • 1 część selera korzeniowego, np. 100 g
    • 1 mała czarna rzodkiew
    • 1 ziemniak wielkości jajka
  8. Uwaga: ziemniak jest konieczny jedynie w przypadku raka wątroby. Można go zastąpić herbatą z surowych obierków ziemniaczanych (patrz niżej)

    Sposób przyrządzenia:
    Po wyciśnięciu soku (najlepiej byloby wyciskac go specjalną praską do soków, ale klasyczne sokowirówki również mogą zostać użyte) należy go przecedzić przez sitko do herbaty lub lnianą ściereczkę ( wg Breussa pacjentom z nowotworami nie wolno pić soku z „fusami”). Moja uwaga: sok po wyciśnięciu powinien być przechowywany w lodówce. Zanim sie go poda choremu, powinno upłynąć ok. 30 minut od wyciśnięcia.

  9. Zupa cebulowa to „danie” dla szczególnie chorych i wycieńczonych pacjentów. Przyrządzana w nastepujący sposób:
  10. 1 cebulę wielkości cytryny pokrajać na małe kawałki razem z brązową łupinką i zrumienić  w niewielkiej ilości oliwy z oliwek extra vergine (ja osobiście sugeruję olej kokosowy!). Następnie dolać 2 szklanki zimnej wody i gotować, aż cebula będzie miękka. Oryginalnie Breuss doradzał teraz wmieszac kostkę bulionu warzywnego – koniecznie bez wzmacniaczy smaku takich jak glutaminian sodu. Najlepiej aby była to kostka bio zawierająca oprócz suszonych warzyw także drożdże liofilizowane. Po ugotowaniu, przecedzić zupę przez sito. Podawać do spożycia tylko płyn, bez cebuli!
    Bardzo chory pacjent powinien w miarę możliwości wypić 1-2 szklanki takiej zupy.

    Uwaga 1: nie należy spożywać zupy cebulowej na noc.

    Uwaga 2: w przypadku raka wątroby lub woreczka zółciowego nigdy nie wolno wypić od razu całej szklanki zupy cebulowej. Najlepiej co godzinę zjadać po 1 lyżce ciepłej zupy, a w międzyczasie wypić dodatkowo: 1 szklankę „Herbaty piolunowej”.

Antynowotworowy post Rudolfa Breussa

Jak w praktyce przeprowadzić 42-dniowy post opracowany przez austriackiego naturopatę Rudolfa Breussa do leczenia nowotworów i innych chorób metabolicznych.

Wszystkie poniższe informacje zostały w całości zaczerpnięte z książki Rudolfa Breussa pt.: „The Breuss Cancer Cure”, wyd. przez Alive Books, 1995. Zobacz aktualne wydanie: The Breuss Cancer Cure

W skrócie o kuracji

Zgodnie z informacjami podawanymi przez samego Rudolfa Breussa w ksiązce „The Breuss Cancer Cure” jego kuracja wyleczyła 40 tysięcy pacjentów (2 tysiące osób wyleczył osobiście), w tym przeważającą wiekszość stanowili pacjenci z chorobami nowotworowymi. Wg niego podczas kuracji nowotwór zaczyna głodować, bo nie dostarczamy organizmowi żadnego stalego pożywienia, które w przekonaniu Breussa, jest przede wszystkim pożywką dla nowotworów. Ordynowane podczas kuracji soki warzywne oraz herbaty ziołowe w calości pokrywają zapotrzebowanie organizmu na minerały, witaminy i pierwiastki śladowe na caly 42-dniowy okres postu.

Kuracja jest wskazana nie tylko w celu leczenia nowotworów , ale także:

  • w celu zapobiegania nowotworom
  • w celach regeneracyjnych
  • dla przeprowadzenia odchudzania bez zagrożenia dla zdrowia
  • jako regeneracja organizmu w okresie wiosennym (najlepiej w marcu)
  • dla oczyszczenia i wzmocnienia krwi
  • w przypadku wszelkich schorzeń, w tym chorób autoimmunologicznych, takich jak: artretyzm, degeneracyjne zapalenie stawów

Cała kuracja trwa 42 dni (6 tygodni) aczkolwiek jeśli stosowana jest w celach regeneracyjnych można ją skrócic do trzech tygodni . W czasie kuracji pacjent może stracić od 5 do 15 kg wagi. Jednakże sampoczucie podczas calej kuracji jest dobre, a nawet jak potwierdzają to osoby, które doświadczyły jej pozytywnego działania, zarówno wydolność fizyczna, jak i umysłowa znacznie wzrastają.

Kim był Rudolf Breuss

Rudolf Breuss (1899-1991) – wybitny austriacki naturopata i zielarz nie miał wykształcenia medycznego. Samodzielnie poznawał wiedzę o znaczeniu ziół, warzyw i owoców dla zdrowia. Zasłynął jako skromny „znachor” o wielkim sercu i gotowości niesienia pomocy bliźnim.

Przez swoje samodzielne studia, wnikliwą obserwacje wypracował 42-dniowy post jako kuracje zarówno na zapobieganie, jak i leczenie takich chorób, jak nowotwory, bialaczka i wiele innych degeneracyjnych schorzeń mających metaboliczne uwarunkowania. Jego kuracja jest powszechnie znana na świecie. W Niemczech znajduje się klinika, w której pacjenci przechodzą przez terapię 42-dniowym postem Breussa pod opieką lekarzy.

Adres Kliniki:
Breuss Fasting Clinic
Kurhotel Chattenbuhl
An der Rehbocksweide 29a
34346 Hannoversch Munden
Deutschland
tel. 0049-554133461
fax. 0049-554131086

Zalecenia ogólne odnośnie wykonywania postu

Pełna kuracja antynowotworowa trwa 42 dni (6 tygodni).

Pacjenci po operacjach chirurgicznych muszą odczekać 2-5 miesięcy, zanim będą w stanie zastosować kurację. W tym czasie powinni pić od 1/2 do 1 szklanki soku warzywnego a do lekkostrawnej diety włączyć Herbatę Szałwiową i Nerkową wg przepisu Breussa (poniżej w tekście). Nie wolno jeść ponownie podgrzewanych posiłków, ani dań typu „fast-food”.

Kurację postem Breussa rozpoczynać należy pod warunkiem, że czujemy się dobrze i wystarczająco silni (uwaga ode mnie: nie jest to właściwa metoda naturala dla pacjentów wyczerpanych chorobą).

W czasie postu powinno się regularnie sprawdzać wysokość ciśnienia (pić odpowiednie herbaty ziołowe w przypadku zbyt niskiego lub zbyt wysokiego ciśnienia).

Wszystkie płyny: zarówno herbaty ziołowe jak i sok warzywny czy zupę cebulową należy pić powoli, każdy łyk trzymając długo w ustach i dobrze mieszając ze śliną. Pomiędzy wypiciem różnych napojów powinno się odczekać 30 minut. (np. między łykiem „Herbaty Szałwiowej” a łykiem którejś „Herbaty Specyficznej” musi upłynąć 30 minut).

Bardzo wskazane jest, aby pacjent popijał w ciągu dnia sok spod kiszonej kapusty (dosłownie 1 łyk, co jakiś czas).

Nie wolno używac cukru! Herbaty trzeba pić niesłodzone!

Rudolf Breuss na czas postu zalecał swoim pacjentom odstawienie wszelkich leków, zezwalał jedynie na kontynuowanie leczenia insuliną i to po uprzedniej konsultacji z lekarzem. Żadne inne medykamenty nie są wg niego potrzebne i dla powodzenia kuracji powinny być odrzucone przy zastrzeżeniu, że pacjent rozpoczął kurację będąc w stosunkowo dobrej formie. W przypadkach poważniejszych schorzeń leczenie farmakologiczne może zostać zastąpione ziołami. Breuss podał w swej książce przepisy na herbaty ziołowe na poszczególne schorzenia, cześć z nich zawarłam ponizej w części zatytułowanej „Herbaty Specyficzne”.

Dla powodzenia kuracji konieczne jest dużo ruchu na świeżym powietrzu. Ponadto pacjent powinien mieć zorganizowany czas ( jakieś absorbujące, ale miłe dla niego zajęcie), aby oderwać go od ciąglego myślenia o chorobie i kuracji.

W czasie postu nie wolno palić tytoniu!

W swojej książce Breuss poświęcił  dużo uwagi środowiskowym czynnikom chorobotwórczym. Zalecał unikać:

  • żył wodnych (należy skorzystać z pomocy radiestety, aby znaleźć odpowiednie miejsce na łóżko)
  • naftaliny i kamfory (trzeba usunąć z mieszkania wszelkie produkty zawierające te substancje (m.in. spraye przeciwko owadom, specjalne świeczki przeciw owadom, produkty z DDT, dezodoranty toaletowe).

Po zakończeniu postu należy bardzo powoli wracać do normalnego (ale zdrowego) jedzenia. W tym czasie stopniowo i w małych ilościach wprowadzać nowe posiłki, poczynając od owsianek, czy purree z rozgotowanych jabłek. Bazować na diecie lekkostrawnej, bez soli. Powrót do „normalności” powinien trwać tak długo, jak trwa sam post. Ponadto przez okolo 2-4 tygodni codziennie pić 1 szklankę soku warzywnego. Breuss zalecał, aby wspomóc się przed każdym posiłkiem preparatem Bio Strath Yeast tablets lub Bio strath Elixir (3 x dziennie).

Sposób przeprowadzenia postu krok po kroku

  • rano

powoli wypić 1/4 szklanki zimnej „Herbaty Nerkowej” (uwaga: tę herbatę pijemy tylko przez pierwsze 3 tygodnie kuracji!)

po ok. 30-60 minutach wypić powoli 1/2 do 1 szklanki ciepłej Herbaty Szalwiowej

po ok. 30-60 minutach wypić 1 łyk soku warzywnego

po następnych 15-30 minutach wypić kolejny łyk soku (można też poczekać, aż poczuje się głód i wypić 1 szklankę zupy cebulowej)

Uwaga: rano można wypić w sumie 10-15 łyków soku, ale tylko wtedy, gdy odczuwa się głód (im mniej soku wypije się podczas kuracji, tym lepiej – nie wolno przekroczyć 2 szklanek soku dziennie).

W międzyczasie popijac zimną lub ciepłą Herbatę Szałwiową w dowolnych ilościach (do 3 litrów dziennie) oraz „Herbaty Specyficzne”

  • w południe

powoli wypić 1/4 szklanki zimnej „Herbaty Nerkowej” (uwaga: tę herbatę pijemy tylko przez pierwsze 3 tygodnie kuracji!)

i dalej analogicznie jak rano

  • wieczorem, przed snem

powoli wypić 1/4 szklanki zimnej „Herbaty Nerkowej” (uwaga: tę herbatę pijemy tylko przez pierwsze 3 tygodnie kuracji!)

potem jeśli chory odczuwa potrzebę można wypić  zimną lub cieplą Herbate Szalwiową w dowolnych ilościach (do 3 litrów dziennie)

Zobacz także:

Dieta dr Budwig – 90% skuteczność

Dr Budwig publicznie oświadczyła, że jej dieta sprawdza się jako lekarstwo u 99% chorych na raka, w tym w 90% najcięższych, terminalnych przypadków.

Mamy już 2010 rok. Dr Budwig od 7 lat nie żyje, ale jej dieta od prawie 60 lat pomaga chorym na całym świecie. Zainteresowanie nią ciągle rośnie, bo mimo zaawansowanej techniki i nauki – rak, choroby krążenia i inne choroby cywilizacyjne (np. Alzheimer), co roku pochłaniają coraz większe ofiary.

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – 90% skuteczność

Sauna w ciąży

O tym, że kobiety w ciąży – wbrew utartym poglądom – mogą korzystać z sauny i co dobrego z tego wynika.

Istnieje powszechna opinia, iż kobiety w ciąży nie powinny chodzić do sauny. Pytanie, czy jest to słuszna opinia, czy tylko utarty pogląd?