Ostatni tydzień listopada, tzw. Black Week to czas gorących sklepowych wyprzedaży. W ten sposób handlowcy radzą sobie z najgorszym sprzedażowym okresem w roku. W naszej szerokości geograficznej jest to jednocześnie najgorszy okres dla zdrowia, ponieważ w tym czasie lawinowo spada nam poziom witaminy D, tleku azotu (NO) a także rozregulowuje się fizjologia, co zimą skutkuje wzrostem ilości zachorowań i zgonów, np. na zawały. A wszystko to dzieje się tylko z jednego powodu: z końcem roku świat robi się baaardzo ¨czarny¨, ponieważ drastycznie maleje ilość światła słonecznego. Przez to cierpią zarówno osoby zdrowe, jak i chore. Czemu tak się dzieje? I jak ALA czyli kwas tłuszczowy Omega-3 z oleju i siemienia lnianego może pomóc w większości tych problemów?
Black Weeks dla zdrowia ciągną się aż 2 miesiące
Listopad i grudzień to miesiące bardzo trudne dla zdrowia. Przynoszą większe zmęczenie, gorszy nastrój, senność, większą podatność na zachorowania i słabszą odporność. Zarówno dla zdrowych, jak i chorych.
W przypadku ciężkochorych jest to znaczące pogorszenie, zwiększające ryzyko zgonu zimą. Ale proszę, nie popadaj teraz w przerażenie, bo w tym artykule podpowiadam, jak można temu przeciwdziać. Najpierw jednak, wyjaśnię dlaczego tak się dzieje.
W listopadzie i grudniu na wyższych szerokościach geograficznych (powyżej 35 stopnia, a zatem i w Polsce) dzieje się coś bardzo konkretnego: światło słoneczne znika z naszego życia – dni stają się coraz krótsze i ciemniejsze, a noce coraz dłuższe. Przychodzimy ze szkoły lub pracy, niby jeszcze za dnia, ale to już nie jest jasny dzień – to Black Day… Co gorsza ciemność narasta aż do wigilii Świąt Bożego Narodzenia… Dzięki Bogu, od początku grudnia wielu z nas żyje wizją Świąt, choinki, rodzinnej atmosfery. Ta wizja pomaga nieco radzić sobie z Black Weeks i ich zdrowotnymi konsekwencjami. ale nie dla wszystkich jest wystarczająca, by im zaradzić.
Co to za konsekwencje?
Niszczące konsekwencje Black Weeks dla zdrowia
Coraz mniej światła słonecznego pociąga za sobą między innymi:
Zatrzymanie produkcji witaminy D3
Witamina D3 jest bardzo ważnym hormonem! Reguluje pracę każdej komórki. Nie tylko kości!
Produkuje się w skórze, pod wpływem padających na nią promieni słońca (a dokładnie promieni UVB).
Na brak „odsłonecznej” witaminy D3 najczęściej zaczynamy cierpieć mniej więcej od października do marca. To wtedy dzien po dniu zaczyna ubywać światła, które jest zdolne do produkcji witaminy D3.
Niektórzy cierpią na braki witaminy D3 nawet wcześniej, gdy np. spędzają letnie dni ciągle w pomieszczeniach.
W konsekwencji niewystarczających ilości witaminy D3 pogarsza się nastrój, spada odporność i stajemy się podatni na rozmaite zapalenia. Osoby chore z niskim poziomem witaminy D3 gorzej się leczą…
Spadek produkcji tlenku azotu (NO)
To konsekwencja, o której prawie nikt nie mówi. Bardzo poważna dla układu sercowo-naczyniowego.
Tlenek azotu (NO) jest potrzebny, by utrzymywać naczynia „w rozluźnieniu”. Jest uwalniany w skórze a także w śródbłonku naczyń krwionośnych. Kiedy? Gdy przenika je światło!
W odróżnieniu od produkcji witaminy D3, uwalnianie tlenku azotu (NO) może dziać się w zimowym świetle, bo do tego potrzebne jest głównie UVA – obecne nawet w pochmurne listopadowe i grudniowe dni.
Ale, aby tak się stało:
- trzeba wyjść na zewnątrz w okolicach południa (a to przecież pora dnia, którą większość z nas spędza w szkole lub w pracy),
- trzeba spędzić tam przynajmniej 20 minut odsłaniając jak najwięcej powierzchni skóry (a to dla nie-Morsów bardzo kłopotliwe z powodu zimna, czy deszczu).
W konsekwencji niewystarczających ilości NO naczynia krwionośne są bardziej skurczone i rośnie ciśnienie. Nic dziwnego, że największa ilość zawałów i udarów dzieje się w w okresie Black Weeks (tak pokazują dane epidemiologiczne).
Rozregulowanie zegara biologicznego
Zegar biologiczny (inaczej okołodobowy) to rytm, w jakim ciało pracuje.
Gdy zegar biologiczny jest dobrze wyregulowany wszystko działa optymalnie: każda komórka, każdy organ, każdy proces fizjologiczny.
Jak się zapewne domyślasz, zegar biologiczny reguluje się światlem słonecznym. Jak? Napisałam o tym więcej tutaj: Niezwykłe znaczenie rytmu dnia dla zdrowego stylu życia
Im mniej światła słonecznego za dnia, tym bardziej rozregulowany zegar.
W konsekwencji, w pierwszej kolejności zaburzają się wtedy hormony (np. melatonina i kortyzol) i zaczynasz odczuwać:
- większą senność za dnia, a problemy ze snem w nocy, co pogarsza zdolności regeneracjne, tak ważne w procesie leczenia kadej choroby,
- większą wrażliwość na bodźce, w tym mniejszą odporność na ból,
- spadek sprawności fizycznej i psychicznej, w tym zdolności intelektualnych i motywacji.
To dlatego właśnie w czasie Black Weeks pojawia się SAD czyli tzw. sezonowa depresja – bezpośrednio związana z brakiem światła.
Mniej ruchu na zewnątrz + więcej czasu w pomieszczeniach
Black Weeks sprzyjają także spędzaniu więcej czasu w zamkniętych pomieszczeniach. Bo rzadko komu chce się wychodzić na wieczorne spacery po ciemku, i do tego często w deszczu.
Dlatego wiekszość wybiera bieżnię na siłowni… lub kanapę przed telewizorem.
W obu przypadkach, jakość powietrza zasysana do płuc jest najczęściej niska. A to sprzyja sezonowym infekcjom…
Jak można przeciwdziałać tym niezdrowym konsekwencjom braku światła?
Oczywiście w pierwszej kolejności należy przeciwdziałać niedoborom witaminy D3. Jak? Poprzez dietę i suplementację. To jedyna skuteczna metoda w czasie Black Weeks. Zachęcam Cię do przeczytania o tym więcej tutaj.
W przypadku niedoborów NO, regulacji zegara i dopływu świeżego powietrza do płuc, zawsze pomaga codzienne wyjście na zewnątrz w południe, gdy jest najwięcej światła. To działa nawet w pochmurne dni! Może to być spacer, lekki trucht, czy lekka gimnastyka w parku.
W Black Weeks, w zależności od naszej kondycji zdrowotnej na takie wyjście potrzebujemy wygospodarować minimum 30 do 60 minut.
Bardzo życzyłabym sobie, aby można bylo zaprowadzić w Polsce zwyczaje włoskie, czyli południową przerwę w pracy lub szkole na konieczne dla zdrowia nasłonecznienie.
Narazie jednak nie mamy takie zwyczaju i większośc uczniów, studentów i pracowników nie może sobie pozwolić na wyjście na zewnątrz w środku dnia. W takich przypadkach z pomocą mogą przyjść lampy terapeutyczne, te o mocy 10 tys. luxów. Korzystanie z nich rano i w poludnie może okazać się bardzo pomocne dla samopoczucia.
Na wszystkie negatywne konsekwencje Black Weeks polecam Ci też ALA czyli kwas tłuszczowy Omega-3 zawarty w bardzo dużych ilościach w oleju lnianym i siemieniu lnianym.
ALA (Omega-3) z oleju i siemienia lnianego to najlepsza ochrona przed konsekwencjami Black Weeks
ALA czyli kwas alfalinolenowy z grupy Omega-3 to jeden z 2 niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT).
Niezbędny, czyli konieczny w diecie, bo organizm nie jest w stanie go wyprodukować, a potrzebuje do wielu kluczowych procesów.
ALA jest rzadkością w naszej współczesnej diecie. Dlatego powinniśmy po niego sięgać wybierając najbogatsze źródła, a są to olej lniany lub siemię lniane. Tylko ekologiczne! Przeczytaj, dlaczego ekologiczne.
ALA jest substancją silnie przeciwzapalną i działa ochronnie na naczynia krwionośne, serce i mózg . Dlatego jest w stanie przeciwdziałać negatywnym, naczyniowym konsekwencjom niedoborów tlenku azotu (NO).
I rzeczywiście, badania naukowe pokazują, że wyższe spożycie ALA obniża ryzyko zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych! [1]
ALA wpływa też korzystnie na odporność, np. zmniejsza ilość stanów zapalnych (tych niepotrzebnych, które na dłuższą metę prowadzą do chorób), wspiera gospodarkę hormonalną, metabolizm i mitochondria, a także układ nerwowy i trawienny. Ma także znaczenie dla utrzymania zdrowego mikrobiomu!
I teraz ważne: żaden ekstrakt w postaci gotowego suplementu diety na bazie ALA nie zadziała tak dobrze jak ALA wprost z żywności. Bo o skuteczności wszystkich składników odżywczych decydują nie tylko one same, ale także skomplikowane relacje pomiędzy nimi i innymi składnikami w tzw. matrycy żywnościowej. Im ta matryca żywnościowa jest naturalniejsza i bogatsza, tym lepiej dla Twojego zdrowia.
Gorąco Cię więc namawiam, w Black Weeks sięgaj po olej lniany lub siemię lniane. Wskazówki znajdziesz tutaj: Jak stosować ALA (Omega-3) z oleju i siemienia lnianego?
A jak się mają bezsłoneczne Black Weeks do promocyjnych akcji Black Week?
No cóż, jeśli listopadowe promocje sklepowe nie powodują stresu finansowego, mogą być dobrym pretekstem do przeszukania internetu w poszukiwaniu dobrego oleju lnianego. Przede wszystkim jednak mogą być źródłem radości, gdy uda Ci się sprawić sobie lub innym upragniony zakup.
A radość i dobre relacje wzmagają poczucie sensu. I wszystkie trzy stanowią realne, biologiczne czynniki antychorobowe, które również przeciwdziałają niezdrowym konsekwencjom braku światła słonecznego. Ale to już temat na kolejny artykuł 🙂
Autor: Alicja Krzywańska-Podermańska
Copyright: Primanatura Piotr Podermański 2006-
Bibliografia:
