Zrób to sam ;) czyli pyszna i zdrowa kapusta kiszona domowa

Robienie własnych kiszonek jest chyba najprostszą kuchenną czynnością. Przygotowujesz warzywa. Przesypujesz solą. Ugniatasz w słoiku. I czekasz kilka dni, aż bakterie mlekowe zrobią całą robotę. Bardzo dobrą i bardzo zdrową robotę. Zobacz przepis na tradycyjną kiszoną kapustę. Możesz użyć kapusty białej lub czerwonej. Na zdrowie!

Czytaj dalej Zrób to sam ;) czyli pyszna i zdrowa kapusta kiszona domowa

3 najlepsze modele Intermittent fasting w praktyce

Za najlepsze modele Intermittent fasting uważam: 12/12, 16/8 oraz „Eat-Stop-Eat”. Wszystkie 3 znam od strony praktycznej. W tym wpisie tłumaczę, na czym polegają i podzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem, jak je zastosować w praktyce. Jeśli nie masz pojęcia, o co chodzi, zacznij od wpisu: Co to „Intermittent fasting” i czy pasuje do Twojej diety

Czytaj dalej 3 najlepsze modele Intermittent fasting w praktyce

Co to „Intermittent fasting” i czy pasuje do Twojej diety

Intermittent Fasting (w skrócie: IF) to nie dieta, jak błędnie pisze się w internecie. Intermittent fasting dotyczy bowiem nie tego, CO jesz, a JAK CZĘSTO jesz. I dlatego może być stosowane w każdej diecie: „normalnej”, wegańskiej, keto, diecie dr Budwig i każdej innej. Można powiedzieć, że IF wyciąga więcej zdrowia z każdej diety. Dzieje się tak dlatego, że ciało potrzebuje odpowiednio długich okresów „niejedzenia”, aby poprawnie funkcjonować. Jeśli chcesz się dowiedzieć, na czym polega Intermittent fasting i czy warto wdrożyć je w Twojej diecie, ten wpis jest dla Ciebie.

Czytaj dalej Co to „Intermittent fasting” i czy pasuje do Twojej diety

Dlaczego picie wody po przebudzeniu i przed snem jest zdrowe?

Picie około pół litra wody po przebudzeniu i przed snem poprawia pracę układu wydalniczego, krwionośnego i nerwowego. Woda okazuje się być bardzo skutecznym suplementem diety, i do tego najtańszym na świecie.

O tym, że picie wody zaraz po przebudzeniu jest bardzo korzystne dla naszej ogólnej sprawności fizycznej, psychicznej i intelektualnej dowiedziałam się z kursu Jima Kwika „Superbrain”. Od tamtej pory pierwszą rzeczą, którą wlewam w siebie po przebudzeniu jest około pół litra wody :) Niedawne badanie japońskich naukowców potwierdziło, że picie dodatkowych ilości wody rano i wieczorem jest bardzo korzystne. Może nawet obniżać wysokie ciśnienie!

Czytaj dalej Dlaczego picie wody po przebudzeniu i przed snem jest zdrowe?

Rolnictwo ekologiczne a zdrowie – cz.1 – EKO dla środowiska

Dr Budwig i wielu innych specjalistów od zdrowego odżywiania apelują o jedzenie żywności ekologicznej. Czy są dowody, że żywność ekologiczna (inaczej: organiczna, EKO, BIO) to rzeczywiście zdrowszy wybór? Dlaczego ekolodzy powinni kupować tylko żywność ekologiczną?

W produkcji ekologicznej chodzi zarówno o zdrowie konsumenta, jak i o zdrowie środowiska. Ponieważ temat jest obszerny, zajmę się nim w kilku częściach. W tej wyjaśnię czym różni się produkcja ekologiczna od konwencjonalnej i dlaczego ekolodzy powinni kupować tylko żywność eko.

Czytaj dalej Rolnictwo ekologiczne a zdrowie – cz.1 – EKO dla środowiska

Medytacja uważności (mindfulness) – w zdrowiu i chorobie – po co i od czego zacząć

Każda myśl to elektryczna błyskawica wypalająca w naszym mózgu trwały ślad i uruchamiająca jakąś emocję. Każda emocja to koktajl konkretnych substancji przepływających przez ciało. Jak nietrudno się domyślić, negatywne myśli i emocje są dla nasz szkodliwe, podczas gdy pozytywne mogą działać jak lekarstwo w chorobie. Tak, mają działanie lecznicze, nawet przeciwbólowe! Medytując uważność uczymy się nie tylko lepiej radzić sobie z emocjami i myślami, ale i chorobami! A wystarczy zacząć od 10 minut dziennie…

Czytaj dalej Medytacja uważności (mindfulness) – w zdrowiu i chorobie – po co i od czego zacząć

Sercem w koronowirusa i inne choroby

Od kilku dekad naukowcy wiedzą, że serce nie jest tylko pompą. Ma o wiele większy zakres i zasięg działania. Posiada własny „mózg” sprzężony z układem nerwowym i generuje najsilniejsze pole elektromagnetyczne w ciele (100 razy silniejsze niż mózg!). Rytm serca, zależny od naszych myśli i uczuć, ma ścisły fizjologiczny związek z pracą całego ciała, w tym także z układem odpornościowym. Jest to związek bezpośredni i o natychmiastowych konsekwencjach. Niekoherentny rytm serca w jednej chwili może na parę godzin osłabić działanie układu odpornościowego nawet o połowę. W ten sposób sercem wystawiamy się na większe ryzyko złapania infekcji i zachorowania.

Czytaj dalej Sercem w koronowirusa i inne choroby

Zdrowa edukacja czyli dlaczego uczyć trzeba inaczej

Zdrowa edukacja czyli jak uczyć (uczyć się), żeby w głowie jak najwięcej z nauki ostało a ciało zdrowe pozostało. Jak? Można rymować :) Można rysować. Można śpiewać, dyskutować. Można też w czasie nauki skakać, tańczyć i biegać. W szkole takie aktywności na lekcji historii są zwykle niedozwolone, prawda? A powinny? Neurobiolodzy nie mają wątpliwości, że nasz mózg uczy się najlepiej w zabawie, czyli gdy odczuwa przyjemność. Tymczasem szkoła wciąż stosuje średniowieczne metody wykładania ex cathedra…

Czytaj dalej Zdrowa edukacja czyli dlaczego uczyć trzeba inaczej

Przepis II – na wino z kwiatów czarnego bzu Z DROŻDŻAMI

To wino można pić w znacznie większych ilościach niż wino z przepisu I, dlatego podaję je tym razem na balon aż 34 l. Taką ilość tego wina zrobiłam w zeszłym roku :). Przepis różni się w zasadzie tylko dodaniem drożdży winiarskich. Użyłam też nieco więcej kwiatów. Wino nadal jest wyjątkowo smaczne, ale drożdże winiarskie sprawiają, że smak wina nie jest już tak intensywny. Jest bardziej kwiatowo-ziołowy, niż tylko kwiatowy. 

Czytaj dalej Przepis II – na wino z kwiatów czarnego bzu Z DROŻDŻAMI

Przepis I – na wino z kwiatów czarnego bzu BEZ DROŻDŻY – łatwy i szybki

To wino zaskakuje bardzo silnym aromatem, niemal perfumeryjnym, co nie dla wszystkich jest zaletą, bo nie da się wypić więcej niż lampkę. Jest jednak wyjątkowo smaczne – to twierdzą wszyscy, którzy próbowali. Brak dodatku drożdży sprawia, że klaruje doskonale i nie ma cienia posmaku drożdżowego. Przepis jest bardzo łatwy i – jeśli przestrzegasz podstawowych zasad sanitarnych winiarzy- zawsze się udaje.

Czytaj dalej Przepis I – na wino z kwiatów czarnego bzu BEZ DROŻDŻY – łatwy i szybki

Przepis na syrop (kordiał) z kwiatów czarnego bzu wg Henryka Różańskiego

Syrop jest bardzo słodki i aromatyczny. Nadaje się do rozcieńczania wodą. Można słodzić nim herbaty ziołowe, czarne i zielone (jeśli ktoś to wogóle robi :) ), a także przyrządzać lemoniady i koktajle bez- i alkoholowe.

Czytaj dalej Przepis na syrop (kordiał) z kwiatów czarnego bzu wg Henryka Różańskiego

Siemię lniane zmniejsza i skraca bóle menstruacyjne piersi

Jeśli cierpisz na bóle piersi, wypróbuj włączenie do diety najzwyklejszego siemienia lnianego. Jak pokazują badania naukowe, siemię jest skutecznym i bardzo bezpiecznym regulatorem kobiecych hormonów płciowych.

Mastalgia czyli ból piersi może pojawiać się cyklicznie lub niecyklicznie u kobiet w różnym wieku. Gdy jest objawem zaburzeń hormonalnych, tak jak w menopauzie, lekarze zwykle stosują terapie hormonalne, które niosą ze sobą częste i uciążliwe skutki uboczne. Nie znam żadnego ginekologa, który poleciłby w takim przypadku najzwyklejsze siemię lniane.  Najzwyklejsze, ale bezpieczne i potężne w działaniu, co pokazują liczne badania naukowe.

Czytaj dalej Siemię lniane zmniejsza i skraca bóle menstruacyjne piersi

Kiszona kapusta chroni Polki przed rakiem piersi

W diecie dr Budwig, sok z kiszonej kapusty jest obowiązkowym elementem. Pije się go na czczo CODZIENNIE. Chodzi o sok wyciśnięty z całej kiszonej kapusty. Niektórzy mylnie uważają, że dieta dr Budwig to tylko olej lniany i siemię lniane. Rezygnują więc np. z porannej porcji kiszonki. A przecież dr Budwig – wykształcony farmaceuta – uwzględniła ją jako codzienny składnik swojej leczniczej diety nie bez przyczyny.

Czytaj dalej Kiszona kapusta chroni Polki przed rakiem piersi

Zdrowe przepisy na: lemoniadę, syrop, wino i nalewkę z kwiatów czarnego bzu

Pospiesz się, może jeszcze zdążysz! Ja dopiero dzisiaj zabieram się za zbiory kwiatów czarnego bzu, ale tu gdzie mieszkam wegetacja jest opóźniona. Jeśli u Ciebie czarny bez jeszcze kwitnie i masz czas, by zebrać kilkadziesiąt baldachów z kwiatami czarnego bzu, to naprawdę warto to zrobić.

Czytaj dalej Zdrowe przepisy na: lemoniadę, syrop, wino i nalewkę z kwiatów czarnego bzu

Wykrywanie raka w kropli krwi czyli o starych i nowych markerach nowotworowych

Wyobraź sobie, że istnieje jedno bezpieczne i proste badanie przesiewowe z krwi (screening), które może wykryć każdego raka w bardzo wczesnej fazie. Jest to badanie, którym wciąż zajmują się naukowcy i zanim trafi do praktyki medycznej upłynie jeszcze zapewne parę lat. Badanie to, w odróżnieniu do stosowanych obecnie, wykrywa we krwi „złe”, prorakowe tłuszcze specyficzne dla każdego nowotwora. Jedno badanie – prosta odpowiedź, niezależnie od rodzaju raka.

Czytaj dalej Wykrywanie raka w kropli krwi czyli o starych i nowych markerach nowotworowych

Jak wygląda badanie krwi diagnozujące raka wg dr Budwig

Pracując w Instytucie Badań nad Tłuszczami pod okiem profesora Hansa Paula Kaufmanna (1889-1971) – jednego z największych autorytetów od tłuszczów w tamtych czasach – dr Budwig opracowała badanie przesiewowe do diagnozowania raka, znane w literaturze jako Der Cauda-Test nach Budwig (Hämogramm nach Budwig). Stosowała je w czasie swoich badań nad nowotworami w 4 szpitalach w Munster. Badanie to w świetle dzisiejszych odkryć należy uznać za pionierskie i przełomowe.

Czytaj dalej Jak wygląda badanie krwi diagnozujące raka wg dr Budwig

Złe tłuszcze przyczyną raka, cukrzycy i innych chorób czyli jak nauka odkrywa prorakowe lipidy i w ten sposób potwierdza racje dr Budwig

Znów natrafiłam na ważną publikację naukową, która w mediach przedstawiana jest entuzjastycznie jako osiągnięcie najnowsze!, rewolucyjne!, przełomowe! w badaniach nad rakiem. Tym razem naukowcy odkryli, że raka można zdiagnozować badając, jakie tłuszcze znajdują się we krwi pacjenta. Jeśli w próbce krwi znajdują się konkretne „złe” tłuszcze, wówczas niemal ze 100%-ową pewnością można stwierdzić obecność choroby nowotworowej. Jak to się ma do dokonań dr Budwig, która już w latach 50-tych XX wieku twierdziła, że rak to „tłusty problem”?

Czytaj dalej Złe tłuszcze przyczyną raka, cukrzycy i innych chorób czyli jak nauka odkrywa prorakowe lipidy i w ten sposób potwierdza racje dr Budwig

Życie to coś więcej niż pozostawanie przy życiu

„Co sprawi, że życie będzie miało sens w obliczu śmierci?” Na to pytanie stara się odpowiedzieć lekarka, Lucy Kalanithi w oparciu o bolesne doświadczenie towarzyszenia mężowi umierającemu na raka. W listopadowy, zaduszny czas – ogromnie trudny dla ciężkochorych – gorąco polecam jej bardzo ciekawy wykład na TED (link poniżej).

Czytaj dalej Życie to coś więcej niż pozostawanie przy życiu

Żelazo zabija

Czy sięgając po kolejny w tym tygodniu krwisty stek wspomagasz swoje zdrowie, czy też mu szkodzisz? Atomy żelaza, które pozyskujemy z diety są jak naboje. Jeśli od razu zostaną załadowane do właściwych protein (hemoglobiny, mioglobiny itp) wówczas stoją na straży Twojego zdrowia i na pewno nie wyrządzą Ci żadnej szkody. Ale w przypadku nadmiaru, krążą po ustroju siejąc spustoszenie…

Czytaj dalej Żelazo zabija

Cynicy żyją krócej!

„Modlitewne uniesienie na Stadionie Narodowym. O. Bashobora przyciągnął tłumy wiernych” – pod takim tytułem portal tvp.info umieścił relację z rekolekcji, jakie odbyły się w Warszawie. W treści znalazły się wypowiedzi uczestników, którzy między innymi twierdzą, że zawdzięczają ojcu Bashabarze uzdrowienie z raka. No i zawrzało w komentarzach! Dołożyłam więc i swoje 3 grosze,  bo choć daleko mi teraz do katolicyzmu, za rzecz niezwykle szkodliwą dla zdrowia uważam gaszenie entuzjazmu bliźnich.

Czytaj dalej Cynicy żyją krócej!

„Survival of the Sickest” – książka, która może wydłużyć życie

Survival of the Sickest” (pol. Przetrwanie najchorowitszych) – to pierwsza książka popularno-naukowa napisana przez Sharona Moalema – lekarza, biologa i wynalazcę – z redaktorską pomocą doradcy i autora przemów prezydenta Clintona – Jonathana Prince?a. Napisana prostym językiem, wartko i niezwykle ciekawie. Bardzo gorąco polecam ją amatorom lektur popularno-naukowych, a także tym wszystkim, którzy przeczuwają, że współczesna medycyna zabrnęła w ślepą uliczkę i z niecierpliwością wyczekują znaku odwrotu. Myślę, że „Survival of the Sickest” jest takim znakiem.

Czytaj dalej „Survival of the Sickest” – książka, która może wydłużyć życie

Wakacje z witaminą D – gdzie i jak długo wylegiwać się na słońcu


Do wakacji w tropikach najlepiej przygotowani są ci, którzy przez cały rok korzystali ze słońca. Dlaczego? Bo odpowiednia ilość witaminy D we krwi jest wiązana m.in. z mniejszym ryzykiem poparzenia słonecznego. Czy wiesz, ile minut na słońcu potrzebujesz, by wytworzyć odpowiednią ilość witaminy D?

Czytaj dalej Wakacje z witaminą D – gdzie i jak długo wylegiwać się na słońcu

FAQ – czy 250 g siemienia dziennie nie zaszkodzi

Pytanie: „Bliska mi osoba już od dwóch miesięcy zażywa dziennie 250 g siemienia lnianego (oczywiście w połączeniu z czymś) na nowotwór w celu spożywania amigdaliny w najczystszej postaci. Jak długo tę kurację prowadzić? Czy to nieszkodliwe dla zdrowia?”

Odpowiedź: Czytaj dalej FAQ – czy 250 g siemienia dziennie nie zaszkodzi

Sen lekiem na całe zło

Jedną z najważniejszych metod terapeutycznych, jakie pozwoliły dr Jill Bolte Taylor powrócić do sprawności sprzed udaru, jakiego doświadczyła był – jak sama pisze w swojej książce „Udar i przebudzenie” – po prostu sen.

Czytaj dalej Sen lekiem na całe zło

Grypa a „efekt wybielacza” – c.d.

„Grypę a efekt wybielacza” opublikowałam najpierw na salonie 24. Napisałam, że znajomy lekarz nie poprzestał na praktykowaniu medycyny w jedyny słuszny sposób, czyli ten nauczany na akademiach medycznych i szkoleniach organizowanych przez firmy farmaceutyczne i próbuje skutecznie pomóc pacjentom korzystając z wiedzy zdobywanej na własną rękę.

No i dostało się bohaterowi mojego wpisu zaocznie od sceptycznych komentatorów Salonu. Za co? Czytaj dalej Grypa a „efekt wybielacza” – c.d.

Grypa a „efekt wybielacza”

Rozmawiałam przez telefon z kolegą lekarzem zatroskanym o zdrowie swoich dorosłych dzieci. Nie poprzestał na praktykowaniu medycyny w jedyny słuszny sposób, czyli ten nauczany na akademiach medycznych i szkoleniach organizowanych przez firmy farmaceutyczne. Dlatego próbując skutecznie pomóc pacjentom, przez lata poszerzał swą wiedzę na własną rękę. Czytaj dalej Grypa a „efekt wybielacza”

Entuzjazm i odwaga lekarza kluczem do zdrowia pacjenta

Znów naszła mnie refleksja na temat stanu służby zdrowia. Znów po rozmowie z lekarzem. Na co dzień obserwuje, co dzieje się z chorymi, którzy wkroczyli na szpitalną ścieżkę leczenia i to go naprawdę przeraża. Czemu się tak dzieje? Czy to kwestia niedofinansowania służby zdrowia? Brakuje przecież pieniędzy na sprzęt, leki, zdrowe jedzenie dla pacjentów, godziwe wynagrodzenie dla personelu… Czytaj dalej Entuzjazm i odwaga lekarza kluczem do zdrowia pacjenta

Te niegrzeczne dzieci – cz.1 – Ważna uroczystość

Zachęcona przez Alicję i Piotra zaczynam pisać. Na początek o tym, co jest mojemu sercu najbliższe.

Te „niegrzeczne dzieci”… Ci rodzice – niektórzy zezłoszczeni, krzyczący. Inni zawstydzeni, wycofani, czekający, żeby ktoś inny zareagował za nich. Albo tacy, którzy rozdarci między intuicją, podpowiedzią serca a oczekiwaniem osób postronnych zachowują się niekonsekwentnie nawet wobec samych siebie. Mogą być też rodzice pozornie pogodzeni z tym co widzą, którzy zredukują swoje napięcie niespodziewanym klapsem. I wiele innych postaw rodziców a wśród nich te, które ostatecznie każą kucnąć kiedy się mówi do dziecka, i sprawiają, że uśmiech i akceptacja jest za darmo i zawsze się należy. Tym „niegrzecznym” dzieciom też.

Czytaj dalej Te niegrzeczne dzieci – cz.1 – Ważna uroczystość

Dziecko bez dysleksji i zaburzeń uwagi czyli jak ręce i nogi wspomagają idealny rozwój mózgu od narodzin

… a nawet od poczęcia!

Być może dla niektórych z Państwa ten tytuł jest „oczywistą oczywistością”. Myślę, że są jednak i tacy, dla których tytuł ten „nie ma rąk i nóg”. Otóż, fakt jest bezsporny. Prawidłowy rozwój ośrodkowego układu nerwowego ( w tym mózgu) sprzężony jest nierozerwalnie z rozwojem motorycznym (ruchowym) dziecka. Ręce i nogi odgrywają w tym procesie bardzo ważną rolę, ale… Ale zarówno wielu rodziców, jak i nawet systemów edukacyjnych fakt ten ignoruje. Czasem z niedostatecznej wiedzy, czasem z bezmyślnego kopiowania dotychczasowych wzorców wychowania. Czytaj dalej Dziecko bez dysleksji i zaburzeń uwagi czyli jak ręce i nogi wspomagają idealny rozwój mózgu od narodzin

Dieta dr Budwig

Dr Johanna Budwig – z zawodu farmaceuta, fizyk, chemik – opracowała dietę, którą nazywam naturalną „chemioterapią”. Wyrzuciła z jadłospisu pokarmy, które są niezdrowe, a umieściła te, które mają bardzo korzystne działanie zdrowotne. Co więcej, zestawiła je ze sobą w taki sposób, by się uzupełniały, a nawet potęgowały w działaniu niosąc chorym ratunek. Dieta dr Budwig to wg mnie najlepsza dieta na świecie: dla zdrowych – super profilaktyczna, dla chorych – moim zdaniem laika :)- najbardziej lecznicza dieta na świecie.

Czytaj dalej Dieta dr Budwig

Zderzenie weterynarza z lekarzem

Dziś zupełnie przypadkowo natknęłam się na bardzo ciekawy blog: „Weterynarz po godzinach…”, pisany przez dr Maję Ingarden, panią weterynarz, która wraz z mężem weterynarzem, dr. Jackiem Ingardenem prowadzi lecznicę weterynaryjną Therios w Myślenicach. Na blogu można znaleźć nie tylko opisy rozmaitych przypadków czworonożnych pacjentów, często nietypowych i trudnych. Część wpisów poświęcona jest pasjom rodziny państwa Ingardenów i to właśnie te pasje naprowadziły mnie na ten fantastyczny blog. Zaczęłam od wpisu o łucznictwie konnym, a skończyłam na: „NIEŁATWO BYĆ PACJENTEM… ŚWIEŻE REFLEKSJE W TEMACIE SŁUŻBY ZDROWIA… ” i tenże szczególnie polecam do lektury.

Czytaj dalej Zderzenie weterynarza z lekarzem

Łuszczyca – czy skuteczna immunostymulacja dietą i innymi środkami jest możliwa?

Jedna z naszych czytelniczek i pierwszych klientek z łuszczycą. pani Marta, ok. 50 lat, od wczesnego dzieciństwa zmagała się z silną łuszczycą. Oto, co napisała mi w kwietniu 2006, po około 2 miesiącach stosowania preparatu na odporność*:
„Co do postępów w walce to są minimalne, a może więcej niż minimalne. Są miejsca gdzie skóra jest prawie gładka, ale tego w tym roku jest tak dużo, szczególnie uda i pośladki, że te nieliczne poprawy mało mnie cieszą. Na pewno nie pojawiają się nowe zmiany, a to już sukces, bo pora roku sprzyja łuszczycy. Zwiększyłam melatoninę, narazie doszłam do 10 mg, od kilku lat zażywam melatoninę, ale 3 mg tak jak napisali w książce stosownie do wieku. Jestem dobrej myśli i czekam na słońce.”

Bardzo się cieszę, że pani Marta była cierpliwa, bo już w lipcu przysłała kolejnego maila, tym razem bardzo radosnego.

Czytaj dalej Łuszczyca – czy skuteczna immunostymulacja dietą i innymi środkami jest możliwa?

Nasz sklep to historia naszych bliskich

Wahaliśmy się, czy nasz sklep z olejami do diety dr Budwig powinien być reklamowany na tym blogu. Informacje, które tu zamieszczamy wynikają przecież z chęci dzielenia się naszą wiedzą, przekonaniami i doświadczeniami, a nie z handlowych pobudek. Sklep jednak zaistniał w tzw. międzyczasie i postanowiliśmy o tym napisać. Dlaczego?

Czytaj dalej Nasz sklep to historia naszych bliskich

Zażywasz statyny? Miej się na baczności! – cz. 2

Mój tato zmarł 2 czerwca 2011 roku w wyniku tzw. NZK (nagłego zatrzymania krążenia). Jego ostatnie dni w śpiączce opisałam w artykule „Śpiączka i co dalej”. NZK nie przydarzyło się bez przyczyny. Mój ojciec przez 4 miesiące przed śmiercią zmagał się z ogromnie ciężkimi objawami postatynowej rabdomiolizy, czyli rozpadem mięśni spowodowanym przez statyny – leki przeciwcholesterolowe.  Czytaj dalej Zażywasz statyny? Miej się na baczności! – cz. 2

Mój dziadek ma raka

„Opowiem historię Mikołaja – mojego dziadka, u którego w 2008 roku wykryto rzadko występującą chorobę – szpiczaka mnogiego, a później w 2014 roku raka jelita grubego. Ale wszystko po kolei.” – tak zaczyna się osobista relacja pani Kasi.

Czytaj dalej Mój dziadek ma raka

Leczenie „poza systemem” – prawdziwe relacje

Nie znam dotąd osoby, która sięgnęłaby po alternatywne metody leczenia wyłącznie w wyniku zapoznania się z nimi przez przypadek lub z czystej ciekawości. Wszyscy, których znam, a którzy zdecydowali się wspomagać metodami niekonwencjonalnymi, doświadczyli konkretnej potrzeby. O tym będziemy pisać w sekcji: Przypadki.

„Jeśli lekarze byliby w stanie pomóc każdemu pacjentowi (co byłoby wspaniałe), wówczas, jak sądzę, żaden pacjent nie odwiedzałby „znachora”!
Rudolf Breuss, naturopata leczący postem, autor bestsellera pt. „The Breuss Cancer Cure” Czytaj dalej Leczenie „poza systemem” – prawdziwe relacje

Nie karmcie koni olejem lnianym. Albo… karmcie. Czyli o związku lipcówki z siemieniem i nie tylko.

Od jakiegoś czasu jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami koników (na zdjęciu nasz mini-szetland Mela, fot. Ewa Podermańska). Chcąc nie chcąc musimy więc zapoznawać się z hasłami takimi jak ochwat, starzec zwyczajny, kolka, lipcówka, bycie wleczonym po ziemi, drogie siodła itp. Dosyć poczesne miejsce w tych zagadnieniach zajmują problemy końskiej diety oraz odwiedziny w sklepach „dla koni”, gdzie można kupić olej lniany.

Czytaj dalej Nie karmcie koni olejem lnianym. Albo… karmcie. Czyli o związku lipcówki z siemieniem i nie tylko.

Dlaczego boimy się raka?

W komedii „Kocha, lubi, szanuje” główny bohater po cichu przeżywa pewien dramat. Znajomi z pracy zamartwiają się jego stanem. Gdy bohater w końcu wyjawia, że powodem jego depresji jest kryzys małżeński, kolega wybucha gromkim śmiechem. Z ulgą kwituje: „Uff! To mógł być przecież rak!!!” W życiu, jak w filmie: to właśnie rak uważany jest za największy dopust boży. Czy słusznie?

Czy w wyleczenie z choroby nowotworowej wątpimy, bo wiemy, że nauka ciągle szuka skutecznego lekarstwa na każdy etap tej choroby? A może dlatego, że stosowane współcześnie terapie niosą za sobą wiele zniszczeń, których symbolem stały się wypadające włosy? A może jednak dlatego, że w odróżnieniu od chorób serca, leczenie nowotworowe trwa znacznie dłużej i wiele od nas wymaga?

W filmowej komedii „Kocha, lubi, szanuje” główny bohater po cichu przeżywa pewien dramat. Znajomi z pracy zamartwiają się jego stanem. Gdy w końcu okazuje się, że powodem depresji jest kryzys małżeński, kolega wybucha gromkim śmiechem. Z ulgą kwituje: „Uff! To mógł być przecież rak!!!”

W życiu, jak w filmie: to właśnie rak uważany jest za największy dopust boży. Czy słusznie?

Czytaj dalej Dlaczego boimy się raka?

Omega-3 – dobre, bo szybko się psują, ale stosuj je zanim się zepsują!

Najkrótsza recepta na zdrowe odżywianie? Jedz to, co się szybko psuje, zanim się zepsuje. Unikaj masowo produkowanej żywności, zakonserwowanej po to, aby miesiącami stać na półkach sklepowych bez żadnych oznak zepsucia. Szczególną uwagę skieruj na oleje, które mają dostarczyć Ci cenne kwasy Omega-3. Kupuj te, które jeszcze się nie zepsuły, choć są do tego zdolne w każdej chwili!

Najkrótsza recepta na  zdrowe odżywianie?

Jedz to, co się szybko psuje, zanim się zepsuje.  Unikaj masowo produkowanej żywności, zakonserwowanej po to, aby miesiącami stać  na półkach sklepowych bez żadnych oznak zepsucia. Szczególną uwagę skieruj na oleje, które mają dostarczyć Ci cenne kwasy Omega-3.  Kupuj te, które jeszcze się nie zepsuły, choć są do tego zdolne w każdej chwili!

Czytaj dalej Omega-3 – dobre, bo szybko się psują, ale stosuj je zanim się zepsują!

Zdrowa moda na zieloną żywność czyli „fast food”, który warto jeść – cz.1

Są takie dni, kiedy fast food na śniadanie, obiad i kolację ratuje nam życie… na chwilę. Są też tygodnie, kiedy oddech spłyca się dzień po dniu, bo jedynym ruchem, na jaki nas stać jest ruch palców na klawiaturze. W takich warunkach mocna kawa lub cola na pobudzenie pomagają tylko na chwilę.

Są takie dni, kiedy fast food na śniadanie, obiad i kolację ratuje nam życie… na chwilę. Są też tygodnie, kiedy oddech spłyca się dzień po dniu, bo jedynym ruchem, na jaki nas stać jest ruch palców na klawiaturze. W takich warunkach mocna kawa lub cola na pobudzenie pomagają tylko na chwilę.

Czytaj dalej Zdrowa moda na zieloną żywność czyli „fast food”, który warto jeść – cz.1

Historia Bogdana się kończy

Mój teść Bogdan nie żyje. Zmarł 24 lipca 2012 roku. To dzięki niemu mój mąż i ja zwróciliśmy uwagę na medycynę alternatywną i poznaliśmy dietę dr Budwig. W 2000 roku Bogdan usłyszał bowiem diagnozę: guz nerki prawej. Komentarz lekarza brzmiał: „Ma Pan 3 miesiące życia.” Częściowo początek tej historii opisałam tutaj: Dieta dr Budwig – dlaczego ją promujemy. Oto cała historia Bogdana.

 

Mój teść Bogdan nie żyje. Zmarł 24 lipca 2012 roku. To dzięki niemu mój mąż i ja zwróciliśmy uwagę na medycynę alternatywną i poznaliśmy dietę dr Budwig. W 2000 roku Bogdan usłyszał bowiem diagnozę: guz nerki prawej. Komentarz lekarza brzmiał: „Ma Pan 3 miesiące życia.”  Częściowo początek tej historii opisałam tutaj:  Dieta dr Budwig – dlaczego ją promujemy.  Oto cała historia Bogdana.

Czytaj dalej Historia Bogdana się kończy

Dieta dr Budwig – historia pana T.

Historia leczenia choroby nowotworowej. Dieta dr Budwig i suplementy na odporność (nowotwór prostaty z przerzutami).

Wiele osób pyta, czy znam kogoś, kto wyleczył się z przerzutów do wątroby. Załączam poniżej autentyczny list.  Starszy pan, którego przypadek jest w nim opisany w liście, zmarł – bodajże – w 201o  roku. Proszę jednak zwrócić uwagę, że choroba została zdiagnozowana znacznie wcześniej, a wątroba i trzustka praktycznie wyczyściły się w ciągu ok. 4 miesięcy od rozpoczęcia stosowania diety dr Budwig oraz suplementów.

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – historia pana T.

Wczesne wykrywanie raka piersi – za czy przeciw

O tym, że mammografia niesie ze sobą poważne konsekwencje dla zdrowych kobiet, a mimo to jest oficjalnie promowana.

Czy myślą Państwo, że wczesne wykrycie raka gwarantuje wyleczenie? Służyć temu mają tzw. badania przesiewowe, o których ciągle głośno. Do akcji promocyjnej, takiej jak np. Rajd Teraz Kobiety kierowane są znane, publiczne osoby. Pełnym troski głosem namawiają osoby zdrowe do poddania się tym badaniom, stawiając siebie za przykład.

Czytaj dalej Wczesne wykrywanie raka piersi – za czy przeciw

Zażywasz statyny? Miej się na baczności! – cz. 1

Skutkiem ubocznym zażywania statyn może być zapalenie wielomięśniowe i rabdomioliza – gwałtowny rozpad mięśni.

Pół roku temu zmarł mój ojciec. Pisałam już o próbach ratowania go ze śpiączki:  Śpiączka i co dalej?

Tym razem skupię się na tym, co doprowadziło tatę do śpiączki. Do bolesnych wspomnień nakłonił mnie artykuł blogera rolikmana: Czy statyny to medyczna pomyłka? Czytaj dalej Zażywasz statyny? Miej się na baczności! – cz. 1

Czy można świadomie zwalczyć chorobę?

Wim Hof zademonstrował, że medytacja ma wpływ na zdrowie. Badania zostały udokumentowane laboratoryjnie.

Od dawna praktycy medytacji twierdzili, że może ona odziaływać na system immunologiczny – pozwalając zwalczać choroby. Na poparcie tego poglądu – załączam niezwykle ciekawy materiał filmowy. Naukowcy przebadali Wim’a Hof’a, który chciał udowodnić, że może świadomie sterować swym układem odpornościowym. Badania przyniosły pozytywny wynik!

Zobacz film w youtube.

Dieta dr Budwig – o soku z papai i ananasa

Soki z papai i ananasa odgrywają w diecie dr Budwig ważną rolę. Enzymatyczne białka tych owoców mają wielorakie właściwości zdrowotne.

W książce pt. „Cancer. The problem and the solution” dr Budwig po raz ostatni zamieściła szczegółowe wytyczne do prowadzenia diety. Szczególną uwagę zwróciła tam na włączenie do etapu przejściowego soku z papai w połączeniu z mielonym siemieniem lnianym . Konkretnym pacjentom (np. panu Otto W.) przepisywała ten sok także w czasie zasadniczej kuracji, w ilości aż 3 szklanek dziennie: po obiedzie, ok. godz. 15:00, przy czym do każdej szklanki polecała mu wmieszać 1-2 łyżek zmielonego siemienia lnianego.

Czytaj dalej Dieta dr Budwig – o soku z papai i ananasa