Te niegrzeczne dzieci – cz.1 – Ważna uroczystość

Zachęcona przez Alicję i Piotra zaczynam pisać. Na początek o tym, co jest mojemu sercu najbliższe.

Te “niegrzeczne dzieci”… Ci rodzice – niektórzy zezłoszczeni, krzyczący. Inni zawstydzeni, wycofani, czekający, żeby ktoś inny zareagował za nich. Albo tacy, którzy rozdarci między intuicją, podpowiedzią serca a oczekiwaniem osób postronnych zachowują się niekonsekwentnie nawet wobec samych siebie. Mogą być też rodzice pozornie pogodzeni z tym co widzą, którzy zredukują swoje napięcie niespodziewanym klapsem. I wiele innych postaw rodziców a wśród nich te, które ostatecznie każą kucnąć kiedy się mówi do dziecka, i sprawiają, że uśmiech i akceptacja jest za darmo i zawsze się należy. Tym “niegrzecznym” dzieciom też.

Czytaj dalej Te niegrzeczne dzieci – cz.1 – Ważna uroczystość

Dlaczego boimy się raka?

Czy w wyleczenie z choroby nowotworowej wątpimy, bo wiemy, że nauka ciągle szuka skutecznego lekarstwa na każdy etap tej choroby? A może dlatego, że stosowane współcześnie terapie niosą za sobą wiele zniszczeń, których symbolem stały się wypadające włosy? A może jednak dlatego, że w odróżnieniu od chorób serca, leczenie nowotworowe trwa znacznie dłużej i wiele od nas wymaga?

W filmowej komedii “Kocha, lubi, szanuje” główny bohater po cichu przeżywa pewien dramat. Znajomi z pracy zamartwiają się jego stanem. Gdy w końcu okazuje się, że powodem depresji jest kryzys małżeński, kolega wybucha gromkim śmiechem. Z ulgą kwituje: “Uff! To mógł być przecież rak!!!”

W życiu, jak w filmie: to właśnie rak uważany jest za największy dopust boży. Czy słusznie?

Czytaj dalej Dlaczego boimy się raka?