Antynowotworowe działanie siemienia lnianego – cz.1 rak prostaty

W antynowotworowej diecie dr Budwig chory codziennie otrzymuje 6-8 łyżek mielonego siemienia lnianego. Czy badania naukowe oficjalnie potwierdzają jego lecznicze działanie na nowotwory?

Okazuje się, że siemię lniane jest przedmiotem setek badań prowadzonych w wielu ośrodkach naukowych.  Bada się jego wpływ m.in. na raka piersi, torbielowatość jajników, choroby układu krążenia. W tej części zajmę się badaniami nad działaniem siemienia lnianego na raka prostaty.

W listopadzie 2002 roku opublikowano wstępne wyniki doświadczeń prowadzonych na Uniwersytecie Duke w Stanach Zjednoczonych pt: „Flaxseed-Rich Diet Blocks Prostate Cancer Growth and Development in Mice”, czyli w tłumaczeniu na jęz. polski: ” Dieta bogata w siemię lniane blokuje wzrost i rozwój raka prostaty u myszy” (www.dukemednews.org).  BBC News natychmiast ogłosiły tę „rewelację”. Piszę w cudzysłowiu, bo dla ludzi zaznajomionych z dietą dr Budwig, ta rewelacja znana była od ponad 40 lat.

Kiedy w 2003 roku napisałam email do prowadzącej te badania dr Wendy Demark-Wahnefried z zapytaniem, czy jest jej znajoma dieta dr Budwig (wtedy jeszcze żyjącej) otrzymałam odpowiedź, że tak. Na pytanie, dlaczego praca naukowa dr Budwig potwierdzona jej kliniczną praktyką nie może zostać od razu wdrożona w leczenie chorych (chociażby na zasadzie klinicznego studium przypadku), odpowiedź dr Wendy Demark-Wahnefried brzmiała mniej więcej tak: protokół postępowania w trakcie badań naukowych jest bardzo dokładnie określony i ona musi się mu podporządkować, aby otrzymać stosowne fundusze. Najpierw badania przeprowadza się na zwierzętach. Przyznano jej zatem grant na zbadanie, jaki wpływ ma dieta bogata w siemię lniane w przypadku transgenicznych myszy z rakiem prostaty. Więcej badać nie może. Po skończonych badaniach, jeśli znajdą się fundusze na dalsze prace badawcze, bedzie mogła kontynuować je np. pod kątem innego nowotwora u zwierząt laboratoryjnych, a w następnej kolejności – u ludzi.

Byłam bardzo poruszona taką odpowiedzią. Dopiero od niespełna 3 lat zagłębiałam się w tematykę nowotworową. Nie mogłam uwierzyć, że są takie metody leczenia, które w praktyce sprawdzają się od 40 lat  na nieuleczalnie chorych pacjentach, a mimo to medycyna akademicka ignoruje je, bo żadnemu naukowcowi nie przydzielono jeszcze grantu na odpowiednie badanie, mogące oficjalnie wykazać działanie lecznicze!

Tak, jak z czosnkiem: medycynie ludowej wiadomo od wieków, że jest on bardzo silnym antybiotykiem przeciwgrzybiczym i przeciwbakteryjnym. Dopiero jednak wyekstrahowanie  substancji odpowiedzialnej za lecznicze właściwości czosnku i nazwanie jej terminem naukowym usankcjonowało status quo czosnku w oficjalnej farmakopei (urzędowym spisie leków).

Oczywiście dr Wendy dostała kolejne granty i przeprowadziła kolejne badania. W 2004 roku zajmowała się wpływem niskotłuszczowej diety uzupełnianej siemieniem lnianym na łagodny rozrost nabłonka prostaty, już nie u szczurów, ale u ludzi [2]. Z pilotażowego badania wysnuto ostrożny wniosek, że taka suplementowana dieta może mieć pozytywny wpływ na „biologię prostaty i związane z nią biomarkery”, bowiem po 6 miesiącach jej stosowania u pacjentów zaobserwowano wyraźny spadek poziomu markera nowotworowego PSA z 8,47 (+/- 3.82) do 5.72 (+/- 3.16) ng/mL. W konkluzji wyrażono opinię, że w związku z tymi optymistycznymi wynikami potrzebne jest przeprowadzenie bardziej szczególowych prób.  I tyle.

W 2008 roku pojawiła się kolejna publikacja dr Demark w aspekcie nowotwora prostaty. [3] Tym razem, na Uniwersytecie w Teksasie,  przeprowadziła kontrolowaną próbę kliniczną na 161 pacjentach z nowotworem prostaty. Pacjentów podzielono na 4 grupy. Pierwszą grupę  (kontrolną) pozostawiono na dotychczasowej diecie, drugiej grupie codziennie suplementowano siemię lniane w ilości 30 g dziennie, trzeciej – zmieniono dietę na niskotłuszczową, a czwartej grupie pacjentów suplementowano siemię lniane j.w. przy jednoczesnej zmianie diety na niskotłuszczową.  Uzyskane po ok. 30 dniach wyniki wykazały, że siemię lniane jest dobrze tolerowane i może zapobiegać rozwojowi nowotwora prostaty.  Poziom antygenu Ki-67, który stosuje się do prognozowania rozwoju choroby nowotworowej prostaty i sutka w grupie kontrolnej wynosił 3,23, a w grupie poddanej suplementacji i niskotłuszczowej diecie spadł o ponad połowę: do 1,50 !

Od 2002 roku Dr Wendy Demark-Wahnefried opublikowała wraz ze współpracownikami już 74 prace naukowe.  Jestem pełna podziwu, że kontynuuje badania nad siemieniem lnianym, które przecież jako środek naturalny nie rokuje zbytniego zainteresowania finansjery medycznej.  Mimo to wydaje w rozmaitych medycznych czasopismach publikacje na temat znaczenia diety i aktywności fizycznej w leczeniu m.in. choroby nowotworowej [4]. Niestety, jak narazie, jej 8-letnie już doświadczenie naukowe nie implikuje żadnych oficjalnych kroków mających na celu włączenie siemienia lnianego do leczenia nowotworów.

I to mnie nadal bulwersuje… Absurdalne procedury medyczne kwestionują 60 lat doświadczeń tych, którzy na własną rekę stosują dietę dr Budwig, czy też 8 lat wnikliwej analizy badawczej dr Demark.  Tymczasem na oddziały onkologiczne wprowadza się coraz to nowe, nieobojętne dla zdrowia silne leki syntetyczne będące dopiero w fazie eksperymentalnej… czyli o niepotwierdzonej oficjalnie skuteczności, czy też bezpieczeństwie.

Czy znają Państwo jakiegoś pacjenta z przerostem prostaty, któremu urolog zaleciłby codzienne zjadanie porcji siemienia? Ja nie słyszałam o takim przypadku. I wcale się nie dziwię.  Przecież marna jest szansa, że lekarz przepisze przeziębionemu pacjentowi kurację czosnkową, nieprawdaż?  Na szczęście wielu zaziębionych korzysta z czosnku na własną rękę.  Siemię lniane jest równie bezpieczne jak czosnek. Jeśli całościowe stosowanie diety dr Budwig wykracza poza możliwości pacjenta z nowotworem prostaty, to przecież wprowadzenie do jego codziennej diety 4-6 łyżek siemienia nie jest skomplikowane i nie zaszkodzi! Do tego właśnie namawiam.

Zobacz także: Czy siemię lniane jest toksyczne?, aby dowiedzieć się, jak i z  czym go jeść, i w ten sposób w pełni wykorzystać jego właściwości lecznicze.

Literatura:

[1 ] Lin X, Gingrich JR, Bao W, Li J, Haroon ZA, Demark-Wahnefried W. „Effect of flaxseed supplementation on prostatic carcinoma in transgenic mice.”, Urology. 2002 Nov;60(5):919-24.

[2] Demark-Wahnefried W, Robertson CN, Walther PJ, Polascik TJ, Paulson DF, Vollmer RT., „Pilot study to explore effects of low-fat, flaxseed-supplemented diet on proliferation of benign prostatic epithelium and prostate-specific antigen.”, Division of Urologic Surgery, Duke University Medical Center, Durham, North Carolina 27710, USA., Urology. 2004 May;63(5):900-4.

[3] Demark-Wahnefried W, Polascik TJ, George SL, Switzer BR, Madden JF, Ruffin MT 4th, Snyder DC, Owzar K, Hars V, Albala DM, Walther PJ, Robertson CN, Moul JW, Dunn BK, Brenner D, Minasian L, Stella P, Vollmer RT. „Flaxseed supplementation (not dietary fat restriction) reduces prostate cancer proliferation rates in men presurgery.”, Division of Cancer Prevention and Population Sciences, The University of Texas M. D. Anderson Cancer Center, P.O. Box 301439, Unit 1330, Houston, TX 77230-1439, USA. , Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2008 Dec;17(12):3577-87.

[4] Dr Lee W Jones PhD, Wendy Demark-Wahnefried PhD, „Diet, exercise, and complementary therapies after primary treatment for cancer”, Rhe Lancet Oncol. 2006 Dec;. 7 (12): 1017-1027

Pozostaw odpowiedź Anonim Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.