Pół szklanki czy 3 szklanki soku z papai?

Czy sok z papai Fermentgold należy pić w dużej ilości (aż 3 szklanki) o godz. 15:30, czy do każdego posiłku tylko po pół szklanki? To częste pytanie, które zadają osoby stosujące dietę dr Budwig, bo zalecenia w diecie różnią się od tych wydrukowanych na etykiecie producenta. W tym wpisie radzę trzymać się ściśle wytycznych dr Budwig i tłumaczę, dlaczego.

Fermentgold znaczy „enzymatyczne złoto”

Sok Fermentgold pije się bez rozcieńczania. Jest produkowany zgodnie z recepturą dr Budwig z całych owoców papai, które przeciera się wraz ze skórką i nasionami. Uzyskaną pulpę „rozcieńcza się” niefiltrowanym sokiem z jabłek. Po mechanicznym wytłoczeniu na zimno, zarówno pulpa z papai jak i sok z jabłek nie są pasteryzowane, a zatem nie są poddawane działaniu wysokiej temperatury. Dzięki temu znajdujące się w owocach enzymy pozostają nieuszkodzone. Sok nie jest też konserwowany chemicznie, bo po prostu nie ma takiej potrzeby – wysoka aktywność naturalnie zawartych w soku z papai enzymów (oprócz papainy, także lizozym i laktoferyna) wystarcza, by na 2 lata zapewnić czystość mikrobiologiczną Fermentgoldu – wirusy i bakterie nie są w stanie rozwijać się w obecności tych enzymów. Zwróć np. uwagę, że coraz powszechniejszym sposobem konserwowania np. dobrych jakościowo żółtych serów jest zastosowanie jednego z tych enzymów – lizozymu.

Zalecenia producenta soku Fermentgold

Rzeczywiście pojawia się rozbieżność między zaleceniami, jakie dr Budwig przekazywała swoim pacjentom, a zaleceniami producenta na etykiecie soku Fermentgold.

Zgodnie z naklejką na butelce soku, sok z papai najlepiej pić po posiłkach w następujący sposób:

  • w przypadku osób zdrowych wystarczy 1 porcja 100 ml soku Fermentgold, pita w czasie śniadania,
  • dla osób z problemami zdrowotnymi potrzebne są 3 porcje soku po 100 ml każda, pite w trakcie głównych posiłków.

Zalecenie producenta wiąże się z powszechnie znanym dobroczynnym działaniem owocu papai na funkcje trawienne. Zawarte w soku enzymy proteolityczne, w tym specyficzna dla papai papaina, ułatwiają trawienie białek, a także tłuszczy (papaina jest esterazą), zatem rozsądne jest picie soku przy posiłkach. Dobrze strawione pożywienie to podstawa dobrego zdrowia.

Dlaczego tylko 100 ml? Podejrzewam, że chodzi o to, aby nie „rozwadniać” przeżutego pokarmu, a tym samym nie osłabiać działania enzymów trawiennych wydzielanych w żołądku. Wielu dietetyków zaleca, by w czasie posiłków nie pić dużo.

Zgodnie z informacjami od producenta, w 100 ml soku powinno się znaleźć 63 mg papainy. To niewiele, choć trzeba pamiętać, że papaina w soku Fermentgold jest w swoim naturalnym stanie: nie została wyekstrahowana, ani osłabiona żadnym procesem przemysłowym, dlatego ma dużą biodostępność. Mimo to, zalecenia producenta na etykiecie uważam za bardzo „oszczędne” zdrowotnie. Myślę, że dr Budwig podzieliłaby moje zdanie.

Jak stosować sok z papai zgodnie z zaleceniami dr Budwig

Jak pisałam w „Dieta dr Budwig ? o soku z papai i ananasa” – dr Budwig zalecała osobom ciężko chorym picie aż 3 szklanek soku Fermentgold ok. godziny 15:30, czyli ok. godziny po głównym posiłku. Do każdej szklanki soku zgodnie z wytycznymi dr Budwig należy wmieszać łyżkę zmielonego na świeżo siemienia lnianego.

3 szklanki soku to całą butelka Fermentgoldu. W takiej ilości soku znajduje się średnio ok. 470 mg papainy, a do tego koktajl pozostałych enzymów i innych fitozwiązków, które charakteryzuje synergiczne działanie.

Nie znalazłam dotąd klarownego wytłumaczenia, skąd wzięło się zalecenie dodawania zmielonego siemienia. Jestem na tropie 2 wyjaśnień, o których można przeczytać w literaturze naukowej, a są to:

  • aktywowanie papainy przez cyjanki zawarte w siemieniu lnianym (przeczytaj Dieta dr Budwig ? czy siemię lniane jest toksyczne?) – dzięki czemu wzrasta aktywność papainy, a tym samym jej korzystne działanie prozdrowotne,
  • hydroliza białek zawartych w siemieniu przez papainę, w wyniku czego uzyskuje się bardzo aktywne antyoksydacyjnie substancje z siemienia: peptydy i lignany, które są wykorzystywane leczniczo.

Która z tych korzystnych przemian była dla dr Budwig istotna? Być może obie. O tym, że papaina jest aktywowana przez cyjanki było wiadomo od początku XX wieku [1] i zapewne dr Budwig była zaznajomiona z tym faktem. SDG czyli ang. secoisolariciresinol diglucoside (pre-lignan o polskiej nazwie dwuglukozyd sekoizolariciresolu) i inne cenne dla zdrowia hydrolizaty białek siemienia lnianego są odkrywane dopiero od lat 50-tych. Obecnie intensywnie badane na wielu uniwersytetach medycznych świata. Dlatego nie bagatelizuj zaleceń dr Budwig i dodawaj mielone na  świeżo siemię zarówno do soku z papai, jak i lampki wina/szampana.

Trzymaj się zaleceń dr Budwig

Reasumując: jeśli chcesz włączyć sok z papai do swojej diety, bo zmagasz się z chorobą – trzymaj się dokładnie zaleceń dr Budwig. Pamiętaj, że była farmaceutką. Wierzę, że każdy składnik jej leczniczej diety jest ogromnie ważnym elementem. Jeśli zaś tylko profilaktycznie chcesz wspomagać swój układ trawienny, by uniknąć zgagi, powinno wystarczyć, jeśli będziesz pił Fermnetgold wg zaleceń na etykiecie :)

 

[1] David Reginald Piper Murray „The activation of papain by cyanide and other substances” Biochem J. 1933; 27(2): 543?556. – praca dostępna w całości online pod adresem https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1252911

Ten wpis został opublikowany w kategorii Badania naukowe a dieta dr Budwig, Najczęstsze pytania i problemy związane z dietą dr Budwig, O składnikach diety dr Budwig, surowe owoce i ich soki bogate w życiodajne enzymy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *