Dieta dr Budwig – podstawowe zasady olejowo-białkowej diety leczniczej w skrócie

Dietę dr Budwig rozpoczynamy okresem przejściowym. Przeprowadzamy go tylko na początku, aby złagodzić ewentualne problemy trawienne związane ze zmianą diety. Szczególnie ważne jest to w przypadku pacjentów bardzo osłabionych, chorych na chorobę nowotworową oraz ze schorzeniami układu pokarmowego. Więcej na ten temat tutaj.

Po okresie przejściowym rozpoczynamy właściwą dietę, w której codziennie występują:

  • sok z kiszonej kapusty ( we wcześniejszych książkach dr Budwig  podawała też kwaszone mleko typu: kefir, maślanka, jogurt)
  • olej lniany zimnotłoczony, siemię lniane, olej kokosowy virgin lub deodoryzowany
  • biały chudy ser, chudy jogurt, maślanka lub kefir (0% tłuszczu)
  • kasze gryczana lub jaglana, ryż pełnoziarnisty, płatki owsiane
  • surowe i gotowane warzywa (pomidory, kapusta, oraz strączkowe: soczewica, cieciorka, fasola – bogate źródła lizyny) oraz surowy sok z warzywny (np. z marchewki)
  • surowe owoce (winogrona, banany, jabłka, owoce jagodowe, wiśnie, czereśnie, ananas, papaja) a w ciężkich stanach surowe soki z papai lub ananasa,
  • orzechy włoskie, brazylijskie, laskowe, migdały (zabronione są orzeszki ziemne)
  • przyprawy (majeranek, kminek, koper, szczypiorek, pietruszka, gorczyca, kurkuma, imbir i inne)
  • drożdże liofilizowane w płatkach lub paście
  • jako zdrowe słodycze: suszone figi, daktyle, rodzynki
  • herbaty (szczególnie zielona).
  • czerwone wytrawne wino lub wytrawny szampan

Poza tym w diecie od czasu do czasu występują:

  • żółte sery bio: zarówno te twarde, jak parmezan, jak i pleśniowe (dla osób szczególnie łakomych,  dozwolone tylko przed południem )
  • chleb pełnoziarnisty, tradycyjny (na zakwasie, bez polepszaczy)

Wszystkie podane  składniki i przetwory (łącznie z herbatami i winem) powinny pochodzić z upraw ekologicznych. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku bananów i cytrusów, które – jeśli pochodzą z upraw nieekologicznych – obficie polewane są chemikaliami. Wystrzegać się też należy konserwowanych orzechów (surowo zabronione są orzechy ziemne!).

Osoba zdrowa, która chce zastosować dietę profilaktycznie może także włączyć do swojego jadłospisu:

  • świeże ryby, najlepiej z jak najbardziej nieskażonych zbiorników i jak najbardziej ekologicznych hodowli np. pstrąg tęczowy  lub oceaniczne np. łosoś tęczowy, makrela, tuńczyk (bardzo bogate w Omega-3) . Wystarczy 10 do 25 dekagramowa porcja ryby, co jakiś czas. Pamiętajmy, że wiele gatunków ryb skażonych jest metalami ciężkimi! Zachowajmy zatem wielką ostrożność przy ich wyborze.
  • mięso i drób – tylko nie przetworzone, niskotłuszczowe, od zwierząt, którym nie podawano karmy zawierającej hormony, pestycydy i antybiotyki, w ilościach niedużych oraz okazjonalnie. Wzorujmy się na starych zwyczajach: dawniej mięso jadało się tylko w niedzielę i święta…

Inne ważne zalecenia każdej zdrowej diety:

  • Posiłki powinny być sporządzane zawsze na świeżo. Muszą być urozmaicone, kolorowe i smaczne!
  • W sumie ilość wypitych płynów (licząc zupy) nie może być mniejsza niż 2,5 litra.
  • Płyny pijemy zawsze bardzo powoli długo trzymając je w ustach, posiłki również zjadamy powoli, długo przeżuwając. W ten sposób rozpoczynamy trawienie już w ustach i ułatwiamy pracę całemu układowi trawiennemu.
  • Należy zaopatrywać się w zdrową, ekologiczną żywność, szczególnie w warzywa i owoce ekologiczne!
  • Soki powinny być świeżo wyciskane, najlepiej jeśli są wyciskane przez prasę lub wyciskarki ślimakowe.
  • Soli używać najlepiej w postaci soli ziołowej.

Zobacz: resume poświęcone podstawowym informacjom o składnikach diety dr Budwig.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Najczęstsze pytania i problemy związane z dietą dr Budwig, Podstawowe informacje o diecie dr Budwig i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Dieta dr Budwig – podstawowe zasady olejowo-białkowej diety leczniczej w skrócie

  1. z pisze:

    Leczę nowotwór dietą Budwig. Czy ser twarogowy w paście z sera i oleju mogę częściowo zamienić na miód? Jakie stosować proporcje w ramach leczenia?

  2. Marioni pisze:

    Wszystkie diety wymagajá wyrzeczen, jesli chcesz stosowac cos na pól gwizdka to daj sobie spokój. Mierzenie cisnienia po sniadaniu „niby” zgodnego z zalozeniami diety to tak jakbys byla blondynká i nie rozumiala tego co czytasz – dieta daje efekty po jakims czasie. To nie tabletki na zbicie cisnienia. Z Twoim podejsciem do sprawy daj sobie spokój z dietá tá i kazdá inná nie mówiác juz o Kwasniewaskim.
    Mieszkasz w Niemczech i nie mozesz kupic serka. Rozumiem gdybys mieszkala w Jakucji, Maroko, Koreii Pólnocnej to moze zrozumialbym a tak to wiem ze to zwykle lenistwo.
    Równiez mieszkam za granicá i ciézko pracujé jednak na dieté znajdujé czas, bo wiem ze bez niej bym zginál. Nawet jak wracam o 22-giej z pracy potrafié przygotowac sobie porcjé pastry na nastépny dzien. Zwyczajnie trzeba to zrozumiec inaczej sié nie da.
    Pozdrawiam

  3. j pisze:

    pytanie – czy można po prostu pić olej lniany, nie jestem chora chciałabym po prostu dostarczyć organizmowi kwasów omega-3? wolałabym nie jeść przetworów z mleka krowiego ani żadnego innego

    • Alicja (Primanatura) pisze:

      Można, ale nie więcej niż 1-2 łyżki dziennie. Niezemulgowany olej lniany (tzn. nie w formie pasty) jest metabolizowany dużym nakładem energii.

  4. Bea pisze:

    Szkoda ze nikt Bozenie nie odpowiedział :(

  5. Subelok pisze:

    Jak sobie poradzić z kalorycznością tej diety? Jestem osobą która akuratnie powinna zrzucić parę kilogramów, co przy takiej ilości dostarczanych organizmowi kalorii jest niewykonalne.
    A całkiem zmieniać sposobu odżywiania nie chcę. Chętnie wprowadziłabym pastę dr.Budwig do porannego menu, ale pozostałe posiłki , a właściwie jeden, czyli mały kolacjo-obiad, chciałabym spożywać tak jak dotychczas. Muszę nadmienić, że do tej pory starałam się przestrzegać (z grubsza) zasad diety rozdzielnej, czyli nie mieszać białek z węglowodanami i nie jeść za tłusto.
    Od lat cierpię na nadciśnienie tętnicze i po ostatnich wielokrotnych próbach ponownego ustawienia leków, postanowiłam w jakiś naturalny sposób spróbować sobie pomóc. Nie jest to jednak proste. Po pierwsze, jak już napisałam, z uwagi na kaloryczność posiłków, po drugie, z uwagi na trudności w zakupie twarożku, gdyż od ponad dwudziestu lat mieszkam w Niemczech i mam jedynie łatwy dostęp do serka homogenizowanego. Wyczytałam jednak w Waszych poradach, że to nie to. W najlepszym razie mogłabym kupić w tzw.?ruskim? sklepie, biały ser w gomółce, który z konsystencji przypomina naszą krajankę. Nie bardzo jednak widzę, żeby po dodaniu do niej 3 łyżek oleju lnianego i 2 łyżek mleka czy kefiru, powstało coś, co można by połączyć z płatkami owsianymi czy musli. Pewnie nadawałoby się to raczej do smarowania chleba.
    Interesuje mnie również kwestia oleju kokosowego, gdyż na liście produktów zakazanych, jaką wręczono mojemu mężowi przy wypisie ze szpitala po przebytym zawale serca, jako pierwszy figurował właśnie tłuszcz kokosowy.
    Ponoć jest on najzdrowszym nasyconym kwasem tłuszczowym i ma, między innymi, zapobiegać przesuszeniu skóry, które od początku stosowania diety odczuwam.
    Skuteczność działania oleju lnianego testowałam przez ostatnie trzy tygodnie, przyrządzając pastę z takiego serka jaki miałam do dyspozycji, czyli homogenizowanego i 4 łyżek oleju.
    Wielokrotnie dokonywane w ciągu dnia mierzenie ciśnienia wykazało znaczący jego spadek bezpośrednio po spożyciu śniadania (musli), tendencja ta utrzymywała się do późnego popołudnia, natomiast wieczorem ciśnienie wzrastało do 145 mm Hg i rano było tak samo wysokie.
    Muszę dodać, że całą porcję pasty spożywałam w trakcie śniadania.
    Biorąc pod uwagę fakt, że nie pracuję i prowadzę spokojny tryb życia, myślę, że w wypadku konieczności prowadzenia bardziej aktywnego życia, przy takim zabezpieczeniu, moje ciśnienie narażone byłoby na ciągłe skoki.
    Nie bardzo chcę wracać do tabletek, które odstawiłam na ten okres, jednak nie bardzo też mogę pozwolić sobie na stosowanie tak restrykcyjnej diety. Byłabym z tym sama w rodzinie, a poza tym, wegetarianizm nie jest dla mnie najmilszą wizją.
    Czy to jest tak jak przy tej tłustej diecie Kwaśniewskiego, że albo wszystko, albo nic? Ona ponoć też działa.
    Nie wiem jak to zrobić, żeby jednak skorzystać z dobrodziejstwa tej diety i nie truć się lekarstwami, a jednocześnie żyć w miarę normalnie.
    Dzisiaj spróbowałam zemulgować olej w profilaktycznej dawce, czyli dwóch łyżek, z pół litrem kefiru, ale pomiary ciśnienia wykazują niską skuteczność tego zestawu.
    Pozdrawiam serdecznie

    Bożena

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *