Dieta dr Budwig – najczęstsze błędy w stosowaniu diety

Gdy mój teść Bogdan 10 lat temu rozpoczynał dietę dr Budwig, nie dysponowaliśmy tak szczegółową wiedzą, jak obecnie i zrobiliśmy wiele błędów stosując ją w praktyce.

Na przykład, w pierwszy dzień diety teść zamiast wypić z sokami 250 mg zmielonego siemienia, wypił… 250 ml oleju lnianego… Skończyło się to oczywiście silną biegunką i bólami wątroby, ale były to na szczęście objawy krótkotrwałe, które przypisaliśmy intensywnej detoksykacji :). Powtórzone (po ok. 6 miesiącach stosowania diety) badanie TK wykazało, że wątroba była w idealnym stanie w porównaniu ze stanem sprzed rozpoczęcia diety. Tak więc wypicie tak dużej ilości oleju w I dzień jednak nie zaszkodziło! Trzeba jednak pamiętać, że osoby ciężko chore nie powinny być narażane na dodatkowe, niepotrzebne problemy zdrowotne.

Do najczęstszych błędów w stosowaniu diety należy:

  1. Nie przestrzeganie zasad prowadzenia etapu przejściowego.
  2. Nie przestrzeganie zasad diety.
  3. Nie przestrzeganie reguł zdrowego trybu życia.
  4. Przerwanie diety w czasie kryzysu ozdrowieńczego.
  5. Przerwanie diety po uzyskaniu pierwszych zadowalających efektów.
  6. Słodzenie cukrem i picie dosładzanych, gotowych soków, jogurtów itp.
  7. Korzystanie z nieświeżego oleju.
  8. Korzystanie z tłustego nabiału.
  9. Korzystanie z gotowego, odtłuszczonego siemienia lnianego.
  10. Korzystanie z nieekologicznej żywności, skażonej pestycydami i konserwantami.
  11. Korzystanie z żywności mrożonej, puszek i odgrzewanych posiłków.
  12. Nie korzystanie z soku z kiszonej kapusty.
  13. Nie korzystanie z Linomelu.
  14. Nie korzystanie z soku z papai i ananasa.
  15. Nie korzystanie z „zabiegów ratunkowych” w przypadkach ciężkich.
  16. Nie korzystanie z technik relaksacyjnych.
  17. Stosowanie leków chemioterapeutycznych, przeciwbólowych, sterydowych itp.
  18. Stosowanie kosmetyków, szczególnie tych zawierających filtry UV.
  19. Stosowanie syntetycznych witamin.
  20. Prowadzenie diety wbrew woli pacjenta.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Najczęstsze pytania i problemy związane z dietą dr Budwig, Szczegółowe zasady diety dr Budwig. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Dieta dr Budwig – najczęstsze błędy w stosowaniu diety

  1. Lukasz pisze:

    Witam wszystkich.

    Czy ktos z użytkowników forum ma doświadczenie związanie z tłoczeniem oleju z lnu ta Ukraińską prasa:

    ?????????? ???-4:

    http://elmotor.com.ua/taxonomy/term/6

    Mam jeszcze jedno pytanie.

    Jest istnieje wiele problemow z olejami np z lnu i innymi tłoczonymi na zimno (proces tłoczenie – temperatury, światło, utlenianie itd, przechowywanie, termin ważności do spożycia, cala logistyka z dostarczeniem do odbiorcy w odpowiednich warunkach itd, koszt).

    Dodatkowo olej to produkt przetworzony (mechanicznie, wpływ temperatury, tlenu, światła). Nie ma wszystkich składników co ziarno (olej to głownie kwasy tłuszczowe i inne składniki z ziarna – witaminy itd, w wytłokach zostaje sporo cennych składników).

    W związku z tym nasuwa się mi takie pytanie:

    Czy nie lepiej spożywać świeżo zmielone (np w młynku) ziarna zamiast olej?

    Wydaje się, ze jest to o wiele tańsze, prostsze, łatwiejsze. W ten sposób spożywamy wszytki składniki (a nie jak w oleju tylko pewna wyselekcjonowana ich ilość – głownie chodzi o kwasy tuszowe), odpadają wszystkie wymienione wyżej problemy związane z produkcja/dystrybucja/przechowaniem oleju.

    Jeżeli chodzi o siemię lniane to podobno zalecana dawka dzienna ziaren to 50 gr dziennie, ponieważ zawiera amigdalinę, niemniej jednak spożywanie nawet 250 gr dziennie (raz lub wielokrotnie) podobno nie ma skutków ubocznych:

    http://www.primanatura.pl/faq-czy-250-g-siemienia-dziennie-nie-zaszkodzi/

    Jeżeli założymy, ze w ziarnie lnu jest ok. 35% tłuszczów:

    http://www.zlotopolskie.pl/ile-oleju-w-oleju

    to 50 gr ziaren odpowiada 17.5 gr (trochę więcej niż 1 łyżka)
    250 gr odpowiada 87.5 gr (około 6 łyżek).

    Dodatkowo, czy w takim razie, w celach profilaktycznych nie lepszym byłoby spożywanie 50 gr mielonego ziarna lnu (i/lub inne ziarna zgodnie z zapotrzebowaniem) zamiast bawić się w oleje ?

    Czy spożywanie oleju u osób chorych w połączeniu z mielonymi ziarnami (np dieta dr Budwig) wynika z tego, ze należy dostarczyć o wiele więcej kwasów tłuszczowych (i łatwiej przyswajalnych z leju niż z ziarna) ?

    Pozdrawiam,
    Lukasz

  2. Basia pisze:

    Witam,
    mam pytanie odnośnie twarogu. Stosowałam przez jakiś czas chudy twaróg w kostkach do pasty, ale ostatnio znalazłam na youtubie i w zagranicznych artykułach nt diety dr Budwig informacje, że powinien to być serek typu serek wiejski, ziarnisty. Faktycznie zrobiłam dziś pastę na ww.serku i jej konsystencja w końcu przypomina majonez, który ponoć powinna przypominać. 1.Czy serek wiejski jest wg Państwa właściwym nabiałem do stosowania w paście ? Czy jednak twaróg chudy w kostkach , który jednak wydaje się znacznie bardziej toporny w łączeniu z olejem. Czy oba są ok ? W artykułach anglojęz.pojawia się w przepisach na pastę „cottage cheese” to nasz typowy serek wiejski, ziarnisty, choć w niektórych tłumaczeniach można też uznać, że chodzi o twaróg. Człowiek głupieje. I do tego jeszcze pyt.odnośnie tolerancji nabiału. Nie jest ona u mnie najlepsza, tj po twarogach przelewanie w jelitach sporadyczne, lekkie problemy skórne. Jest to do wytrzymania jednak czy starając się wrócić do zdrowia przy poważnej chorobie nie szkodzę sobie bardziej stosując ww? Ubijanie oleju z żółtkiem czy serkiem kozim jakoś mi się nie widzi, a wersja pierwotna jednak bardzo mi smakuje. Więc pyt.2. Jak Państwo sądzą, czy mogę stosować bezpiecznie pastę wg tradycyjnego przepisu mając lekką nietolerancję nabiału ?
    Pozdrawiam,
    B.

    • Alicja (Primanatura) pisze:

      Pani Basiu, „cottage cheese” to ser podpuszczkowy – „ścinany” enzymem, a nie kwaszony (kwaszenie mleka to naturalne ścinanie białek mlekowych kwasem mlekowym produkowanym przez bakterie mlekowe). Anglosasi znają tylko „cottage cheese” i taki tylko mają w sprzedaży. Kwaszone produkty uznają za produkty zepsute :) Nie znają twarogów z naturalnie ukwaszonego mleka, stąd w angielskiej literaturze na temat diety dr Budwig pojawia się właśnie dostępny tam „cottage cheese” nazwany u nas „serkiem wiejskim” albo serkiem grani. Najczęściej ma on spory dodatek śmietany i to moim zdaniem dyskwalifikuje go z użycia w diecie dr Budwig, ale Anglosasi nie mają wyjścia i muszą stosować taki :)

      Nasz typowy polski chudy twaróg w kostkach jest moim zdaniem najlepszy do pasty. Bardzo dobrze miesza się z olejem, o ile mieszany jest w blenderze/mikserze i dodaje się do niego płynu (maślanki, kefiru, wody) do uzyskania odpowiedniej konsystencji majonezu. Co do alergii, dr Budwig zapewniała, że pasta dr Budwig przyrządzona z twarogu jest bardzo dobrze tolerowana przez wszystkich, także przez osoby, które wcześniej nie tolerowały kazeiny bądź laktozy, dzięki zemulgowaniu z olejem. Musi Pani to sprawdzić na sobie. Pozdrawiam ciepło!

      • Basia pisze:

        P.Alicjo pięknie dziękuję za odpowiedź, wracam zatem do naszych twarog?w , dodaję kefiru teraz więcej. Mam też jeszcze jedno pytanie, wierzę, że pomoże mi Pani rozwiać obawy.:
        Stosowałam wcześniej, przed chemią diet? i pastę dr Budwig, ale w artykułach nt naturalnych metod leczenia bardzo często powtarzają się trzy zakazane produkty przy nowotworach. Cukier rzecz jasna, mięso, i nabiał.. Zaprzestałam więc spożywania pasty. Jednak chemia spowodowała u m.in.ogromny spadek wagi, waga półpi?rkowa obecnie, a zawsze byłam chuda to teraz..bardzo niepokojące, wróciłam więc do pasty z nadzieją, że poza pomocą w nabraniu wagi pomoże wr?cić do zdrowia. Co Pani sądzi nt doniesień nt szkodliwości nabiału, a odkryciami, metodą dr Budwig ? Z jednej strony krzyczą „Żadnego nabiału”, a z drugiej doniesienia o leczących, dających nadzieję właściwościach pasty opartej przecież na twarogu, tym ‚strasznym’ nabiale. Jak się do tego odnieść, głupieję w tym natłoku informacji. M?j stan jest poważny,jestem młoda,chcę sobie dać jak najwięcej szans. Proszę bardzo o pomoc w rozgryzieniu tej nabiałowej kwestii ;-)
        Pozdrawiam serdecznie p.Alicjo,
        B.

  3. Dorota Wojewoda pisze:

    Moja bratanica rozpoczela diete, jednakze poddaje sie radio terapii i dostaje sterydy,ma raka mözgu i cierpi na padaczke, ma 35 lat, jest po chemi.Niestety nie ma odwagi nie poddac sie „leczeniu” zaleconemu przez lekarzy… jezeli bedzie dalej po radio terapii i skonczonej terapii sterydami prowadzila diete to moze liczyc na poprawe ? ta dieta jest dobra rowniez dla „zdrowych” ludzi, wiec moze ma sens ja prowadzic pomimo radio i sterydöw? Prosze o wskazöwki. D.Wojewoda

  4. Magda pisze:

    Witam, znalazłam taka informację ,, Dr Budwig informowała także o dosyć niepokojącym aspekcie jej terapii. Ostrzegała, że jeśli po zniknięciu guzów i przerzutów wróci się do spożywania przetworzonego mięsa lub pokarmów podawanych w restauracjach bądź do innych pokarmów z dodatkiem konserwantów i syntetycznych prze-ciwutleniaczy, może dojść do nagłego wzrostu liczby cancero-benów (mikrobów raka). W tym stadium nie pomogą już ani cysteina, ani lniany olej i tacy pacjenci mogą umrzeć w ciągu kilku tygodni. Mniej zdrowe pokarmy można wprowadzać powoli i bez zbytniego zagrożenia dopiero po pięciu latach.” Jestem zmuszona przerwać dietę – pobyt w szpitalu . czy tzn, że mogę sobie mocno zaszkodzić ? Diete stosuję od 6- mcy . Nie wiem czy mi pomogła…

    • Anna pisze:

      Pani Magdo, i jak? proszę napisać czy pani przerwała dietę, czy wszystko w porządku i czy była lub jest poprawa

  5. Diety pisze:

    Najlepsza dieta to taka która jest dopasowana przez specjalistę dietetyka do danej osoby. Diety maja różnorodne działanie na organizm warto przed rozpoczęciem jakiejkolwiek uzyskać jakakolwiek poradę od specjalisty czy dieta wyżej będzie tobie odpowiadać.

  6. Katarzyna pisze:

    Witam, zwróciłam uwagę na punkt 18 w liście popełnianych błędów – stosowanie kosmetyków, szczególnie tych zawierających filtry UV. Proszę o rozwinięcie tego tematu.

    • Bronek pisze:

      wg badań kosmetyki z filtrami UV nie zmniejszają ryzyka wystąpienia nowotworu, zwiększają je nawet w pewnym stopniu (przynajmniej niektóre, nie wiem, czy wszystkie)

  7. Zanet pisze:

    Jednym z mozliwych beldow jest niestosowanie ekologicznej zywnosci. Zastanawiam sie jak Panstwo zorganizowali ekologiczne warzywa? Jest je bardzo ciezko dostac.

    • Urszula pisze:

      zGADZAM sie z Toba warzywa dzisiaj,ekologiczne,trudno kupic,ale moim zdaniem najpewniejsze to te z dzialek przydomowych i ogrodkow dzialkowych.Tak tez robie, kupuje u znajomych dzialkowiczow lub u gospodarzy na bazarze.TO, ZE MARCHEW JEST niewymiarowa i ubrudzona ziemia zupelnie mi nie przeszkadza i daje gwarancje,ze pochodzi z pola polskiego rolnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *