Dieta dr Budwig – kompleksowe podejście

Dieta dr Budwig to kompleksowa terapia naturalna. Od strony dietetycznej detoksykuje i dostarcza choremu ciału te składniki odżywcze, które są mu niezbędne do wyzdrowienia. Równolegle wymaga wprowadzenia w życiu pacjenta zmian tak, aby:

  • przywrócić mu zdrowy rytm codziennych aktywności (sen, higiena, jedzenie, wysiłek fizyczny, relaks), w tym ogromnie ważny czas przebywania na zewnątrz w naturalnym środowisku (rola słońca)
  • oczyścić najbliższe środowisko z zanieczyszczeń oraz ze źródeł szkodliwego promieniowania elektromagnetycznego (zdrowe funkcjonowanie każdej komórki uzależnione jest od właściwych potencjałów elektrycznych).

Dr Budwig wiele razy zwracała uwagę, że jej diecie musi towarzyszyć zmiana w stylu życia. Zatem oprócz przestrzegania reguł żywieniowych chory musi bezwzględnie pamiętać o:

  • zakazie palenia tytoniu,
  • codziennym ruchu  na świeżym powietrzu (osoby leżące trzeba codziennie werandować w słońcu, na balkonie lub przy otwartym oknie)
    Osobom wycieńczonym chorobą, dr Budwig zalecała spędzanie jak największej ilości czasu na zewnątrz, w słońcu. Swoich pacjentów zawsze najpierw wyprowadzała z sal szpitalnych, aby mogli w pełni korzystać z dobrodziejstw, jakimi natura obdarza nas dzięki światłu słonecznemu.
  • stosowaniu odzieży tylko z naturalnych włókien (len, bawełna, jedwab, wełna),
  • stosowaniu wyłącznie prostych, naturalnych kosmetyków,
  • korzystaniu ze zdrowych materacy (z naturalnymi wypełnieniami, nie zawierających elementów metalowych, tj. bez sprężyn)
  • codziennych naprzemiennych prysznicach
  • rezygnacji z oglądania telewizji
  • oraz w bardzo ciężkich przypadkach: wspomaganiu nacieraniami , okładami lub/i lewatywami z oleju lnianego lub – jeśli są dostępne – z olejów ELDI.

Dr Budwig w pełni zdawała sobie sprawę z wpływu, jaki na powodzenie leczenia ma stan emocjonalny pacjenta. Dlatego tak ważne było dla niej, aby pacjent nie odczuwał niepokoju oraz niezadowolenia. Jest to istotne nawet na etapie przygotowywania potraw: posiłki powinny być gotowane dla chorego z miłością, a danie na talerzu powinno zachęcać do jedzenia. Równie ważne było dla niej, aby – w przypadku zaistnienia jakichś konfliktów w rodzinie, w życiu uczuciowym – pacjent dążył do ich pomyślnego dla siebie i innych rozwiązania. Życie w długotrwałej depresji obniża zdolności do leczenia, szczególnie jeśli stres leży u podłoża rozwoju choroby. Relaksacji sprzyjają:

  • słuchanie muzyki,
  • ćwiczenia oddechowe,
  • śmiech,
  • ćwiczenia fizyczne,
  • spacery.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Szczegółowe zasady diety dr Budwig, TO może pomóc i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Dieta dr Budwig – kompleksowe podejście

  1. Empuza pisze:

    Witam Pani Alicjo, mama ma IV stopień raka szyjki macicy. Zaczynają się problemy z nerkami – parametry nerkowe na granicy normy, w jednej nerce wodonercze i brak filtracji – czy przy takich problemach z narkami można stosować lewatywy i nacirania olejem? Czy nie oslabi to dodatkowo nerek? Dodatkowo mama ma wysoką wartość białych krwinek tj. ok. 20 tys. Bardzo dziękuję za odpowiedz. Ps. Gdzie dostać olej eldi?

  2. Kamila pisze:

    Mam pytanie dotyczace osób zdrowych czy stosowanie tej diety jest właściwe???czy raczej nie stosować?

  3. zszywka pisze:

    A co z Panem „pasazer na gape”? Mam podobny problem tyle tylko, że zaawansowany i z osłabionym organizmem przez zmuszenie przez „służbę zdrowia” do podania 6-ciu kursów chemioterapii :(
    DZIĘKUJĘ
    – zszywka

  4. sreberko pisze:

    Czy osłanianie organizmu srebrem koloidalnym przed bakteriami i wirusami podczas terapii może mieć korzystniejszy wpływ na przebieg leczenia ? Zmiana koloru skóry argyria w razie przedawkowania jest sporą ceną za wyleczenie raka chociaż nie wierze że mała ilość może zabarwić skórę bo srebro odkłada się w ciele. Pomimo stosunkowo niewielkiej zawartości srebra w naszym organizmie pełni ono w nim ważne funkcje – jedną z nich jest wzmacnianie układu odpornościowego. W dzisiejszej żywności brak srebra więc rośliny z ekologicznych terenów zawierają je. Srebro posiada zdolność wiązania się z grupami tiolowymi, co hamuje oddychanie bakteryjne, uszkadza replikację komórek poprzez wiązanie z bakteryjnym DNA. W zetknięciu z wirusem, grzybem, bakterią czy jakimkolwiek jednokomórkowym patogenem srebro koloidalne działa jak katalizator hamując działanie enzymów, które umożliwiają organizmom jednokomórkowym oddychanie. W rezultacie w ciągu kilku minut organizmy te giną. Niektóre badania wskazują, że jest ono lekiem przyszłości m.in. w leczeniu raka. Jedyny minus że może zabijać dobroczynnie działające bakterie ale przecież można pić kefiry i jogurty 0%. Przyznam że obecnie stosuję srebro koloidalne a wiadomo że zosało wyparte przez antybiotyki ze względu na cenę bo kiedyś drogie było wytwarzanie czystego srebra. Obecnie srebro koloidalne jest zakazywane w wielu krajach
    Ponieważ komórki ssaków posiadają zupełnie inną powłokę(nie ma peptydoglikanów), srebro nie oddziałowuje na nie.
    Podobno cząsteczki nanosrebra nie akumulują się w organiźmie bo są małe i ulegają wydaleniu. Wiążąc się z grupą tiolową niewiadomo czy wystarczy jej dla kwasów linolowych. I sprawa wyjałowienia układu pokarmowego można zastosować lakcid – jak przy normalnej terapii antybiotykami. Chociaż mniej kłopotu może być w leczeniu witaminą B17 i srebrem.
    Z drugiej strony wyjałowienie ukł. pokarmowego wiąże się ze słabą przyswajalnością składników odżywczych.

    • Alicja (Primanatura) pisze:

      Czy osłanianie organizmu srebrem koloidalnym przed bakteriami i wirusami podczas terapii może mieć korzystniejszy wpływ na przebieg leczenia ?

      Mam bardzo niewielkie doświadczenie w stosowaniu srebra koloidalnego. Podawałam je sobie i córkom zawsze bardzo krótko i tylko w przypadku ostrych stanów infekcyjnych śluzówki lub skóry. Dlatego nie mogę się ustosunkować do długotrwałego stosowania srebra w przypadku choroby przewlekłej. Dr Budwig nie wspomina o takowej suplementacji w swojej diecie.

      Wydaje mi się jednak ważne, aby zwrócić uwagę, że „rekonstrukcja” prawidłowej flory bakteryjnej w jelitach nie jest łatwa. Masowo produkowany nabiał nie zawsze jest źródłem właściwych bakterii. Bardzo często zawiera zarodniki pleśni :( Nie wystarczy połknąć lakcid, aby przywrócić równowagę bakteryjną. Dobre bakterie muszą trafić na „właściwe podłoże”. Ich „zagnieżdżenie” chwilę trwa. Muszą wywalczyć swoje miejsce. Nie są przecież jedynymi mieszkańcami naszego wnętrza:) Jeśli po podaniu kapsułki znów zastosujemy antybiotyk, bakterie z kapsułki nie mają szans na przetrwanie :(

  5. sreberko pisze:

    Jak odróżnić zapalenie od raka (filmik na znanym kanale)
    /watch?v=oJE9HRU1-9g

  6. jagoda pisze:

    Moj problem stanowia guzki tarczycy , ktore towarzysza mi od 2001r.poczatek ich mial tedencje powiekszajaca, aktualnie wyniki wskazuja tedencje pomniejszajaca ich strukture,ale lekarz uporczywie namawia mnie na biopsie cienkoiglowa ja ozcywiscie odwlekam,bo wiem ze takie szarpanie guzka nie pomoze mi w wyzdrowieniu, a wrecz odwrotnie.pomóżcie mi dowiedziec sie o tym schorzeniu cos wiecej, a moze odpowiednia dieta skloni organizm do uzdrowienia.

  7. "pasazer na gape" pisze:

    Pani Alicjo, Jeszcze jedno pytanie, dlaczego przy rozpoczeciu diety dr Budwig zalecane jest przyjecie jednorazowo 250 gram siemienia lnianego,(czy zmielonego? i z czym zmieszanego?).
    Serdecznie pozdrawiam, Andrzej

    • Alicja pisze:

      W przypadku etapu przejściowego, w trakcie jednego dnia trzeba zjeść 250 g mielonego siemienia lnianego, wymieszanego z sokiem lub szampanem. Szczegółowe informacje znajdują się tutaj: http://www.primanatura.pl/dieta-dr-budwig-etap-przejsciowy-c/

      Nie znalazłam wyjaśnień dr Budwig na temat tego, czemu wg niej służy taka procedura. Podejrzewam, że może chodzić zarówno o silną detoksykację, jak i… bardzo gwałtowne natarcie na komórki nowotworowe nitrylozydami cyjanogennymi siemienia w celu zainicjowania apoptozy komórek nowotworowych…

      • "pasazer na gape" pisze:

        Pani Alicjo, po zjedzeniu tych 250g w 5 porcjach, teraz codziennie oprucz pasty, pije 2 szklani soku z Papai z 8 (2×4) lyzkami zmielonego siemienia lnianego. Otoz od tygodnia w ciegu dnia i czsami w nocy, mam stan podgoraczkowy 37.6 przez 3-4 godz. i wraca do normy 36.6, to sie powtarza 3-4 x na dobe. Czym to wytlomaczyc?
        Jednoczesnie nie czuje poprawy w przechodzeniu wiekszych kesow przez wpust do zoladka.
        Serdecznie pozdrawiam, Andrzej

      • "pasazer na gape" pisze:

        Pani Alicjo, czemu zniknelo moje pytanie do Pani: jakie moga byc powody kilkakrotnego(3-4)na dobe stanu podgoraczkowego 37.6 trwajacego 3-4 godziny i wracajacego do normy 36.6? Trwa to od tygodnia kiedy pije 2x dziennie szklanke soku z papai ze zmielonym siemieniem lnianym 2×4 plaskia lyzka? Dalej normalnie pasta z olejem lnianym 2x dziennie. Serdecznie pozdrawiem Andrzej

      • "pasazer na gape" pisze:

        W poniedzialek wyslalem do Pni pytanie, we wtorek ani pytania ani odpowiedzi, we wtorek ponowilem to samo pytanie, dzisiaj w srode ani pytania ani odpowiedzi, jakas gra w chowanego? pozdrawiam, Andrzej

        • Alicja pisze:

          Niestety nasza ochrona przeciwspamowa wymaga ręcznej akceptacji komentarza. A ja właśnie jestem na feriach, gdzie z internetem jest kiepsko. Zatem tylko bardzo króciutko teraz, a po powrocie szerzej. Gorączka oznacza mobilizację układu odpornościowego, a więc stan zapalny trwa nadal, co moim zdaniem oznacza dobrą wiadomość.

  8. "pasazer na gape" pisze:

    Pani Alicjo, chyba sie nie zrozumielismy, ja czuje sie dobrze, pracuje normalnie, robie zakupy, chodze do klubu,itd. watroba, nerki,trawienie,bez zaklocen, 4 miesiace temu zaczolem odczuwac dyskomfort
    przy przechodzeniu wiekszych kawalkow jedzenia z przelyku do zoladka i moja dociekliwosc skonczyla sie tak jak opisalem powyzej. Diete dr Budwig stosuje od 2 miesiecy zgodnie z zaleceniami w dawkach maksymalnych, olej lniany i siemie lniane od sprawdzonego producenta.
    Od 3 tygodni powoli pogarsza sie przelykanie, czyli powoli rozrasta sie nowotwor, dlaczego? dlaczego nie hamuje tego dieta? Biochemicy nie widza bledow w
    opisie badan dr Budwig, gdzie wiec tkwi przyczyna braku efektow diety przy tak wczesnym zdiagnozowaniu?
    Andrzej

    • Alicja pisze:

      Procesowi leczniczemu zwykle towarzyszy proces zapalny z obrzękiem okolicznych tkanek. W tym czasie w rejon guza powinny napływać z krwi i limfy duże ilości białych ciałek krwi. Z ich pracy wynika m.in. okresowe gromadzenie się toksyn z rozpadu chorych komórek, które w końcu zostają sprzątnięte przez makrofagi. Jednak nie jest to proces natychmiastowy. Tak więc moim zdaniem alternatywą dla chorobowego rozrostu guza może być obrzęk zapalny.

      Czy stosuje Pan w diecie sok z kiszonej kapusty oraz sok z ananasa lub papai?

      • "pasazer na gape" pisze:

        Pani Alicjo! dziekuje za trafa ocene – obrzek zapalny – to tumaczylo tak szybko narastajace trudnosci w przechodzeniu pokarmu do zoladka. Odstawilem wszelka diete i przez 3 dni pilem tylko
        co 3-4 godziny soki z lodowki (z ananasa i papai – chodzi o enzymy trzustki? sok z kiszonej kapusty?) i w 3 dniu wszystko wrocilo do normy. Czy siemie lniane mozna zamienic na witamine B17? wspomina o niej dr budwig.
        Pozdrawiam, Andrzej

        • Alicja pisze:

          No to bardzo się cieszę! Gdyby powodem Pana kłopotów miał być rozrastający się guz, trudno sobie wyobrazić poprawę w ciągu zaledwie 3 dni…

          „Żywe” soki z ananasa i papai zawieraja bardzo aktywne enzymy trawiące białka: bromelainę i papainę. Dodanie do nich zmielonego na świeżo siemienia lnianego jeszcze bardziej aktywizuje te enzymy. Ich działanie jest dla nas korzystne z wielu powodów, m.in. działają przeciwzapalnie, ale jednocześnie wspomagają prace układu odpornościowego dostarczając mu enzymy do trawienia zarówno otoczek białkowych komórek nowotworowych (to pierwszy istotny etap likwidacji tych komórek) jak i reszt białkowych po zakończonej likwidacji.Sokowi z kiszonej kapusty postaram się w przyszłości poświecić odrębną notkę. Jego przeciwzapalne a jednocześnie prozdrowotne właściwości są znane od starożytności. Niestety współczesny człowiek pędzi do apteki po altacet, bo boi się wygłupić okładając obrzęk zmacerowanym liściem kapusty.

          Wracając do Pana pytań… Nie znam źródeł, z których wynikałoby, że dr Budwig polecała zażywanie witaminy B17 (rozumianej jako czysty ekstrakt). Jednakże związki, z których wywodzi się witamina B17, są istotnym, CODZIENNYM elementem leczniczym w diecie dr Budwig. Występują w mielonym na świeżo siemieniu lnianym. Wiecej info na ten temat znajdzie Pan tutaj: http://www.primanatura.pl/czy-siemie-lniane-jest-toksyczne/

          Pozwolę sobie na koniec zwrócić uwagę, że picie wyłącznie zimnych płynów nie jest wskazane. Trzy razy dziennie powinno się wypić ciepłą herbatę (zieloną, ziołową, owocową), co m.in. znacznie ułatwia pracę wątrobie – jednemu z bardziej obciążonych narządów w tej chorobie. Poza tym polecam Panu gorąco rozgotowaną owsiankę, która stanowi podstawę dla stałych posiłków w początkowej fazie diety. Podobnie jak z kapustą, zapomniano o tym, jak wiele niesie ze sobą korzyści dla zdrowia (np. zawiera immunostymulujące betaglukany!).

          • "pasazer na gape" pisze:

            Pani Alicjo, Te zimne soki z lodowki pilem z mysla o „obrzeku”, zeby szybciej ustapil. Dzisiaj dostalem nowa dostawe sokow z Papai i bede je pil ze zmelonym siemieniem lnianym. Czy moze mnie Pani skontaktowac z osobami stosujacymi diete duzo dluzej? Potrzebuje takiego wsparcia ze wzgledu na umiejscowienie
            Serdecznie pozdrawiam, Andrzej

          • Alicja pisze:

            Poprosiłam parę osób o zgodę na przesłanie Panu kontaktów. Czekam na odpowiedź. Pozdrawiam!

  9. "pasazer na gape" pisze:

    Pani Alicjo, nie zrozumielismy sie, jestem w pelni samodzielny, calymi dniami zalatwiam sprawy, zakupy itp, USG zoladka wykazalo prawidlowa prace watroby, nerek, trzustki, czyli bez przerzutow, taki byl(cel) RTG-pluca czyste. Wpust do zoladka troche lejkowaty i dlatego mialem dyskomfort w przelykaniu wiekszych kawalkow, musialem drobno pogryzdz, ale zjadalem wolniej cale posilki 3x dziennie, nie chudlem, zylem prawie normalnie.Diete dr Budwig stosuje od 25.10 wiec prawie 2.5 miesiaca, olej lniany rano i wieczorem po 50ml, twarog (0%tluszczu) po 60g, kefir, lub maslanka 0% tluszczu, siemie lniane 2x po 4 lyzki rozdrobnione w mlynku do kawy i wszystko zmiksowane w sloiku blenderem w odpowiedniej kolejnosci na dwie porcje dziennie. Problemem jest zwezajace sie swiatlo wpustu do zoladka (od kilkunastu dni) czyli rozrost nowotworu, dlaczego? Czy cos niprawdlo stosuje w polecanej diecie?
    Czemu to przypisac? Pozdrawiam, Andrzej

  10. "pasazer na gape" pisze:

    Prosze o rade i komentarz, 02.11.2010 otrzymalem nastepujacy Wynik Badania Biopsyjnego z guza podwpustowego; w 2 wycinkach(na 6)naciek raka gruczolowego G3,typ jelitowy wg Laurena.
    Ponowilem badania w innej klinice nie mowiac o w/w wynikach. Otrzymalem 15.12.2010r(na urodziny)z Kliniki Gastroenterologii podobne rozpoznanie; Guz wpustu zoladka, rozpoznanie histopatologiczne:CARCINOMA MUCOCELLULARE EXULCERANS. Medycyna naturalna nie jest mi obca i juz od 25.X. stosuje diete dr Budwig w maksymalnych dawkach. Od 3 tygodni zwiekszaja sie trudnosci w polykaniu, pasta drBudwig bez problemu,kawalki pokarmu po paru kesach-niechetnie. Chirurg-onkolog po przejzeniu dokumentacji zalecl szybka operacje calkowitego usuniecia zoladka. Tomografia wykazala; okrezny naciek czesci wpustowej zolodka, sciana na odcinku ok.50mm pogrubiala do 14-21mm. Samopoczucie mam dobre, nic mnie nie boli,nie chudlem do tej pory ale teraz zaczolem,jak jadam tylko 1/4 obiadu. Poradzcie co dalej robic z tym pasazerem? Czy uda sie uniknac skalpela? Oczekuje szybkiej odpowiedzi. Andrzej

    • Alicja pisze:

      Panie Andrzeju, nikt z nas nie jest lekarzem, dlatego nie możemy dać porady, jakiej Pan oczekuje.

      Całkowite usunięcie żołądka to drastyczne posunięcie. Trudno wyobrazić sobie zdrowe funkcjonowanie po takim zabiegu, może się on jednak okazać konieczny. Jeśli zdecyduje się Pan na alternatywę, na pewno ważne będzie wypełnianie zaleceń obranej metody w 100%, minimum przez 3 miesiące. W tym czasie zwykle efekty naturalnych terapii są widoczne. W przypadku zaawansowanych problemów trawiennych (podobnych do Pana przypadku), dr Budwig opracowała fazę przejściową dla swojej diety leczniczej: http://www.primanatura.pl/dieta-dr-budwig-etap-przejsciowy-b/

      Ma Pan zapewne już wiele informacji zarówno od lekarzy, jak i z alternatywnych źródeł. Przy wyborze metody leczenia musi się Pan kierować swoją intuicją… Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

    • Anonim pisze:

      Jak odróżnić stan zapalny od raka

      http://www.youtube.com/watch?v=oJE9HRU1-9g

  11. no pisze:

    no proszé tylko opinie ktore sa wygodne sa zamieszczone, prosze zamiescic rowniez ta – ze dieta jest beznadziejna bo daje wiare tym ktorym juz nic innego nie pozostalo a potem wszystko odbiera kiedy przychodzi smierc! I nawet Ci co stosowali diete jak w podreczniku zapisane i nie wyzrowieli z pewnoscia uslusza: bo cos jednak nie tak Panstwo zrobili, wypili 12 zamiast 13 szklanek ‚cudu’ w 15 dzien choroby i dlatego w 90tym dniu przyszla smierc ale nie dlatego, ze pacjent mial raka o 4 stopniu zaawasowania, nie wcale nie dlatego, dlatego, ze wie Pan ta jedna szklanka za malo i niestety takie konsekwencje!!! Kretyni Ci co mydla oczy innym!

    • Alicja pisze:

      A co Pani powie o np. chemioterapii paliatywnej?

      • Anonim pisze:

        Z rakiem w 4 stopniu zaawansowania też można żyć. Moja siostra jest prawie 10 lat po operacji czerniaka , właśnie IV stadium. I, mimo tętniaka nieoperowalnego (zbyt duże ryzyko) w jamie brzusznej, żyje. Wcześniej w 1987 roku przeszła w połogu 4 operacje, w tym raka jelita-wycięto Jej 1 m). Oczywiście nie skacze i nie pracuje ciężko – jest na emeryturze- ale … tańczy chętnie.
        Nie trzeba nigdy tracić nadziei. W Jej przypadku nawet lekarze wątpili w szanse …. a jednak.
        Nie wie nic o diecie jw, po prostu wierzy.
        To podstawa.

  12. Henryk pisze:

    Dieta dr Budwig-jest prawdą a świat boi się prawdy to tylko kwestia czasu kiedy prawda rozblyśnie i zaleje radoscią świat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *