
Siemię lniane zawiera substancje cyjanogenne, czyli takie, które mogą przekształcić się w cyjanowodór (kwas pruski, chem. HCN). Dr Budwig jednak przez 50 lat ordynowała swoim pacjentom duże dawki siemienia i oleju lnianego a jej pacjenci nie tylko nie ulegali zatruciom, a wręcz zdrowieli ze śmiertelnych chorób. Jak zatem wygląda realne zagrożenie zatruciem kwasem pruskim w diecie dr Budwig?
Nitrylozydy w siemieniu
Cyjanowodór jest bardzo silną trucizną. Przyjmuje się, że dawka 1 mg kwasu pruskiego na 1 kg masy ciała człowieka grozi ciężkim zatruciem lub śmiercią (LD50 = 1,5 mg na/kg masy ciała). W związku z tym wiele oficjalnych źródeł przestrzega przed spożywaniem siemienia lnianego mielonego samemu na świeżo.
Nasiona lnu (podobnie jak i łodyga oraz liście) zawierają dwa związki cyjanogenne należące do grupy glikozydów nitrylowych (inaczej: nitrylozydów): linustatynę oraz neolinustatynę. Dopóki ziarno jest nienaruszone, związki te są stabilne i nie ulegają przemianom chemicznym. Dzieje się tak, ponieważ glikozydy i aktywujące je enzymy umieszczone są w różnych częściach ziarna i nie stykają się ze sobą. Dopiero w momencie pęknięcia łupiny i naruszenia struktury ziarna, następuje aktywacja enzymów, które rozpoczynają przemianę glikozydów w cyjanowodór. Proces ten nazywamy cyjanogenezą (produktami pośrednimi cyjanogenezy linustatyny i neolinustatyny są: linamaryna oraz lotaustralina).
Cyjanogeneza nie zachodzi, jeśli zmielone nasiona zalejemy gorącą wodą, lub gdy je zagotujemy w wodzie, ponieważ enzym aktywujący przemiany jest białkiem, i jak każde białko w wysokiej temperaturze ulega denaturacji i traci swoje właściwości.
Przeciwnie: zalanie zmielonego siemienia wodą chłodną lub zimną przyspieszy cyjanogenezę (następuje hydroliza nitrylozydów).
Zalanie całego (nie zmielonego) siemienia zimną wodą nie powoduje cyjanogenezy, ponieważ – jak już wcześniej napisałam – w nienaruszonym ziarnie glikozydy nie mają kontaktu z enzymami. Dlatego spożycie śluzów powstałych w wyniku zalania zimną wodą całego siemienia nie powoduje powstania cyjanowodoru.
W diecie dr Budwig zmielone siemię nie jest jednak podgrzewane, ani prażone. Mieli się je zawsze na świeżo i dodaje do soków, szampana lub jogurtu. W tej postaci zjadane jest codziennie, regularnie w stosunkowo dużych ilościach (3-6 łyżek dziennie). Co więcej, w okresie przejściowym (moment rozpoczęcia diety) chory jest zobowiązany do zjedzenia aż 250 g mielonego siemienia w ciągu1 dnia! (zobacz szczegóły) Czy to jest rzeczywiście bezpieczne?
Dr Różański podaje w swojej publikacji na temat nitrylozydów zawartych w siemieniu:
„Zawartość związków cyjanogennych, wg prof. R. Hänsel’a (Instytut Farmakognozji i Fitochemii Uniw. w Berlinie) i prof. O. Sticher’a (Zakład Farmakognozji i Fitochemii ETH w Zürichu, 2007 r.) w nasionach lnu wynosi 0,1-1,5%. Gdy zajmowałem się glikozydami cyjanogennymi przy badaniu stresu u różnych roślin (stres wywołany węglowodorami naftowymi) zawartość glikozydów cyjanogennych w nasionach lnu wynosiła 0,5-0,9%, podczas gdy w grupie kontrolnej (nie poddanej stresowi) – 0,2-0,3%.(…) 1 g linamaryny uwalnia 109,3 mg cyjanowodoru (~105,2 mg CN) „. (zobacz całą publikację dr. Różańskiego)
Siemię lniane używane w diecie dr Budwig pochodzi z upraw ekologicznych, zatem domniemywam, że może zawierać mniejsze dawki nitrylozydów. Przyjmując jednak kontrolnie maksymalne wartości, 250 g siemienia lnianego może zawierać max. nawet 3,75 g glikozydów cyjanogennych, które mogą dostarczyć nawet 410 mg czystego kwasu pruskiego! Załóżmy, że pacjent waży 60 kg. Wówczas na 1 kg wypada aż 6,83 mg cyjanku! Przypomnę, że już dawka 1 mg na 1 kg masy może być dawką śmiertelną, prowadzącą do porażenia oddechowego. Dlaczego jednak taka gigantyczna dawka siemienia nie powoduje zatrucia, jeśli chory stosuje dietę dr Budwig?
Korzystne współdziałanie
Paracelsus zasłynął powiedzeniem, że „to dawka odróżnia truciznę od lekarstwa”. Jednak dawka to nie jedyny czynnik wpływający na stopień szkodliwości substancji toksycznej. Wiadomo, że pewne związki spożywane w towarzystwie innych oddziaływują ze sobą wzajemnie. Okazuje się, że właściwie dobrane towarzystwo może znacznie złagodzić toksyczność substancji wyjściowej, a nawet zamienić ją w lekarstwo. I właśnie w tym tkwi istota zdrowotnych właściwości skądinąd śmiertelnie trującej substancji. Dr Budwig była dyplomowanym farmaceutą. Przemyślała drobiazgowo każdy zalecany w diecie składnik pożywienia, tak, aby współdziałając z innymi maksymalnie wykorzystać jego prozdrowotne właściwości. Przykładem są chociażby pasta dr Budwig, Oleolox oraz Linomel.
W diecie dr Budwig zmielone siemię lniane zjada się albo po uprzednim zmieszaniu z sokami owocowymi, albo w towarzystwie nabiału, miodu i owoców. Posiłek z mielonego siemienia można przygotowywać sobie samemu. Można też skorzystać z półproduktu: Linomelu, który dr Budwig opracowała i opatentowała (grubo zmielone siemię lniane wymieszała z miodem i mlekiem). W ten sposób jednocześnie z siemieniem i jego nitrylozydami dieta dr Budwig dostarcza choremu substancje bogate w siarkę i grupy tiolowe (-SH), takie jak cysteina i metionina. W codziennym jadłospisie aktywna siarka pojawia się codzienne w dużych ilościach, np. w twarożku pasty, czosnku, cebuli (oleolox), płatkach owsianych (!).
Co się dzieje z cyjankiem w obecności siarki?
Zanim wyjaśnię, najpierw muszę przedstawić dwa ważne enzymy: linamarazę i rodanazę.
Linamaraza (inaczej: beta d-glukozydaza) to enzym zawarty w siemieniu lnianym – ten, który aktywuje glikozydy po zmiażdzeniu nasiona. Innymi słowy inicjuje cyjanogenezę. Aktywność linamarazy jest hamowana w środowisku kwasowym (o niskim pH). Zatem wmieszanie zmielonego siemienia do świeżo wyciśniętego soku zabezpiecza je przed gwałtownymi przemianami glikozydów w cyjanowodór.
Rodanaza (inaczej: siarkotransferaza tiosiarczanowa) to enzym obecny we wszystkich zdrowych komórkach, a także w surowych pokarmach, które z natury są bogate w enzymy, np. w surowych owocach, szczególnie owocach jagodowych (a także oczywiście w świeżo wyciskanych sokach). Znajduje się ona również w komórkach człowieka. W obecności aktywnej siarki rodanaza neutralizuje cyjanowodór: przekształca go w tiocyjaniany (inaczej: rodanki, siarkocyjanki). Ich toksyczność jest 200 razy mniejsza od cyjanowodoru! Co więcej tiocyjanki służą do kolejnych korzystnych dla zdrowia transformacji. Rodanaza jest zatem enzymem odtruwającym.
Dr Budwig, świadoma działania tych enzymów umiejętnie zestawiła zmielone siemię lniane z kwasami owocowymi (w sokach owocowych) i aktywną siarką (w postaci grup tiolowych aminokwasów). Dzięki temu cyjanogeneza jest w jej diecie w pełni kontrolowana przez blokowanie linamarazy w środowisku kwasowym lub neutralizowana przez aktywną rodanazę. To nie wszystko.
Od lat niektórzy naukowcy – wbrew oficjalnemu stanowisku medycyny – twierdzą, że komórki chore, które są upośledzone oddechowo mają znacznie zmniejszoną ilość rodanazy oraz zwiększoną ilość linamarazy, w porównaniu z komórkami zdrowymi.
W przypadku dostarczenia cyjanowodoru do komórki zdrowej – o ile do komórki dostarczymy też aktywne związki siarki – występująca tam obficie rodanaza zneutralizuje truciznę, przekształcając ją w rodanek! Wątroba – najbogatszy rezerwuar rodanazy w organizmie człowieka – w miarę potrzeby przekształca cyjanek w wit. B12 (cyjanokobalamina), która dla pacjentów – szczególnie tych chorych na nowotwory – ma ogromne znaczenie, a której przecież brakuje w bezmięsnej, antynowotworowej diecie. Zarówno wit. B12, jak i rodanki, które powstają jako metabolity cyjanowodoru mają liczne pozytywne oddziaływanie na zdrowie (przeciwbólowe, poprawiające nastrój, wydajność procesów metabolicznych i wiele innych). Warto przypomnieć, że pacjenci dr Budwig relacjonowali, że dieta ma bardzo szybkie i skuteczne działanie przeciwbólowe. Po części właśnie za sprawą cyjanogennych związków zawartych w siemieniu…
A co się dzieje w przypadku komórki upośledzonej, nowotworowej?
Są 2 scenariusze:
- W przypadku dostarczenia komórkom nowotworowym nitrylozydów (czyli substratów, z jakich w wyniku cyjanogenezy powstaje cyjanowodór), linamaraza dokona konwersji nitrylozydu do postaci bardzo toksycznego dla komórki cyjanowodoru. Tak powstały w komórce cyjanowodór (lub gotowy cyjanowodór dostarczony bezpośrednio do komórki) nie zostanie zneutralizowany przez rodanazę, ponieważ w komórkach nowotworowych jej brakuje. W efekcie zadziała toksycznie na chorą komórkę, prowadząc do jej obumarcia.
- W przypadku dostarczenia komórkom nowotworowym gotowego cyjanowodoru, nie zostanie on zneutralizowany, bo przecież w komórkach nowotworowych brakuje odtruwającej rodanazy! I tym razem kwas pruski zadziała toksycznie na chorą komórkę, prowadząc do jej obumarcia.
Co ciekawe, alkohol zwiększa toksyczność cyjanowodoru, a przeciez dr Budwig zalecała ciężko chorym pacjentom wypijanie lampki szampana z wmieszanym zmielonym siemieniem lnianym!
Słuszność tej teorii została potwierdzona w latach 40-tych i 60-tych. W 1947 r. naukowcy W. Fishman i A. Anylam opublikowali serię badań, z których wynikało, że komórki nowotworowe rzeczywiście charakteryzują się wysoką aktywnością linamarazy. [1-4]. W 1962 r. chirurg John Morrone wydał raport z przeprowadzonych przez siebie badań na 10 pacjentach nowotworowych z przerzutami, u których zastosował dożylnie leatril (nitrylozyd otrzymywany z pestek brzoskwiń, inna nazwa: amygdalina czyli wit. B17). [5] Obiecujące wnioski z powyższej publikacji zostały poddane w wątpliwość z powodu nie przedstawienia przez autora wystarczających danych. [6]
W latach 80-tych rozpoczęła się dość gwałtowna anty-laetrilowa kampania środowiska farmaceutycznego i jednoczesna zmiana wyników badań naukowych nad wpływem nitrylozydów cyjanogennych na zdrowie (badania te głównie koncentrowały się na amygdalinie). W obliczu tych badań zdyskredytowano prozdrowotne działanie amygdaliny. Zakwestionowano też zależność między poziomem rodanazy i linamarazy od stopnia upośledzenia oddechowego komórki. Najnowsze publikacje pokazują jednak, że jest inaczej.
W 2006 roku naukowcy z Kyung Hee University w Południowej Korei opublikowali badanie, z którego wynika, że zastosowanie amygdaliny u pacjentów z rakiem prostaty wywołało apoptozę chorych komórek [6]. Natomiast jedno z najnowszych badań opublikowane 5 marca 2010 r. (!) a przeprowadzone na Central South University w Changsha w Chinach sugeruje, że rodanaza rzeczywiście nie we wszystkich komórkach występuje tak samo obficie [7]. Uczeni zaobserwowali, że brakuje jej w komórkach o upośledzonych funkcjach oddechowych: w komórkach starzejących się. Badanie zostało wykonane na komórkach nabłonka okrężnicy. Możemy przypuszczać, że analogiczna sytuacja dotyczy i innych upośledzonych oddechowo komórek. A przecież komórki rakowe ZAWSZE są komórkami o zaburzonych procesach oddechowych (fermentują).
Podsumowanie
Abstrahując od aktualnego stanu badań i oficjalnych opinii środowiska medycznego na temat antynowotworowej skuteczności związków cyjanogennych, ponad 50-letnia praktyka dr Budwig pokazała, że regularne dostarczanie pożywienia bogatego w cyjanki w ramach odpowiednio zbilansowanej diety nie jest szkodliwe dla zdrowia i przynosi chorym na nowotwory poprawę stanu zdrowia – to wiemy nie tylko z jej książek, ale i osobistych świadectw wyleczonych pacjentów. Polubmy mielone siemię i korzystajmy z jego leczniczych właściwości!
Uwaga: Osoba korzystająca z diety dr Budwig nie powinna włączać do swojej kuracji syntetycznej amygdaliny, ponieważ zarówno siemię lniane jak i migdały i orzechy stosowane w diecie codziennie, dostarczają choremu dużych ilości związków cyjanogennych i dodatkowa suplementacja mogłaby być niekorzystna dla zdrowia. Glikozydy cyjanogenne z siemienia lnianego są bowiem odpowiednikami amygdaliny, która jest nitrylozydem cyjanogennym pochodzącym z pestek brzoskwiń.
Przeczytaj także, jak nitrylozydy siemienia aktywują papainę w soku z papai.
Literatura:
[1] Fishman, W. & Anylam, A. (1947) „A comparison of the beta-glucuronidase activity of normal, tumor and lymph node tissues of surgical patients” Science 106: 66-67.
[2] Fishman, W. & Anylam, A. (1947) „Beta-glucuronidase activity of blood and tissue of obstetrical and surgical patients.” Science 105: 646.
[3] Fishman, W. & Anylam, A. (1950) „Beta-glucuronidase activity in human tissues.” Fourth Int Cancer Res Congress 6: 1034-41.
[4] Homburger, 1. & Fishman, W. The Physiopathology of Cancer. NYC: P.B. Hoeber, 1955. P.842.
[5] Morrone, J.A. (1962) „Chemotherapy of Inoperable Cancer: preliminary report of 10 cases treated with laetrile” Exp Med Surg 20: 299-308.
[6] Lewis JP: Laetrile (Informed Opinion). West J Med 127:55-62, Jul 1977
[7]Chang HK, Shin MS, Yang HY, Lee JW, Kim YS, Lee MH, Kim J, Kim KH, Kim CJ. „Amygdalin induces apoptosis through regulation of Bax and Bcl-2 expressions in human DU145 and LNCaP prostate cancer cells.” Department of Physiology, College of Medicine, Kyung Hee University, South Korea. Biol Pharm Bull. 2006 Aug;29(8):1597-602.
[8] Yi H, Li XH, Yi B, Zheng J, Zhu G, Li C, Li MY, Zhang PF, Li JL, Chen ZC, Xiao ZQ, „Identification of Rack1, EF-Tu and Rhodanese as aging-related proteins in human colonic epithelium by proteomic analysis”, Key Laboratory of Cancer Proteomics of Chinese Ministry of Health, Xiangya Hospital, Central South University, Changsha 410008, China. J Proteome Res. 2010 Mar 5;9(3):1416-23.
Mała poprawka – białko ulega denaturacji w wysokiej temperaturze a nie desaturacji.
Już poprawione! :) Dziękuję za zwrócenie uwagi.
Witam:)czy moglabym prosic o podanie przepisu jak wlasciwie powinno sie parzyc siemie lniane z dolelgiwosciami zaladka?Bylabym bardzo wdzieczna.Czytam w internecie i widze,ze co szkola to inna receptura.Pozdrawiam
Proponuję porównać na sobie 2 metody: 1) zalanie łyżki siemienia wrzącą wodą (szklanką) i wypicie w całości po około 15-30 minutach namaczania, 2)zalanie łyżki siemienia szklanką wrzącej wody i gotowanie na wolnym ogniu przez ok. 15 minut po czym wypicie samego wywaru.
witam,znalazlem to w necie (tutaj http://rozanski.li/?p=1340) i nie wiem co mam myslec o tych metodach:–”Jeżeli przyjmiemy, że preparat z witaminą B17 zawiera rzeczywiście nienaruszony glikozyd to wchłanialność tej substancji wynosi 3% spożytej dawki. Jeżeli zażyjemy 100 mg amigdaliny to do krwi przedostanie się jej jedynie 3 mg. Słuszna więc była pierwsza koncepcja Krebs?a, aby Laetrile podawać dożylnie. Niewątpliwie można było wówczas kontrolować zawartość składnika czynnego w ustroju. Ponadto możliwe było dłuższe zachowanie formy chemicznej nitrylozydu (glikozydu) we krwi.
Glikozydy cyjanogenne są związkami niestabilnymi, szczególnie gdy dostaną się pod wpływ kwasów i enzymów. Tkanki roślinne bogate w nitrylozydy, gdy zostaną uszkodzone ? szybko uwalniają enzymy rozkładające glikozydy do cyjanowodoru i cukru. Wyodrębnione glikozydy cyjanogenne w rozcieńczonych kwasach, np. solnym, albo poddane działaniu emulsyny (mieszanina enzymów roślinnych, w których dominuje glikozydaza beta), rozpadają się na aldehyd benzoesowy, kwas cyjanowodorowy i cukier. Enzym zawarty w drożdżach rozkłada amigdalinę na 1 cz. glukozy i nitryl kwasu l-migdałowego. W wyniku ogrzewania ze stężonym kwasem solnym amigdalina daje kwas d(-)-migdałowy. W żołądku zachodzi hydroliza typowa dla rozcieńczonego kwasu solnego, zatem już w przewodzie pokarmowym jest uwolniony cyjanowodór. Nijak się ma więc teoria Krebsa, że komórki rakowe rozkładają glikozyd cyjanogenny co cyjanowodoru, który je zabija. Glikozydy cyjanogenne nie dotrą do tkanki rakowej po podaniu doustnym, więc reakcja taka nie ma w ogóle miejsca.
Warto dodać, że emulsyna nie wszystką amigdalinę rozkłada do cyjanowodoru, aldehydu i dwóch cząsteczek cukru. Część amigdaliny zostanie pozbawiona jednej cząsteczki cukru (glukozy), przez co przekształci się w inny glikozyd cyjanogenny ? prunazynę. Ta oczywiście w miarę przebiegu reakcji będzie dalej podlegać oczywistemu rozpadowi. Ślimaki posiadają enzym, który hydrolizuje amigdalinę, uwalniając disacharyd gencjobiozę.
Uwolniony cyjanowodór w przewodzie pokarmowym, w przeciwieństwie do glikozydu cyjanogennego, szybko ulega wchłonięciu do krwi i limfy. Wolne jony cyjanowe są metabolizowane do rodanków z udziałem enzymu siarkotransferazy tiosiarczanowej. Rodanki są 200 razy mniej toksyczne od cyjanków. Metabolizm cyjanów odbywa się głównie w wątrobie. Do przemiany potrzebna jest dostateczna ilość aminokwasów siarkowych, metioniny, cysteiny, cystyny. Przy niedoborze tych aminokwasów dochodzi szybko do zatrucia cyjankami. Część grup cyjanowych jest utleniana do CO2 i kwasu mrówkowego. Cyjanki łączą się również z cystyną, dając kwas 2-iminotiazolidyno-4-karboksylowy, który, podobnie jak rodanki może być wydalony z moczem.
Cyjanki muszą być wydalone z ustroju, bowiem hamują układ enzymatyczny oksydazy cytochromowej, uniemożliwiając wykorzystanie tlenu przez komórkę. Cyjanki powodują więc uduszenie organizmu wewnątrzkomórkowo. Oksydaza cytochromowa jest obecna we wszystkich komórkach organizmu, także i tych patologicznych (nowotworowych). Nie można więc powiedzieć, że amigdalina dając cyjany spowoduje uśmiercenie tylko komórek rakowych. Nie jest to lek inteligentny, który trafi tylko do nowotworu i tam zahamuje oddychanie. Zahamuje oksydazę wszędzie.”
Okazuje się jednak, że w komórkach nowotworowych oksydaza cytochromowa nie działa. Jest zablokowana. Dlatego komórki złośliwych nowotworów nie oddychają tlenem, ale fermentują glukozę. O tym, jakie znaczenie w odblokowaniu tego enzymu ma pasta dr Budwig można przeczytać tutaj: http://www.primanatura.pl/dieta-dr-budwig-jak-dziala/
Odrębną kwestią jest hipoteza odnośnie rodanazy, której ponoć brakuje w komórkach nowotworowych.
Tak czy siak, niezależnie od naszych teoretycznych dywagacji, stosowanie siemienia w praktyce sprawdza się w badaniach klinicznych lepiej niż chemioterapia:
http://www.primanatura.pl/antynowotworowe-dzialania-siemienia-lnianego/
http://www.primanatura.pl/antynowotworowe-dzialanie-siemienia-lnianego-cz-2-rak-piersi-i-jajnikow/
NIE NALEZY SPOZYWAC SAMEGO SWIEZO ZMIELONEGO SIEMIENIA LNIANEGO ,MOZE BYC TOKSYCZNE .NALEZY SPOZYWAC TYLKO Z ODPOWIEDNIO DOBRANYMI SKLADNIKAMI WTEDY MA WLASCIWOSCI LECZNICZE
Po komentażu Wlodka się trochę pogubiłam ;)))
Nurtuje mnie takie pytanie, co w przypadku spożywania siemienia lnianego w ziarnach (np. jako dodatek do kanepek czy innych potraw)? Co się bedzie działo (czy będzie tak, jak przytoczył Wlodek)?
W przypadku tak niewielkich ilości wogóle nie ma problemu :)
Witam.. nie sądziłam, że z siemieniem lnianym jest tyle problemu ;p dziś, po zakupie odtłuszczonego S.L. z apteki (akurat taki tylko mieli w okolicy), odwiedziłam już wiele stron internetowych i w skutku boję się go spożywać ;p bywa, iż ilu ludzi – tyle zdań.. doktorzy sie sprzeczają ;) Więc nie należy go spożywać świeżo zmielonego dodając np. do jogurtu po 2 łyzeczki dziennie?? (ale świeżo zmielonego tzn tylko takiego ‘domowej roboty’ czy także tyczy się tego właśnie kupnego już zmielonego?) dziękuję za wszelkie odpowiedzi. Kasia
P.S. bądź (jeżeli jednak można spozywać mielone ze sklepu) to do ilu łyżeczek siemiena dziennie, na dorosłego człowieka bez szczególnych problemów żołądkowych, dodając jw do jogurtów, płatków . . ? ;)
nikt nie zna odpowiedzi? nikt już tu nie zagląda? ehh……….
Zakładając prawdziwość działania rodanazy – neutralizację -CN DECYDUJĄCE wydaje sie być czy w komórkach rakowych faktycznie jest bardzo malo rodanazy a w pozostałych jest dużo.
Jeśli tak to można przyjąć, że do pewnego stężenia w czasie jonow -CN będa one neutralizowane w komorkach zdrowych a komórki rakowe będą niszczyć. Wówczas kwestia czy -CN uwalniany jest na etapie hydrolizy kwasowej w żołądku czy hydrolizy enzymatycznej bezpośrednio w komórkach ma mniejsze znaczenie (wiążę się bardziej z efektywnością)
Cyjanogeneza nie zachodzi, jeśli zmielone nasiona zalejemy gorącą wodą, lub gdy je zagotujemy w wodzie, ponieważ enzym aktywujący przemiany jest białkiem, i jak każde białko w wysokiej temperaturze ulega denaturacji i traci swoje właściwości.
ale czy wtedy nie zniszczymy kwasów omega-3? przecież Nienasycone kwasy tłuszczowe zwłaszcza wielonienasycone jak Omega-3, Omega-6 w temperaturze powyżej 100oC rozkładają się w ciągu minut, w temperaturze pokojowej w ciągu kilku godzin a w temperaturze poniżej 0oC w ciągu kilku dni.
gotowanie powinno zatem zniszczyć omega-3.
w jaki więc sposób w końcu najlepiej spożywać zmielone siemię lniane. czy można zalewać wrzątkiem czy raczej gorącą wodą. czy gorąca woda z kolei zetnie białka odpowiedzialne za cyjanogenezę? jeśli można zalewać wrzątkiem czy gorącą wodą to jak szybko należy następnie je wypić zanim omega-3 ulegną zniszczeniu?
Rzecz w tym, że cyjanogeneza jest – o czym traktuje ten artykuł – korzystna dla zdrowia. Dlatego spożywanie siemienia bez zalewania gorącą wodą jest jak najbardziej pożądane.
no i zgłupiałam czy pic czy nie pic np. z innymi lekami na cisnienie profilaktycznie
Gdy rozpoczynalam stosować diete dr Budwig,zjadałam duze ilosci siemienia lnianego w postaci takiej,jak jest w przepisie.Obecnie jestem czwarty rok na tej diecie, codziennie robie paste z olejem lnianym i jeszcze sie nie zatrułam,czuje sie bardzo dobrze.Oczywiście mam w organizmie sporo Omega 3,ale ono natomiast nie pozwala mi na przytycie..,
z czym najlepiej spożywać zmielone siemię lniane i w jakich proporcjach oraz dziennych dawkach?
do Jana – Zmielone siemie lniane najlepiej spozywac z pastą budwigową.W zaleznosci od schorzenia stosuje sie odpowiednią ilosc siemienia.Nalezy wejsc w diete dr Budwig i odnalezc swoje schorzenie,a nastepnie dostosować sie ścisle do zalecen..
zmielone siemię lniane chcę spożywać profilaktycznie. a można z czymś innym niż z pastą budwingową? jakis kefir? jogurt naturalny? coś na szybko..
Oczywiście. Zdrowa osoba może korzystać z rozmaitych kwaśnych produktów mleka, bez dodatku oleju lnianego. Pasta dr Budwig jest konieczna w przypadku chorych pacjentów.
Mam bardzo proste pytanie. Czy miksując namoczone w wodzie o temperaturze pokojowej siemię lniane blenderem wraz z owocami takimi jak kiwi / banan / pomarańcz / jabłko osiągam mus owocowy który jest pozbawiony cyjanowodoru szkodliwego dla zdrowia? Czytałem, że papaja wpływa na te związki w taki sposób, że stają się z trujących – zdrowymi. Jak jest w przypadku innych owoców?
Nie. Namaczając siemię w wodzie a później miksując z owocami na pewno otrzyma Pan koktajl bogaty w nitrylozydy cyjanogenne. Jeśli chce je Pan zaprząc do leczenia, konieczne jest zjedzenie w ciągu dnia sporego jogurtu , białego sera itp. – czyli pokarmów bogatych w aminokwasy siarkowe. To aminokwasy siarkowe zamieniają kwas pruski w korzystne – np. w przypadku bólu – tiocyjanki.
Papaja oraz ananas i figi zawierają korzystne enzymy do trawienia białek. Nitrylozydy z siemienia uaktywniają te enzymy, czyniąc je jeszcze bardziej biodostępnymi.
1. Po zmieleniu siemienia i połączeniu z jogurtem lub kefirem ? powinny być neutralizowane cyjanki, ale przecież kupowany w sklepach kefir, jogurt jest z mleka w proszku. Czy taki produkt nadal ma wartości pozwalające na ?odtruwanie? siemienia?
2. Jaki czas jest potrzebny na zadziałanie nabiału lub soków owocowych, aby zniwelowały cyjanki w siemieniu? Jeśli zjadam świeżo zmielone siemię połączone z nabiałem i owocami- w ciągu 5 minut od zmienia- to czy zdążą już zajść procesy unieczynniania cyjanków?
3. Jak można przeżyć na tej diecie pracując fizycznie lub ćwicząc jakikolwiek sport? To jest wykańczanie organizmu brakiem składników odżywczych. A jedzenie dużych ilości tylko sera z olejem to obciążenie dla nerek – białkiem.
Czy spożywanie po kilku dobrych godzinach zalanego zimną wodą całych nasion lnu bez ich miksowania lub blendowania również przyczyni się do cyjanogenezy?
W praktyce wygląda to tak, że wieczorem zalewam jakieś 100g nasion lnu zimną wodą. Rano i w południe jem to później łyżeczką, przygryzając do tego banana.
Czy w takim przypadku cyjanogeneza również się pojawi?
Cyjanogeneza zachodzi w momencie rozgryzienia nasiona. Jeśli w Pana diecie występuje codziennie nabiał (jogurt, twaróg), porcja cyjanków, która w ten sposób dostaje się do Pana organizmu na pewno zostanie zamieniona w – jak się okazuje – korzystne dla zdrowia rodanki. Nie ma rodanków bez cyjanków :)
Jestem załamana po przeczytaniu tego artykułu… Karmię piersią i jakieś 3 miesiące temu jadłam sporo mielonego siemienia lnianego na tzw. „żywca”, tj. łyżkę lub dwie suchego proszku zjadałam popijając wodą. Dziennie zjadałam ok. 6 łyżek stołowych – chodziło mi o drogocenne kwasy tłuszczowe, tak ważne podczas karmienia piersią. Po ok. 5-7 dniach przestałam to jeść, bo zaczął bardzo dokuczać mi żałądek, co wydawało mi się dziwne – siemię przecież zaleca się na takie dolegliwości. Ból bardzo mi dokuczał i minął dopiero po 2-3 tygodniach. Czy ten ból to był objaw zatrucia? Czy zjedzone siemię mogło zaszkodzić mojemu dziecku? Córeczka ma wzmożone napięcie mięśniowe, a więc są problemy w układzie nerwowym…
Pytanie na początek, czy zjadała Pani mielone przez siebie na świeżo siemię lniane czy już gotowe, kupione jako zmielone w sklepie lub aptece? W tym drugim przypadku w ogóle nie ma się o co martwić, bo jest ono poddane procesowi odtłuszczenia i w czasie tego procesu związki cyjanogenne ulegają rozłożeniu.
W tym pierwszym przypadku, także nie martwiłam się zbytnio: podejrzewam, że ból brzucha był spowodowany nie przez zatrucie cyjankami ale przez podrażnienie błony śluzowej jelit (duża ilość ostrych łupinek) i/lub przeciążenie wątroby. Zwykle w diecie mam karmiących występuje dużo białek siarkowych (np. z jogurtu, twarogu), które neutralizują cyjanki, więc zagrożenie ze strony zatrucia cyjanowodorem nie powinno Panią niepokoić. Być może wzmożone napięcie mięśniowe malucha jest wynikiem podobnych, jak u Pani zaburzeń trawiennych (kolka).
Mam nadzieję, że neurolog również Panią uspokoi :)
Pozdrawiam!
Zainteresowanym spojrzeniem na sprawy odżywiania pod kątem ewolucji i selekcji naszych genów polecam książki :
1. Dr Loren Cordain „Dieta paleo”;
http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka.php?ID=2270&PHPSESSID=cc89bb68032de79774001332321d4849
2.Richard Wrangham „Walka o ogień”.
http://www.weltbild.pl/walka-o-ogien_p10466639.html
Uważam, że takie gadanie że siemnie lniane jest trujące to tak jakby ktoś powiedział ze woda jest szkodliwa dla zdrowia, dlaczego? Siemnie lniane świeżo zmielone i zjedzone w przeciągu 15 min od chwili zmielenia jest tylko żródłem zdrowia ,tak samo stara woda może zaszkodzić. Ile trzeba by zjeść siemnienia lnianego starego zmielonego żeby ilość składnika szkodliwego zauważono?
Chciałabym się dowiedzieć czy mielone siemię lniane mozna spożywać z warzywami np pomidorami? nie jestem fanką owoców i wszelkicyh słodyczy za to bardzo smakuje mi siemie lniane z pomidorami i ewentualnie z kefirem. Czy pomidory tak jak owoce nie dopuszcza do cjanogenezy?
Zaznaczam że nie jestem osoba chorą, chcę jedynie dostarczyc więcej omega 3 do organizmu stosując większość najistotniejszycyh organiczeń żywieniowych. Chcę jedynie wykluczyć owoce i musli z tej diety, ponieważ dla mnie powyższe produkty są nie jadalne.
To jak w końcu mamy to jeść siemie lniane? Zamiast się rozpisywać wystarczy po prostu napisać. Kupiłem w opakowaniu siemie lniane i mam je zalac zimna wda aby sie nie zatruc? Czy moge je jesc od razu i popic jogurtem?
PS. nie zmielone
Czy moge je sobie zmielic i dodac jogurtu np?
Jakby autor się nie rozpisał i nie wyjaśnił dlaczego len powinno czy nie powinno się jeść, to zaraz pojawiła by się setka pytań, oskarżeń „a dlaczego tak?? a ja słyszałem inaczej??”, więc po prostu przeczytaj ten artykuł, leniu… Albo nie czytaj i dalej się zastanawiaj, ha.
Czy zjadając jogurt naturalny, taki ze sklepu, z dodatkiem 3 łyżek świeżo zmielonego siemienia lnianego spowoduje w organiźmie wytworzenie rodanków? Czy jest to dobry sposób zjadania siemienia lnianego, aby nie było ono toksyczne?
Bogu dzięki, że istnieją takie strony jak ta!Wykryto po badaniach biopsji że mąż ma raka prostaty.Wydaje mi się ,że przeczytałam już dość dużo na temat samej dr.Budwig jak i sposobu jej leczenia raka.Bardzo pomocne okazały się strony z konkretnymi przepisami posiłków.Wiem ,że można je dowolnie komponować oczywiście przestrzegając zasad podstawowych.Mam jednak pytanie czy po okresie bezwzględnego stosowania diety można wprowadzić potrawy z grochem czy fasolą? Na temat spożywania grochu czy fasoli niestety niczego nie znalazłam!Mąż jest bardzo pozytywnie nastawiony do tej właśnie diety i na razie zrezygnował z proponowanej mu operacji usunięcia guza.Poczekamy na rezultaty diety !!!!Proszę o odpowiedź i podzielenie się ze mną wskazówkami praktycznymi co do przebiegu terapii.
Rośliny strączkowe (warto sięgnąć także po soczewicę i cieciorkę) są dozwolone w diecie dr Budwig, jednak należy zachować „środki ostrożności” w związku z tym, że są ciężkostrawne. Nie należy ich zatem podawać pacjentom z chorobami ukł. trawiennego, ponieważ mogą one zaostrzyć objawy dyskomfortu, a przecież w przypadku choroby nowotworowej ważna jest następująca zasada: im szybciej pacjent poczuje sie lepiej, tym szybciej odzyska wiarę w wyleczenie. A nastawienie pacjenta, to najcenniejszy składnik każdej terapii.
Aby ułatwić trawienie roślin strączkowych należy stosować odpowiednie przyprawy, np. cząber i kminek.
Jak się przeczyta te wszystkie wpisy,to można tylko zgłupieć
ale jakie to powinny być soki?
z cytryny, z pomarańcza, jabłka?
I czy można zastąpić sok owocowy np. sokiem z buraka?
wygląda że są 2 sposoby jedzenia ziaren lnu, jeden z sokiem owocowym, drugi z nabiałem (ser, mleko)
Natomiast nie można z sokiem i nabiałem???
Cytat:
„soki owocowe – świeże, przynajmniej raz dziennie szklankę, pomiędzy wypiciem soku z owoców cytrusowych, a zjedzeniem pasty powinno upłynąć kilka godzin”
trochę dziwne
Link, może się komuś przyda, skład aminokwasów w siemie lnianym
http://animalscience.ucdavis.edu/avian/pfs21.htm
jednak inne źródła nie wspominają o metioninie w ziarnach lnu (co by też potwierdzała konieczność miksowania np. z serem), skąd zatem brac wiarygodne dane o składzie aminokwasów w danym produkcie?
A jak sie maja sprawy z prazonymi przed mieleniem Ziarnami siemienia? Dodaje siemie lniane do posilkow ze wzgledu n’a nadkwasowosc zoladka oraz probl?me z trawieniem. Jak spozywac siemie w tym przypadku? Dziekuje za pomoc.
mam kilka pytań
-zażywam mammostrol (nowotwór hormonozależny),czy mogę równocześnie stosować siemię lniane? czy nie zachodzą
niepożądane reakcje?
-czy siemię musi być na bieżąco mielone? czy raz na np.3 dni?
-czy ksylitol tak jak cukier odżywia komórki rakowe?
Siemie musi byc zawsze swiezo zmielone – jest aktywne tylko przez 20min!
O ludzie, człowiek tylko chciał zdrowo jeść, a tu się okazuje, że to trucizna może być.
Załamka :/
Ja dodaję siemię lniane do jogurtów i surówek. Pocieszam się, że jeśli byłoby to rzeczywiście szkodliwe, to musiałabym już paść. Cyjanek jest przecież śmiertelny, nawet w małej dawce.
Trzeba by chemię skończyć, żeby móc się w tym połapać…
Bardzo lubię dodawac do różnych dań czy posiłków lekko sprażone całe ziarna siemienia lnianego, są chrupiące,czy to szkodliwe? Przecież w pieczywie też jest?
Jako dodatek do posiłków, prażone siemię lniane jest dobrym źródłem błonnika oraz lignanów. Nie jest już jednak dobrym źródłem kwasów Omega-3, dlatego w przypadku diety leczniczej dr Budwig stosuje się surowe siemię lniane.
Czy po tym jak wypiję wywar to mogę zjeść ziarna?Czy też będą one dla mnie szkodliwe?
Muszę przyznać, że sama na sobie nie raz i nie dwa obserowowałam działanie siemienia… jest naprawdę rewelacyjne.
Natomiast sprzeczałabym się z tym, że jest aktywne tylko 20 minut. Przecież chodzi o reakcji z otoczeniem, siemię trzymane w lodówce powinno być aktywne dłużej (przynajmniej jeżeli chodzi o zawartośc kwasów Omega-3 i innych)
…o tak krótkim okresie do spożycia siemienia przekonywała dr Budwig, mówi nawet o 15 minutach…
Spożywam regularnie mielone siemię lniane- niestety samo, już od bardzo długiego czasu- celem dostarczenia fitoestrogenów.Trochę mnie przestraszył ten artykuł.NIe zawsze są to nasiona świeżo zmielone , jak to wpływa na zawartość fitoestogenów ?
Fitoestrogeny mają się dośc dobrze :) Niedobrze mają się kwasy omega-3.
ten artykul przypomnial mi o mojej niezyjacej juz babci, razem z siostrą jako dzieci, obowiązkowo mialysmy wypijać sok z siemienia lnianego – zawsze bylo to siemie lniane zalewane gorącą wodą i miałysmy to niedobre a fuj..pić na ciepło, czasem z dodatkiem miodu, babcia zawsze powtarzała-na skórę, piękną cerę i włosy, i żebyście były zdrowe, już nie wspomnę o tym, ze jakiekolwiek skaleczenia leczone były aloesem (świeżym, zawsze stał w doniczce, na oknie)Efekt? jako kobieta 40-letnia,odpukać, nie dolega mi specjalnie nic, poza lekkimi przeziębieniami raz do roku, wszyscy myślą, że jestem 10 lat młodsza, jestem bardzo aktywna i mam wciąż gęste i piękne włosy,to samo z moją siostrą- i tak sobie myślę, że może czas znowu trochę tego siemienia sobie trochę popić na wzmocnienie organizmu, pytanie tylko, gdzie najlepiej kupić dobre siemie lniane? W Anglii gdzie kupic takowe, jak powszechnie wiadomo, na zachodzie jest bardzo ciężko o normalną naturalną żywność, organiczne strasznie się ceni, a i tak nie jestem tez pewna jego pochodzenia, bardzo sie boję terazniejszej zywności w sklepach, GMO, nanotechnologia etc… nie sądzę jednak, by to co sie dzieje z pomidorami, ogorkami, bananami, dyniami itd, dzialo sie rowniez z siemieniem, a raczej z lnem??? aczkolwiek ktoz to wie w dzisiejszych czasach
POmocy-Proszę o radę!!!
Niedawno zrobiłam sobie coś na wzór pasty dr Budwig, z tymże bez oleju lnianego, jednie dodałam ok 3 łyżeczki-1,5 stołowej świezo mielonego siemienia lnienego, który wymieszałam z chudym serkiem i jogurtem naturalnym, dodałam pieprz chilli cayenne, troszke soli, ziół prowansalskich a na końcu dopiero miodu- czy tak pzrygotowana mikstura moze być niebezpieczna( bez dodania do niej nawet łyzki oleju lnianego)?? Nie zdawałam sobie sprawy z koniecznosci zachowania proporcji, a wydawałao mi się ze zmielone siemie( wniewielkiej przeciez ilści nie moze powaznie zaszkodzić??)Bardzo prosze o szybka odpowiedź, bo juz sama nie wiem czego suzkac i co czytać;/;/;/
Nie, ta mikstura nie jest niebezpieczna :), jest zdrowym posiłkiem, o ile Pani smakuje :)
To dobrez, bo juz się solidnie przestraszyłam.-nawet przezyłam i czuję się dobrze;););) W takim razie jaka ilość świeżo zmielonego siemienia lnianego powinna spożyć dorosła osoba dodając tylko je do chudego serka? I czy może codziennie jeść taką porcję bez stosowania się do restrykcyjnych zasad diety, czy raczej brak obecności świeżych soków może negatywnie wpłynąc na funkcjonowanie organizmu??
O siemieniu lnianym i oleju z niego poczytałam trochę. Wiem, że jest to doskonałe remedium na wiele schorzeń. Mam atopię z zespołem nakładania (genetyczna po mamie) i stosowanie oleju lnianego zewnetrznie i wewnętrznie dało dobre rezultaty : skóra stała sie mniej sucha, ustępowały objawy zapalne. Kłopot w tym, że olej lniany – ten prawidłowo tłoczony (na zimno lub podgrzewany do temp. ok. 37C) trudno zdobyć i często przy zakupie zastanawiam się czy będzie on miał zachowane właściwości takie, jakie powinien. W aptekach sprzedają wprawdzie olej lniany w ciemnych butelkach ale – o dziwo – okres trwałości (wg etykiety)wynosi 3 miesiące, podczas, gdy w naturze, w optymalnych warunkach przechowywania, czas jego przydatności wynosi 2 miesiące. Czy podobnie ma się sprawa z jakością siemienia lnianego? I czy przy zakupie lepiej wybrać siemią o łuskach koloru ciemnego czy jasnego lub odwrotnie. Ostatnio kupiłam siemię koloru jasnego i stosuję dla osłony przewodu pokarmowego (śluz), gdyż mam refluks żołądkowo-przełykowy (jeśli dla osłony błony śluzowej przełyku jest coś jeszcze – chętnie skorzystam z Waszej porady). Słyszałam dobre rzeczy o oleju rydzowym. Co Wy na to?
Witam serdecznie.
Proszę o wskazówkę odnośnie siemienia lnianego. Często jem siemię niezmielone, dodając je do jogurtu, bądź same przegryzając, ponieważ bardzo lubię jego smak. Czy rozgryzione ziarenka lnu są w jakikolwiek sposób szkodliwe? Czy zalewając wrzątkiem zmielone ziarna zachowamy kwasy omega3?
Za odpowiedź bardzo dziękuję.
Witam
Mam pytanie. Czy w przypadku raka wątroby oraz marskości wątroby można spożywać pastę dr Budwig i zmielone siemię
lniane. Miesiąc temu przeszedłem operacyjny zabieg alkoholizacji guza wątroby (usunięcie guza z częścią wątroby było już niemożliwe ze względu na marskość wątroby). Osobiście czuję się dobrze. Codziennie zjadam na śniadanie pastę w/g przepisu dr Budwig oraz 2 lub 3 godź później 2 łyżeczki świeżo zmielonego siemienia lnianego wymieszanego z 1 łyżeczką miodu. Czy mógłby tutaj ktoś powiedzieć czy takie moje postępowanie w odżywianiu jest właściwe? Z góry dziękuję za uwagi.
Witam, świetny artykuł.
Pani Alicjo, bardzo proszę o odpowiedź, czy postępuję prawidłowo w stosunku do moich dzieci. Będąc w ciąży od czasu do czasu miksowałam olej lniany z twarożkiem. Niestety olej szybko traci właściwości. dzieś przeczytałam o dobroczynnym wpływie nasion i od kilku tygodni podaję 2 razy w tygodniu moim synusiom (3 i 4 latka) siemie lniane według nasępującego przepisu: 2 łyżki nasion mielę bardzo drobno i od razu wrzucam do kubeczka naturalnego jogurtu, do tego dodaję łyżkę dżemu z malin lub truskawek i szczyptę cukru. Nie wiedziałam, że zmielone ziarna są aż tak toksyczne i trzeba je neutralizować sokami. Czy popełniłam błąd podając to dzieciom? Trochę się martwię. Czy miksowanie oleju lnianego z twarożkiem jest lepszym rozwiązaniem?
Może Pani spokojnie kontynuować podawanie takiego deseru maluchom. W towarzystwie jogurtu ta dawka cyjanków z siemienia lnianego obróci się tylko na zdrowie :)
Moje pytanie jest podobne do tego co wyzej … podaje moim chlopcom siemie lniane od jakis 2 tygodni. Wlewam w kubeczki tak po polowie samego kleiku bez zairen i dolewam wody z miodem, lub sokiem … dzieci maja 5 i 3 lata. Teraz jestem juz zupelnie skolowana … podawac czy nie podawac????
Lyzke siemienia zalewam szklanka wody i gotuje 10 minut, calosc zostawiam do rana i wtedy rozlewam kleik maluchom.
Wlasciwie jak to jest z dziecmi … podawac siemie codziennie czy tylko raz na jakis czas?????
Może Pani spokojnie podawać. Ten pozbawiony ziaren kleik zawiera głównie lignany. Nie jest przecież gorzkawy w smaku, prawda? Cyjanki są gorzkie.
Dzień dobry. Mam w domu dwa rodzaje siemienia lnianego. Jasne i brązowe. Czy oba nadają się do zblenderowania na proszek? Mam zamiar jako dodatek do kolacji lub zamiast kolacji, robić sobie następującą miksturę: do szkl. zsiadłego mleka lub maślanki dodać 5-6 łyżek zmiksowanego siemienia.
Czy to dobre proporcje?
I czy aby na pewno jest to dobre dla zdrowia?!
Chciałabym się odchudzić o jakieś 10 kg. Zamierzam mniej jeść ogólnie, ale więcej surówek.
Trafiłam na info o dobroczynnym działaniu siemienia, podczas odchudzania, w pewnym miejscu na necie…
Jeszcze jedno? czy orientuje się Pani, czy można przed posiłkami spożywać szkl. wody połączonej z 2 łyżeczkami octu jabłkowego (własne roboty) oraz wypijać 1 dziennie szkl. soku marchewkowego, własnej roboty?
A do tego w ciągu dnia ta mikstura w/w. z siemienia lnianego? Czy to już może byc przedobrzenie? ? Ania
Witam.
Pani Alicjo proszę o poradę odnośnie podawania siemienia dziecku. Mam dwuletnią córkę, przez pewien czas dodawałam Jej zmielone siemię lniane wraz z zmielonym sezamem do gotujących się płatków owsianych. Siemię zmieliłam wcześniej i trzymałam je w słoiku, więc nie było świeżo mielone. Poza tym mała lubi przegryzać całe ziarna. Jaki jest najlepszy sposób podawania siemienia małym dzieciom, by zachował wszystkie wartości i nie był szkodliwy?
Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie.
Pani Alicjo,
gwoli upewnienia sie, czy nie robie niczego zle :-) Jestem w ciazy i jak to czesto bywa mecza mnie zaparcia. Przygotowuje wiec sobie siemie lniane w takiej postaci: lyzke calego, brazowego siemienia lnianego zalewam wrzatkiem i odstawiam na ok 8 godzin, po czym wypijam te kleikowata wode, po uprzednim rozmieszaniu roztworu, prosze mi powiedziec, czy w ten sposob nie szkodze sobie lub tez maluszkowi?… Nadmienie, ze do tego idzie szklanka soku z woda, zaraz po lub przed siemieniem lnianym, oraz dosc sporo jogurtow, owocow i salat w ciagu dnia… Chce sie tylko upewnic, ze nie zaszkodze sobie lub dziecku…
Pani Alicjo,
Proszę o poradę, czy piję siemię lniane poprawnie (czy sobie nie szkodzę).
Zalewam łyżkę siemienia lnianego w całości szklanką wrzącej wody, zagotowuję (tylko żeby zabulgotało), wypijam jak jest letnie (czyli po około 15-20 minutach) – piję zarówno powstały kleik jak i połykam razem z nim całe napęczniałe ziarna (bez rozgryzania).
Piję siemię w taki sposób na problemy trawienne.
mam pyt czy dziecko moze zazywac zmielone siemie ze zmiksowanymi owocami bo na mleko i jego przetwory ma alergie.dziekuje za odp