Ciekawe, dlaczego adepci medycyny tak często wyśmiewają naturalne metody leczenia? Gdy lekarz zobaczy skomplikowany wzór chemiczny, to choć - sprawdzone na kilku przypadkach ;) - nic z niego już nie rozumie, kiwa głową na znak, że to poważny związek. A gdy usłyszy "olej lniany" - śmieje się z politowaniem. Nie uczyli ich wzorów na kwasy tłuszczowe? A może to za proste związki? Cząsteczka tlenu, ta dopiero ma prostą strukturę. Niech no jednak Szanowny Pan Doktor spróbuje się bez niej obejść :)