Bezpieczne szczepienia? Jeszcze nie teraz, ale już wkrótce!

Jeśli jesteś zwolennikiem szczepień i szczepisz własne dziecko, zapewne denerwuje Cię głos antyszczepionkowych „oszołomów” i chętnie zamknąłbyś im usta. Czy święty spokój na pewno leży w Twoim interesie?  Społeczna kontrola nad bezpieczeństwem systemu szczepień w Polsce istnieje tylko dzięki tzw. „antyszczepionkowcom”. Im  też- tak jak Tobie – zależy na bezpieczeństwie i zdrowiu szczepionych dzieci. Nie hejtuj ich działań z automatu. Posłuchaj uważnie, dlaczego twierdzą, że szczepienia nie są teraz bezpieczne. To wystarczy, by przyspieszyć zmiany na lepsze.

Choć wszyscy chcemy zdrowych dzieci i zdrowego społeczeństwa, mamy różne wizje, jak tego dokonać. Polscy urzędnicy stoją na stanowisku, że im więcej będziemy się szczepić, tym bardziej będziemy zdrowi i, że szczepienie dzieci jest bardzo bezpieczne. Dołożyli w tym roku kolejne 2 szczepienia obowiązkowe do kalendarza szczepień. Kto lub co najlepiej zweryfikuje słuszność urzędniczych wizji i ich decyzji?

Głos rodziców, których dzieci zostały poszkodowane przez szczepienia

Rodzice, których dzieci zmarły lub ciężko zachorowały po szczepieniach nie mają w większości medycznego wykształcenia. Gdy doświadczyli poważnego problemu po szczepieniu, zostali z nim sami. Nie uzyskali pomocy ani ze strony służby zdrowia ani ze strony żadnych organów państwa, które nałożyło obowiązek szczepień. Dlatego, by pomóc swoim dzieciom, musieli wiedzę o tym, co stało się z ich dzieckiem i jak mu pomóc, zdobyć sami.

W 2011 zrzeszyli się w ramach Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” co oznacza STOP Niepożądanym Odczynom Poszczepiennym. Wspierają się wzajemnie w trudach radzenia sobie z doznanymi szkodami i uświadamiają innych rodziców upowszechniając wiedzę na temat faktycznego, doświadczanego przez siebie bezpieczeństwa szczepionek. Narażają się przy tym na pogardę ze strony urzędniczego systemu służby zdrowia.

W sobotę 3 czerwca zorganizowali w Warszawie protest przeciwko przymusowi szczepień. Międzynarodowy. Pod hasłem: „Jest ryzyko, musi być wybór!” 

Bezpośrednim celem protestu był postulat o dobrowolność systemu szczepień, by rodzice, których dzieci doświadczyły powikłań i dziś już nie szczepią, nie byli karani za swoją troskliwą decyzję  wynikającą z obaw o bezpieczeństwo dziecka. Pośrednim celem protestu – takim pożądanym skutkiem ubocznym – jest jednak zwiększenie bezpieczeństwa systemu szczepień DLA WSZYSTKICH SZCZEPIĄCYCH przez szerzenie przemilczanej wiedzy.

Protest, by szczepić bezpieczniej

Jednym z haseł niesionych przez protestujących było: „Rodzicu, obserwuj swoje dziecko po szczepieniu”. Ponieważ szczepienia uważane są stereotypowo za bardzo bezpieczny zabieg, rzadko kiedy rodzice szczepiący swoje dzieci są świadomi, że po szczepieniu należy dziecko bacznie obserwować i wszelkie nietypowe reakcje zgłaszać lekarzom i pielęgniarkom. Po co?

Po pierwsze po to, by zapobiec potencjalnej tragedii.  Dziecko, które dozna NOP-u po pierwszej dawce szczepionki, może być podatne na dużo cięższe uszkodzenia przy kolejnej dawce. Ulotka każdego leku przestrzega przed jego stosowaniem, jeśli wcześniej wystąpiły u pacjenta jakiekolwiek niepożądane reakcje na któryś ze składników. Tymczasem w przypadku szczepionek służba zdrowia kieruje się zupełnie innymi procedurami i  najczęściej przymusza do zaszczepienia kolejną dawką! Nagłaśniane przez STOP NOP prawdziwe historie dzieciaków trwale uszkodzonych przez szczepionki pokazują, że szczepienie dzieci z NOP-ami kolejną dawką to niebezpieczny proceder zagrażający ich życiu.

Po drugie, obserwowanie dziecka po szczepieniu pozwala rzetelnie odnotować w statystykach każdy, nawet najlżejszy przypadek wystąpienia powikłania poszczepiennego. Dzięki temu można prawidłowo zweryfikować bezpieczeństwo konkretnych partii szczepionek. Zgłaszanie NOP-ów to także gwarancja bezpieczeństwa całego systemu szczepień. Właściwe gromadzenie i rejestrowanie danych o NOP-ach nie jest możliwe bez zwiększenia świadomości rodziców. Niezafałszowane, zgodne z rzeczywistym stanem statystyki to podstawa dla oceny bezpieczeństwa konkretnej szczepionki, jej serii, a także możliwych interakcji miedzy szczepionkami w ramach kalendarza szczepień. W statystykach nie powinno zatem zabraknąć żadnego przypadku NOP, bo to właśnie statystyki są argumentem koronnym przemawiającym za bezpieczeństwem szczepionek, a także za ich społeczną korzyścią. Bez uczciwych statystyk, nie da się poprawnie zweryfikować tych założeń.

Niepożądany odczyn poszczepienny (NOP) to fakt, nie mit

W ulotce każdej szczepionki są wyszczególnione możliwe NOP-y, które może ona wywołać – od najlżejszych do najcięższych. Te NOP-y są tam wpisane dlatego, że zostały zaobserwowane i zgłoszone w trakcie badań klinicznych. Przez lekarzy lub przez rodziców. Niezgłaszanie NOP-ów powoduje, że choć wystąpiły i dotknęły konkretną zaszczepioną osobę nie istnieją w dokumentacji szczepionki i lekarze nie są ich świadomi, dlatego tak jak dr Grzesiowski mogą nas zapewniać, że: „Szczepienia – wystarczy spojrzeć na statystyki – są najbezpieczniejszą procedurą medyczną jaka wogóle istnieje w medycynie.” (źródło: wywiad telewizyjny)

„Antyszczepionkowcy” – jak nazywa się w mediach działaczy STOP NOP – uświadamiają szczepiącym, że statystyki, na które powołują się urzędnicy, eksperci i lekarze nie są kompletne, bo:

  • rodzice nie są świadomi swojego obowiązku zgłaszania NOP- ów lekarzom.
  • pracownicy służby zdrowia stosują „systemową politykę” nierzetelnego ewidencjonowania NOP-ów (zamierzoną lub nie).

Połączenie tych dwóch postaw grozi katastroficznym stanem statystyk, znacznie zaniżających faktyczne powikłania. Istnieją uzasadnione obawy, że tak się już stało. O tych kwestiach nie mówi się otwarcie ani w gabinetach lekarskich, ani w publicznych mediach.

„W mediach trwają „epidemie”, gdzie kilka zachorowań urasta do rangi zabójczej pandemii. Tymczasem prawdziwą epidemią są choroby przewlekłe, na które cierpi w Polsce już co czwarte dziecko. Intensywnie immunizowane niemowlęta ponad 300 tysięcy razy w ciągu roku trafiają do szpitala. Wiele z nich tuż po podaniu obowiązkowych szczepionek. Świadczy to o dramatycznej zapaści zdrowotnej u polskich dzieci. Niepożądane odczyny poszczepienne nie trafiają jednak do urzędowych statystyk.” (źródło: STOP NOP – PROTEST PRZECIW PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ!)

Możesz też przeczytać więcej tutaj: Statystyki NOP są fałszywe – twarde dowody

Kto wie lepiej? Naukowiec, producent leku, urzędnik, lekarz?

Oficjalna medycyna stosuje nowoczesne procedury medyczne, w tym szczepienia ochronne. O ich jakość – czyli o to, czy okażą się one dla Ciebie korzystne i bezpieczne – zabiegają najpierw naukowcy oraz producenci leków i aparatur, następnie urzędnicy, a w końcu personel służby zdrowia. Naukowcy i producenci w laboratoriach (często wspólnie w ramach finansowej współpracy, tzw. granty naukowe) wynajdują nowe leki i urządzenia. Urzędnicy weryfikują leki i określają procedury ich stosowania, a także „organizują” je w systemie na określonych warunkach (jako ustawowe, odpłatne, refundowane, zalecane czy też obowiązkowe). Wreszcie, lekarze i inni pracownicy służby zdrowia stosują te procedury na pacjentach po to, by im pomóc utrzymać lub odzyskać zdrowie.

Kto z nich wie najlepiej, czy wdrożona procedura ma sens? Czy jest bezpieczna i skuteczna, czy pomaga?

Pacjent

Pacjent jest osobą, która pierwsza dowiaduje się, czy zastosowana procedura ma sens, bo ma ona sens tylko wtedy, gdy to pacjent na niej skorzysta. Nie lekarz, nie urzędnik, nie producent leku, nie naukowiec, NIE SPOŁECZEŃSTWO.  To pacjent ze swoimi potrzebami był, jest i zawsze będzie „dyktatorem” medycznych trendów. Dlatego feedback, docierający od pacjenta do lekarza, następnie od lekarza do urzędnika, następnie od urzędnika do naukowca i firmy farmaceutycznej jest podstawowym narzędziem weryfikacji każdej procedury medycznej, zarówno pod względem bezpieczeństwa, jak i skuteczności terapeutycznej. Dlatego nie można pozostawać głuchym na głos pacjenta! Nie można go lekceważyć, wyśmiewać, traktować z pogardą!

Rola pacjenta w kreowaniu skutecznych i bezpiecznych procedur medycznych jest najważniejsza. To my, pacjenci, „jednostkowo” zdrowiejemy lub stajemy się bardziej chorzy w trakcie ordynowanego leczenia, czy zabiegu.

Jesteśmy jednocześnie i podmiotem, i przedmiotem stosowanych procedur medycznych.

Medycyna weryfikuje swoją skuteczność i bezpieczeństwo tylko w oparciu o efekty obserwowane na pacjentach! Nie jest weryfikowana dyplomami medyków czy portfolio firm farmaceutycznych.

Dlatego, aby procedury medyczne były efektywne i bezpieczne, pacjenci muszą odzyskać głos! A personel medyczny i urzędnicy muszą zacząć słuchać. W przeciwnym razie grozi nam absurd przedstawiony w komedii „Sens życia wg Monty Pythona”. Rodząca kobieta pyta lekarza o wskazówki, co robić w trakcie porodu.  Lekarz odpowiada: „Nic, kochana. Pani nie ma kwalifikacji”.

Szczepiący rodzicu, bądź odpowiedzialny!

Z perspektywy urzędniczego biurka nie widać konkretnych tragedii ludzkich. Z perspektywy urzędniczego biurka rzeczywistość maluje się wykresami, które nie oddają rzeczywistości.

Protestujący „antyszczepionkowcy” są określani przez „operatorów” systemu szczepień jako osoby nieodpowiedzialne, narażające swoje dzieci na groźne powikłania chorób zakaźnych, a społeczeństwo – na powrót epidemii. Usilnie próbuje im się zamknąć usta, zarzucając im, że – tak jak bohaterka filmowego skeczu Monty Pythona – nie mają kwalifikacji. Próbuje się ich także nękać i zastraszać.* Wszystko po to, by do Ciebie i innych osób szczepiących nie docierały żadne niepokojące wieści. Byś mógł cieszyć świętym spokojem… Jak długo? Pacjentów, którzy mają konkretną negatywną informację zwrotną dla systemu przybywa.  To, co mają do powiedzenia zaprzecza oficjalnym przekazom i nie jest mile widziane przez system, który chce świętego spokoju także dla siebie.

Drogi Rodzicu, który w dobrej wierze szczepisz dzieci, bo chcesz zapewnić im jak najlepsze zdrowie! W interesie ich bezpieczeństwa, weź sobie do serca apel z hasła „antyszczepionkowców”! Obserwuj swoje dzieci po szczepieniach. Zgłaszaj lekarzowi każdy pojawiający się niepożądany objaw poszczepienny jako NOP i dopilnuj, by został odnotowany. Tutaj, dowiesz się, jak.

Śledź głos pacjentów poszkodowanych, nie pozwól go zagłuszyć

Głos „antyszczepionkowców” jest jak bezpiecznik systemu szczepień ochronnych.

System szczepień ochronnych w Polsce ma zwarcie. Głos poszkodowanych rozlega się coraz donośniej i przebija się do debaty publicznej. Są już pierwsze efekty:

  • wiceminister zdrowia Łanda został odsunięty od polityki lekowej za finansowe uwikłanie z firmą farmaceutyczną (Wiceminister traci posadę)- o tych zarzutach jako jedni z pierwszych mówili działacze STOP NOP np. tutaj
  • minister zdrowia zapowiedział fundusz odszkodowawczy za NOP-y (źródło)

Rzeczywistość powoli się zmienia, ale aby system szczepień ochronnych stał się bardziej bezpieczny dla Twoich dzieci, potrzebne jest Twoje żywe zainteresowanie postulatami „antyszczepionkowców”. Przedstawiono je wszystkie w LIŚCIE OTWARTYM DO PREMIER W tych postulatach zawiera się feedback, jaki skrzywdzeni przez procedury szczepień pacjenci kierują do decydentów. Im szybciej przyłączysz się do ich apelu o bezpieczniejsze procedury, tym szybciej będą one wdrażane! Dla dobra Twojego szczepionego dziecka.

 

*PS.

  1. Justynę Sochę ze Stop NOP pozwano do sądu za petycję o oczyszczenie instytucji z lobbystom firm farmaceutycznych: STOP lobbystom koncernów farmaceutycznych w administracji publicznej
  2. Programy z udziałem STOP NOP są cenzurowane w TVP (np. Program Szeptem – odc. 5 o szczepionkach oraz Program Studio Polska ).
  3. TVP nie wyemitowała w wiadomościach żadnego newsa dotyczącego ogólnopolskiego protestu, który odbył się 3 czerwca, na którym pojawiło się tysiące rodziców z dziećmi, choć reporterzy TVP byli na nim obecni i przeprowadzili wywiad z prezesem STOP NOP Przemysławem Cuske (zobacz foto)!
  4. Przymuszanie i zastraszanie nieszczepiących rodziców zaostrzyło się pod obecnym rządem drastycznie – 14 czerwca w Sądzie Rejonowym w Inowrocławiu odbędzie się pierwsza sprawa o odebranie praw rodzicielskich przeciwko rodzicom, którzy nie zgodzili się na podanie szczepionki noworodkowi, po tym gdy ich starsze dziecko doświadczyło silnego NOP-a. Przeczytaj więcej.
  5. Tutaj przeczytasz relację z protestu.

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Konwencjonalne terapie medyczne, Odporność, szczepienia, TO może szkodzić i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *