Antynowotworowe działanie siemienia lnianego – cz. 2 rak piersi

Czy to możliwe, aby babeczka z siemienia lnianego miała porównywalne działanie lecznicze do oficjalnie stosowanych leków chemioterapeutycznych, np. takich jak Tamoxifen? W 2006 roku Piotr napisał na Primanaturze artykuł pt. „Siemię lniane spowalnia rozwój raka piersi” i podał przepis na babeczkę. Poniżej rozwijam podjęty przez niego temat. Przepis na babeczkę znajduje się na końcu artykułu.

Babeczki z siemienia hamują rozwój raka piersi, tak jak tamoxifen

W  grudniu 2000 roku w San Antonio w USA odbyło się Sympozjum Naukowe na temat raka piersi. W czasie konferencji swoje wyniki badań przedstawili między innymi naukowcy z Uniwersytetu Toronto w Kanadzie.

Przeprowadzili badania nad wpływem siemienia lnianego na  rozwój guzów u ludzi (wcześniej publikowano obiecujące studia nad działaniem siemienia na rozwój guzów u szczurów). 39 pacjentek z nowo zdiagnozowanym guzem piersi podzielono na 2 grupy [1]:

  • pierwszej grupie (6 kobiet w okresie przedmenopauzalnym i 17 w okresie pomenopauzalnym) codziennie podawano w diecie małą babeczkę,  zwierającą 25 g siemienia lnianego*.
  • druga grupa ( 4 kobiety w okresie przedmenopauzalnym i 12 -w postmenopazuzalnym) otrzymywało zwykłą babeczkę bez siemienia lnianego.

Średni czas leczenia wynosił 39 dni dla grupy placebo i 38 dni dla grupy otrzymującej siemię. U kobiet „postmenopauzalnych”  z grupy zjadającej siemię zaobserwowano wyraźny spadek poziomu wskaźnika Ki-67 (o 21-33% ), podczas gdy w grupie placebo nie odnotowano widocznej poprawy. Co ważne, nie zaobserwowano żadnych skutków ubocznych włączenia siemienia do diety chorych.  W streszczeniu napisano: „Badanie to po raz pierwszy wykazało potencjał, jaki niesie ze sobą wprowadzenie do diety siemienia lnianego i jego składników, takich ja lignany, na spowolnienie rozwoju guzów u pacjentów z rakiem piersi, porównywalne do efektów uzyskiwanych podczas przedoperacyjnej chemioterapii tamoxifenem”.

Siemię lniane reguluje gospodarkę estrogenową u kobiet

Kolejne badanie zaprezentowane na wspomnianym sympozjum przez tych samych naukowców dotyczyło wpływu siemienia lnianego na menstruacyjne bóle piersi u kobiet [2]. Badanie przeprowadzono tym razem na 116 kobietach w okresie przedmeopauzalnym, cierpiących na silne bóle menstruacyjne piersi. Kobiety podzielono na 2 grupy.

  • pierwsza grupa (56 kobiet) otrzymywała codziennie 1 babeczkę z siemieniem (taką sama jak opisana w doświadczeniu z rakiem piersi, każda babeczka zawierała 25 g siemienia).
  • druga grupa  (60 kobiet) otrzymała babeczkę -placebo.

Badanie trwało 4 cykle menstruacyjne. W obu grupach zaobserwowano złagodzenie objawów bólowych, przy czym w grupie spożywającej siemię lniane  zmniejszenie bólu – mierzone za pomocą wizualnej skali analogowej (ang. Visual Analogue Scale – VAS) – było bardziej widoczne: prawie 2-krotnie. I podobnie, jak w badaniu opisanym wcześniej, i tym razem nie odnotowano żadnych skutków ubocznych suplementowania siemienia lnianego w ramach diety.

Uczeni z Toronto są zafascynowani siemieniem

Zaprezentowane na Sympozjum badania i wnioski odbiły się szerokim echem w mediach. W BBC cytowano dr Gossa komentującego rezultaty badań: ” Ośmielają nas, by sądzić, że u tych kobiet zaszła znacząca reakcja biologiczna i zmierzamy w kierunku bardziej rozstrzygających dowodów na to, że siemie lniane może zapobiegać rakowi piersi. Nasze wyniki są ekscytujące, ponieważ po raz pierwszy zademonstrowano takie zmiany w raku piersi pod wpływem składnika pokarmowego„.   (źródło: news.bbc.co.uk)

Zgodnie z medialnymi deklaracjami naukowcy z Toronto University prowadzili dalsze eksperymenty nad wpływem siemienia lnianego na raka piersi. W 2007 roku opublikowali wyniki kolejnych badań z babeczkami z siemienia lnianego w roli głównej [3]. Tym razem badaniu poddano 32 kobiety po menopauzie, ze zdiagnozowanymi guzami nowotworowymi.

  • 19 kobietom podawano babeczki zawierające mielone siemię lniane (25g siemienia dziennie).
  • Grupa kontrolna (13 kobiet) otrzymywała babeczkę – placebo.

Eksperymentalna kuracja trwała 39 dni w grupie kontrolnej,  a w grupie spożywającej siemię – 32 dni. Następnie guzy wycięto i poddano badaniom.

Badania wykazały, że u kobiet spożywających siemię lniane nastąpiły bardzo znaczące, korzystne zmiany w następujących wskaźnikach oceniających rozwoju nowotworów:

  • wskaźnik wzrostu nowotworów Ki-67 zmalał o 34,2 %,
  • onkoproteina C-ERB B2 zmalała o 71%
  • apoptoza wzrosła o 30.7%.

U kobiet przyjmujących placebo takiego efektu nie zaobserwowano. Tym razem naukowcy odważnie napisali w konkluzji badania: „Spożywcze siemię lnianie ma potencjał hamowania rozwoju guza u pacjentek z rakiem piersi”.

W tym samym roku (2007), ci sami badacze przeprowadzili 2 badania porównawcze siemienia lnianego i Tamoxifenu – chemioterapeutyku stosowanego w leczeniu raka piersi. Pierwsze badanie było krótkoterminowe.[4] Eksperymentowi poddano myszki laboratoryjne. Na potrzeby ekspertymentu wycięto im jajniki i grasice oraz wszczepiono guzy piersi typu MCF-7. Myszki podzielono na kilka grup i w każdej grupie zastosowano inne leczenie:

  • I grupa: grupa kontrolna otrzymywała normalną dietę
  • II grupa otrzymywała normalna dietę, przy czym 5% diety stanowiło siemię lniane
  • III grupa w ramach normalnej dietę, przy czym 10% diety stanowiło siemię lniane
  • IV grupa otrzymywała normalną dietę bez siemienia oraz tamoxifen w ilości 5mg
  • V grupa otrzymywała normalną dietę wzbogaconą 5% siemienia oraz tamoxifen w ilości 5mg
  • VI grupa otrzymywała normalną dietę wzbogaconą 10% siemienia oraz tamoxifen w ilości 5mg

Po 8 tygodniach porównano wyniki. W porównaniu z grupą kontrolną, w II grupie (5% siem.) rozwój guza zahamowany został o 26%, a w III grupie (10% siem.) – o 38%. W grupie IV, w której podawano wyłącznie tamoxifen uzyskano wynik podobny do grupy III , w której stosowano tylko siemię lniane! Najsilniejsze działanie hamujące rozrost guza zaobserwowano w V grupie (5% siem. +tamox. 5mg) – o 48% i w VI grupie (10% siem. +tamox. 5mg) – o 43%.

Naukowcy skonkludowali, że siemię lniane nie tylko zahamowało rozrost guza MCF-7 samodzielnie, ale i zwiększyło działanie lecznicze chemioterapeutyku!

Drugie badanie wykonane jako długoterminowe [5], przyniosło daleko bardziej zaskakujące efekty! I tym razem eksperymentowano na tak samo, jak uprzednio przygotowanych myszkach. Badanie trwało 16 tygodni.

Myszki podzielono na identyczne grupy, jak w poprzednim badaniu krótkoterminowym:

  • I grupa: grupa kontrolna otrzymywała normalną dietę
  • II grupa otrzymywała normalna dietę, przy czym 5% diety stanowiło siemię lniane
  • III grupa w ramach normalnej dietę, przy czym 10% diety stanowiło siemię lniane
  • IV grupa otrzymywała normalną dietę bez siemienia oraz tamoxifen w ilości 5mg
  • V grupa otrzymywała normalną dietę wzbogaconą 5% siemienia oraz tamoxifen w ilości 5mg
  • VI grupa otrzymywała normalną dietę wzbogaconą 10% siemienia oraz tamoxifen w ilości 5mg

Po 16 tygodniach porównano wyniki. W porównaniu z grupą kontrolną, w II grupie (5% siem.) i III grupie (10% siem.) uzyskano wyhamowanie guza o 90%! W grupie IV, w której podawano wyłącznie tamoxifen początkowo – w czasie cotygodniowych badań – uzyskano wyraźne zahamowanie rozwoju guza, po czym – ok. 8 tygodnia  -guz zaczął się rozrastać, tak, że w chwili zakończenia badania uzyskano jedynie 6% spadek masy guza!  W V  grupie (5% siem. +tamox. 5mg) uzyskano podobny wynik. W VI grupie (10% siem. +tamox. 5mg) zaobserwowano, że siemię poprawiło wynik tamoxifenu i dzięki temu uzyskano w tej grupie spadek masy o guza o 55%.

Co ciekawe, w II grupie (5% siem.) i III grupie (10% siem.) odpowiednio 64% i 75% guzów uległo kompletnej regresji. W grupach tych  nie zaobserwowano ani jednego przypadku zwiększenia masy guza! Tymczasem w grupie IV(tamox. 5mg) i V (5% siem. +tamox. 5mg) nie było ani jednego przypadku całkowitego zaniku guza.

Siemię lniane nie tylko okazało się bardzo bezpiecznym środkiem – przez cały czas trwania badania wykazało stałe działanie hamujące rozwój nowotwora, ale dodatkowo poprawiło wyniki działania chemioterapeutyku.

Olej lniany też hamuje raka piersi

Najnowsze badanie przeprowadzone w Toronto w tym roku (2010) [6] to eksperyment z olejem z siemienia lnianego. Jak napisano w streszczeniu badania: ” Olej lniany, bogaty w kwasy tłuszczowe Omega-3 jest powszechnie spożywany przez pacjentki z rakiem piersi z powodu możliwego działania antynowotworowego”. Naukowcy chcieli zatem sprawdzić, czy spożywanie przez pacjentki oleju lnianego w czasie prowadzenia konwencjonalnej chemioterapii wpływa korzystnie, czy też niekorzystnie na prowadzone w szpitalu leczenie. Doświadczenie, ze względów bezpieczeństwa także przeprowadzono na myszach. Pozbawione grasicy myszy, ze wszczepionymi guzami piersi typu HER2 dodatni podzielono na trzy grupy:

  • pierwszej grupie podawano olej lniany (8% diety) wraz z chemioterapeutykiem o nazwie Trastuzumab w dawce 5 mg/kg masy ciała,
  • drugiej grupie podawano olej lniany (8% diety) oraz Trastuzumab w dawce 2,5 mg/kg masy ciała,
  • trzeciej grupie podawano tylko Trastuzumab w dawce 5 mg/kg masy ciała,
  • czwartej grupie podawano tylko Trastuzumab w dawce 2,5 mg/kg masy ciała,
  • piatej grupie (tzw. kontrolnej) nie podawano ani oleju lnianego, ani chemioterapeutyku.

Po 4 tygodniach terapii okazało się, że:

  • w pierwszej grupie (olej+tras 5) , guzy zmniejszyły się o 84%
  • w drugiej grupie (olej+tras 2,5), guzy zmniejszyły się o 89%
  • w trzeciej grupie (tras 5), guzy zmniejszyły się o 75%
  • w czwartej grupie (tras 2,5) guzy nie zmieniły się,
  • w piątej grupie (placebo) guzy powiekszyły się znacznie, bo aż o 187 %

Połączenie chemioterapeutyku w dawce 2,5 mg/kg  z olejem lnianym spowodowało znaczące osłabienie rozwoju guza oraz wzrost apoptozy w porównaniu z zastosowaniem samego chemioterapeutyku w tej dawce. Na przykładzie tego badania widać, jak mało naukowcy ośmielają się dowiedzieć… Wystarczyło przecież dołożyć jeszcze jedną grupę: szóstą, która otrzymywałaby wyłącznie olej lniany, aby móc wyprowadzić bardziej klarowne wnioski… Bo na chłopski rozum biorąc, z badania wynika, że większa dawka chemioterapeutyku mogła „zepsuć” pozytywne działanie oleju lnianego… Czekamy na kolejne badanie, tym razem długoterminowe, które może tak, jak w przypadku tamoxifenu rozwieje wątpliwości.

Jak wytlumaczyć działanie lecznicze siemienia

W badaniach z babeczkami, obserwowano podwyższoną obecność lignanów i kwasów Omega-3 w moczu u tych pacjentek, które przyjmowały siemię. Potwierdza to zatem skuteczność „ciasteczkowej” suplementacji.  To właśnie tym 2 składnikom przypisuje się efekt leczniczy w przeprowadzonych badaniach.

Siemię lniane jest najbogatszym źródłem roślinnych lignanów. Badacze przypuszczają, że czynnikem, który najsilniej zadziałał antyrakowo jest lignan  znany jako dwuglukozyd sekoizolariciresolu (SDG) – ang. secoisolariciresinol diglucoside. Działanie SDG dotyczy gospodarki estrogenowej. Po spożyciu związek ten ulega rozkładowi przez florę bakteryjną, w wyniku czego tworzy fitoestrogeny: enterolakton i enterodiol. O antyestrogenowym działaniu SDG świadczy m.in zauważone przez naukowców ustąpienie u badanych kobiet bóli piersi związanych z cyklem menstruacyjnym (mastalgia cykliczna).

Zawarte w siemieniu kwasy Omega-3, ze względu na obróbkę termiczną ciastek, na pewno w większej części uległy utlenieniu, jednak mimo to były stwierdzane w badaniu moczu. Mogły zatem mieć swój udział w osiągnięciu cytowanych wyników w badaniach z babeczkami. Niewątpliwie jednak kluczową rolę odegrały w badaniach, w których zastosowano olej lniany.

Przepisy do wykorzystania

W cytowanych badaniach klinicznych, prowadzonych w Princess Margaret Hospital w Toronto: korzystano z następującego przepisu:

  • babeczki z siemieniem lnianym

Wymieszać:

5/8 filiżanki mąki
3/4 filiżanki zmielonego siemienia
3/8 filiżanki brązowego cukru
1/2 łyżki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki cynamonu
1 1/2 filiżanki chudego mleka

Wymieszać wszystkie składniki, aż do ich całkowitego połączenia. Ciasto wyłożyć do foremek na babeczki (przepis wystarcza na 7 babeczek) . Piec 30 minut w temperaturze 175°C.

Aby zmaksymalizować antynowotworowe działanie siemienia lnianego polecam jednak przyjmowanie go w postaci surowej, najlepiej wg przepisu dr Budwig na śniadaniowe musli lub w postaci zmieszanej z sokiem z papai.  Bo skoro ciasteczko potrafi działać tak silnie, jak demonstrują to badania, to całościowa dieta, skomponowana w oparciu o siemię i inne poznane antynowotworowe składniki może przynieść jeszcze skuteczniejsze efekty.

  • Musli wg Dr Budwig

Do miseczki-salaterki wsypać 3 łyżki stołowe siemienia lnianego, zmielonego na świeżo, w młynku do kawy. Na siemię nałożyć drobno pokrojonego w plasterki banana lub utarte na tarce jabłko. Na owoce nałożyć filiżankę jogurtu naturalnego oraz łyżeczkę miodu. Zjeść natychmiast po przygotowaniu. Jogurt można zastąpić pastą z diety dr Budwig. Więcej przepisów na musli z siemienia lnianego. Zobacz jak przyjmować siemię z sokiem z papai.

Na pewno nie zaszkodzi…

Wyniki badań jednoznacznie wskazują, iż spożycie siemienia i oleju lnianego jest bezpieczne, spowalnia rozwój nowotworów piersi, a także stanowi ważne działanie profilaktyczne. Mimo, że przez ostatnie 10 lat wykonano kilkanaście badań naukowych wykazujących lecznicze działanie siemienia lnianego na raka piersi u kobiet, onkologia nie korzysta z tego skarbu na codzień. W dalszym ciągu aplikuje się pacjentkom nieobojętne dla zdrowia chemioterapeutyki, w tym i takie, jak Tamoxifen, które w długoterminowych badaniach okazują się nie zawsze  skuteczne. Niestety onkolodzy nie mogą ordynować ani siemienia, ani oleju lnianego, bo nie ma stosownych procedur…  Chore panie muszą zatem same ocenić, czy warto wspierać się alternatywnie. Mam nadzieję, że przytoczone przez mnie badania przekonują, że warto!

Literatura

[1] Thompson LU, Li T, Chen J, Goss PE., „Biological Effects of Dietary Flaxseed in Patients with Breast Cancer”.  Princess Margaret Hospital, University of Toronto, ON, Canada;Breast Cancer Research and Treatment v.64, No. 1, 2000

[2] Goss PE, Li T, Theriault M, Pinto S, Thompson L. „Effects of Dietary Flaxseed in Women with Cyclical Mastalgia.”, Princess Margaret Hospital, University of Toronto, ON, Canada;Breast Cancer Research and Treatment v.64, No. 1, 2000

[3] Thompson LU, Chen JM, Li T, Strasser-Weippl K, Goss PE., „Dietary flaxseed alters tumor biological markers in postmenopausal breast cancer.”, Department of Nutritional Sciences, Princess Margaret Hospital, University of Toronto, Toronto, Ontario, Canada; Clin Cancer Res. 2005 May 15;11(10):3828-35.

[4] Saggar JK, Chen J, Corey P, Thompson LU. „Dietary flaxseed lignan or oil combined with tamoxifen treatment affects MCF-7 tumor growth through estrogen receptor- and growth factor-signaling pathways.” Department of Nutritional Sciences, Faculty of Medicine, University of Toronto, Toronto, ON, Canada.Mol Nutr Food Res. 2010 Mar;54(3):415-25.

[5]Jianmin Chen, Krista A. Power, Jaskaren Mann, Astor Cheng, and Lilian U. Thompson, „Dietary flaxseed interaction with tamoxifen induced tumor regression in athymic mice with MCF-7 xenografts by downregulating the expression of estrogen related gene products and signal transduction pathways.”, NUTRITION AND CANCER, 58(2), 162?170

[6] Mason JK, Chen J, Thompson LU.”Flaxseed oil-trastuzumab interaction in breast cancer.” Department of Nutritional Sciences, Faculty of Medicine, University of Toronto, Toronto, ON, Canada.Food Chem Toxicol. 2010 Aug-Sep;48(8-9):2223-6. Epub 2010 May 24.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Badania naukowe a dieta dr Budwig, Nowotwory, O składnikach diety dr Budwig, tłuszcze są ważne i ważniejsze czyli Omega-3-6-9 i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Antynowotworowe działanie siemienia lnianego – cz. 2 rak piersi

  1. Ola pisze:

    Primanatura pl ! Kocham Was za to, że pomagacie ludziom leczyć się naturalnie, a nie toksycznie, truciznami, które zatrują, osłabią organizm i nowotwór rozsieje się po całym organizmie.
    Ja mam zdiagnozowany rak piersi. Guz jest bardzo duży. Kiedy lekarz powiedzial mi, że muszą mi dać chemię bardzo agresywną, bo guz jest bardzo agresywny, zrezygnowałam z leczenia konwencjonalnego. Napisałam oświadczenie o rezygnacji. Za usunięcie całej piersi i węzłów chłonnych też podziękowałam.
    Wdrożyłam terapię dra Gersona, jem pestki z moreli (po 20 sztuk ), ale już nie mogę. Zastosowałam metodę NIA dra Askhara. Jako jedyny tłuszcz- olej lniany dr. Budwig.
    Czuję się coraz lepiej. Nikt z moich znajomych i bliskich nie przeżył chemii. Powiedziałam to onkologom i nawet nie zdziwili się.
    Mój szwagier w 2009 r. naturalnymi sposobami wyleczył nowotwór złośliwy, chłoniak w gardle metodami naturalnymi.
    Teraz wspomogę się jeszcze siemieniem lnianym.
    Trzymajcie za mnie kciuki. Pozdrawiam Was, Ola.

    • Małgosia pisze:

      Pamiętaj jeszcze o dobrej wodzie, jak mieszkasz w mieście i masz kiepską wodę w kranie kup jonizator wody. Dużo ruchu na świeżym powietrzu min 2h dziennie o tej porze roku. Do tego suplementacja jest niezbędna (najprościej zdaj się na suplementy Dr. Ratha) Pamiętaj, że nowotwory piersi mają zwykle podłoże emocjonalne, rozejżyj się za psychoonkologiem, albo może masz w mieście ośrodek Simontonów ( http://www.simonton.pl ). Duzo czytaj polecam autorów:
      David Servan-Schreibera, Aleksander Lowen, Ian Gawler, Carl Simonton, jak będziesz zainteresowana to daj znać podam jeszcze kilka pozycji.
      Pomyśl o ćwiczeniach relaksacyjnych, może spróbuj medytacji.
      Jak jesteś na terapii Gersona pamiętaj koniecznie o lewatywach są niezbędne i oczywiście przeczytaj koniecznie jego książkę.
      Jestem przekonana , że podjęłaś właściwą decyzję o leczeniu.
      Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia

    • Ania pisze:

      Podziwiam odwagę ja jestem po mastektomi chemii i radioterapii na razie nic się nie dzieje ale jestem pod wielkim wrażeniem terapii jerzego zięby polecam na internecie są jego wykłady.Jak się pani czuje

  2. Ewa pisze:

    polecam książkę:”antyrak”;dr Dawid Servan- Schreiber, u którego wykryto raka opisuje naturalne metody lecznicze przyczyniające się do zapobiegania nowotworom.Kupiłam przez internet.

  3. Magda pisze:

    strasznie zajarałam się tą dietą, uwierzyłam, że będzie ratunkiem dla mojej mamy, która ma przerzuty rozsiane do kości (nowotwór pierwotny piersi)… niestety z tego co czytam, sukces jest możliwy w walce z nowotworem hormonozależnym;/ rak mojej mamy nie reaguje na podawanie tabl. hormonalnych… a szkoda. Ale z diety i tak nie zrezygnuję, w końcu mama musi jeszcze w coś wierzyć, skoro lekarze już nie próbują nawet pomagać

  4. Krystyna pisze:

    Proszę o poradę kogoś,kto próbował piec babeczki z siemienia według podanego wyżej.Moje nie bardzo chcą się udać,ciasto jest zbyt rzadkie,mimo to pyszne.Musli i pastę już stosujemy z mężem i „zarażamy” dietą dr Budwig wszystkich,którzy chcą słuchać naszych rad.

  5. utopiec pisze:

    Wszystkim Tworczyniom i Tworcom tej strony dziekuje za
    wstawienie tych informacji do internetu. I za kawal profesjonalnej roboty pomagajacej nam wszystkim.

  6. MIKA pisze:

    WIELE OFICJALNYCH ZRODEŁ PRZESTRZEGA PRZED SPOZYWANIEM SIEMIENIA LNIANEGO SAMEMU NA ŚWIEŻO BEZ ODPOWIEDNICH DODATKÓW.PONOĆ JEST TOKSYCZNE , JEST NAPISANE WIECEJ O TYM W TYM ARTYKULE.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *